1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Czy jestem hipokrytką?

„Parę miesięcy temu poznałam kogoś fantastycznego. Kamil jest prawie idealny – bardzo czuły, z poczuciem humoru, inteligentny i oczytany. Prawie, bo niedawno przyznał mi się, że choruje na chorobę afektywną dwubiegunową i bierze leki” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Mam 22 lata i nie byłam do tej pory w poważnym związku. Parę miesięcy temu poznałam kogoś fantastycznego. Kamil jest prawie idealny – bardzo czuły, z poczuciem humoru, inteligentny i oczytany. Prawie, bo niedawno przyznał mi się, że choruje na chorobę afektywną dwubiegunową i bierze leki. Wydawało mi się, że coś zaczęłam do niego czuć, ale ta informacja silnie mną wstrząsnęła. Kamil żyje jak normalny człowiek – pracuje, prowadzi życie towarzyskie, rozwija swoje zainteresowania. Dzięki lekom nie ma epizodów depresyjnych czy maniakalnych (dużo się o chorobie naczytałam). Sama zmagam się z umiarkowaną depresją, chodzę na terapię, ale Kamilowi to nie przeszkadza, jest bardzo wspierający. Chcę się z nim dalej przyjaźnić, ale nie wiem, czy taka przyjaźń jest możliwa. Wydaje mi się, że prędzej czy później któreś z nas będzie cierpieć, bo nie biorę już pod uwagę związku z Kamilem. Niestety, jestem tchórzem, a może i hipokrytką, to dla mnie za dużo, a moja terapeutka sugeruje zakończyć znajomość. Jestem bardzo nieszczęśliwa, bo w końcu poznałam chłopaka marzeń, a tu los ze mnie zadrwił. Nie chcę go zranić.
Czytelniczka

Tomasz Srebnicki: Witaj! Sprawa jest faktycznie dość skomplikowana – moim zdaniem pewnie dlatego, że weszłaś w posiadanie informacji o chorobie Twojego partnera. Na poziomie racjonalnym mogę powiedzieć, że z rozpoznaniem CHAD można żyć, jeżeli ktoś jest świadom swojego problemu, jest prawidłowo „ustawiony” farmakologicznie oraz stosuje się do zaleceń terapeutycznych. Na świecie w takich związkach żyje i funkcjonuje bardzo wiele osób, które nie mają rozpoznanej choroby afektywnej dwubiegunowej, faktycznie ją mając, ponieważ nie jest ona przeciwwskazaniem do bycia w związkach. Dodatkowo na przebieg choroby bardzo duży wpływ mają przekonania osoby chorującej, które w znaczący sposób wpływają na obraz kliniczny poszczególnych epizodów lub, inaczej mówiąc, na to, jak zachowuje się i co mówi określona osoba. Moim zdaniem warto, abyś zastanowiła się nad tym, co dla Ciebie oznacza fakt posiadania informacji o chorobie Kamila, bo jak rozumiem, zanim się dowiedziałaś, choroba już istniała. W przeciwieństwie do Twojego terapeuty nie sugerowałbym rozstania, jeżeli jest Ci dobrze w relacji, w której jesteś. Jedyną trudnością, jaką dostrzegam, jest kolizja miłości (której naprawdę nie da się wszystkiego wyjaśnić i usprawiedliwić) i odpowiedzialności. Poprzez odpowiedzialność mam na myśli ewentualnie celowe lub przypadkowe decyzje dotyczące prokreacji, albowiem jest to zaburzenie, które może (ale nie musi) odziedziczyć Wasze dziecko. Ważne zatem, aby przed podjęciem ewentualnych decyzji o dziecku rozważyć swoje zasoby i gotowość do ewentualnego poradzenia sobie z problemem, który może ujawnić Wasze potomstwo.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze