Czy dzięki kryminałom oswajamy się z własnym lękiem? Rozmowa z Katarzyną Puzyńską o programie „Opowiem ci o zbrodni”

Katarzyna Puzyńska

Seriale i programy telewizyjne opowiadające brutalne historie coraz bardziej zyskują na popularności. Czego tak naprawdę uczą nas kryminały i czy jest to sposób na przezwyciężenie swoich lęków rozmawiamy z Katarzyną Puzyńską – czołową polską autorką kryminałów, która w nowej serii programu „Opowiem ci o zbrodni” wciela się w narratorkę wyjątkowo okrutnego morderstwa.

Skąd takie zainteresowanie kryminałami i mrożącymi krew w żyłach historiami? Czy ludzie lubią się bać?

Wydaje mi się, że jest w ludziach taka potrzeba dotknięcia tej ciemnej strony życia. Nie tylko teraz. Tak naprawdę było tak od zarania dziejów. Czytając książki, czy oglądając programy dotyczące zbrodni, robimy to w bezpiecznym środowisku. Przeżywamy te emocje, ale wiemy, że tak naprawdę nic się nie stanie. Mimo to przepracowujemy je gdzieś wewnątrz siebie.

Czasem bardzo się to przydaje. Również dlatego, że czasem możemy w ten sposób poradzić sobie ze swoimi własnymi traumami, problemami, czy jakimiś trudnymi wydarzeniami z naszego życia. Analizując poczynania bohatera, możemy przemyśleć, co zrobilibyśmy sami w takiej sytuacji. Nawet, jeśli nie robimy tego świadomie, to może przygotować nas na podobne wydarzenia w naszym życiu.

Czasem uruchomienie tych wszystkim emocji może spowodować oczyszczenie. Nie bez powodu mówiło się kiedyś o katharsis. A wreszcie, czytanie takiego typu literatury, może tez oderwać nas na chwilę od codzienności, co też może do pewnego stopnia pełnić funkcję terapeutyczną.

Jest Pani autorką serii bardzo popularnych kryminałów, ale historie w nich opisane są fikcyjne. Inaczej jest w przypadku serii „Opowiem ci o zbrodni”, w której Pani jak i reszta twórców polskich kryminałów, przybliża widzom sytuacje, które wydarzyły się naprawdę. Czy to cięższe doświadczenie, gdy konfrontowała się Pani z prawdziwymi, tragicznymi wydarzeniami, prawdą, którą trzeba opowiedzieć?

W przypadku opisywania historii, które naprawdę miały miejsce jest zdecydowanie więcej emocji. Właśnie dlatego, że tym razem jest to prawdziwa krew i prawdziwe łzy, a nie wymyślone. Przeżywałam to również pracując nad moimi książkami z serii non-fiction „Policjanci. Ulica” i „Policjanci. Bez munduru”. To wywiady z prawdziwymi funkcjonariuszami. W kryminałach – choćbyśmy wymyślili najbardziej krwawą, przerażającą, czy niepokojąca historię, ona jednak jest zmyślona. Również powoduje emocje, czasem nawet łzy, ale gdzieś zawsze z tyłu głowy pamiętamy, że to tylko opowieść. Tu cały czas była myśl, że to naprawdę miało miejsce. Te cztery osoby naprawdę zginęły.

W przypadku opisywania prawdziwych wydarzeń jest jeszcze jedna trudność. Trzeba znaleźć złoty środek. Kiedy pracuje się nad kryminałem można chociażby rzucać podejrzenia na każdego z bohaterów. To powoduje, że opowieść staje się ciekawsza i bardziej emocjonująca. Co zrobić w sytuacji, kiedy te osoby naprawdę istniały? Czy mamy prawo sugerować coś na ich temat tylko dlatego, że to uatrakcyjni opisywaną historię? Z takimi i innymi pytaniami natury etycznej trzeba się było zmierzyć.

W serii „Opowiem ci o zbrodni” pojawiają się historie zbrodni, które wstrząsnęły Polską. Jaką sprawę opowiada Pani w najnowszym sezonie?

Opowiadam sprawę wyjątkowo okrutnej serii morderstw, która miała miejsce w Warszawie i okolicach. W przeciągu kilku lat sprawca zamordował aż cztery osoby. Co najstraszniejsze, do tej pory nie znaleziono ciał. Sprawca w pewnym momencie wskazał, gdzie je ukrył, ale nic tam nie znaleziono. Być może była to gra z wymiarem sprawiedliwości. Kto wie, co stałoby się dalej, gdyby nie został zatrzymany przez policję. Być może ten „morderczy ciąg” trwałby nadal.

Poznawanie spraw, które opowiadacie w programie to nie tylko bycie narratorem, ale także badanie akt sądowych, odwiedzanie miejsc, w których miały miejsce zbrodnie. Jak czuła się Pani poznając najdrobniejsze szczegóły tych morderstw, podążając niejako ich śladem?

Tak, jak wspomniałam wcześniej, to duże przeżycie. Właśnie dlatego, że to wszystko wydarzyło się naprawdę i jest namacalne. Miałam między innymi okazję porozmawiać z sędzią, który zajmował się tą sprawą. To, jak opisywał sprawcę, było przejmujące. Sędzia musiał wydać wyrok na podstawie zebranego materiału, ale ciał brakowało. Wymagało to na pewno dużej odwagi.

Katarzyna Puzyńska

Z wykształcenia jest pani psychologiem. Czy pomagało to Pani w pracy nad książkami i analizowaniu spraw pojawiających się w programie?

Często jestem o to pytana. Wychodzę z założenia, że każdy pisarz musi być po trosze psychologiem. Pisząc, trzeba postarać się wniknąć w swoich bohaterów, że pozwolę sobie użyć takiego kolokwialnego określenia. Trzeba spróbować ich zrozumieć, przeanalizować jakie mechanizmy nimi kierowały. Mając wykształcenie psychologiczne, pewnie jest mi to trochę łatwiej zrobić. Choć tak naprawdę, kiedy zaczynam pracę, czy to nad opowieścią fikcyjną, czy tak, jak tu, nad prawdziwą sprawą, nie zastanawiam się nad tym, jakie studia ukończyłam, po prostu biorę się do roboty (śmiech).

Czy podczas powstawania programu korzystała pani z pomocy specjalistów – kryminologów, śledczych?

Program „Opowiem Ci o Zbrodni” ma tę specyfikę, że oprócz nas, prowadzących, pojawiają się w nim także specjaliści z rożnych dziedzin. W tamtym sezonie był to między innymi medyk sądowy czy biegły psycholog, w tym policjanci, czy sędziowie. Wydaje mi się to dużym plusem tego formatu, bo pozwala spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy i lepiej ją zrozumieć.

Tak naprawdę praca pisarza często wymaga współpracy ze specjalistami. Zwłaszcza w takim gatunku, jakim jest kryminał. Nigdy przecież nie jest tak, że znamy się na wszystkim, a często potrzebujemy konkretnej wiedzy z danej dziedziny – czy kryminalistyki, czy psychologii sądowej, medycyny sądowej, procedur policyjnych i tak dalej. Z racji tego, że moje książki z serii o Lipowie opowiadają o policjantach, to z nimi ja najczęściej rozmawiam. Często jest tak – i być może to jest właśnie zboczenie zawodowe psychologa (śmiech) – że bardziej od suchych faktów interesują mnie emocje, których dany biegły, czy specjalista doświadcza. A także sposób myślenia. Próbuję to potem przekazać w moich książkach.

Wracając do meritum, rozmowy i spotkania ze specjalistami z różnych dziedzin to bardzo ciekawy aspekt pracy nad książką. Zawsze można się czegoś dowiedzieć i nauczyć.

A jak na Panią wpływają kryminały i sprawy, w które się Pani zagłębiała podczas powstawania programu?

Obcowanie z tymi wszystkimi historiami bywa trudne emocjonalnie. Oczywiście nie jest tak obciążające, jak na przykład praca policjantów – którzy muszą stykać się z tym naprawdę na co dzień. Ale mimo wszystko pisarz zajmujący się taką tematyką też musi w ten świat wejść.

Ja zawsze staram się zrozumieć motywację i postępowanie sprawcy, ofiary… tak naprawdę wszystkich postaci. Stąd w moich historiach pojawiają się liczne perspektywy i retrospekcje. W ten sposób staram się pokazać każdą z postaci od różnych stron. Nikt nie jest jednoznacznie zły, ani jednoznacznie dobry. Bo też przecież nie ma takich ludzi. Każdy z nas składa się z odcieni szarości. Chcę dać Czytelnikom możliwość indywidualnej oceny każdego z bohaterów.

Która ze wszystkich historii opowiadanych w programie „Opowiem ci o zbrodni” wywołała w Pani największe emocje?

Największe emocje wywołała we mnie na pewno ta, którą sama się zajmowałam. Miałam okazję poznać ją najdokładniej. Spędziłam więc wiele godzin, zastanawiając się, co kierowało nie tylko sprawcą, ale też ofiarami. Bo w tej historii jest bardzo wiele momentów, kiedy można było jeszcze tę spiralę przemocy zatrzymać. Gdyby zostały podjęte inne decyzje, być może nie doszłoby do najgorszego. Mogę śmiało zaryzykować twierdzenie, że w tej sprawie są takie sytuacje, że gdybym opisała je w swojej fikcyjnej książce, to nikt by nie uwierzył, że coś takiego mogłoby mieć miejsce. Tymczasem… to wszystko wydarzyło się naprawdę.

Katarzyna Puzyńska – psycholog, nauczyciel akademicki, od lat z sukcesem oddaje się pasji pisania. Specjalistka od kryminałów psychologicznych jest w czołówce najbardziej rozchwytywanych polskich autorów gatunku. W dorobku ma jedenaście tomów sagi o policjantach ze wsi Lipowo. W kwietniu ukazała się jej książka Policjanci bez munduru będąca zbiorem rozmów z funkcjonariuszami służb mundurowych.

Autorzy polskich kryminałów biorący udział w drugiej serii programu „Opowiem ci o zbrodni”

„Opowiem ci o zbrodni” to program emitowany w telewizji kryminalnej Crime+Investigation Polsat, w którym autorzy kryminałów opowiadają historie prawdziwych morderstw, które wstrząsnęły Polską. Już tej jesieni rusza druga edycja programu, w której udział wezmą: Igor Brejdygant, Wojciech Chmielarz, Marta Guzowska, Małgorzata i Michał Kuźmińscy oraz Katarzyna Puzyńska, znani z pierwszej edycji. Do obsady serii dołączają także Joanna Opiat-Bojarska i Max Czornyj. W każdym z odcinków pisarze stają się narratorami, którzy opowiadają o wybranym przez siebie morderstwie w charakterystyczny dla siebie sposób. Podobnie jak przy pracy nad pierwszym sezonem, pisarze otrzymali dostęp do akt sądowych, dzięki którym starają się dokonać dogłębnej analizy działań morderców. Zdjęcia studyjne wzbogacone zostaną nie tylko rekonstrukcjami przebiegu zbrodni i okoliczności, jakie do nich doprowadziły.

Nowa seria programu będzie liczyła 7 odcinków – emisja w telewizji kryminalnej Crime+Investigation Polsat w piątki od 20 września o godz. 22:00.