Prezentownik Justyny Sobolewskiej – „Część prezentów kupuję w Wigilię”

Prezentownik Justyny Sobolewskiej - Część prezentów kupuję w Wigilię
Justyna Sobolewska (Fot. Paweł Starzec)

Najbliższym kupuję zazwyczaj zapachy, ładne ubrania. Ale dalsza rodzina i przyjaciele rzeczywiście dostają ode mnie książki. Na jesieni, kiedy wychodzi coś fajnego – nie tylko dobrego literacko, ale i pięknego – od razu zapala mi się lampka: prezent. I notuję w pamięci co dla kogo.

Osobny rozdział to prezenty dla dzieci. Starszy syn składa zamówienia, realizujemy je. Książki, oczywiście, też pod choinką są. I zdarzają się takie, które z punktu wciągają. Na przykład „Nić Ariadny” Jana Bajtlika czy inne wydawane przez Dwie Siostry – tak spektakularne, że syn od razu zaczyna czytać. A dziecko z książką w święta to ładny obrazek.

Nigdy nie daliśmy w prezencie konsoli, ale raz starszy syn dostał od nas wymarzoną grę fabularną na komputer. Robiłam wtedy wywiad z Nathanem Hillem, autorem „Niksów”, które są powieścią o graczach, o życiu w grze. I zapytałam o tę konkretną. Pomyślałam, że poradzę się go jako fachowca od świata gier. Powiedział, że jest w porządku, więc kupiłam z czystym sumieniem.

W moim dzieciństwie, oczywiście, wyglądało to inaczej. Jak dostałam maleńkie lego z Peweksu, to było czyste szczęście. Albo inny cudowny prezent: paczuszka dziesięciu gum do żucia Donald. To nieźle pokazuje, jak zmieniły się czasy. Królem prezentów mojego dzieciństwa, urzeczywistnieniem marzeń był duży szpital z klocków Lego. Wolałabym dostać domek, ale nie wiem, może ich wtedy nie było. A ja i tak byłam szczęśliwa.

Mam zwyczaj, że część prezentów kupuję w dniu Wigilii. Nienawidzę zakupów w tłumie, a tego dnia tłumy znikają. Idę rano do Wola Parku, snuję się po nim prawie sama i spokojnie wybieram coś ładnego. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby to wigilijne kupowanie nie wypaliło. W Wigilię prezenty dostaje cała rodzina, a więc także koty. I zawsze czekamy na północ z nadzieją, że tym razem coś nam powiedzą. Parę razy było blisko.

ZAMÓW

E-WYDANIE

Justyna Sobolewska, krytyczka literacka, dziennikarka (tygodnik „Polityka”). Autorka „Książki o czytaniu” (wyd. Iskry). Zasiada w jury Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” i w kapitule Nagrody Literackiej im. Witolda Gombrowicza.

Nikt tak nie potrafi opowiadać o przyrodzie. Urszula Zajączkowska „Patyki, badyle”, wyd. Marginesy 26,50 zł.

 

Nowy tom wierszy z dziećmi w tle. Justyna Bargielska „Dziecko z darów”, wyd. Znak 30 zł.

 

Kanada bez znieczulenia. Joanna Gierak-Onoszko „27 śmierci Toby’ego Obeda”, wyd. Dowody na Istnienie 29,40 zł.

 

Biografia legendarnego kota literackiego. Tadeusz Konwicki „Iwan Konwicki, z domu Iwaszkiewicz. Biografia”, ilustracje Danuta Konwicka, wyd. Znak 44,99 zł

 

Literatura jako bunt przeciwko śmierci. Elias Canetti „Księga przeciwko śmierci”, wyd. Pogranicze 49 zł.

 

Od tej powieści dobrze zacząć czytanie Tokarczuk. Olga Tokarczuk „Dom dzienny, dom nocny”, Wydawnictwo Literackie 36,47 zł

 

Najśmieszniejsza książka roku. Malcolm XD „Emigracja”, wyd. W.A.B. 26,24 zł.

 

Brawurowe opowiadania autora „Mikrotyków”. Paweł Sołtys „Nieradość”, wyd. Czarne 29,32 zł.

 

Przejmująca powieść o wojnie w Donbasie. Serhij Żadan „Internat”, wyd. Czarne 39,90 zł.
Wicha dla dzieci tak dobry jak dla dorosłych. Marcin Wicha „Wielka księga Klary”, wyd. Mamania 39,92 zł.

 

ZAMÓW

E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>