fbpx

Stan flow: czy potrafisz odpoczywać od pracy?

Stan flow: czy potrafisz odpoczywać od pracy?
Chcąc osiągnąć stan flow musisz doświadczyć pełnego zaangażowania w to, co robisz i czerpać z tego radość. Symptomy, które blokują stan flow to apatia, ciągłe zmęczenie i senność. (fot. iStock)

Choć może to wyglądać na paradoks, to bez zaangażowanego podejścia nie mamy co liczyć na pełen relaks. A że angażują nas różne rzeczy, tak i nie ma jednego idealnego sposobu na odpoczynek… Jedno jest jednak pewne: każdy z nas go potrzebuje, więc warto wyćwiczyć własny sposób na łapanie dystansu.

Amerykański psycholog węgierskiego pochodzenia Mihály Csíkszentmihályi prowadził wieloletnie badania nad źródłem szczęścia i zaobserwował, w jaki sposób ludzie kreatywni doświadczają stanu pełnego zaangażowania, który nazwał przepływem – flow. Ponieważ w tym stanie mózg nie ma wystarczających mocy przerobowych na utrzymanie uwagi na innych czynnościach niż te, które nas pochłaniają, stan flow nie pozostawia miejsca na zajmowanie się takimi rzeczami, jak problemy w relacjach, niezapłacone rachunki, przedłużający się remont torowiska albo kłopoty z szefem. Przestajemy niemal zauważać nasze ciało, nie czujemy głodu ani zmęczenia, to wszystko niejako znika z naszej świadomości.

Jakie wnioski płyną z tej wiedzy dla zmęczonego człowieka? Ano takie, że aby mózg mógł się skupić na odpoczynku, także potrzebne jest całkowite zaangażowanie w zajęcie, które sprawia przyjemność. A że każdy lubi co innego, to nie jest prawdą, że istnieje jeden idealny model odpoczynku. Ktoś zrelaksuje się podczas rozmowy z przyjacielem, ktoś inny przy gotowaniu, a jeszcze ktoś przy zwiedzaniu pięknych miejsc.

Apatia blokuje stan flow

Aby dana aktywność mogła dostarczyć pełnego zaangażowania, musi sprawiać frajdę – to już wiemy. Drugi warunek zaistnienia stanu flow – aktywność powinna być rozwojowa, czyli wymagać odrobiny wysiłku i choć w niewielkim stopniu wyrywać ze strefy komfortu. Kiedy dłużej pozostajemy w stanie, który w pełni kontrolujemy, pojawia się wprawdzie rozluźnienie, ale zaraz potem znudzenie – a to uruchamia potok myśli i uniemożliwia wejście w stan przepływu. Znudzenie wywołuje więc w efekcie awersyjne odczucia: niechęć, niepokój, stres. Może pojawić się też apatia – jedna z najbardziej oddalających od odpoczynku emocji. Mamy poczucie, że nie wykorzystujemy swoich umiejętności, a jednocześnie blokujemy naszą motywację i energię do działania.

Skoro nie zawsze odpoczywamy, nic nie robiąc albo robiąc niewiele, to ślicznie wyglądające na obrazku wakacje z katalogu mogą zamiast odpoczynku przynieść nam wyczerpanie. Dlatego wszelkie urlopy, weekendy, a nawet popołudnia warto wykorzystać na to, żeby nauczyć się odpoczywać w nowy sposób: poprzez zaangażowanie się w pełni w aktywności inne niż te codzienne, np. poznawanie nowych ludzi, miejsc i smaków.

Czy wiesz, że prokrastynacja może wynikać z przemęczenia i znużenia? Stres, który się wówczas pojawia blokuje nasze działanie. Dlatego najlepszymi lekarstwami na zmęczenie i apatię będą nowe wyzwania i aktywności. (fot. iStock)

Prokrastynacja może być skutkiem zmęczenia i apatii

Mało kto wie, że tak potępiana prokrastynacja, czyli ciągłe odkładanie na później, może brać się właśnie z apatii i zmęczenia. Ciekawy pogląd na ten temat przedstawiła Mel Robbins, autorka znakomitej książki „Reguła 5 sekund. Masz wszystko, czego potrzebujesz, aby odmienić swoje życie” (wyd. Galaktyka 2018). W jednym z wykładów opisała następujący mechanizm: pochłonięty myślami o zadaniach i zbliżających się terminach z ciężarem na ramionach przychodzisz do pracy, gdzie czeka cię 15 rozmów telefonicznych do przeprowadzenia. Twój mózg buntuje się na samo wyobrażenie tej pracy i podsuwa rozwiązanie: „Potrzebuję przerwy! Może pooglądam przez chwilę filmiki z kotami?”. Chwila niepostrzeżenie staje się dwiema godzinami, a ty jesteś coraz bardziej przerażony, patrząc na listę numerów telefonicznych, z których żadnego jeszcze nie wykręciłeś.

Wszyscy znamy ten stan, bo badania pokazują, że każdy w jakimś stopniu prokrastynuje. Na czym więc polega nowatorstwo spojrzenia Robbins? Chodzi o to, że według niej problemem jest nie prokrastynacja, tylko stres. Odkładasz pracę, bo umysł wyraźne sygnalizuje, że jest bardzo zmęczony i potrzebuje odpoczynku. I najgorsze, co możesz wtedy zrobić, to zacząć obwiniać się z tego powodu. Zamiast tego powiedz sobie: „Wiem, że nawalam, ale zrobię wszystko, co będę w stanie zrobić”. Postaraj się uchwycić ten moment, w którym stres blokuje cię przed jakimkolwiek działaniem i zrób sobie wtedy świadomą przerwę. Przez pół godziny zajmij się czymś, co zaangażuje cię w pełni, zatrzyma potok czarnych myśli i wprawi w stan flow. Na przykład idź na spacer wokół budynku i rób zdjęcia tych elementów krajobrazu, których dotychczas nie zauważyłeś. A jeśli nie możesz odejść od biurka, wykorzystaj technologię: posłuchaj muzyki na komputerze albo fragmentu ciekawej audycji, napisz zaległy mail do przyjaciela albo zrób selekcję zdjęć z wakacji.

Zdaniem Mel Robbins schemat stres–prokrastynacja jest nawykiem, a każdy nawyk można zmienić. Najważniejsze to uspokoić umysł, bo w odpoczywaniu najważniejsza jest nie pozycja ciała, wygodne łóżko ani nawet atmosfera wokół, lecz uciszenie kotłujących się w głowie myśli.

Jak powiedział Lama Ole Nydahl, nauczyciel buddyzmu tybetańskiego: „Kiedy umysł gna bezustannie, będziemy ciągle zmęczeni nawet wtedy, gdy ciało pozostaje w spoczynku”.

Czy wiesz jak odpoczywać?

Możesz się tego nauczyć. Długotrwały stres bardzo wyczerpuje. Warto więc czasami trochę odpuścić. Oto dwa sposoby, które pomogą ci złapać dystans:

Powiedz sobie: „Znów czuję stres, ale to normalne, każdy tak ma. Dlatego zrobię tylko troszeczkę z tego, co mam do zrobienia, np. będę dzwonić tylko przez pięć minut”. Wypracowujesz w ten sposób rytuał początku, który delikatnie rozrusza cię do działania.

Zmień taktykę i zajmij się czymś zupełnie innym, niż to, co masz zrobić. Na jakiś czas (zacznij od kilku minut i stopniowo przedłużaj to ćwiczenie) wyłącz telefon albo komputer, wstań z fotela i zrób cokolwiek, co mieści się poza twoją strefą komfortu, czyli jest trochę ponad twoje obecne umiejętności – rozwija nowe kompetencje, wyrywa cię z rutyny. Zajmij się tym z zaangażowaniem.

Aneta Pietrzak: coach, trenerka, doradza firmom w zakresie zarządzania talentami.

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
?>