fbpx

Slow life w praktyce

Slow life w praktyce
Zobacz galerię 14 Zdjęć
(Fot. Rafał Nowakowski)
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce
Slow life w praktyce

Marka Elizabeth Arden była inicjatorem i organizatorem warsztatów „Zwolnij, by zachwycić się sobą i światem”. O tym, jak możemy żyć zgodnie z filozofią slow life, bez robienia rewolucji w życiu, mówiła Dagmara Gmitrzak, trenerka rozwoju osobistego. Warsztatom towarzyszył łagodny zapach Mandarin Blossom z kolekcji White Tea Elizabeth Arden.

Bądź tu i teraz. Zrelaksuj się. Niby proste, ale w natłoku codziennych obowiązków czasem wydaje się niewykonalne. Dagmara Gmitrzak podzieliła się z nami technikami pracy z ciałem i umysłem, które pozwalają się wyciszyć, odprężyć, odzyskać kontakt ze sobą. W dzisiejszych czasach jesteśmy odcięci od ciała. Przyjęliśmy filozofię cogito ergo sum, myślę więc jestem. Ciało jest na dalszym planie, ma raczej dobrze wyglądać, mówiła trenerka. Najprostszym, zawsze dostępnym sposobem, żeby odzyskać kontakt z ciałem, jest oddech. To on przywraca nam poczucie wewnętrznej integracji niezależnie od tego, co dzieje się na zewnątrz. Obserwuj swój oddech. Przyjrzyj się, jak głęboko czerpiesz powietrze. Wdech to otwarcie na obfitość, wydech pozwala oddać to, co nam nie służy, odpuścić sobie.

Praca z oddechem i relaksacja to jedna ścieżka, ale czasem nasze ciało potrzebuje ruchu. Wystarczy włączyć ulubioną muzykę i poddać się ciału. Taniec intuitywny pozwala czerpać przyjemność z ruchu i podążać za tym, czego aktualnie potrzebujemy. Nie uczymy się żadnych specjalnych kroków, impuls do ruchu pochodzi z wnętrza naszego ciała. To sposób na integrację między ciałem, umysłem a sercem.

Trenerka przypomniała nam, że: Kobieta jest boginią. Potrzebuje odpoczynku, czasu dla siebie, ekspresji w tańcu i radości. Z warsztatu wyszłyśmy też z wiedzą, jak uspokoić ten zawsze niespokojny umysł logiczny, aktywizować intuicję i mądrość serca. Dagmara Gmitrzak namawiał nas, by skupić się na robieniu tylko jednej rzeczy na raz – w ten sposób uspokajamy umysł, zmniejszamy poziom stresu.

Zapach przyjemności i relaksu

Co łączy slow life i perfumy? Wbrew pozorom nie są to wcale światy odległe. Elizabeth Arden, obserwując kobiety, swoje klientki i ich potrzeby, zauważyła, że większość z nich ma głęboką potrzebę zmiany. Nie chcemy już żyć w wiecznym biegu, pod presją oczekiwań i w stresie coraz większej ilości zadań do wykonania. Koniec z #FOMO. Chcemy czasu dla siebie, dla rodziny, kontaktu z naturą, spokoju, który daje możliwość czerpania radości z codziennych prostych czynności.

Właśnie te marzenia zainspirowały markę Elizabeth Arden do stworzenia perfum White Tea Collection. Każdy z zapachów jest chwilą relaksu, złożoną z nut, które niosą spokój, ukojenie radość.

Nauka drobnych przyjemności. Wygraj udział w warsztatach!
(Fot. materiały partnera)

Pierwszy zapach z serii to White Tea, odzwierciedla szlachetną prostotę herbaty połączoną z rześkimi, wibrującymi nutami kwiatowymi, które otaczają skórę ciepłą aurą. Daje nam chwilę błogiej ucieczki od rzeczywistości. Włoska mandarynka, szałwia muszkatołowa, akord morskiej bryzy i japońska biała paproć urzekają od pierwszej chwili. Serce zapachu jest harmonijne i łagodne. Tworzą je: biała herbata, absolut paragwajskiej yerba mate i biały irys. Nuty głębi, czyli baza zapachu, którą czujemy na skórze jeszcze po wielu godzinach, to Madras Wood, absolut nasion Ambrette (czyli piżmianu właściwego), absolutu bobu tonka i trzech ciepłych akordów piżma. White Tea jest jak spokojny pejzaż podkreślony wyrazistym światłem. Jedwabisty, wibrujący i ciepły.

Z kolei nowy zapach z kolekcji Elizabeth Arden White Tea – Mandarin Blossom, ma niemal terapeutyczne działanie, natychmiast wywołuje uśmiech. Intensywnym nutom cytrusowo-słodkiej mandarynki trudno się oprzeć, choć u każdego przywołuje inne skojarzenia – letnich wakacji lub świąt – zawsze są one przyjemne. Perfumy Mandarin Blossom są wyjątkowe, orzeźwiające a jednocześnie zmysłowe. Efekt ten udało się osiągnąć dzięki wyrafinowanemu połączeniu nut owocowych, kwiatowych i piżmowych. Pierwsze wrażenie to absolutna świeżość mandarynki, bergamotki, cytryny i egzotycznych owoców. Potem czujemy powiew śródziemnomorskiego wiatru, który niesie ze sobą zapach kwiatów pomarańczy i jaśminu. Bazą zapachu jest świetliste piżmo, drzewo cedrowe, osmantus i Ambrox.

Jak powstała kompozycja mówi twórca zapachu, perfumiarz Gil Clavien: „Do stworzenia White Tea Mandarin Blossom zainspirowało mnie wspomnienie wakacji na Sycylii, piliśmy herbatę z przyjaciółmi, w powietrzu unosił się zapach kwitnących drzew mandarynek, a znad morza czuć było świeżą bryzę. Chciałem odtworzyć ten moment, dlatego zapach emanuje iskrzącym się zapachem mandarynki, kojącą białą herbatą i urzekającymi piżmami, które dla mnie reprezentują życzliwość i ciepło ludzi oraz atmosfera Sycylii”.

Perfumy z kolekcji White Tea Elizabeth Arden znajdziesz w Drogeriach HEBE, możesz sama zobaczyć jak radosne, proste i szlachetne są to zapachy, i jakie w tobie budzą skojarzenia.