1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Wybaczyłam zdradę, teraz obwiniam siebie

„Jesteśmy razem już prawie dwa lata, ale ostatnio wkradł się do mojej głowy lęk o to, co będzie, jak znowu pojawi się rutyna. Boję się o nas i o naszą przyszłość” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Mój partner przyznał się, że mnie zdradził. To było 8 miesięcy wcześniej. Wybaczyłam mu, bo zależy mi na nim i – co najważniejsze – pokazał, że mnie naprawdę kocha i że zrozumiał swój błąd. Powiedział, że poczuł rutynę… Ja z kolei miałam odmienne wrażenie, że nasza miłość kwitnie. Jesteśmy razem już prawie dwa lata, ale ostatnio wkradł się do mojej głowy lęk o to, co będzie, jak znowu pojawi się rutyna. Boję się o nas i o naszą przyszłość. Obwiniam siebie, że wtedy nie zareagowałam. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić…
Zdradzona

Tomasz Srebnicki: Jeżeli planujecie dalej wspólną przyszłość, to Wasza sytuacja jest oczywistym wskazaniem do terapii par. Logicznie rzecz biorąc, nie ma nic złego w rutynie. Co więcej, jest ona mniejszym zagrożeniem dla związku niż nieustające poszukiwanie nowych doznań przez któregokolwiek z uczestników relacji. Zastanowiłbym się także nad przeformułowaniem problemu, który zgłaszasz, i rozważeniem uczynienia go tematem Waszych spotkań ze specjalistą. Ja bym ujął go tak:

1. Zdrada jest przejawem kryzysu w związku, a nie odpowiedzialnością którejkolwiek ze stron.

2. Mówienie o rutynie jako przyczynie zdrady jest naznaczaniem partnera odpowiedzialnością.

3. Warto pomyśleć, co w Waszym związku szwankuje, dlaczego nie można było o problemie rutyny powiedzieć wcześniej. I ostatnie:

4. Dlaczego jedna ze stron czuje się odpowiedzialna za nieskuteczne sposoby radzenia sobie z problemem (czyli zdradą) drugiej strony?

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze