1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Reserved prezentuje wiosenną damską kolekcję Re.Design

Reserved prezentuje wiosenną damską kolekcję Re.Design

Foto: duet Magda Wunsche&Agnieszka Samsel
Foto: duet Magda Wunsche&Agnieszka Samsel
Zobacz galerię 29 Zdjęć
W wiosennej odsłonie kolekcji Re.Design projektanci Reserved sięgają do polskiej sztuki połowy dwudziestego wieku: malarstwa abstrakcyjnego, nowoczesnych rzeźb, szkoły polskiego plakatu. Zdjęcia do kampanii przygotowały Magda Wunsche i Agnieszka Samsel, a modelką  została Marie Fofana

Odważna, bezkompromisowa, na czasie - pełna modnych nawiązań i śmiałych, zaskakujących krojów. Projektanci Reserved sięgają do polskiej sztuki połowy dwudziestego wieku: malarstwa abstrakcyjnego, nowoczesnych rzeźb, szkoły polskiego plakatu. Modernistyczne połączenia prostych i zaokrąglonych linii, mocne barwy graficznych dzieł Kobro czy Strzemińskiego znajdują nowe zastosowanie w najnowszej wiosennej odsłonie kolekcji Re.Design Zdjęcia do kampanii przygotowały Magda Wunsche i Agnieszka Samsel, a modelką  została Marie Fofana.

Zobacz też: spódnice damskie midi

Wszystkie prezentowane na zdjęciach modele są już dostępne w sklepie internetowym
W damskiej odsłonie Re.Design znajdziemy niebieskie koszule poddane dekonstrukcji, obszerne garnitury, sukienki na szerokich szelkach czy spódnice solejki inspirowane charakterystycznymi dla minionych dekad fasonami, zachowując jednocześnie dużą dozę nowoczesności. Gruby denim w kolorze pomidorowej czerwieni przeszyty jest białą nitką, która dodatkowo podkreśla jego formę. Elementy z tkaniny „scuba”, wnoszące odrobinę stylu sportowego, zostały ozdobione falistą tasiemką w różnych opcjach kolorystycznych. Sporo tu różnych faktur: od sztucznego zamszu po satynę. Za akcenty graficzne odpowiada polski artysta plakatu, Krzysztof Iwański. Nadruk na t-shirtach nawiązuje z kolei do prac rzeźbiarki Katarzyny Kobro. Część dzianinowa powstała w kolorystyce znamiennej dla prac Henryka Stażewskiego. Pasiasta spódnica odważnie komponująca róż z czerwienią oraz podobna jej sukienka mają szansę zostać hitami wiosennego sezonu Reserved .

Sprawdź koszule damskie krótki rękaw

Już dziś wyczekiwana druga odsłona kolekcji Reserved Re.Design. Jako pierwsza trafia do wybranych sklepów stacjonarnych Reserved oraz sklepu internetowego jej kobieca oferta. To wiosenna kropka nad i, obowiązkowa w szafach trendsetterów, fashionistów, a także wielbicieli polskiej sztuki. Niech żywe kolory i artystyczne desenie wprowadzą nas w nowy sezon!

Zobacz także: sukienki damskie w kwiaty

 

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Orska kocha Ziemię - nowa kolekcja New Stone made by Homo Sapiens

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Anna Orska jest znana z eksperymentalnego podejścia do tworzenia biżuterii. Tym razem sięgnęła po odpady plastiku. A z nich, dzięki współpracy ze specjalistami od innowacji, stworzyła syntetyczny kamień. To on gra w tej kolekcji pierwsze skrzypce.

Anna Orska jest znana z eksperymentalnego podejścia do tworzenia biżuterii. Tym razem zaeksperymentowała z odpadami plastiku. I stworzyła z nich, dzięki współpracy ze specjalistami od innowacji,  syntetyczny kamień. To on gra w tej kolekcji pierwsze skrzypce.

Czarne bryły o tęczowym połysku i fakturze przywodzącej na myśl krystalizację naturalnych minerałów zostały wykonane z recyklingowanego plastiku z dodatkiem opiłków mosiądzu przez Weronikę Banaś i zespół Boomplastic w pracowni Orska. Każdy kamień jest opatrzony pieczęcią „made by Homo Sapiens” i ma przypominać o tym, że ludzkie dzieła to również nasza odpowiedzialność, gdyż planeta nie poradzi sobie sama z tym, co po nas zostanie.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

 

„Powstanie kolekcji New Stone, której sercem jest syntetyczny kamień w 100% stworzony z materiałów odpadowych, zainspirował niepokój o to, co pozostawimy po sobie na świecie. Idea narodziła się w oparciu o przekonanie, że wydobycie czy nawet wytwarzanie, docelowo można zastąpić przetwórstwem. Tak powstało coś nowego. Kolekcja nie rozwiąże globalnego problemu utylizacji i zagospodarowania odpadów z tworzyw sztucznych. Mam jednak nadzieję, że zainspiruje innych do poszukiwania kolejnych ciekawych pomysłów na wykorzystanie surowca, który wciąż jest dla nas wyzwaniem.” - mówi Anna Orska.

 

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

 

Czarny syntetyczny kamień znajduje się prawie we wszystkich projektach z kolekcji. Oprawiony w mosiądz w kolorze złotym lub ciemnoszarym tworzy pierścienie, obrączki, piny, naszyjniki i kolczyki. Jest również coś typowo dla panów - spinki do mankietów.

Oprócz biżuterii z kamieniem są również oryginalne projekty z samego mosiądzu. Ich formy przywodzą na myśl nadtopiony, lekko zniekształcony plastik.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Ceny produktów z kolekcji New Stone. Made by Homo Sapiens wahają się od 140 zł do 1960 zł. Całkowity dochód ze sprzedaży pinów z kolekcji New Stone wesprze działania Fundacji MARE, która chroni Morze Bałtyckie przed szkodliwym wpływem działalności człowieka.

 

 

 

  1. Moda i uroda

Nowa kolekcja Ani Kuczyńskiej inspirowana nadzieją i świeżą energią

materiały prasowe
materiały prasowe
Zobacz galerię 16 Zdjęć
Ania Kuczyńska zamknęła wprawdzie swój flagowy butik w Warszawie, ale swoich fanek nie zawiodła. Rozwija markę online i tworzy kolejne kolekcje. Właśnie pojawiła się nowa - Stella.

Nowa kolekcja Ani Kuczyńskiej Stella jest, jak zawsze w przypadku tej projektantki, inspirowana pięknem przeszłości. Tym razem czarno - białymi filmami włoskiego neorealizmu. Muzą kolekcji jest Ingrid Bergman włoska aktorka, która emanowała nie tylko urodą, ale także osobliwym czarem zabarwionym kroplą nostalgii.

Tę nostalgię można dostrzec w projektach, które tworzą kolekcję, jednak wyraźnie widać  w nich także powiew świeżej, pozytywnej energii. Elegancka czerń, denim i skóra przeplata się tu z soczystymi barwami, jedwabiem i białą hiszpańską koronką. Z koronki powstały sukienka i bluzka, które niezwykle efektownie wyglądają na tle czerni. Głęboka elegancka czerń, pojawiająca się w każdej kolekcji Ani Kuczyńskiej, podkreśla ponadczasowy charakter projektów.

Kolekcję Stella charakteryzują lekkie, szlachetne i naturalne tkaniny, choć nie jest to kolekcja typowo letnia. Oprócz jedwabnych koszul i sukienek z pięknymi detalami jak zakładki, marszczenia i drapowane rękawy, są tu również płaszcze z charakterystycznymi dla marki stójkami lub kołnierzami inspirowanymi krojem dwurzędowej marynarki.

materiały prasowe materiały prasowe

materiały prasowe materiały prasowe

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

materiały prasowe materiały prasowe

 

  1. Moda i uroda

Sama sprawdziłam - 11 polskich kosmetyków, które warto poznać

materiały prasowe
materiały prasowe
Zobacz galerię 17 Zdjęć
Dobry kosmetyk powinien nie tylko działać, czyli nawilżać, odżywiać, rozjaśniać, wygładzać, ale także przyjemnie pachnieć, dobrze się rozprowadzać i pięknie wyglądać. A ponieważ jesteśmy różne, dla każdej z nas znaczy to nieco co innego.

Te kosmetyki sprawdziłam na własnej skórze. Każdy z nich w jakiś sposób mnie zachwycił - a to konsystencją, a to zapachem, a to pięknym opakowaniem (nie ukrywam, że zdarza mi się kupować kosmetyk z powodu pięknego słoiczka czy flakonika).

Oczywiście najważniejsza jest skuteczność kosmetyków, ale ocenić możemy ją tylko przy dłuższym stosowaniu. Mając na półce krem o pięknym zapachu, balsam, który idealnie się rozprowadza czy serum pod oczy nadające im blask, trudniej zapomnieć o porannej pielęgnacji, relaksującym masażu czy wieczornym demakijażu.

Używam prawie wyłącznie polskich kosmetyków. Cieszy mnie, że małe polskie marki kosmetyczne tak pięknie się ostatnio rozwinęły. Oby obecny kryzys tylko im nie zaszkodził, bo czym się będę w przyszłości zachwycać?

Oto kosmetyki i marki kosmetyczne, które warto poznać. Kolejność jest nieprzypadkowa, zależy od intensywności zachwytu.

1. Brzask, Krem Pierwszy

To była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej od pierwszej aplikacji. Cudowny orzeźwiający zapach i uczucie porannej morskiej bryzy na twarzy. Lekka konsystencja, idealne wchłanianie, no i ten kolor...

Stosuję Krem Pierwszy to cery suchej i naczynkowej. Jest to krem o działaniu przeciwstarzeniowym z ekstraktem z owoców rokitnika i nasion granatu. Zawiera również mnóstwo innych cennych składników organicznych: hydrolat róży damasceńskiej, ekologiczny olej z czarnuszki, ekologiczny olej z wiesiołka, kwas hialuronowy, skwalan, ester witaminy E, naturalną aktywną witaminę C oraz olejki rozmarynowy i cytrynowy.

Cena: 120 zł

materiały prasowe materiały prasowe

2. Lushbotanicals, Crème de la Crème

Ten krem kupiłam zimą. Służył mi jako ratunek dla spierzchniętych rąk, choć przeznaczony jest tak naprawdę nie tylko do ciała, ale również do twarzy. Nie zamierzam jednak z niego rezygnować latem, gdy potraktuje mnie mocniej słońce czy wiatr.

Jest naprawdę wyjątkowo skuteczny. Do tego fantastycznie pachnie dzięki kompozycji zapachu różowego lotosu, frangipani oraz cytrusów. I ma maślaną, treściwą konsystencję - idealną dla mojej dojrzałej skóry.

Crème de la crème zawiera oleje z pestek kiwi, winogron, czarnej porzeczki i moreli oraz masła z pestek mango, shea, cupuacu, murumuru i awokado; ekstrakty: z guarany, z owoców truskawki, pomarańczy,  i z zielonej kawy oraz witaminy C i E.

Według zaleceń twórczyni marki, produkty Lushbotanicals należy przechowywać w lodówce. Ja jednak zimą wolałam używać ciepłego masełka - trzymanie poza lodówką nic a nic mu nie zaszkodziło.

Cena: 165 zł

materiały prasowe materiały prasowe

3. Ministerstwo Dobrego Mydła, Hydrolat różany

Ubóstwiam! Ta różana mgiełka skutecznie rozbudza mnie rano, dodaje animuszu w ciągu dnia, łagodzi podrażnioną skórę wieczorową porą. Rozpylam ją również na twarz przed nałożeniem olejków i przed masażem. Przyznaję, jestem od niej uzależniona. Tak naprawdę ta mgiełka to ekologiczny hydrolat z róży damasceńskiej - powstały podczas destylacji roślin parą wodną, zawierający najcenniejsze substancje aktywne roślin.

Cena: 26 zł

materiały prasowe materiały prasowe

4. D'Alchemy, Age‑Delay Eye Concentrate

Krem pod oczy to jeden z ważniejszych, jeśli nie najważniejszy kosmetyk w pewnym wieku. Ja mam wyjątkową cienką skórę pod oczami, więc potrzebuję solidnej dawki preparatu pielęgnacyjnego, żeby mi się za szybko nie pomarszczyła. Ten krem o bogatym składzie (zawiera hydrolaty: z róży damasceńskiej i oczaru, wyciąg z mikro-algi z krwawnika, nagietka, kasztanowca, oczaru, dziurawca, malwy, rumianku, mięty i lipy, oleje: z róży rdzawej, arganowy i lniany, masła roślinne: shea i shorea i olejki eteryczne: z róży damasceńskiej i lawendy) i równie bogatej konsystencji naprawdę na nią działa: nawilża i odżywia i rzeczywiście - jak obiecuje producent - daje efekt „wypoczętego oka”.

Dodatkowym kremu jest opakowanie - czarny szklany słoiczek nie tylko ładnie wygląda, ale jest również "zdrowszy" dla planety, niż plastikowe opakowanie.

Cena: 160 zł

materiały prasowe materiały prasowe

5. Bless me, Ujędrniające Serum Pod Oczy Golden Eye

To moje nowe odkrycie, zupełna świeżynka wśród moich kosmetyków, a także najnowsze dziecko Anety Kolendo-Borawskiej, charakteryzatorki i makijażystki, która stworzyła markę Bless me. W maleńkiej buteleczce znajduje się mieniący się złotymi drobinkami miki olejek, nie bez powodu nazwany eliksirem. Znajduje się w nim aż 17 składników o zbawiennym działaniu dla skóry, prym wśród nich wiodą ogórecznik, marula, kocanka i witamina C.

Olejek jest wyjątkowo wydajny - wystarczy jedna kropelka, aby odżywić i rozświetlić skórę wokół oczu. Ja stosuję go również do masażu okolicy oczu - wówczas nakładam go nieco więcej, a potem dokładnie wklepuję.

Cena: 137 zł

materiały prasowe materiały prasowe

6. My Magic Essence, Hydration Base i Vitamin Bomb

"Skóra chce pić!" Zapewne znacie nie tylko to powiedzenie, ale również to uczucie ściągniętej, napiętej, piekącej skóry. Długo szukałam produktu, który potrafi ukoić odwodnioną skórę i skutecznie ją napoić. I znalazłam! Hydration Base marki My Magic Essence, czyli baza nawilżająca, zawierająca kwas hialuronowy, sok z aloesu, zieloną herbatę, wyciąg z miłorzębu japońskiego i pomarańczy oraz prowitaminę B5, to dla mojej skóry jak szklanka źródlanej wody w upalny dzień. Stosuję ją rano, aplikując na oczyszczoną i zroszoną hydrolatem skórę, a potem -  zanim baza wyschnie - nakładam pod krem lub olejek witaminowy, również od My Magic Essence. Olejek nosi nazwę Vitamin Bomb i jest rzeczywiście bombowy - zawiera 7 % witaminy C, witaminę E, olejek jojoba, skwalan, olejki z malin, przeciwstarzeniowej dzikiej róży oraz śliwki oraz wyciąg z granatów i dzikiej róży. Ma bardzo miły zapach i kolor, który nadaje ładny odcień skórze.

Ceny: Hydaration base 90 zł; Vitamin Bomb 120 zł

materiały prasowe materiały prasowe

7. Mokosh, Brązujący balsam do ciała i twarzy Pomarańcza z cynamonem

To jedyny produkt do ciała, którego używam, nie tylko ze względu na obietnicę złocistej skóry. Znów uwiódł mnie zapach -pomarańczy z cynamonem - który czaruje nie tylko w okolicy Bożego Narodzenia, ale przez okrągły rok. Balsam ma też idealną konsystencję do stosowania przez cały rok, nie jest za ciężki, ale nie jest też zbyt wodnisty. Zawiera naturalne oleje: z baobabu, słonecznika i z marchewki.

Cena: 79 zł

materiały prasowe materiały prasowe

8. Kiré Skin, Serum z Fermentowanym Korzeniem Czerwonego Żeń-szenia i Nasion Papai

Ten zakup był podyktowany zachwytem nad pięknym opakowaniem - od razu przyznaję. Spójna oszczędna japońska stylistyka charakteryzuje całą markę, która nie ukrywa fascynacji kulturą azjatycką. Skusił mnie również opis preparatu, który w swoim składzie zawiera rzadko spotykane sfermentowane składniki. A fermentowane produkty są dobre nie tylko dla naszych jelit. Powstałe w procesie fermentacji składniki przyczyniają się do wytwarzania dobroczynnych bakterii, które wpływają na regenerację skóry. W skład serum wchodzą również oleje z nasion papai, słonecznikowy, jojoba, ze słodkich migdałów, olejek różany, i  lawendowy oraz wyciąg z algi Laminaria. Serum jest oleiste, bogate, oryginalnie pachnie - wyśmienite do stosowania na noc.

Cena: 95 zł

materiały prasowe materiały prasowe

9. Creamy, Moringa For You, olejek do mycia i demakijażu

Dzięki temu olejkowi do demakijażu wieczorna pielęgnacja stała się dla mnie przyjemnością. Nie lubię żeli ani mleczek, chusteczki do demakijażu nie dają mi wystarczającego poczucia czystości. Ten olejek doskonale radzi sobie i z makijażem i z miejskim zanieczyszczeniem.

Do zakupu skusił mnie egzotyczny składnik, który stanowi bazę olejku - olej moringa tłoczony na zimno z nasion "drzewa życia" sprowadzany przez właścicielkę marki z jej rodzinnego Haiti. Poza nim w składzie jest olej migdałowy i substancja myjąca pozyskana między innymi z orzechów drzewa kokosowego.

Moją uwagę przykuł również piękny czarny flakonik z pipetką, która ułatwia dozowanie produktu. Na pewno po zużyciu olejku wykorzystam go ponownie.

Cena: 79 zł

materiały prasowe materiały prasowe

10. Resibo, Instant Beauty Mask

Nigdy nie zapałałam miłością do modnych maseczek w płachtach. Wolę te klasyczne, najchętniej cięższe, mocno kremowe. Taka właśnie jest maska Resibo. Skutecznie i co więcej na długo nawilża, napina i wygładza skórę. Ma aksamitną konsystencję, miły zapach i cudowny kolor - za który odpowiada olej rokitnikowy, do którego mam wyraźną słabość.  W składzie maski jest olej z kiełków pszenicy, witamina C i E oraz wspomniany olej rokitnikowy.

Cena: ok 100 zł

materiały prasowe materiały prasowe

11. Purepura, mydełko do mycia twarzy

Marka kosmetyków przeznaczonych do oczyszczania twarzy, która dba nie tylko o nas, ale również o planetę. Wszystkie produkty używane do produkcji kosmetyków są w 100% wegańskie, a składniki - naturalne i ekologiczne, co jest potwierdzone odpowiednimi certyfikatami. Proponowane dla różnych rodzajów cery zestawy składają się z olejku do mycia twarzy, mydła, toniku i peelingu enzymatycznego. Mnie najbardziej urzekło mydełko, które świetnie zmywa warstwę olejową po pierwszym etapie oczyszczania.

Cena mydełka: 26 zł

materiały prasowe materiały prasowe

  1. Moda i uroda

Najfajniejsze ubrania do ćwiczeń w domu

Es Collection (fot. Imaxtree)
Es Collection (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 18 Zdjęć
Izolacja w domu nie sprzyja aktywności fizycznej? Nic równie mylnego. Odkąd zaczęliśmy domową kwarantannę, nasze ciało, raczone coraz nowszymi wypiekami i smakołykami, domaga się odrobiny ruchu. Dlatego też wyciągamy maty do jogi, włączamy ulubione ćwiczenia on-line i choć kilkanaście minut dziennie rozciągamy ciało! W czym ćwiczyć? Podpowiadamy i przy okazji wspieramy polskie marki (i nie tylko) w tym trudnym czasie!

Wiele małych lokalnych firm potrzebuje teraz wsparcia, dlatego jeśli zamierzasz wyposażyć się w nowy ubraniowy zestaw do ćwiczeń, warto zwrócić uwagę na ich ofertę. Oprócz projektów "z naszego podwórka" przedstawiamy także najciekawsze nowości z sieciówek.

NAGO po domu

NAGO to obecnie jedna z najpopularniejszych polskich marek oferujących wygodne, minimalistyczne projekty ubrań. W ramach akcji #zostajewdomu marka wprowadziła kolekcję active wear, która idealnie sprawdza się zarówno podczas treningów, jak i leniuchowania na kanapie. My szalejemy na punkcie tych krótszych, niezwykle wygodnych legginsów - idealnych do jogi albo innego rodzaju ćwiczeń. Ponadto mając na uwadze aktualną sytuację polska marka postanowiła wesprzeć tych najbardziej potrzebujących. Dokonując zakupów w sklepie internetowym w ciągu najbliższych dni NAGO przekaże 50 zł od każdego zamówienia Stowarzyszeniu mali bracia Ubogich, które w ramach corocznej zbiórki wielkanocnej, pomoże uratować Święta starszych, samotnych osób.

Maksymalna wygoda z MUUV

Szyte ręcznie z wysokogatunkowej, mięsistej bawełny o wysokiej gramaturze ubrania to dobry wybór na home office, ale również ćwiczenia w czterech ścianach. Wygodne body od marki MUUV sprawdzi się do zajęć polegających na rozciąganiu mięśni całego ciała, a luźne bluzki wykonane z delikatnych tkanin idealnie sprawdzą się do nieco bardziej wymagających aktywności.

Nowa linia COS

On the Horizon to nowa linia marki COS, w której obok kapeluszy i sukienek znajdziemy projekty, w których poczujemy chęć do działania. Wykonane z lekkiej bawełny organicznej spodenki i zwiewne topy sprawdzą się nie tylko przy porannej kawie, ale również w trakcie codziennego rozruchu - zarówno do aktywniejszych ćwiczeń, jak i medytacji.

Stay at home z Femi Stories

Ciepłe spodnie dresowe, idealnie dopasowane do ciała legginsy w bajkowe wzory, staniki i topy fitness - Femi Stories jak zawsze prezentuje kolekcję dla aktywnych, która zachęca do odrobiny ruchu nawet tych najbardziej leniwych. Podczas zajęć rozciągających ciało i ashtanga joga przydadzą się ich fitnessowe legginsy z pogrubionym pasem, dzięki któremu nie zsuwają się podczas aktywności fizycznej. Femi jak zwykle zachwyca soczystymi kolorami i bajecznymi nadrukami, które nawet podczas treningu w domu, potrafią przenieść do innego świata.

Podkreśl swoja kobiecość z Nudyess

Zmysłowe, kobiece, minimalistyczne. Delikatnie opinające i podkreślające figurę projekty marki Nudyess sprawdzą się idealnie w domowym zaciszu (choć szkoda, że na razie bez większej publiczności, bo są warte podziwu) jako strój do ćwiczeń na macie lub przy ulubionym fitnessie on-line. Jak kwarantanna się skończy - topy wykonane z prążkowe, rozciągliwej dzianiny i bluzy o luźnym kroju z długim rękawem będziemy mogły łączyć do casualowych looków - w połączeniu z jeansami czy spódnicami.

Coś dla zmarźluchów od Bynamesakke

Bynamesakke choć w swoim portfolio ma także eleganckie stroje, fajne projekty kryje także pod hasłem "dresówka". Dłuższe bluzy i koszulki z długim rękawem sprawdzą się dla tych, którzy wolą ćwiczyć zakrywając więcej ciała. W ofercie marki dostępne są jednak również T-shirty z krótkim rękawem, z oryginalnymi wycięciami.

 

  1. Moda i uroda

Trend nadchodzącego lata: ice cream cone. Na czym polega i jak się wystylizować?

Fot. Imaxtree (Paryż)
Fot. Imaxtree (Paryż)
Stylizacje na "lodowy wafelek" to tegoroczny klucz do świata mody. Trend ice cream cone zdobywa coraz większą popularność nie tylko wśród miłośniczek minimalizmu, ale również stylu athleisure i ciekawych kolorystycznie połączeń.

Ice cream cone to trend nawiązujący do wyglądu... lodów w wafelku. Nie byle jakich zresztą, bo kolorystycznie bazujemy tu na odcieniach kawy z mlekiem. Królują tu więc klasyczne połączenia bieli i śmietanki z beżem bądź brązem. Całość przypomina śmietankowe lody w wafelku, dlatego góra utrzymana powinna być w odcieniach bieli, a dół - brązu.

Stylizacje na lód z wafelkiem królowały w tym sezonie u projektantów, a także coraz chętniej spotykamy je na ulicach i w modzie codziennej. Hitem okazał się obfotografowany od stóp do głów outfit Kendall Jenner, która w ten sposób połączyła biały, zwykły T-shirt i zwiewną koszulę z beżowymi spodniami.

Modelki i influencerki bazują jednak na różnych połączeniach zestawiając ze sobą białe crop topy, body lub koszule z beżowymi spódnicami mini, maxi bądź klasycznymi cygaretkami. Szczególnie popularnym połączeniem są eleganckie koszule i cygaretki bądź plisowane spódnice utrzymane w delikatnym brązie.

Styl na „ice cream cone” jest prosty i uniwersalny - z powodzeniem znajdziemy w swojej szafie ubrania, które idealnie wpiszą się w kolorystykę trendu. Look dobrze dopełnić przełamującymi dodatkami - masywną marynarką, ramoneską albo oversize'ową bluzą przewieszoną przez ramiona. Influencerki minimalistyczną stylizację urozmaicają również złotą, maxi biżuterią i masywnymi butami.