Wakacje: szlakami Beskidu Niskiego i Sądeckiego

123rf.com

Szczyty Beskidu Niskiego nie są wysokie, nie przekraczają 1000 m. n.p.m., ale ten, kto je zlekceważy, gorzko tego pożałuje. Na niektóre góry prowadzą tak strome ścieżki, że pokonanie ich – zwłaszcza po deszczu – jest dużym wyzwaniem. Na najwyższy szczyt – Lackową – czy na Ostry Wierch wchodzi się, łapiąc się co chwila korzeni drzew wystających z ziemi. Góry pokryte są gęstym lasem, turystów nie ma tu wielu i łatwiej spotkać jelenia czy dzika niż człowieka.

Beskid Niski to jedno z najbardziej odległych od cywilizacji miejsc w Polsce. Drogi prowadzą południkowo i czasem trzeba nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów drogi, żeby przejechać autem z jednej doliny do drugiej, oddalonej w linii prostej o parę kilometrów. To właśnie w tych okolicach, z dala od wielkomiejskiego gwaru i tłumu turystów, osiadł po wyprowadzce z Warszawy pisarz Andrzej Stasiuk.

Większość miejscowości w Beskidzie Niskim to wsie o luźnej zabudowie, z domami usytuowanymi daleko od siebie. Bez trudu można znaleźć tu kwaterę agroturystyczną z domowym wyżywieniem, gdzie zaletą miejsca będzie cisza i spokój. Niewiele jest natomiast schronisk PTTK, dlatego wędrując przez góry z plecakiem trzeba dobrze zaplanować trasę, żeby noc nie zastała nas w lesie. Dzikie przestrzenie Beskidu Niskiego to świetne miejsce do jazdy konnej. Znajdziemy tu stadniny, gdzie początkujący mogą spróbować swoich sił pod okiem instruktorów, a doświadczeni jeźdźcy – wypuścić się na szlaki.