1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. 6 planerów, które pomogą ci ogarnąć życiowy chaos. Będą idealne na jesień

6 planerów, które pomogą ci ogarnąć życiowy chaos. Będą idealne na jesień

(Fot. Leonardo De La Cuesta/Getty Images)
(Fot. Leonardo De La Cuesta/Getty Images)
Pierwszy tydzień września już za nami. Czujesz ekscytację z powodu nadchodzącej jesieni czy raczej lęk przed natłokiem związanych z nią obowiązków? Jeśli to drugie – przychodzimy z pomocą. Wybrałam sześć planerów, które pomogą ci uporządkować powakacyjny chaos i wejść w nową porę roku ze świeżą energią i chęcią do działania. Bo skuteczne działanie zaczyna się od dobrego planu!

Kto powiedział, że planer trzeba kupić na początku roku?

Lato powoli dobiega końca, ale nie wszyscy czują z tego powodu rozżalenie. I nie myślę tylko o tych, którzy już aktywowali „mood jesieniary”, lecz także o tych, którzy poczuli „efekt świeżego startu”. Ekonomiści behawioralni nazwali tak wzorzec zachowania, który odnosi się do zasady, że „nowe nawyki najłatwiej wdrożyć nam w naturalnych punktach przejściowych”*, takich jak urodziny, pierwszy dzień miesiąca czy nadejście nowej pory roku. To dlatego, choć dawno już ukończyliśmy szkołę, z nadejściem września zaczynamy czuć ekscytację i większe poczucie zorganizowania – chętniej wyznaczamy nowe cele i planujemy, jak je osiągnąć. Wrzesień stał się poniekąd „nowym styczniem”, a pierwszy dzień tego miesiąca dla wielu osób oznacza koniec z wymówkami i prokrastynacją – pora na pozytywne zmiany i działanie z nową energią.

Ale – jak wiadomo – we wszystkim trzeba zachować zdrowy rozsądek. Grunt to gotowość do zmian i konsekwentne działanie – krok po kroku, w miarę naszych zasobów i możliwości. Chodzi nam bowiem o utrzymanie motywacji, a nie szybkie wypalenie.

W organizacji czasu najlepiej zaś sprawdzają się takie narzędzia jak kalendarze czy planery. Te drugie – oprócz zaznaczania dat i wydarzeń – umożliwiają szczegółowe rozpisywanie zadań i celów. Występują w wersji datowanej i niedatowanej, w której sama wpisujesz daty. To duża zaleta, bo możesz decydować, które dni chcesz zapisywać, dzięki czemu żadna strona się nie zmarnuje, jeśli nie będziesz planować regularnie. No i nie musisz czekać do nowego roku, by zacząć w nich notować. Jeszcze jeden bonus? Dostępne na rynku planery oferują teraz znacznie więcej niż tylko miejsce na rozplanowanie dnia, tygodnia czy miesiąca. Jeśli szukasz idealnego planer, zobacz sześć wybranych przeze mnie propozycji. Mam nadzieję, że któraś cię zainspiruje i sprawi, że planowanie stanie się dla ciebie przyjemnością. I pamiętaj – nie musisz w nim pisać perfekcyjnie ani codziennie, żeby się liczyło. To planer ma być dla ciebie, nie ty dla niego.

Czytaj także: 7 wskazówek, jak wejść miękko w nadchodzącą jesień

Planery, które pomogą ci wejść w nadchodzącą jesień

Bezplaner, Tu Okuniewska

„Kalendarz dla osób średnio rozgarniętych i średnio zmotywowanych” – tak o swoim Bezplanerze pisze Joanna Okuniewska. I trzeba przyznać, że trafia tym do swojej publiczności, bo jej (bez)planery rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Tematem trzeciej edycji Bezplanera są zmysły. Okuniewska jednak trochę je rozszerza – w jej wydaniu będzie ich aż 13. Poza przestrzenią na planowanie znajdziesz tu m.in. ćwiczenia kreatywne, listy do uzupełniania i propozycje aktywności do umilania życia, a także zestaw naklejek i trzy awaryjne pocztówki. „Do notowania, rysowania, wyglądania”. PS Bezplaner jest już dostępny w przedsprzedaży w cenie 119,90 zł. Cena regularna: 129,99 zł.

Planer Jaśnie Plan, Paper Concept

Na ten planer zwróciłam uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, bo mam słabość do minimalistycznych okładek, a te dostępne są w przepięknych pastelowych kolorach (do tego są płócienne!). Po drugie zaś – bo planer ten, oprócz ułatwienia nam codziennej organizacji, ma nam pomóc znaleźć czas na to, co ważne, oraz uważniej i radośniej patrzeć na świat. A to po prostu do mnie przemawia. Poza miejscem na planowanie, notatki i refleksje dostajemy więc także m.in. przewodnik wprowadzający w świat celów, dobrych nawyków i psychologii pozytywnej, dziennik nawyków, praktykę wdzięczności czy mapę marzeń. Ja jestem na tak. Cena: 149 zł.

Lady Planer, Lady Planer

Za pomysłem Lady Planera stoi Martyna Godlewska, która nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego planera, więc… postanowiła zrobić go sobie sama. I to był strzał w dziesiątkę. Dlaczego warto wziąć go pod uwagę? Bo możesz go skomponować krok po kroku, tak jak chcesz. Wybierasz rozmiar (w końcu możesz mieć planer, który zmieści ci się w torebce!), tworzysz własną okładkę (możesz też wybrać spośród 12 propozycji), dodajesz metalowe narożniki (srebrne, złote lub czarne) i kieszonki na dokumenty, personalizujesz stronę tytułową, wybierasz miesiąc rozpoczęcia, układ dni (spośród pięciu wersji) i moduły dodatkowe (np. cele na ten tydzień, jadłospis tygodniowy czy książki do przeczytania). Standardowo planer jest datowany, ale na twoją prośbę bez problemu zostanie przygotowana wersja bez dat z miejscem do ich wpisywania. Cena: 150 zł.

Personalizowany Planer Niedatowany, OgarniamSię

Kolejny planer, który pozwala planować we własnym rytmie i nie narzuca presji, że każda strona musi zostać zapisana, bo inaczej się zmarnuje, to Personalizowany Planer Niedatowany od OgarniamSię. Oferuje układy tygodniowe lub dzienne i dostępny jest w siedmiu kolorowych okładkach (dwie są z ekoskóry i ze złoceniami). W środku znajdziesz plany tygodniowe, dwa rodzaje planera rocznego, planer miesięczny oraz 10 dodatkowych kartek na notatki. To, co mi się szczególnie podoba, to możliwość dobrania dodatków, takich jak planer finansów, planer posiłków, mól książkowy, włosomaniaczka, nauka języka czy planer ciąży i noworodka – każdemu według potrzeb. Cena: od 59,90 zł.

Planner Produktywności, Make It Easy

Planner Produktywności brzmi jak narzędzie idealne dla osób, które potrzebują porządnej dawki motywacji, by się zorganizować. Minimalistyczna twarda okładka dostępna w różnych kolorach (mój faworyt to zdecydowanie przykuwający uwagę burgund) kryje w sobie zarówno praktyczne tipy dotyczące wartościowego planowania, jak i konkretne narzędzia, które je ułatwiają. Planer pomaga wydzielać priorytety, śledzić postępy, doceniać drobne sukcesy, a do tego ocenić, co działa, a co wymaga poprawy. Jest tu miejsce zarówno na drobiazgowe plany (dzienne, tygodniowe i miesięczne), jak i spontaniczne notatki, listy zakupów czy kontrolę nad nawykami i urlopem. Haczyk? Planer wystarcza na 6 miesięcy codziennego planowania. Cena: 109 zł.

Planner Niedatowany Klasyk, Papierniczeni

To propozycja dla tych, którzy szukają klasycznego niedatowanego planera – bez „wymyślnych” dodatków. Wewnątrz znajdują się jedynie: układ roczny, rozkładówki miesięczne i tygodniowe oraz strony w kropki na notatki. Tylko tyle i aż tyle. Planer dostępny jest w 10 stonowanych kolorach (mi najbardziej przypadł do gustu odcień toffi) i pomniejszonym formacie A5. Jego twórcy zwracają szczególną uwagę na papier – ma gramaturę 100 gsm, odcień naturalnej, ciepłej bieli i jest przyjemnie gładki. Jeśli lubisz prostotę i funkcjonalność, będzie to strzał w dziesiątkę. Cena: 109 zł.

A jeśli jednak szukasz kalendarza, i to najlepiej w wersji kieszonkowej, koniecznie upoluj najnowsze „Zwierciadło” z kalendarzykiem (10 okładek do wyboru).

* „Dlaczego wraz z nadejściem jesieni bardziej nam się chce”, swresearch.pl [dostęp: 9.09.2025]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE