fbpx

Jak postrzegamy pieniądze?

myslenie o pieniadzach
123rf.com

Prof. Dominika Maison wyjaśnia mechanizmy, które wpływają na nasze postrzeganie pieniędzy

Dominika Maison, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, pracownik naukowy Wydziału Psychologii. Założycielka Domu Badawczego Maison, specjalizującego się w badaniach społecznych i finansowych. Jej najnowsza książka „Polak w świecie finansów” ukazała się nakładem wydawnictwa PWN

Księgowanie mentalne? To dopiero szczwana sztuczka umysłu! Jak się okazuje, ma on tendencję do kategoryzowania wydatków według celu, na który mają być przeznaczone: rozrywka, rachunki, dom itp. Jeśli za dużo wydamy z danej „działki”, mózg „zakręca kran”.

Nie potrafię powiedzieć, jak powszechne jest tzw. księgowanie mentalne, ale badania eksperymentalne wykazały, że rzeczywiście istnieje taki mechanizm. Najciekawsze jest to, że jego konsekwencje mogą być czasem absurdalne – ograniczamy sobie przyjemności, na które naprawdę mamy ochotę (np. wyjście do kina), bo odnosimy wrażenie, że na kategorię „rozrywka” już w tym miesiącu za dużo poszło. Mimo że obiektywnie nas stać na kolejny wydatek, bo pieniądze możemy przecież „pożyczyć” z innej „działki”. Oczywiście takie księgowanie może mieć też bardzo praktyczne zastosowanie, jest elementem kontroli wydatków, chroni nas przed rozrzutnością. Nie każdy ma taki mechanizm, myślę, że materialiści w ogóle nie mają osobnych „szufladek” na wydatki, bo oni nie analizują tak dokładnie budżetu i najczęściej, gdy na coś mają ochotę, starają się tę potrzebę natychmiast zaspokoić, niezależnie od tego, czy stać ich na to, czy też nie.

Kolejny mechanizm – mentalne pranie pieniędzy. Kiedy uważamy, że otrzymaliśmy pieniądze, które nam się nie należą, albo pochodzą one ze źródła, które źle nam się kojarzy, np. ze spadku, wolimy przeznaczyć je na bardziej szczytne cele lub obdarować nimi innych.

W zależności od sposobu uzyskania pieniędzy zupełnie inaczej je wydajemy. Na przykład sumy, które dostajemy niespodziewanie, zwykle jesteśmy gotowi „przepuścić”, a nie zainwestować czy opłacić z nich rachunki. Obrazuje to zresztą potoczne powiedzenie: „łatwo przyszło, łatwo poszło”. Z drugiej strony to, czy łatwo wydamy pieniądze, które nam łatwo przyszły, zależy od źródła, z którego pochodzą. Jeśli jest ono nacechowane negatywnie emocjonalnie, czyli dostaliśmy je np. w wypadku czyjejś śmierci, to mamy większe opory, by wydać je na przyjemności.

Podobnie jak dużą sumę otrzymaną od biednego wujka…

Pewnie prędzej przeznaczymy ją na kolejny rok studiów niż na weekendową imprezę. Wracając do mentalnego prania pieniędzy, okazuje się, że kwoty początkowo nacechowane dla nas negatywnie zyskują, gdy – nawet nie całą sumę, tylko chociażby jej część – przeznaczymy na cele charytatywne.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze