fbpx

Runy – między ezoteryką a nauką. Czym są i do czego się ich używa?

Runy - energia znaku
Runologia to nauka zajmująca się badaniem i odczytywaniem pisma runicznego. Wielu badaczy zwraca jednak uwagę na ich znaczenie energetyczne. (fot. iStock)

Służyły do pisania, jak chcą naukowcy, ale były też czymś więcej niż alfabetem. Miały moc magiczną. I wielu badaczy uważa, że zachowały ją po dziś dzień.

Trudno dziś ocenić, skąd się wzięły i kiedy zaczęto je stosować. Niektórzy twierdzą, że pojawiły się w umysłach magów i kapłanów jeszcze przed epoką brązu, inni, że znały je już ludy pierwotne. Słowo „runa” odnajdziemy we wszystkich starych dialektach germańskich. W języku gockim oznaczało tajemnicę, sekret, w staroangielskim i staroniemieckim „run” to również szept, rada. W fińskim „runo” to magiczny śpiew. Runy wpisywały się od samego początku w obszar wiedzy tajemnej, były postrzegane jako święta idea.

Przyjmuje się, że alfabety runiczne są związane z kulturą starożytnych ludów Skandynawii. Wykorzystywano je do uzdrawiania, przewidywania przyszłości, przyciągania pomyślnych zdarzeń, poszukiwania wewnętrznej prawdy. Pisano nimi zaklęcia mające chronić przed złymi mocami i zapewniać szczęście. Dziś też służą wielu osobom jako amulety, talizmany.

Z runami związana jest bardzo bogata mitologia. Zgodnie z nią, magiczne znaki zostały darowane ludziom przez boga Odyna, który jako pierwszy zgłębił ich tajemnicę. Objawiając ją ludziom, zapowiedział, że będą im pomocne we wszystkich sprawach. Marek Strzałkowski, terapeuta i autor książek o runach, uważa, że runy reprezentują potężne moce kosmosu. – Przez wieki próbowano odciąć ludziom do nich dostęp, w okresie intensywnej chrystianizacji obowiązywał zakaz używania ich pod karą śmierci – mówi. – Runami posługiwał się Hitler (dość wymienić przywłaszczone przez nazistów Sowilo, Othala czy Eihwaz). Nic dziwnego, że runy długo nie najlepiej się kojarzyły. Wróciły do łask w latach 90., w czasie odrodzenia się ezoteryki. Można je odnaleźć w wielu znakach chrześcijańskich.

Futhark: 24 znaki energetyczne i magnetyczne

Najbardziej popularny alfabet runiczny – futhark starszy – składa się z 24 znaków (plus jednego pustego). Dzieli się go na trzy oktawy. – Pierwsza to tzw. młode runy przypisane okresowi dzieciństwa – tłumaczy Marek Strzałkowski. – Druga ósemka wiąże się z nauką, zdobywaniem doświadczeń. Trzecia to wyższa szkoła rozwoju, kwintesencja mądrości. Każda z run ma własną, specyficzną energię, ale działa w powiązaniu z pozostałymi. Bardziej „zaawansowane” znaki zawierają w sobie te prostsze. Futhark to spójna całość – zauważa Strzałkowski. – Obrazuje poszczególne okresy rozwojowe, duchowe wyzwania, to coś w rodzaju wędrówki mitycznego bohatera.

Runy dzielimy na energetyczne i magnetyczne. Te pierwsze tylko dają energię, drugie również ją pobierają. Inny podział to runy odwracalne i nieodwracalne. Znajomość tej charakterystyki może się okazać przydatna przy wróżeniu: runy odwracalne mają podwójną wymowę – pozytywną i negatywną. Jeśli runa odwracalna ukaże się do góry nogami, możemy zastanowić się, czy nas przed czymś nie ostrzega. Najlepiej jednak koncentrować się na pozytywnym przesłaniu, pamiętając, że znaki runiczne uważa się za bardzo życzliwe.

Zdaniem runologów związanych z ezoteryką, zanim zaczniemy używać run, warto zaznajomić się ze znaczeniem i energią każdej z nich, nawiązać z nimi bardziej osobistą relację. Strzałkowski twierdzi, że z runami trzeba rozmawiać, prosić je o wsparcie, dziękować za pomoc, przekazywać im pozytywne myśli. – Dobrze jest być z nimi w ciągłym kontakcie, trzymać pod poduszką. A rano, po przebudzeniu, wyciągnąć jeden znak, który ukierunkuje naszą energię, wesprze nas w codziennych wyzwaniach: tak zwaną runę dnia. Jego zdaniem, runy kochają ludzi. – Można ich używać do ochrony i uzdrawiania, do samopoznania, poszerzania świadomości – wylicza. Stymulują procesy fizjologiczne, wzmacniają organizm, hamują proces starzenia. Sięga się po nie przy przemarznięciu czy przeziębieniu. W takich przypadkach polecam Sowilo. Medytowanie z runami wzmacnia wiele wartościowych cech: wytrwałość, cierpliwość, empatię… Runy pomagają nawiązać kontakt z nadświadomością, pozwalają lepiej zrozumieć sens zdarzeń, zaufać naturalnemu biegowi życia.

Posługiwanie się runami – dla tych, którzy wierzą w energię i magię znaków

Zdaniem runologa komplet run najlepiej wykonać samemu, żeby zsynchronizować je z własną energią. Dobrze wcześniej opanować wiedzę na ich temat (np. z mitologii nordyckich). Marek Strzałkowski do wykonania run zaleca naturalny materiał występujący w przyrodzie, np. kamień lub drewno. – Można się też posłużyć gałązką brzozy, jarzębiny czy lipy, pociąć ją na 24 kawałki, po czym wypalić lub wyryć wszystkie znaki – radzi. – Jeśli zdecydujemy się na kamyki, niech wszystkie będą z jednego minerału i podobnej wielkości, a znaki runiczne namalujmy farbą. Niebieską, zieloną, czarną lub białą. Zdecydowanie odradzam kolor czerwony. Runy malujemy w określonym porządku, to znaczy od pierwszego do ostatniego znaku futharku, by zachować runiczny ciąg energetyczny.

W pracy z runami bardzo ważne jest zestrojenie się z ich energią. Strzałkowski sugeruje, by najpierw poczuć każdą runę, dopiero potem wczytywać się w opisy książkowe. – Najważniejszy jest bezpośredni kontakt. Dla każdego z nas dana runa będzie emanować inną energią – mówi. – Kiedy nasz futhark jest już gotowy, trzeba go naenergetyzować, najlepiej z pomocą zaufanego runologa. Jeśli wolimy skorzystać z gotowego kompletu run (np. kart), wybierajmy je intuicyjnie, a przed rozpoczęciem pracy oczyśćmy. Dobrze jest przeciągnąć każdy znak nad płomieniem świecy – po okręgu, zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Aby symbole mogły zacząć działać, potrzebujemy odpowiedniej atmosfery. Do każdego przemówią w inny sposób: poprzez wewnętrzne obrazy, odczucia w ciele, emocje, myśli. Język komunikacji trzeba sobie cierpliwie wypracować. Ucząc się run, dobrze jest nakrywać je mniej aktywną dłonią (lewą dla osób praworęcznych). Zadawać im pytania, prosić o radę, wpatrywać się w nie, wsłuchiwać. Jeśli losujemy runę dnia, spróbujmy najpierw poczuć jej energię, dopiero później zobaczyć, jaki znak do nas „przyszedł”.

Runy - energia znaku
Z runami jest jak z astrologią – można w nie nie wierzyć, ale można też pracować z nimi. I wielu badaczy run przekonuje o sile ich działania. Znawcy run ostrzegają przy tym, żeby pracować z nimi ostrożnie, bo ich energia może być niewłaściwie użyta. (fot. iStock)

Kiedy zaczniemy pracować z runami, zaczniemy dostrzegać ich obecność w przyrodzie – w konarach drzew, układzie znalezionych na ziemi patyczków. Runy (ich nazwy) możemy intonować, kreślić je na ziemi, w powietrzu, a nawet wizualizować. Gdy czujemy na przykład zagrożenie, warto przywołać Algiz – najbardziej kochający, opiekuńczy znak runiczny. Wskazany jest umiar. Strzałkowski zaleca, by nie wzywać znaku dwukrotnie i za każdym razem, po skorzystaniu z jego pomocy, pamiętać o odesłaniu go i podziękowaniu. Sam komponuje muzykę runiczną, stworzył nawet własną nowatorską metodę – runomuzykoterapię, łączącą energię znaku z energią słowa. Używa run do uzdrawiania.

Kontakt z runami można też nawiązać poprzez ciało: przyjmując postawy oddające ich kształt. Jeśli chcemy skorzystać z energii Gebo, wystarczy stanąć w rozkroku ze wzniesionymi ku górze ramionami (tworząc X). Gdy potrzebujemy ochrony (Algiz), przyjmujemy podobną pozycję, tyle że stopy są złączone. I jeszcze coś dla wzrokowców: dzięki technice komputerowej tworzy się trójwymiarowe obrazy runiczne pozwalające wzmocnić działanie znaków. Z runami możemy pracować nad różnymi aspektami życia: sferą materialną i psychiczną, partnerstwem i zdrowiem, karierą i nauką (pod warunkiem, że dobrze opanujemy wiedzę na ich temat)… Przywoływać energię przypisanych im żywiołów. Poszczególnym runom odpowiadają też wybrane rośliny i minerały, kolory i znaki zodiaku, czakramy i narządy. Również litery – jeśli potraktujemy runy jako alfabet, możemy zapisać nimi własne imię.

Kiedy jesteśmy już bardziej zaawansowani w pracy z runami, możemy zacząć tworzyć sigile, czyli połączenia kilku wybranych znaków runicznych w jeden symbol. W ten sposób można wzmocnić energię na przykład jakiegoś ważnego przedsięwzięcia. Podobnie działa skrypt runiczny – zapisanie kilku run w odpowiedniej kolejności i z odpowiednią intencją (czasem graweruje się je na obrączkach).

Ciekawostka: znanym skryptem runicznym jest napis KMB, który umieszcza się z początkiem roku na drzwiach domu, by go ochraniał. Tworzą go pierwsze litery imion Trzech Króli, ale zauważmy, że występują w nim aż cztery runy: Isa zamraża miniony czas, Kenaz zwiastuje nowy początek, Ehwaz daje harmonię, Berkano zapewnia opiekę i pomyślność.
Przykładowe znaczenie run:

  • Fehu – obfitość
  • Uruz – zdrowie, kontakt z ziemią
  • Ansuz – komunikacja i twórczość
  • Kenaz – początek, poznanie
  • Gebo – miłość, wymiana, równowaga
  • Wunjo – radość, przyjaźń
  • Tiwaz – sprawiedliwość, cel
  • Laguz – intuicja, introspekcja

Ponadto:

  • Raidho – energia, z którejdobrze jest skorzystać kiedy potrzebujemy zrobić ważny krok;
  • Isa – pomaga się wyciszyć lub skoncentrować;
  • Hagal – jedna z najsilniejszych i najtrudniejszych run, z którą należy obchodzić się bardzo ostrożnie. Ma moc transformacji i odrodzenia, jest silnie oczyszczająca. Gdy opieramy się zmianom, może zburzyć nasz pozorny porządek.
  • Sowilo – kolejna mocna runa, która pozwala zregenerować siły, działa niczym mocna kawa. Zapewnia sukces i zwycięstwo. Ogrzewa.

Uwaga: znaków runicznych nie wyrzucamy do śmieci! Po wykorzystaniu należy oddać je ziemi albo wodzie.

Marek Strzałkowski: badacz kultu polskich run, absolwent Studium Psychologii Psychotronicznej w Białymstoku. Mistrz run, uczeń Richarda Bandlera oraz profesora Lecha Pawła Słupeckiego, najwybitniejszego znawcy kultu run będącego w światowej czołówce uczonych zajmujących się tą tematyką.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze