1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Listy do Psychologa

Spieram się z mężem o pomoc dla uchodźców

„Chciałabym udostępnić mieszkanie rodzinie uchodźców, ale mój mąż się nie zgadza” – pisze nasza czytelniczka. (Ilustracja: iStock)

Szanowna Redakcjo i Droga Pani Ewo,chciałabym udostępnić mieszkanie rodzinie uchodźców, ale mój mąż się nie zgadza. Na tym samym piętrze kupiliśmy kawalerkę z myślą o rodzicach – na czas, kiedy będą starsi i będą wymagać większej opieki. Nie chcemy jej wynajmować, więc stoi pusta, czasem traktujemy ją jak większy schowek. Mąż jednak przekonuje, że jeśli tuż obok zamieszka ktoś obcy, ale nie do końca, to zmieni to dynamikę naszego życia, będzie to obciążenie mentalne dla całej naszej rodziny. Zwłaszcza że sytuacja w Ukrainie jest tak niejasna, że może to potrwać nie wiadomo jak długo. Uważam, że to skrajnie egoistyczne, poza tym mamy troje dzieci i byłaby to dla nich ważna życiowa lekcja. W pierwszej chwili byłam gotowa postawić na swoim za wszelką cenę, ale nie chcę ryzykować spokoju dzieci. Jakie rozwiązanie byłoby najlepsze?
Joanna

Ewa Klepacka-Gryz: Joasiu, dobrze, że o tym piszesz, bo temat pomocy uchodźcom jest dziś tematem numer jeden w bardzo wielu rodzinach. Pokazuje m.in. różnice w sposobie reagowania ludzi w sytuacjach ekstremalnych. Tu nie ma „ściemy”, w takich sytuacjach, zwłaszcza w pierwszej chwili każdy reaguje „z temperamentu”. Jedni natychmiast rzucają się na pomoc, dzielą się wszystkim, nie myślą o długofalowych konsekwencjach. Inni reagują „z głowy”, rozważają każdą możliwą opcję, przewidują, jaki może być tego finał itp. – wyraźnie widać, że ty i twój mąż macie zupełnie inaczej, a na pewno w tej sprawie. Jak jest w innych?

W jakich sferach życia myślicie i czujecie podobnie, a w jakich całkiem inaczej? Pomijając temat pomocy uchodźcom, ta sprzeczność zdań może być bardzo rozwojowa dla was jako pary. Proponuję, żebyście usiedli spokojnie i z miłością (a nie ze złością), z chęci autentycznego porozumienia, a nie postawienia na swoim – i porozmawiali o tym wszystkim. Niech każde z was powie o swoim pomyśle pomocy potrzebującym ludziom. Możliwości jest wiele. Każde z was może to robić na własną rękę. Wynajęcie mieszkania, które jest waszą wspólną własnością, wymaga zgody obydwojga. Jeśli uda wam się dojść do porozumienia w tej sprawie, możecie porozmawiać o tym, czym byłoby dla każdego z was wynajęcie tego mieszkania na czas bliżej nieokreślony – pozwoliłoby wam to na poznanie i akceptację (niekoniecznie ze zrozumieniem) różnic między wami w kwestii m.in. poczucia bezpieczeństwa, zaufania czy przekonań na temat świata i ludzi. Cała ta sytuacja może być dla was źródłem konfliktu albo cenną lekcją.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze