1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. REKLAMA

Kobieca siła medycyny estetycznej. Wywiad dr Agnieszką Lew-Mirską, założycielką kliniki Self Esteem

Dr Agnieszka Lew-Mirska (Fot. materiały partnera)
Absolwentka American Academy of Aesthetic Medicine. Założycielka i właścicielka kliniki Self Esteem. Doktor Agnieszka Lew-Mirska jest lekarzem z powołania. Podkreśla, że choć jest szkoleniowcem i wykładowczynią, sama wciąż się dokształca i czerpie z najnowocześniejszych osiągnięć w swojej dziedzinie. Jej wiedza została doceniona przez jedną z zagranicznych firm laserowych i będzie prelegentką na jednym z największych na świecie Międzynarodowym Kongresie Medycyny Estetycznej IMCAS w Paryżu. Jaką ma relację ze swoimi pacjentami? Dlaczego mówi o nienadmiernej ingerencji w wygląd i co jest sekretem sukcesu jej kliniki?

Współpraca reklamowa

– Wychodzę z założenia, że jeżeli chcemy być najlepsi w tym co chcemy robić, musimy zdobyć solidne podstawy merytoryczne. Nie poszłam drogą na skróty. Po sześciu latach studiów medycznych i wielu latach pracy w Szpitalu Klinicznym MSWiA, ukończyłam American Academy of Aesthetic Medicine oraz Podyplomową Szkołę Medycyny Estetycznej Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, które dały mi najlepsze możliwe przygotowanie do wykonywania zabiegów medycyny estetycznej – mówi założycielka kliniki Self Esteem, dr Agnieszka Lew-Mirska.

Jak podkreśla, ze względu na duże ryzyko powikłań, w jej zawodzie nie powinni pracować amatorzy, dlatego sama, choć jest świetnie wykształcona i wykonała już tysiące zabiegów, wciąż dokonali swoje umiejętności: – Zabiegi laserowe, a także te z zastosowaniem wypełniaczy, toksyny botulinowej czy nici liftingujących z uwagi na nadrzędną wartość, czyli bezpieczeństwo pacjenta, powinien wykonywać lekarz, nie kosmetolog. Nie zapominajmy, że tylko lekarze mają dostęp do produktów najlepszej jakości i największym profilu bezpieczeństwa. Popularne kursy dla kosmetologów niestety nie zapewniają potrzebnego przygotowania do wykonywania tych zabiegów. Lekarz przechodzi w tym celu dużo dłuższą drogę. Dla mnie posiadanie najlepszej i aktualnej wiedzy oraz praktycznych umiejętności to wartość podstawa. Chociaż jestem szkoleniowcem, cały czas się dokształcam. Profesjonalizm i perfekcjonizm to jej znak rozpoznawczy. W końcu, dr Lew-Mirska uczyła się od najlepszych. Studia za granicą dają możliwość niezwykle cennej wymiany doświadczeń z najwybitniejszymi specjalistami z całego świata. Dają możliwość poznania innych zaleceń zabiegowych i rekomendacji, które w oparciu o Evidence Based Medicine, czyli medycynę opartą na faktach medycznych mogę zaoferować moim pacjentom.

(Fot. materiały partnera)

Lekarzem medycyny estetycznej jest z powołania. Dr Agnieszka Lew-Mirska o relacji z pacjentami i swojej miłości do naturalnych efektów

Dr Lew-Mirskiej zależy na zdrowej relacji z pacjentami, opartej na wzajemnym szacunku i zaufaniu. – Staram się zachować zdrowy balans pomiędzy byciem specjalistą-autorytetem a okazywaniem ciepła i empatii w gabinecie. Przyjazna atmosfera w gabinecie ma dla mnie ogromnie istotne znaczenie, ale jestem lekarzem – muszę dbać o to, żeby pacjent nie zagubił się w możliwościach, które daje medycyna estetyczna – podkreśla i dodaje: Tzw. ofiary zabiegów psują spojrzenie na medycynę estetyczną. Dobrze wykonane zabiegi z zakresu medycyny estetycznej pozwalają osiągnąć możliwie najbardziej naturalne efekty – nikt nie zauważy, a wszyscy docenią.

Dr Lew-Mirska to zwolenniczka zabiegów, które nie wpływają drastycznie na zmianę rysów twarzy. Jej wyznacznikiem skutecznej terapii jest dobranie leczenia tak, aby uzyskać maksymalne, a jednocześnie naturalne efekty, które spełnią oczekiwania pacjentów.

– Jestem zwolenniczką naturalnych efektów, co nie oznacza, że jestem przeciwniczką zabiegów iniekcyjnych z zastosowaniem wypełniaczy na bazie kwasu hialuronowego, czy toksyny botulinowej. Mocniejsze podkreślenie pewnych walorów nie oznacza drastycznej zmiany wyglądu. Wtedy, kiedy zabieg zostanie dobrze wykonany, nie ma ryzyka, że przestaniemy przypominać samych siebie – podkreśla właścicielka kliniki Self Esteem. – Oczywiście, są zabiegi modne, jednak w przypadku medycyny estetycznej moda nie jest najlepszym wyznacznikiem tego, co warto wybrać dla siebie. Niezwykle mnie cieszy, że indywidualne dopasowywanie swoich oczekiwań do możliwości, które daje w tym momencie medycyna estetyczna, jest tym co pacjentki wybierają co raz częściej – dodaje.

Odpowiadając na pytanie, czy dzięki zabiegom medycyny estetycznej faktycznie można „odjąć sobie kilka lat”, doktor Agnieszka Lew-Mirska odpowiada twierdząco, podkreślając jednocześnie, że nie należy robić tego na siłę: – W pewnym zakresie jest to możliwe, ale zawsze musimy pamiętać, o tym, że przekroczenie granicy może skutkować karykaturalnym efektem. Kiedy widzimy mocno przerysowane twarze, z nienaturalną objętością, to bez zastanowienia dodamy lat tej osobie – zauważa.

(Fot. materiały partnera)

Zabiegi dla każdego? Dr Agnieszka Lew-Mirska o znaczeniu bezpieczeństwa i nowoczesnym podejściu do medycyny estetycznej

– Jeśli obawiamy się nienaturalnych efektów, najlepiej wybrać się do rekomendowanego, odpowiednio wykwalifikowanego lekarza specjalisty, który dobierze terapię do naszych potrzeb. Szeroka gama zabiegów hi-tech, czyli laseroterapia, czy radiofrekwencja mikroigłowa nie wymagają długiego okresu rekonwalescencji, są też często zabiegami o niskiej bolesności. Można zdecydować się na takie zabiegi, których efektem jest poprawa napięcia, czy wyrównanie kolorytu skóry. Należy jednak pamiętać, że zabiegi wykonane nawet tym samym preparatem przez lekarzy o rożnym doświadczeniu dadzą zupełnie inne efekty. Do tego, należy sprawdzić, czy wybrany przez nas specjalista pracuje na certyfikowanym sprzęcie i preparatach. – wylicza dr Lew-Mirska.

W swojej klinice Self Esteem właśnie o to dba z wyjątkową starannością – by zarówno sprzęty, jak preparaty, na których pracuje były atestowane, a co za tym idzie sprawdzone i bezpieczne: – Lubię pracować nad skórą. Dla uzyskania najlepszych efektów, bardzo często łączę zabiegi z użyciem laserów i innych urządzeń hi-tech z biostymulatorami tkankowymi. Moim faworytem jest preparat Profilho. Świetnie sprawdza się na okolice szyi i dekoltu – inne preparaty w tym obszarze niestety nie dają tak spektakularnych efektów. Jeśli chodzi o wykończenie, nawilżenie, będące uzupełnieniem terapii laserowych, to chętnie sięgam po Viscoderm. Wisienką na torcie będzie odbudowa objętości – bezpieczne, długofalowe efekty wypełniaczy Aliaxin marki IBSA, a także właściwości dostosowywania się do tkanek, komfort w trakcie podania są świetnym rozwiązaniem dla pacjenta – mówi dr Lew-Mirska.

– Zależy mi, na tym, żeby w Self Esteem pacjenci odbudowywali poczucie własnej wartości i pozytywny sposób troszczyli się o siebie. To nam przyświeca i stąd też wzięła się nazwa kliniki. Słuchamy i rozumiemy. Wykorzystując swoją wiedzę i autorytet, dostosowujemy nie tylko terapię do potrzeb pacjenta, ale i całą, kompleksową opiekę, obsługę. Każdy z pracowników kliniki wykazuje się nie tylko ogromnymi kwalifikacjami i kompetencjami, ale także ogromną empatią, szczerością i wsparciem. Robimy więc wszystko, aby pacjenci czuli się u nas bezpiecznie i komfortowo i robimy to dobrze – podkreśla dr Agnieszka Lew-Mirska.

Współpraca reklamowa

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze