Czy zmiana pracy jest rzeczywiście tak prosta jak twierdzą niektórzy?

fot.123rf

We wszystkich niemal ogłoszeniach o pracę wymagane jest zwykle min. 2-letnie doświadczenie na danym stanowisku. Jak należy więc zabrać się do zmiany zawodu, gdy nie widzimy już dla siebie innych możliwości? Bo można tutaj odnieść wrażenie, że to, do czego rynek zachęca, ma się często nijak do tego, co oferuje.

Najłatwiej zacząć od stażu lub praktyki, nawet bezpłatnej, o ile oczywiście możemy sobie ma to pozwolić. Wiele firm potrzebuje wsparcia w okresie wzmożonej pracy i chętnie przyjmuje tzw. osoby do przyuczenia. Podczas takiego stażu oczywiście trzeba dać z siebie wszystko i pokazać się z jak najlepszej strony, jak najszybciej się uczyć i obserwować. Zazwyczaj pracodawca, który zainwestuje swój czas w nasze przeszkolenie, po zakończeniu praktyk złoży nam ofertę stałego zatrudnienia.

Gdy takie rozwiązanie nie wchodzi w grę, chociażby ze względów finansowych, spróbujmy zdobyć potrzebne umiejętności w obecnej pracy. Jeżeli na przykład jesteśmy księgową, a myślimy o rozwoju w kierunku marketingu, zaoferujmy koleżance z sąsiedniego działu pomoc w wykonaniu dowolnego zadania. Warto także zasygnalizować szefowi, że jesteśmy otwarci na podjęcie dodatkowych wyzwań w innym niż dotychczas obszarze. Nawet jeśli nie zmieni się nasze stanowisko, w CV będziemy mogli już wpisać dodatkowe zadanie, za jakie byliśmy odpowiedzialni, a przede wszystkim nauczymy się czegoś nowego.

Warto pozyskiwać dodatkowe kompetencje także w czasie wolnym, na przykład podczas studiów podyplomowych. Kopalnią wiedzy jest także Internet. Czytajmy blogi z branży, która nas interesuje, obserwujmy strony na Facebooku o danej tematyce, dołączmy do grup w mediach społecznościowych – jest to świetne i przede wszystkim bezpłatne źródło informacji. Wiele informacji od praktyków można pozyskać również podczas konferencji. W przerwach takich eventów warto porozmawiać z osobami, które wykonują interesujące nas zajęcie i zapytać o to, jaka była ich ścieżka kariery. Można zaoferować im także wsparcie w prowadzonych projektach w ramach wolontariatu.

A czy możliwa jest zmiana bez obniżenia standardów życia? Przecież osoba, która zdobyła w jakiejś branży doświadczenie i stanowisko, decydując się na nowy zawód musi raczej zaczynać swoją przygodę z niższego szczebla.

Są branże, w których doświadczenie w dokładnie tym samym zawodzie nie jest wymagane. Na przykład w agencjach rekrutacyjnych, nawet na stanowiska managerskie przyjmowane są osoby, które po prostu znają dobrze dowolną branżę. Przykładowo jeśli ktoś był prawnikiem, teraz może rekrutować osoby z kategorii legal. Takie firmy wychodzą z założenia, że samej rekrutacji można nauczyć się dość szybko, a zdobycie kontaktów i poznanie zagadnień prawnych jest dużo trudniejsze i czasochłonne. Podobnie jest w sprzedaży – jeśli np. byliśmy pośrednikiem nieruchomości, możemy zająć się sprzedażą ogłoszeń lub systemów informatycznych dla biur nieruchomości, ponieważ wiemy od podszewki, jakie są potrzeby branży. Z kolei w branży IT, w której brakuje wykwalifikowanych pracowników na stanowiska liderskie często zatrudniane są osoby, które nie miały wcześniej styczności z programowaniem, ale zarządzały projektami w innych branżach. Takich przykładów jest więcej. Najłatwiej znaleźć takie oferty wpisując w pasku wyszukiwania dowolnego portalu z ogłoszeniami o pracę frazę „nie wymagamy doświadczenia”. W momencie pisania tego artykułu na portalu pracuj.pl jest ponad 800 takich ofert z całej Polski.

Ostatnia sprawa dotyczy zawodów, które ileś lat temu były naprawdę cenione i dobrze płatne (np. dziennikarze radiowi), a teraz należą do najsłabiej opłacanych. Jaką radę miałaby Pani dla takich osób (które lubią swoją pracę, a jednocześnie nie są w stanie utrzymać się z niej na odpowiednim poziomie)?

Żyjemy w czasach, w których kluczowymi umiejętnościami są: otwartość na nową wiedzę i elastyczność. Scenariusze karier zawodowych naszych rodziców to już przeszłość – praca w jednym zawodzie, w jednej firmie, no może w dwóch, to teraz rzadkość. Warto wiedzieć, jakie posiadamy kompetencje i jakie są zawody na rynku pracy, w których te umiejętności będą cenione. Jeśli pracowaliśmy w zawodzie dziennikarza radiowego to zapewne posługujemy się piękną polszczyzną, mamy dobrze ustawiony, radiowy głos, redagowanie informacji mamy opanowane do perfekcji. Gdzie możemy znaleźć nową/ dodatkową pracę? Możemy sprawdzić dubbing filmowy czy pracę przy nagrywaniu aktualnie tak popularnych audiobooków. Wszystkie oferty związane z obsługą klienta mogą być także atrakcyjne, ponieważ umiejętność komunikacji i ładnego wysławiania się są wysoko cenione przez pracodawców. Można także pomyśleć o stworzeniu warsztatów dla początkujących dziennikarzy czy stworzeniu własnego bloga z podcastami na temat, w którym się specjalizujemy, np. rynku pracy. Możliwości jest naprawdę dużo, tylko warto otworzyć się na nowe i podjąć wyzwanie.

zdjęcia biznesowe i fotografia korporacyjna

Natalia Bogdan – założycielka, właścicielka i Prezes Zarządu międzynarodowej agencji rekrutacyjnej Jobhouse. Absolwentka Zarządzania Zasobami Ludzkimi i Prawa Pracy na Uniwersytecie Gdańskim oraz Human Resources Management w prestiżowym Instituto Politecnico do Porto. Od kilkunastu lat związana z branżą HR. Swoje doświadczenie zdobywała w USA, Wielkiej Brytanii, Holandii i Portugalii. Obecnie zarządza spółką, która zatrudnia rocznie ponad 3 tysiące pracowników. Ekspert rynku pracy. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego. Zdobywczyni tytułu Bizneswoman Roku 2016 w konkursie organizowanym przez Sukces Pisany Szminką. Pasjonatka zdrowego stylu życia – ukończyła kilkanaście maratonów, półmaratonów i triathlonów, zdobyła też Kilimandżaro.