1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Czy ten związek ma sens?

„Czy ten związek ma w ogóle sens? Nie widzę w nim równowagi” – pyta nasza czytelnika. (Ilustracja: iStock)

Kiedy poznaliśmy się cztery lata temu, mój partner miał żonę i dziecko. Był z nią w separacji (rzekomo nie układało im się od lat), ale mieszkali razem. Spotykaliśmy się prawie dwa lata, a ja wciąż czekałam na jego rozwód. Nie mogliśmy zamieszkać razem, nie mogłam poznać jego syna, rodziców, bliskich. Tłumaczył, że jego żonie byłoby przykro. Bolało mnie, że wybiera dobre samopoczucie żony, a ja z tego powodu cierpię, ale cóż, kochałam go. Okupiłam to ciężką depresją, którą leczę do dziś. Rozstaliśmy się dwa lata temu i wróciliśmy do siebie pół roku temu. Do niedawna, przynajmniej w moim odczuciu, było dobrze. Aż poczułam zmęczenie i brak zrozumienia. Wynajmuję mieszkanie, kawalerkę. Trzy, cztery dni w tygodniu on mieszka u mnie, ale praktycznie do niczego się nie dokłada. Dopasowałam cały swój grafik do jego obowiązków: dwa dni w tygodniu i co drugi weekend spędzamy z jego synem. Za to on nie chce się dopasować do mojego trybu życia: nienawidzi wstawać rano, więc przez ostatnie miesiące słuchałam wzdychania i narzekań na to, że trzeba wyjść z psem, zrobić śniadanie i iść do pracy. Dopiero dwa tygodnie temu przeczytał mi całą listę rzeczy, które mu nie odpowiadają, m.in. wczesne chodzenie spać, rzadkie wychodzenie do kina. Nie robi ze mną żadnych planów. Mówi, że nie planuje już dzieci i krytycznie wypowiada się o ich wychowywaniu, a ja jeszcze bym chciała zbudować własną rodzinę. Czy ten związek ma w ogóle sens? Nie widzę w nim równowagi.
Agnieszka

Ewa Klepacka-Gryz: Agnieszko, na pytanie, czy ten związek ma sens, musisz odpowiedzieć sobie sama, choć kiedy czytam Twój list, czuję, że nie jesteś w nim szczęśliwa. Może pytanie powinno raczej brzmieć: czy chcę być w związku, w którym nie czuję się szczęśliwa, i czy mogłabym coś zrobić (co?), żeby poczuć się szczęśliwą? Nie mamy wpływu na to, co robi i co zrobi Twój partner, więc koncentrowanie się na jego zachowaniu nie ma sensu. On też chyba nie czuje się najlepiej, stąd jego lista skarg i zażaleń. Może to jest dobry punkt zaczepienia do rozmowy, czy i co chcecie zrobić dla poprawy Waszej relacji. Zrób swoją listę, ale bardziej swoich potrzeb, a także tego wszystkiego, co masz i co chciałabyś dać partnerowi. Każda relacja to wymiana: coś dajesz i coś dostajesz w zamian.

Ważne jest również to, czy zamknęliście swoją przeszłość; czy ten czas, kiedy spotykaliście się, a on był jeszcze żonaty, a potem pojawiła się depresja, jest w Tobie jeszcze żywy? Czy wybaczyłaś mu, że w tamtym momencie nie wybrał Ciebie? Czy on na dobre rozstał się już z żoną? Czy nadal czujesz się dla niego mniej ważna? Czy on nie obwinia Cię o rozpad swojego małżeństwa?

Związek z partnerem z przeszłością zwykle niesie ze sobą rozmaite trudności. Myślę, że warto, żebyś skorzystała z konsultacji psychoterapeuty, bo samej będzie Ci trudno poradzić sobie z tym wszystkim. Może partner dałby się namówić na sesję pary. Wasza przeszłość wymaga zamknięcia, a przyszłość – konkretnych ustaleń, choćby w kwestii ślubu i dzieci. To strategiczne tematy, w których partnerzy muszą się dogadać. Inaczej związek jest jak kolos na glinianych nogach.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze