fbpx

Jak przekonać męża, by zaakceptował moją rodzinę?

Jak przekonać męża, by zaakceptował moją rodzinę?
Asertywność to podstawa rozwiązywania konfliktów, również tych na tle rodzinnym. (Ilustracja: iStock)

Rodzice zawsze faworyzowali moją siostrę i wszystko jej dawali, pieniądze na studia i mieszkanie były dla niej, ja musiałam zdobywać to sama. Często czułam się wyrzutkiem i było mi ciężko z tego powodu. Oparcie dla mnie stanowił zawsze mąż. Jednak lata mijały, a ja zrozumiałam, że nie mogę wciąż prowadzić wojny z rodzicami i siostrą. Z czasem mój żal się zmniejszył, zrozumiałam, że to była i zawsze będzie moja rodzina. Postanowiłam ocieplić stosunki z mamą i siostrą i wychodzi nam to naprawdę dobrze. Niestety, mąż od pewnego czasu wciąż wychwala tylko swoją rodzinę i uważa, że jestem zbyt naiwna, wierząc, że moja rodzina mnie kocha. Od kilkunastu miesięcy wciąż się kłócimy o to, że wychodzę do siostry, że potrafimy się śmiać i być blisko ze sobą. Nie chcę się kłócić z mężem, ale nie chcę też stracić siostry i mamy, która po rozwodzie z tatą zmieniła się. Czuję, że mnie rozumieją i na tyle, na ile mogą, pomagają w trudnych chwilach. Co zrobić, by mąż też zmienił nastawienie do nich i zapomniał o tym, co było złe? Przecież nie mogę wybierać między nim a nimi.
Sandra

Tomasz Srebrnicki: Najpierw zapytam: Dlaczego chcesz, by mąż zmienił zdanie? Gdybym rozmawiał z Tobą w gabinecie, prawdopodobnie usłyszałbym, że wtedy przestalibyście się kłócić lub że przestałabyś się czuć rozdarta pomiędzy swoją rodziną a mężem. Dodam kolejne – przewrotne – pytanie: Po co ci mąż, którego trzeba do czegokolwiek przekonywać? Gdyby nie on i jego pretensje, wszystko byłoby w porządku, a tak masz kłopot. Zakładając jednak, że na horyzoncie nie majaczy w pełni akceptujący Cię inny mężczyzna, umówmy się, że szczoteczka męża nadal pozostanie w łazience.

Myślę, że czas zacząć używać asertywności. Twoje postanowienia dotyczące odnowienia i odbudowywania swoich kontaktów z rodziną są TWOIMI postanowieniami. Twoja naiwność i jej konsekwencje są TWOJE. Dlatego zachęcam do wypowiadania mantry o treści: „Kochanie, ty masz taką opinię, a ja mam taką – naprawdę nie we wszystkim musimy się zgadzać. Jakbyś się we wszystkim ze mną zgadzał i odwrotnie, to pewnie mielibyśmy taki sam numer PESEL“. Na koniec muszę dodać, że, niestety, Twoje kłócenie się z mężem też jest TWOJE – może spotkanie u terapeuty par byłoby dobrym wyjściem?