1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa
  4. >
  5. Dlaczego przyciągam niewłaściwych mężczyzn?

Dlaczego przyciągam niewłaściwych mężczyzn?

- Zachęcam cię do zastanowienia się, w jakim stopniu obawa przed byciem samą („znikniętą, nieistniejącą“) może warunkować lub wpływać na twoją motywację do angażowania się w kolejne relacje - mówi Tomasz Srebrnicki. (Ilustracja: iStock)

Kilka lat temu w wyniku śmierci samobójczej zginął mój partner. Od tamtej pory jestem sama. Próbowałam się spotykać z kilkoma mężczyznami, ale się nie udało. Zastanawiam się nad tym, dlaczego nie mogę się z nikim związać. Czy oczekuję zbyt wiele? Moje związki to były same niepowodzenia. Trafiałam na narcyzów, alkoholików i kobieciarzy. W zeszłym roku poznałam przystojnego i szarmanckiego mężczyznę. Po tym, jak mnie ostatecznie potraktował, coś się stało i zablokowałam się na nowo. Teraz wróciła depresja. Dobrze, że mam pracę, bo inaczej nie zmotywowałabym się do wstania z łóżka. Jestem lubiana w towarzystwie, jednak brakuje mi tego drugiego skrzydła... Co jest ze mną nie tak? Mam dosyć tej ciszy co wieczór. Boję się samotności, choć innym mówię, że tak jest najlepiej...
Nieszczęśliwa

Tomasz Srebnicki: Poznanie dokładnych przyczyn twoich problemów w relacjach, ale też specyficznego rodzaju mężczyzn, z którymi się wiążesz, wymaga oczywiście omówienia z terapeutą indywidualnym. Ja ze swojej strony skupię się na jednej części zdania, która przyciągnęła moją uwagę. Otóż napisałaś w swoim liście o lęku przed samotnością. Zachęcam cię do zastanowienia się, w jakim stopniu obawa przed byciem samą („znikniętą, nieistniejącą“) może warunkować lub wpływać na twoją motywację do angażowania się w kolejne relacje. Choć samotność jest stanem mało znośnym dla większości osób i większość z nas „atawistycznie“ dąży do bycia z kimś, to w niektórych przypadkach owo dążenie może być bardziej intensywne. Można to nieraz rozpoznać po poczuciu „zlania się“ („wyjątkowej jedności“, „dwóch połówek jabłka“), kiedy już się w jakimś związku znajdziemy. Jacy mężczyźni będą wtedy nas pociągać? Silni, niezależni, a tak naprawdę często ci, którzy używają partnerki do utwierdzania się w poczuciu własnej wyjątkowości i słuszności postępowań. Z definicji zatem relacje takie będą się szybko i dość wybuchowo kończyły. Rozwiązanie? Nie ma jednego. Kierunkiem jest praca nad własną autonomią (nie niezależnością!!!), która pozwoli na wiązanie się z partnerem, a nie z Panem lub Poddanym.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze