fbpx

Umowy turystyczne – na co zwrócić uwagę?

umowy turystyczne
123rf.com

Przed wyjazdem na urlop z lubością oglądamy katalogi. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że jednocześnie aż 57 proc. Polaków nie czyta umów turystycznych. Skoro nie czytamy, to nie wiemy, które zapisy są nieważne i nie znamy także swoich praw, na przykład do zareklamowania nieudanego wyjazdu.
Z badania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i TNS Polska wynika, że w przypadku nieudanego wyjazdu zaledwie 7 proc. turystów wie, ile ma czasu na jego zareklamowanie. O niskiej świadomości konsumentów świadczy również niechęć do czytania umów turystycznych przed podpisaniem. W ten sposób sami narażamy się na niedogodności.

Wyniki cytowanego sondażu pokazują wyraźnie, że nie mamy jeszcze w zwyczaju sprawdzania biura, które ma nas (nie za darmo przecież!) wysłać na wakacje, pod względem legalności działania, podstaw finansowych i ubezpieczeń. Tylko 17 proc. ankietowanych wie, gdzie takie informacje można uzyskać. Pozostałym warto w tym miejscu przypomnieć, że najłatwiej naszego touroperatora możemy sprawdzić w internetowej bazie na stronie http://www.turystyka.gov.pl/

Dowiemy się w ten sposób, czy biuro dostało pozwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej tego typu, czy ma odpowiednie zabezpieczenia finansowe, ubezpieczenie i gwarancje. Tych ostatnich udziela Urząd Marszałkowski. Potrzebne dane znajdziemy właśnie tam i w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Dodatkowo, jeśli mamy podstawy do podejrzeń, że z finansami biura jest nie najlepiej, to możemy sięgnąć do rejestru dłużników w KRD.

Skoro już wybraliśmy biuro podróży, to sięgamy do oferty i szukamy czegoś dla siebie. I tu znowu robimy fundamentalny błąd: – Jeśli konsument przestudiował bardzo szczegółowo ofertę, wybrał kierunek, zgodził się na cenę, to później kieruje się już głównie ceną, a nie warunkami w umowie – ocenia Małgorzata Cieloch, rzeczniczka UOKiK-u. – Tymczasem to właśnie w umowie powinno się znaleźć wszystko, co ma dla nas poważne konsekwencje. A zatem informacje o podróży, pobytu, w tym standardzie hotelu, kategorii, wszelkiego rodzaju ubezpieczeń, informacje o ubezpieczycielu oraz numer telefonu do niego – dodaje.

Naszą uwagę powinny zwrócić wszystkie te postanowienia umowy turystycznej, które wyłączają odpowiedzialność biura, czyli de facto przerzucają ją na klienta. Część z nich to klauzule niedozwolone, które z mocy prawa są nieważne. Listę takich niedozwolonych klauzul możemy znaleźć na stronie UOKIK. Nie wahajmy się też zwrócić się o pomoc do powiatowego lub miejskiego rzecznika konsumentów i sądu konsumenckiego. Na dochodzenie swoich roszczeń mamy po powrocie do domu jeszcze 30 dni.