1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa
  4. >
  5. Kiedy skończy się żałoba?

Kiedy skończy się żałoba?

- Myślę, że warto również skorzystać z pomocy terapeuty w domknięciu procesu żałoby. Bo jeśli jej nie zamkniesz, każda kolejna strata będzie rozdrapywała bolesną ranę po śmierci taty - radzi Ewa Klepacka-Gryz. (Ilustracja: iStock)

Dwa lata temu zmarł mój ojciec, od którego zawsze dostawałam wsparcie. Po śmierci taty wiele się zmieniło. Do tej pory kontakty z bliskimi były dla mnie ważne, a teraz przestały mieć wartość. Nastąpiła jakaś blokada, coś spowodowało, że część mojej osobowości się rozsypała. Bardzo przeżyłam żałobę i chyba do końca nie umiem się z tym pogodzić. Choć wiem, że taka jest kolej rzeczy, jednak mam wrażenie, jakby mój umysł błądził. Mówią, że żałoba trwa rok, u mnie to już prawie dwa lata i nadal nie potrafię wrócić do względnej normalności. Proszę o pomoc – jak długo może to jeszcze trwać? Czy kiedyś wróci do mnie otwartość na ludzi, na bycie z nimi, na rozmowy?
Anna M.

Ewa Klepacka-Gryz: Kochana Anno, czuję, że potrzebujesz pomocy w przeżyciu żałoby do końca. To proces, który zwykle trwa około roku, ale gwarancją jego zakończenia jest przeżycie wszystkich pięciu etapów. Pierwszy to szok i niedowierzanie, czasami pojawia się też zaprzeczenie – „nie wierzę, że on nie żyje”. Zadajemy sobie mnóstwo pytań w stylu: „Dlaczego to spotkało właśnie mnie?”. Drugi etap to czas gniewu i buntu, czasami szukanie winnego, także w sobie samym. Dalej następuje etap negocjowania z samym sobą. Starasz się zrozumieć to, co się stało, pojawiają się jednak różnego rodzaju zaprzeczenia. Etap czwarty to czas depresji – obniżenia nastroju z powodu smutku. Często towarzyszą mu symptomy fizjologiczne, np.: zaburzenia snu, migreny. Konieczne bywa wsparcie psychiatry czy terapeuty. Ten etap jest jak ciemność tuż przed świtem. Zaraz po nim pojawia się etap akceptacji.

Czuję, że twoja żałoba zatrzymała się na którymś z tych etapów. I trudno ci wrócić do życia. Dewaluacja kontaktów z bliskimi, które kiedyś były dla ciebie takie ważne, to prawdopodobnie lęk, że kolejna ważna osoba mogłaby umrzeć i tym samym cię opuścić. Nie chcesz podtrzymywać więzi, żeby potem nie cierpieć. Czuję, że właśnie teraz bliskie relacje z rodziną bardzo by ci pomogły. Wszyscy straciliście kogoś ważnego. Razem łatwiej byłoby wam wszystkim przejść ten trudny czas. Myślę, że warto również skorzystać z pomocy terapeuty w domknięciu procesu żałoby. Bo jeśli jej nie zamkniesz, każda kolejna strata będzie rozdrapywała bolesną ranę po śmierci taty.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze