Czym kierować się przy podejmowaniu decyzji o zmianach zawodowych?

Może warto zacząć od niższego stanowiska, jeśli widzimy, że firma oferuje coś w zamian? To czasem najlepsze rozwiązanie, by wrócić na rynek pracy, który przecież cały czas się zmienia. (fot. iStock)

Restart kariery nie musi oznaczać wywrócenia do góry całego życia, ale warto wykorzystać okazję, by zacząć zarabiać na tym, co nas naprawdę kręci. Czym kierować się przy podejmowaniu decyzji o zmianach zawodowych – pytamy konsultantkę pracy Patrycję Załuską.

Jesteś jedną z tych osób, które w dobrym momencie życia zawodowego postanowiły rzucić karierę w korporacji. Od czego zaczęłaś swój restart?

Od szukania informacji w Internecie i sprawdzania różnych ofert pracy. Zwracałam uwagę na działalność kobiet, spisywałam na kartce to, co przykuwało moją uwagę lub w jakiś sposób mnie wewnętrznie poruszało. Znajoma zaproponowała mi zorganizowanie warsztatów finansowych w jednym z klubów dla mam. Nawet nie wiedziałam, że takie kluby istnieją! Ostatecznie tego warsztatu nie zorganizowałam, ale wspólnie z nowo poznana fundacją uruchomiłam kolejny klub. To był sukces, okazało się, że umiem naprawdę nieźle organizować takie rzeczy. Zobaczyłam, że poza pracą na etacie jest ogromny zawodowy świat. Dostałam się na szkolenie dla kobiet chcących działać w sektorze pozarządowym, potem wzięłam udział w programie dla przyszłych przedsiębiorców i w kilku innych…

Podczas jednych warsztatów kazano nam obrysować dłonie na kartce i na każdym palcu zapisać swoje mocne strony. Wszyscy wokół pisali, a ja myślałam, że się rozpłacze, nie miałam pojęcia, czy mam jakieś mocne strony, nie wiedziałam, czy jestem w czymkolwiek dobra. To był ważny moment i jest ważny przy każdym restarcie. Bo żeby zmienić prace czy zawód, musisz wiedzieć nie tylko, po co chcesz to zrobić i czego szukasz, ale też kim jesteś i co potrafisz.

Dziś pomagasz tym, którzy znaleźli się na zawodowym rozdrożu. Pewnie dzięki własnemu doświadczeniu lepiej rozumiesz osoby, które do ciebie przychodzą…

Moja historia na pewno pomaga w rozmowie, ale mam do czynienia z bardzo różnymi sytuacjami życiowymi. Czasem ktoś nie wie, co ma zrobić, bo został nagle zwolniony z pracy, ale też pilnie potrzebuje pieniędzy, więc zanim zajmiemy się konkretnym restartem, musimy znaleźć rozwiązanie „na już”. Czasem trzeba spojrzeć wstecz i zobaczyć, jakie zachowania, umiejętności czy cechy charakteru pomogły nam w sytuacjach kryzysowych w przeszłości, i wykorzystać to doświadczenie. Wciąż myślimy, że upadek to porażka, przegrana, ale to właśnie dzięki porażkom się uczymy. Trzeba z góry założyć, że spotka nas mnóstwo potknięć. Ważne, żeby je szybko zidentyfikować i wyciągnąć lekcję, a potem iść dalej, zamiast pogrążać się w negatywnych emocjach, bo to nam nie pomoże.

Jakie są najważniejsze niepokoje twoich klientek?

Myśl, że już nic nie znaczą na rynku, nic nie potrafią. Boją się powrotu do pracy po urlopie wychowawczym czy dłuższym poszukiwaniu pracy. Niektóre mają kilkunastoletnie doświadczenie na stanowisku menadżera, ale odeszła z pracy np. z powodu mobbingu czy wypalenia zawodowego. W wielu przypadkach są na zwolnieniu lekarskim, nie chcą wracać do pracy. Zdarza się, że otoczenie postrzega takie osoby jako przegrane, a one mają za sobą traumatyczne doświadczenia.

Obok niepokojów są także nasze oczekiwania albo presja społeczna. Wrócić do pracy na gorsze stanowisko? To trudna decyzja, bo co powie rodzina albo znajomi…

To prawda, ludzie boją się wykonać krok w tył, choć czasem to najlepsze rozwiązanie, by wrócić na rynek pracy, który przecież cały czas się zmienia. Może więc warto zacząć od niższego stanowiska, jeśli widzimy, że firma prężnie działa i stwarza warunki do rozwoju? Albo pozwala na elastyczny czas pracy. Czasem też warto wziąć to, co oferuje pracodawca, i będąc już zatrudnionym, gdy nie musimy martwić się o finanse, nadal szukać, pytać, rozglądać się. Wówczas startujemy z zupełnie innego pułapu. Poza tym powrót do pracy po przerwie to wejście w inny rytm dnia, działania, przyzwyczajenie się do innego dysponowania czasem. To cenna nauka, ale jej przyswojenie wymaga czasu.

W książce „Restart” proponujesz, by zastanowić się nad tym, co nas kręci, bo może skoro restart, to na całego.

Mamy różne marzenia. Czasem dochodzimy do wniosku, że nie chcemy wracać do korporacji, tylko założyć własną kawiarnię czy klubik dla mam. Ale restart wcale nie musi oznaczać odejścia z etatu i założenia biznesu. Może dotyczyć zmiany zawodu lub po prostu nieznacznej modyfikacji rzeczywistości, w której żyjemy.

Są osoby, które za wszelką cenę odwlekają powrót do pracy, bojąc się konfrontacji z pracową rzeczywistością.

Zaliczają kolejne warsztaty, kursy, nie przekładając zdobytej wiedzy na praktykę, na działanie. Trzeba o tym pamiętać, że jeśli szukamy pracy, mądrym działaniem jest doszkalanie się, ale także przeglądanie ogłoszeń, robienie listy miejsc, do których chcemy uderzyć, chodzenie na rozmowy o pracę. Trzeba weryfikować wiedzę i używać jej, niech rośnie w praktyce. Czasem już te umiejętności mamy, trzeba je tylko nazwać. Jeśli jesteś matką aktywnie działającą w szkole dzieci, umiesz zorganizować rodziców, negocjować z dyrektorem, zjednać sobie nauczycieli – to tę umiejętność można przenieść na życie zawodowe. Pracując w banku, zajmowałam się pozyskiwaniem klientów. Teraz robię to samo – przekonuję odbiorców do mojej fundacji.

Kiedyś przyszła do mnie matka czwórki dzieci, która chciała zmienić pracę. Czuła, że się nie rozwija. Ale przy domowych obowiązkach nie miała nawet chwili, by rozejrzeć się na rynki czy zająć rozwojem osobistym. Uznałyśmy, że jeszcze trochę zostanie w firmie, z której chciała odejść, bo ma tam dobre warunki pracy. Zmianę zaczęła od tego, że znalazła godzinę tygodniowo na swój rozwój, na zastanowienie się nad sobą. Takie coś procentuje, a czas mija szybko. Warto świadomie podejmować decyzje zawodowe, mając przed sobą perspektywę zmiany rozłożoną w czasie.

Co jest największym wyzwaniem przy resecie?

Strach. Nawet jeśli nazwiemy swoje obawy i lęki, one niekoniecznie mijają. To, co może pomóc, to podzielenie tego „dużego wyzwania” na małe kawałeczki. Jeśli uda ci się zdobyć małą część tego, co zamierzałaś, to już cię to wzmacnia i idziesz dalej w swoim planie, po kolejną część, aż do celu.

 

Patrycja Załuska – coach, konsultantka kariery i małego biznesu, właścicielka marki StartGO! oraz serwisu Polkaprzedsiebiorcza.pl Autorka książki „Restart kariery. Zbuduj swoją przewagę na rynku pracy”