1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa
  4. >
  5. Czy menopauza to już koniec?

Czy menopauza to już koniec?

„Okres menopauzalny jest ciężki dla większości kobiet, wiem też, że menopauza ma także sporo zalet, ale… zaczynam myśleć o sobie w kategorii zgorzkniałych starych panien, które nie widzą już sensu w swoim życiu” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja iStock)

Od zawsze pracuję: nad sobą, nad innymi, piszę książki naukowe, jestem aktywna, dokształcam się cały czas pozostając singielką. Będąc w ruchu, zapomniałam, że jest coś takiego jak…starość. Kompletnie niespodziewanie weszłam w wiek menopauzalny, a dokładnie przedmenopauzalny. Jakiś czas temu zauważyłam, że już się tak szybko nie regeneruję i choć niczego nie zawalam, bo jestem bardzo odpowiedzialna coraz trudniej zmusić mi się do pisania publikacji. Organizm dał dobitnie do zrozumienia, że nadszedł trudny czas dla takiej osoby jak ja, która musi mieć kontrolę nad wszystkim. Nie mogę przewidzieć, czy będę miała siłę na kolejne wyzwania, czy dam radę łączyć wymarzone cele z nie do końca wydolnym organizmem. Okres menopauzalny jest ciężki dla większości kobiet; wiem też, że menopauza ma także sporo zalet, ale… zaczynam myśleć o sobie w kategorii zgorzkniałych starych panien, które nie widzą już sensu w swoim życiu. Nie spotkają wymarzonej drugiej połówki, zostaną same. Menopauza kojarzy mi się z depresją. Czy słusznie?
Singielka

Ewa Klepacka-Gryz: Droga Singielko, menopauza to rzeczywiście ogromna zmiana w organizmie kobiety, a tym samym w całym jej życiu. Można próbować z nią walczyć po to, by zachować dawny styl życia (co z góry skazane jest na przegraną), albo dostosować się – czyli zmienić wszystko. Premenopauza to etap, kiedy wszystkie dotychczasowe sposoby funkcjonowania już nie działają. Potocznie nazywa się to starzeniem, bo zmieniają się fizjologia, pamięć, koncentracja, wydolność fizyczna czy zapotrzebowanie na sen i odpoczynek. Rzeczywiście moment, kiedy nasz mózg się buntuje – bo dotychczas przyzwyczajony był do wysokiego poziomu estrogenów, a właściwie estradiolu, który znacząco wpływa na nasze funkcje poznawcze, a także tworzenie nowych połączeń nerwowych – bywa trudny. Kobiety w tym okresie skarżą się na te wszystkie niedogodności, o których piszesz.

Jeśli uzbroisz się w cierpliwość, przeczekasz ten trudny czas, pozwalając sobie na okresowe zwolnienie tempa życia, a następnie zmodyfikujesz sposób funkcjonowania, twój mózg i cały organizm zaczną powoli odzyskiwać nową równowagę. W „nowym” pomenopauzalnym życiu nie ma miejsca na nadmierną kontrolę – część rzeczy trzeba odpuścić. Co nie znaczy, że masz zrezygnować ze wszystkich wyzwań, musisz je jedynie dostosować do wydolności swojego organizmu. A o wydolność trzeba zadbać, czyli np. nie zarywać nocy, odpoczywać, kiedy czujesz się zmęczona, wybrać spacer zamiast ślęczenia przed komputerem. Praca nad sobą, która jest tak ważna dla ciebie, to przede wszystkim słuchanie swojego ciała i duszy bardziej niż głowy. Piszesz, że się już tak łatwo nie regenerujesz, to nie do końca prawda, bardziej chodzi o to, że okresy wysiłku muszą być krótsze, czyli więcej przerw w pracy sprawi, że zmęczenie będzie mniejsze i szybciej będziesz gotowa do kolejnych wyzwań. Wydolność twojego ciała w stu procentach zależy od ciebie. Musisz jedynie dostosować swój rytm życia do wymagań organizmu, który stopniowo przestaje być zasilany hormonami płciowymi.

Menopauza to nie jest nasz wróg – bardziej mądra nauczycielka, która podpowiada, co się teraz powinno najbardziej liczyć w naszym życiu. Wyrzuć z głowy te wszystkie przekonania w stylu, że to koniec młodości, kobiecości i twórczego życia, bo one ci w niczym nie pomogą. Wykorzystaj ten czas na twórczą zmianę. No i więcej rób dla siebie niż dla świata, bo to główne przesłanie menopauzy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze