1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Witamina A - zastosowanie w kremach do twarzy i kosmetykach

Witamina A - zastosowanie w kremach do twarzy i kosmetykach

Bakuchiol równie sprawnie jak retinol spłyca zmarszczki, poprawia elastyczność i jędrność skóry, a do tego lepiej radzi sobie z hiperpigmentacją (fot. iStock)
Bakuchiol równie sprawnie jak retinol spłyca zmarszczki, poprawia elastyczność i jędrność skóry, a do tego lepiej radzi sobie z hiperpigmentacją (fot. iStock)
Witamina A od lat uważana jest za Święty Graal kosmetyki przeciwstarzeniowej. Okazuje się, że może mieć konkurencję prosto z natury. Poznajcie bakuchiol.

Retinol, czyli witamina A, wyrównuje koloryt cery, zmniejsza trądzik, pobudza produkcję kolagenu. Od lat 80. uznawany jest przez koncerny kosmetyczne za najskuteczniejszy składnik odmładzający. To prawda, przyspiesza proces tworzenia nowych komórek, przez co wierzchnia warstwa naskórka szybciej się złuszcza, ukazując gładszą, zdrowszą cerę. Jednak ma to swoją cenę. Po kuracji retinolem skóra często jest czerwona, ściągnięta i mocno się łuszczy. Dlatego dermatolodzy zalecają stopniowe wprowadzanie produktów na bazie retinolu, co kilka dni, i zaczynanie od niższych stężeń.

Jeśli nie masz do tego głowy, ucieszy cię wiadomość, że pojawiła się alternatywa w postaci bakuchiolu.

„Jest to składnik roślinny pozyskiwany z nasion i liści babći (Psoralea corylifolia), stosowany w ajurwedzie i tradycyjnej medycynie chińskiej. Nazywa się go botanicznym retinolem, ponieważ oddziałuje na skórę w podobny sposób, z tą jedną różnicą, że nie wywołuje skutków ubocznych, takich jak zaczerwienienie, suchość, podrażnienie skóry”, mówi Agata Silczak, magister inżynier nauk przyrodniczych i założycielka marki Esito.

W badaniu opublikowanym przez „International Journal of Cosmetic Science” porównano obie substancje. Okazało się, że bakuchiol równie sprawnie jak retinol spłyca zmarszczki, poprawia elastyczność i jędrność skóry, a do tego lepiej radzi sobie z hiperpigmentacją (po 12 tygodniach zaobserwowano zmniejszenie przebarwień u 59 proc. badanych, retinol przyniósł podobne efekty tylko u 44 proc.). „Oddziałując na głębsze warstwy skóry, bakuchiol zmniejsza ilość melaniny oraz rozmiary komórek produkujących barwnik skóry – znacznie poprawiając jej koloryt”, mówi Agata Silczak.

I co najważniejsze, bakuchiol jest zdecydowanie lepiej tolerowany przez skórę – osoby testujące go nie skarżyły się na podrażnienia. Naukowcy nie znają jeszcze wszystkich tajemnic tego składnika – przeprowadzane są kolejne badania. Wiadomo jednak, że w przeciwieństwie do witaminy A nie dezaktywuje się pod wpływem światła i nie powoduje fotouczuleń. Przeciwnie, działa jak antyoksydant, chroniąc skórę przed wolnymi rodnikami i negatywnym wpływem promieniowania UV.

Jeśli lubisz kremy z retinolem i nie masz po nich podrażnień, nie ma powodu, żeby z nich rezygnować. Jeśli jednak nie możesz używać retinolu ze względu na jego działania niepożądane lub dopiero zaczynasz przygodę z tym składnikiem, warto sięgnąć po produkty z bakuchiolem.

fot. materiały prasowe fot. materiały prasowe

Od góry od lewej:

1. Liftingująca maseczka do twarzy, szyi i dekoltu z winem lodowym (i bakuchiolem) ESITO 60 ml/89 zł (). 2. Serum Super 16 Oskia 30 ml/455 zł (). 3. Niezwykły olejek Miracle Facial Oil OMOROVICZA 30 ml/490 zł (). 4. Lekka emulsja nawilżająca EcoFriendly Care BANDI 50 ml/79 zł. 5. Płatki Bakuchiol Reface INDEED LABS 30 szt./119 zł. 6. Regenerujący balsam do ciała Microbiome Protection EVELINE COSMETICS 350 ml/17,99 zł. 7. Bakuchiol, The Inkey List 30 ml/47 zł (wkrótce w Sephorze). 8. Serum na dzień na bazie naturalnego retinolu Glow Cycle Retin-ALT Power Serum Ole Henriksen 30 ml/459 zł cena za zestaw z kremem na noc ().

9. Wygładzające serum Bakuchiol, HERBIVORE Botanicals 30 ml/339 zł ()

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Nawilżanie włosów – podstawa zimowej pielęgnacji

Zdrowe i lśniące włosy to wizytówka każdej kobiety - bez względu na porę roku. (Fot. iStock)
Zdrowe i lśniące włosy to wizytówka każdej kobiety - bez względu na porę roku. (Fot. iStock)
Każdy rodzaj włosów potrzebuje solidnej dawki nawilżanie, zwłaszcza w sezonie grzewczym. Jak dbać o włosy zimą, by były zdrowe sprężyste i pełne blasku?  Rozmowa z trycholog Agnieszką Trepką.

Czy włosy, podobnie jak skóra, mogą „odczuwać” skutki długiego przebywania w ogrzewanych pomieszczeniach? Słońce latem a suche i ogrzewane powietrze zimą, jak również duże różnice temperatur, nie służą włosom. Zimą włosy często się elektryzują, i to właśnie świadczy o braku odpowiedniego nawilżenia. W tym okresie

należy w szczególny sposób zadbać o ich kondycję, regenerację po jesiennym osłabieniu. Zwłaszcza, że długie zimowe wieczory sprzyjają temu, żeby zafundować włosom SPA - np. posiedzieć z maseczką na głowie, na co przez większą część roku nie mamy czasu. Przy doborze pielęgnacji warto pamiętać, że włosy mają swoją strukturę,  grubość i rodzaj porowatości. Dobór odpowiedniej pielęgnacji to podstawa sukcesu.

Jakie są objawy przesuszonych włosów? Wspomniała Pani o elektryzowaniu się, co jeszcze? Przesuszone włosy zaczynają być sianowate, puszą się , źle się układają, a końcówki rozdwajają i kruszą. Podstawą każdej pielęgnacji - bez względu na rodzaj włosów - jest właściwe ich nawilżenie.

Czego potrzebują przesuszone włosy? Jakich składników szukać w kosmetykach, by nawilżyć włosy?

Przede wszystkim warto przypomnieć ważną generalną zasadę, że szampon zawsze powinniśmy dobierać do skóry głowy, a nie do typu włosów. Do rodzaju włosów dobieramy maski, odżywki, balsamy.

I dlatego w okresie zimy zalecam stosowanie szamponów witaminowych i odżywczych, bogatych w witaminy A, B, C, H, żelazo, wapń magnez i wyciągi z roślin takich jak: skrzyp polny, czarną rzepę, pokrzywę, algi morskie. Szampon w okresie zimowym powinien być bogaty, odżywczy, ponieważ w tym okresie skóra głowy, wymaga intensywnego odżywienia. Szampony do codziennej pięlęgnacji oczyszczają włos z brudu, środków do ich stylizacji oraz tłuszczu wytworzonego przez gruczoły znajdujące się w skórze głowy. Zadaniem szamponu jest przede wszystkim oczyszczenie skóry głowy a piana wytworzona podczas mycia oczyszcza łodygę włosa.

Oprócz odżywki, zimą ważne jest też regularne stosowanie masek do włosów - bogatych w składniki odżywcze. Maskę dobieramy do rodzaju włosów. Włosy proste lubią kosmetyki z hydrolizowaną keratyną i olejkami np. kokosowym, arganowym, masłem shea, jak również pantenolem, kwasem hialuronowym, sylikonami wodnymi lub lotnymi. Włosy cienkie potrzebują kosmetyków z takimi składnikami jak: hydrolizowany jedwab, kwas hialuronowy, oraz wodne i lotne sylikony.

W wyszukiwarkach Googlach kobiety często szukają domowych sposobów na nawilżanie włosów. Czy zna Pani jakieś skuteczne metody i uważa Pani, że warto spróbować? Ciekawym domowym sposobem na nawilżanie włosów suchych i zniszczonych jest OMO, czyli Odżywianie - Mycie - Odżywianie. Zabieg ten robimy raz lub dwa razy w tygodniu w zależności od rodzaju i kondycji włosa. Przed umyciem głowy zwilżamy włosy i nakładamy na nie mocno odżywczą i regeneracyjną maskę (w tym samym czasie możemy nałożyć na skórę głowy również peeling trychologiczny) Preparaty zmywamy po 20-30 minutach szamponem i po umyciu nakładamy odżywkę lub maskę do naszego rodzaju włosów.

Innym domowym sposobem na nawilżenie włosów jest olejowanie. Oleje - odpowiednio dobrane do struktury włosa - doskonale odżywiają, nawilżają włosy i poprawiają ich elastyczność. Zabieg ten polecany jest szczególnie do włosów grubych, bardzo suchych i kręconych - „afroamerykańskich” gdyż włosy tego typu wymagają ciągłego nawilżania. Technika polega na nałożeniu przed umyciem oleju do włosów, po kilkunastu minutach myjemy głowę szamponem i nakładamy maskę, odżywkę lub balsam. Oba zabiegi - OMO   i olejowanie - to domowe SPA dla włosów.

Warto tez robić płukanki z pokrzywy i po każdym myciu włosów ostatnie płukanie zrobić takim naparem, który dzięki zawartym w naparze składnikom (takim jak: potas, wapń, magnez, krzem, żelazo, witaminy z grupy B, K) poprawia kondycję włosów, dodaje im blasku, wzmacnia skórę głowy i hamuje wypadanie włosów.

  1. Moda i uroda

Pełne, wąskie, naturalne… Czy istnieją usta doskonałe? Co warto wiedzieć przed zabiegiem? 

My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek - zwłaszcza przy zabiegach na usta, warto zachować umiar. (Fot. iStock)
My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek - zwłaszcza przy zabiegach na usta, warto zachować umiar. (Fot. iStock)
Zabiegi związane z modelowaniem ust kwasem hialuronowym dają różnorodne efekty -  nie musimy obawiać się przerysowanego czy wulgarnego wyglądu. Można nimi unieść opadające kąciki, wygładzić zmarszczki palacza, odmłodzić wargi, nawilżyć i wprowadzić harmonię w proporcjach twarzy. Rozmowa z lek. Małgorzatą Kocot z kliniki IkonaCity.

Jak rozmawiać z lekarzem, by uniknąć nieporozumień w zakresie tego, o jakich ustach marzymy? Zwłaszcza, że z pewnością wielu osobom zależy na  dobrym - naturalnie wyglądającym - efekcie. Najlepiej „pismem obrazkowym”. Idealnie, gdy pacjentka będzie miała wystarczająco dużo czasu i wcześniej przemyśli, jaki efekt końcowy chciałaby uzyskać. Na wizytę może przygotować zdjęcie ust w jej ocenie idealnych, np. celebrytki, aktorki lub jakiekolwiek inne pokazujące o jaki efekt jej chodzi. To dobry punkt do rozpoczęcia dialogu. Widząc przykład mogę stwierdzić, czy takie usta będą pasowały do jej indywidualnych warunków anatomicznych, wyjściowego kształtu i wielkości ust, rozmiaru nosa, proporcji twarzy czy linii żuchwy. Czasami zdarza się, że pacjenci zarówno kobiety jak i mężczyźni zabiegiem w okolicach ust chcieliby ukryć istniejące wady zgryzu. W tych przypadkach najlepiej najpierw skontaktować się z lekarzem ortodontą, a dopiero w drugim etapie skorygować kształt i wielkość ust, by przywrócić twarzy harmonię. Przede wszystkim ostateczny efekt zabiegu powinien być wynikiem porozumienia. Kompromisem uwzględniającym życzenia pacjenta oraz doświadczenie i świadomość lekarza. Dla zwiększenia komfortu pozwalam moim pacjentom kontrolować przebieg całego zabiegu w lusterku. Nic nie może ich wtedy zaskoczyć.

Czy przerabianie własnych zdjęć za pomocą filtrów to dobra wskazówka? To wręcz najlepszy sposób komunikacji! Wiemy wtedy dokładnie, co dla danej pacjentki oznaczają usta małe, a co duże, jakie jest jej wyobrażenie o naturalności, czy bardziej zależy jej na podkreśleniu kształtu ust czy większa objętość jest najbardziej oczekiwana. Oczywiście inny kształt będzie „pasował” dwudziestolatce, a inny kobietom po sześćdziesiątce, inny wybierają mężczyźni z sumiastym wąsem, a inny panowie z gładko ogoloną twarzą. Muszę powiedzieć, że większość pacjentek po kilku miesiącach, wraca na kolejny zabieg. Obawy wtedy są już dużo mniejsze, panie chętniej podejmują odważniejsze decyzję. Na własnej skórze przekonują się, że standardowa objętość strzykawki czyli 1 ml kwasu hialuronowego nie zniekształca ust, nie zaburza naturalnego ruchu i mimiki tej okolicy, nagle okazuje się że „to wcale nie jest za dużo”. Widzę też, że młodsze pacjentki mają w sobie więcej odwagi. Już na pierwszej wizycie dokładnie wiedzą jakiego efektu oczekują. Te dojrzalsze są na początku bardziej zachowawcze, często obawiają się reakcji otoczenia i najbliższych.

Czyli naturalność może być różnie postrzegana? Jeśli chodzi o „naturalność”, to nie tylko dotyczy ona wielkości ust, ale także lub nawet najważniejsze - proporcji. Najlepszych wskazówek dotyczących naturalnych proporcji ust udziela nam tak zwany złoty podział, czyli matematyczna zależność oddająca najdoskonalszą harmonię. Zgodnie z zasadą złotego podziału stosunek objętości górnej wargi do dolnej powinien wynosić 1:1,618, dolna warga powinna być zawsze większa niż górna. W przypadku jeśli np. górna warga będzie za duża w stosunku do dolnej to, mimo że całe usta nie będą przerysowane, mogą nam się po prostu nie podobać i wydawać się nieco wulgarne. Oczywiście proporcje objętości i wysokości rozróżniamy również ze względu na płeć. U panów usta powinny być szerokie i bardziej płaskie. Na męskich twarzach dobrze prezentują się wargi masywne, bez mocno zaznaczonego łuku kupidyna. Kąt podciągnięcia górnej wargi powinien być jak najbardziej płaski. W przypadku kobiet bardzo istotne jest podkreślenie łuku kupidyna- stąd popularność takich technik jak Baby Doll Lips czy Russian Lips, które aktualnie podbijają Instagram. Usta po wykonaniu zabiegu powyższymi technikami są niezwykle kobiece, ale pasują do osób między 25 a 35 rokiem życia. Dla dojrzalszych pacjentek mogą okazać się zbyt intensywne czy przerysowane, a przecież kształt ust musi być dopasowany również do gęstości skóry i rysów twarzy.

Czy przy pomocy kwasu hialuronowego można jedynie poprawić kondycję ust, nawilżyć je? Tak, istotny jest wybór kwasu hialuronowego, którego użyjemy w trakcie zabiegu. Każda z technik pozwala osiągnąć inny efekt. Jednak nawet w przypadku zabiegu nawilżania ust powinniśmy zastosować preparat najwyższej jakości, który da nam naturalny i przede wszystkim trwały efekt. Zabieg pielęgnujący nie doda ustom objętości. Osobiście preferuję do nawilżania ust kwas hialuronowy Teosyal RHA1  lub RHA KISS marki Teoxane, bo efekt utrzymuje się 9-12 miesięcy. Jeżeli użylibyśmy innego produktu, na przykład takiego do mezoterapii, obrzęk po zabiegu byłby stosunkowo duży, a efekt niestety krótkotrwały. Po 2-3 miesiącach pacjentka byłaby zmuszona powtórnie odwiedzić gabinet.

Zabieg nawilżania ust kwasem hialuronowym rekomendujemy również pacjentom, którzy stosują dermatologiczną przeciwtrądzikową terapię doustną pochodnymi witaminy A, Wówczas, pierwszym objawem ubocznym są wyschnięte, pękające usta. W tym przypadku, zanim rozpoczniemy leczenie, możemy niejako zabezpieczyć pacjenta przed tą nieprzyjemną dolegliwością na najbliższe 9 miesięcy.

Zabieg ten świetnie sprawdzi się też u osób, które mają tendencję do często nawracającej opryszczki. Oczywiście z zachowaniem odpowiednich odstępów czasowych pomiędzy nawrotami i najczęściej  z  zastosowaniem profilaktycznej kilkudniowej kuracji lekami przeciwopryszczkowymi  przed, w trakcie i po zabiegu. Efekt będzie rewelacyjny, szczególnie w sezonie jesienno-zimowym, gdy jesteśmy na nią bardziej narażeni. Aktualnie, gdy jesteśmy zmuszeni do stosowania „anty-covidowych” maseczek ochronnych, wiele osób skarży się na wysychanie ust. Dodatkowo rozmawiając, generujemy tarcie pomiędzy materiałem a ustami, a to może powodować szereg mikrouszkodzeń naskórka. Omawiany zabieg przy użyciu kwasu hialuronowego może zmniejszyć ten problem. Nawilżanie ust to uniwersalny zabieg, polecam go wszystkich. Będzie doskonały zarówno dla osiemnastolatki, jak osiemdziesięciolatki, dla podrażnionych ust zarówno dla kobiet jak i mężczyzn. Dodatkowym plusem nawilżenia ust jest także podkreślenie koloru czerwieni wargowej, zniwelowanie ich bladości, co bywa uwarunkowane genetycznie, a często pojawia się wraz z wiekiem.

Czy Polki mają swoje preferencje jeśli chodzi o modelowanie ust? W Polsce dominuje słowiański typ urody. Oznacza to, że mamy przeważnie nieduże i stosunkowo wąskie usta. Doskonale rozumiem, dlaczego większość z nas chciałaby je nieco wymodelować i nie chodzi tutaj tylko o objętość. W związku z tym, podczas pierwszego etapu powiększania, jeśli zależy nam na naturalnym efekcie, skupiamy się na proporcjach. Zadaniem lekarza jest również dobranie preparatu odpowiedniej jakości. W tym przypadku powinien być niezwykle plastyczny i dostosowywać do naturalnej dynamiki tej okolicy. Dobrym przykładem jest szeroka gama kwasów hialuronowych Teosyal Lip Collection, która składa się z pięciu różnych produktów, dedykowanych tylko tej szczególnej okolicy, pozwala to na idealne dobranie preparatu. Produkty z Teosyal RHA ze względu na swoje właściwości reologiczne, wbudowują się w strukturę skóry, są także bardziej odporne na rozciąganie – uśmiech, mówienie, wszelką naturalną mimikę. Polki lubią także usta „American Style”, który charakteryzuje się tym, że górna warga jest bardziej wyciągnięta na boki i w górę. Dolna warga pozostaje nieco węższa, ale jest bardziej podkreślona. Ten kształt możemy zaobserwować u większości amerykańskich modelek - usta są kobiece i niewyzywające. Mimo że stosunkowo mocno powiększone. My Polki mamy delikatny, słowiański typ urody, ale pociąga nas bardziej wyrazisty amerykański wizerunek. Myślę, że najlepiej jest jednak zachować umiar.

Dlaczego techniki znane jako Baby Doll Lips i Russian Lips zrobiły tak zawrotna „karierę", choć wielu z nas źle się kojarzą? Baby Doll Lips oraz Russian Lips to obecnie najbardziej pożądane kształty ust. To określenia popularne raczej w social mediach, niż wśród lekarzy. Ale proszę się nie obawiać, nadążamy za trendami! Te nazwy niezwykle silnie zakorzeniły się w świadomości pacjentek. Najważniejsze, by obydwie strony dobrze rozumiały, o jaki efekt chodzi. Wyjaśniając - Baby Doll to usta uniesione tylko w centralnej części. Układają się w kształt serca. Jednak jeśli patrzymy na nie z profilu, są spłaszczone, nie nadajemy im objętości, która wysuwałaby je do przodu. Natomiast kształt Russian Lips eksponuje usta pełniej - ku górze i do przodu. Mimo, że ten rosyjski styl jest mocno kontrowersyjny, nie dyskredytowałabym go. Są osoby, które z takimi ustami wyglądają świetnie, co więcej dodaje im to pewności siebie. Szczególnie panie o ciemnej karnacji, ciemnej oprawie oczu, ciemnych tęczówkach i... z dużym nosem. W tym przypadku wyraźne usta doskonale zmniejszą optycznie nos. Paradoksalnie uzyskamy łagodniejszy wyraz twarzy. Masywny nos w połączeniu z małymi ustami nadaje twarzy dosyć surowego wyglądu.

Czy powiększanie ust możemy robić etapowo? Tak, jak najbardziej. Jeśli małe usta chcemy powiększyć mniej więcej trzykrotnie, to powinniśmy rozłożyć to na kilka etapów. Dla przykładu - wyobraźmy sobie osobę, która ma niezwykle cienkie, prawie niewidoczne wargi - w tym przypadku jeśli cały proces przeprowadzimy w odpowiedni sposób, etapami,  mimo znacznego dodania objętości, efekt nie będzie zdradzał jakiejkolwiek ingerencji. Na początku zawsze pracujemy nad konturem i kształtem ust. To daje pacjentce czas na zastanowienie, do jakiego efektu będziemy zmierzać kolejnymi krokami. Kiedy podejmie już decyzję, wraca do gabinetu i wskazuje, jak mają wyglądać jej wymarzone usta. Możemy wyraźniej unieść łuk kupidyna lub podkreślić centralną część dolnej wargi. Mamy bardzo dużą swobodę w modelowaniu ust. Najważniejsze jest to, by finalnie pacjentka była zadowolona i czuła się komfortowo.

Jako pierwszy preparat zawsze polecam RHA KISS. To najnowszy produkt linii Teosyal - niebywale plastyczny i dający finezyjny efekt podkreślenia konturu czerwieni wargowej. Usta nie przestają wyglądać naturalnie. Dzięki mniejszej objętości kwasu hialuronowego w ampułce - 0,7 ml – możemy osiągnąć delikatny i naturalny efekt. W przypadku gdy decydujemy się na kolejny krok i kolejny zabieg powinniśmy poczekać około 6 tygodni. Jest to czas, w którym czerwień wargowa adaptuje do nowej formy i większej objętości, napina się i wygładza. Jeśli pacjentka czuje niedosyt i chce wyraźniejszego efektu, możemy kontynuować proces modelowania ust. Wiem, że czasami czekanie na efekt końcowy jest trudne, ale cierpliwość, odpowiedni kwas hialuronowy, technika zabiegowa i zaufanie do lekarza dają wspaniałe, bo naturalne efekty, a jednorazowe podanie dużej ilości preparatu sprawia, że zaniknie odpowiedni kształt i kontur ust, będzie dominowała tylko objętość, a to efekt, którego często najbardziej się obawiamy.

A co z wielkimi, przerysowanymi wargami, które stereotypowo kojarzą się nam z zabiegami powiększania ust? To najczęściej kwestia podania zbyt dużej objętości w czasie jednego zabiegu, produktu niskiej jakości albo niewłaściwej techniki iniekcyjnej. Tak mogą powstawać deformacje. Jeżeli w ciągu roku nie podamy pacjentowi ilości preparatu przekraczającej w sumie objętość 2 ml, to usta pozostaną naturalne i zachowają swój kształt. Przekroczenie tej ilości może skutkować nadmiernym napięciem warg. A to również wpływa chociażby na odczuwanie temperatury, które w tym przypadku może być zaburzone. Inną kwestią jest jakość produktów kwasu hialuronowego. Pacjenci, skuszeni niższymi cenami, decydują się na preparaty z nielegalnych źródeł, które nie dość, że nie posiadają medycznych certyfikatów, to mogą być po prostu podróbkami znanych marek, niestety o nieznanym składzie i pochodzeniu.

A czy kwas hialuronowy może być traktowany przez organizm jako ciało obce? Czy dojdzie wtedy do otorbienia? Tak, mogą pojawić się zmiany o charakterze „granuloma”czy - grudek. Najczęściej jest to wynik użycia preparatów niskiej jakości. Istotną kwestią jest również właściwy dobór odpowiednio usieciowanego kwasu hialuronowego. Jeśli decydujemy się na użycie podrabianych preparatów, których nie brakuje w internecie, podejmujemy więc duże ryzyko. Kolejne czynniki bezpieczeństwa to technika iniekcyjna oraz sterylne warunki, w których przeprowadzany jest zabieg. Z przerażeniem czytam na różnych forach wypowiedzi o rozmasowywaniu produktu przez pacjentów po zabiegu. W ten sposób  możemy nadkazić miejsce iniekcji, umożliwiając bakteriom dostanie się w głąb skóry.

Wróćmy do samych zabiegów. Rozumiem, że mamy wpływ na to, jaki będzie finalny kształt ust. Mamy nad tym pełną kontrolę dzięki użyciu odpowiednich preparatów. Również znajomość zaawansowanych technik iniekcyjnych pozwala osiągnąć pożądany efekt. Możliwymi rezultatami są wypełnienie, lifting, konturowanie czy nawilżenie. Możemy zdecydować się na wymodelowanie kształtu ust lub podkreślenie łuku kupidyna czy dodanie im objętości, wszystko zależy od rodzaju preparatu jaki wykorzystujemy i znajomości zaawansowanych technik iniekcyjnych stosowanych przez konkretnego lekarza.

Czy przy pomocy kwasu hialuronowego możemy odmłodzić nasze usta, zlikwidować smutny wyraz twarzy, unieść kąciki? Oczywiście! Tu należy wspomnieć o tak zwanych zmarszczkach palacza. Są to pionowe linie znajdujące się nad górną wargą. Pacjentki, które chcą się ich pozbyć, jednocześnie nie zmieniając objętości ust, mogą zdecydować się na preparaty Teosyal RHA1 i RHA2. Będą najbardziej odpowiednie ze względu na swoją plastyczność i dynamikę. Pozwolą osiągnąć naturalny efekt. Zawsze polecam jednak połączenie zabiegu wypełnienia zmarszczek z subtelnym wymodelowaniem ust. Jeśli skupimy się tylko na tym pierwszym, rezultat może być niespójny. Podkreślony kolor i kształt ust wzmocnią ostateczny efekt zabiegu. Kwasem hialuronowym można skorygować również opadające kąciki ust, czyli otaczające usta mięśnie i specyficzne dla każdej osoby mimikę tej okolicy. Oczywiście możliwe jest podniesienie kącików poprzez podanie preparatu tylko wokół ust, osobiście jednak preferuję delikatne, ale holistyczne podejście co pozwala na osiągnięcie najbardziej naturalnego efektu. Jeśli u pacjenta podniesiemy kąciki ust, zlikwidujemy zmarszczki palacza, ale usta pozostaną niewyraźne i bez zaznaczonego konturu, to rezultat będzie niespójny. Paradoksalnie, obawiając się przerysowania, sprawimy, że zaburzymy harmonię. A to do niej przeważnie dążymy.

Czy istnieją więc usta doskonałe? Odpowiem przekornie - tak! Zakładając, że nasza potrzeba dążenia do doskonałości jest nieustająca, a doskonałość, której szukamy ulega zmianom, związanym z modą, wiekiem, poczuciem pewności siebie, aktualnym poziomem szczęścia i spełnienia, a czasami też zasobnością portfela. Mam wrażenie, że żaden z innych zabiegów medycyny estetycznej tak bardzo nie wpływa na nasze postrzeganie własnej atrakcyjności. Decydując się na wykonanie zabiegu, nawet tylko nawilżenia ust zbliżamy się do ideału, a usta doskonałe dla każdego pacjenta oznaczają przecież coś innego.

Lek. Małgorzata Kocot jest dermatologiem zajmującym się medycyną estetyczna od prawie 20 lat oraz trenerem zaawansowanych technik iniekcyjnych kwasu hialuronowego w firmie Teoxane. 

  1. Moda i uroda

6 kosmetyków, dzięki którym jesień staje się przyjemniejsza

Celebrowanie rytuałów pielgnacyjnych to jeden ze sposobów, żeby uprzyjemnic sobie jesienne długie wieczory. (Fot. iStock)
Celebrowanie rytuałów pielgnacyjnych to jeden ze sposobów, żeby uprzyjemnic sobie jesienne długie wieczory. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 7 Zdjęć

Nie mamy wpływu na pogodę, ani na to, że dni w listopadzie stają się coraz krótsze. Od nas jednak zależy, czy długie jesienne wieczory spędzimy na marudzeniu, czy cieszeniu się drobnymi przyjemnościami. Oto kilka urodowych umilaczy.

Soraya Plante, linia botaniczna

Kremy do rąk odżywczy i nawilżający - 12,99 zł/75 ml; hydrolat neroli 19,99 zł/90 ml; serum cytrusowe 29,99 zł/30 ml, naturalna mgiełka 3w1  31,99 zł/50 ml Kremy do rąk odżywczy i nawilżający - 12,99 zł/75 ml; hydrolat neroli 19,99 zł/90 ml; serum cytrusowe 29,99 zł/30 ml, naturalna mgiełka 3w1  31,99 zł/50 ml

Soraya Plante to nowa linia pielęgnacyjna oparta na składnikach pochodzenia naturalnego (98-99%) - jakość większości z nich została potwierdzoną certyfikatami EcoCert i Cosmos. Zero parabenów, silikonów, sztucznych barwników, SLS. Składnikami  aktywnymi w kosmtykach są m.in.: algi wakame, japoński cedr, woda neroli, naturalne oleje macadamia, jojoba, awokado. Z całej linii najbardziej lubię stosować mgiełkę, którą spryskuję twarz w ciągu dnia - dla odświeżenia, nawilżenia i przyjemności.

Chałwa z Ministerstwa Dobrego Mydła, pasta oczyszczająco-peelingująca

Chałwa z Ministerstwa Dobrego Mydła 72 zł/120 ml Chałwa z Ministerstwa Dobrego Mydła 72 zł/120 ml

To jeden z tych kosmetyków, którego używanie jest przyjemne na każdym etapie. Już sama myśl, że sięgasz po chałwę do mycia sprawia, że robi się po prostu lepiej. Elegancka tubka daje wrażenie luksusu. Sam kosmetyk, czyli sezamowa pasta peelingująca, podczas aplikacji delikatnie rozgrzewa skórę, a dzięki opatentowanej formule łagodnie otwiera pory i dokładnie usuwa zanieczyszczenia oraz resztki makijażu. Natychmiast wygładza, nie przesusza, pozostawia na skórze ochronny film. Producent zapewnia, że formuła została opracowana tak, by uzupełniać poziom lipidów w naskórku, chronić przed nadmierną utratą wody i wspierać jej barierę ochronną.

Różany olejek do twarzy Wishful, Get Even Rose Oil/ Sephora

Wishful Get Even Rose Oil/Sephora, 289 zł/31 ml Wishful Get Even Rose Oil/Sephora, 289 zł/31 ml

Do zapachu róży trzeba dojrzeć. Kiedy się już pokocha aromat królowej kwiatów, poprzeczka z każdą nowo odkryą nutą się podnosi. Kompozycja tego olejku zadowoli wymagających fanów róży - składa się z olejków dzikiej róży, róży damasceńskiej i 13 innych olejków: z nasion marchwi, z nasion baobabu, z pestek malin, olej kameliowy, olej jojoba, olej ryżowy, olej ze śliwca mombin, olej sojowy, olej makadamia, olej słonecznikowy, olej z czarnuszki, olej z limnanthes alba i olej z nasion żurawin. Regularne stosowanie olejku -  po kremie nawilżającym - sprawia, że skóra nabiera satynowego połysku, wygładza się, ujednolica się jej koloryt.

Artistry Signature Select - wszystkimi zmysłami

Preparat oczyszczający do ciała z wyciągiem z owoców cytrusowych, olejkami z pachnotki i wiesiołka. 121 zł/192 ml; nawilżający żel do ciała z wyciągiem z zielonej herbaty i brzoskwini, olejkami z pachnotki  i wiesiołka. 139 zł/192/ml; odświetlający krem do ciała z wyciągom z owocu aceroli i białej szałwii hiszpańskiej 163 zł/192 ml Preparat oczyszczający do ciała z wyciągiem z owoców cytrusowych, olejkami z pachnotki i wiesiołka. 121 zł/192 ml; nawilżający żel do ciała z wyciągiem z zielonej herbaty i brzoskwini, olejkami z pachnotki  i wiesiołka. 139 zł/192/ml; odświetlający krem do ciała z wyciągom z owocu aceroli i białej szałwii hiszpańskiej 163 zł/192 ml

Linia Artistry Signature Select to pięć produktów do pielęgnacji ciała, których używanie ma dostarczać niezwykle zmysłowych doświadczeń, dzięki różnorodnym zapachom, kolorom i konsystencjom. Oprócz żelów do mycia, w kolekcji znajdują się peelingi oraz kremy i żele do pielęgnacji, których zadaniem jest odżywić, ujędrnić  i rozświetlić skórę.

Yope, poczuj wiatr we włosach

Naturalna maska nawilżająca Mleko Owsiane 39,99 zł/300 ml; szampon oczyszczający Detox 29,99 zł/ 170 ml; maska regenerująca Orientalny Ogród 39,99 zł/300 ml, naturalny olejek 3w1 Orientalny Ogród 29,99 zł/100 ml Naturalna maska nawilżająca Mleko Owsiane 39,99 zł/300 ml; szampon oczyszczający Detox 29,99 zł/ 170 ml; maska regenerująca Orientalny Ogród 39,99 zł/300 ml, naturalny olejek 3w1 Orientalny Ogród 29,99 zł/100 ml

Yope uprzyjemnia życie przez cały rok - nie tylko w łazience. Produkty tej marki sprawiają, że nawet sprzątanie można polubić. Nie mogło jej zabraknąć w tym przeglądzie. Nowością są produkty do pielęgnacji włosów - detoksykujący szampon, maski i olejek do włosów. Naturalny szampon Detox działa jak peeling, a pachnie świeżością jak świeżo skoszona trawa. Ekstrakty z pokrzywy, melisy i trawy cytrynowej regulują pracę gruczołów łojowych, sok z aloesu nawilża skórę głowy, prebiotyki przywracają skórze głowy jej naturalne pH 4,5-5,5.

Barwy Harmonii, Sweet Coffee

Olejek pod prysznic 49,99/440 ml; cukrowy peeling do ciała 26,99 zł/250 ml, krem do rąk 19,99 zł/200 ml Olejek pod prysznic 49,99/440 ml; cukrowy peeling do ciała 26,99 zł/250 ml, krem do rąk 19,99 zł/200 ml

Picie kawy zmienia poranki na lepsze, ale przyjemny aromat kawy może nam towarzyszyć przez cały dzień... Krem do rąk Barwy Harmonii Sweet Coffee ma jej energetyzujący zapach. Kosmetyk zawiera masła shea, olej migdałowy, kwasy tłuszczowe i kompleks witamin, przez co odżywia, nawilża oraz regeneruje wysuszony naskórek. Dodatkowo olej z zielonych ziaren kawy zmiękcza i wygładza naskórek.

  1. Moda i uroda

Rytm dobowy - dla zdrowia i urody

Zdrowa dawka nocnego odpoczynku to najlepszy kosmetyk. (Fot. iStock)
Zdrowa dawka nocnego odpoczynku to najlepszy kosmetyk. (Fot. iStock)
Leonardo da Vinci prawie nie spał – wystarczała mu 15-minutowa drzemka, którą ucinał sobie co cztery godziny. Większość z nas jednak, aby dobrze funkcjonować, potrzebuje siedmiu–ośmiu godzin snu. A żeby dobrze wyglądać, przed snem powinniśmy nałożyć na skórę odpowiedni preparat.

W 1729 roku francuski astronom Jean-Jacques d’Ortous de Mairan przeprowadził doświadczenie, z którego wynikało, że ruchami liści mimozy rządzi dobowy rytm, który nie zmienia się nawet wtedy, gdy roślina zostaje przeniesiona do zaciemnionego pomieszczenia. Mniej więcej 30 lat później szwedzki przyrodnik Karol Linneusz zbudował niezwykły zegar. Na jego tarczy ułożono różne gatunki kwiatów, które otwierały swoje pąki o ściśle określonych godzinach.

Biologiczne rytmy organizmów roślin, zwierząt i ludzi oraz ich związek z ruchem Ziemi wokół Słońca i wokół własnej osi nie przestają fascynować uczonych od czasów starożytnych. Dzisiaj naukowcy wciąż odkrywają i badają geny, substancje i mechanizmy biochemiczne rządzące występowaniem cykli dobowych, miesięcznych i rocznych.

Znajomość rytmów biologicznych wykorzystywana jest w medycynie– wiadomo bowiem, że niektóre leki podawane o określonej porze mogą mieć lepsze działanie i wywoływać mniej skutków ubocznych. Do zasad chronobiologii, czyli nauki badającej cykle biologiczne, odwołują się też twórcy kosmetyków, dzieląc preparaty na dzienne i nocne.

Życie w rytmie

Biologiczne cykle długoterminowe związane z obiegiem Ziemi wokół Słońca określają na przykład czas migracji zwierząt. Dla kosmetologów bardziej interesujące są jednak rytmy dobowe. U ludzi rządzą one między innymi zmianami temperatury ciała i ciśnienia krwi, aktywnością mózgu, procesami odnowy komórkowej, wydzielaniem hormonów oraz rytmem snu i czuwania. Przebiegiem cyklicznych zmian w naszym organizmie steruje rodzaj zegara. Zakodowane w komórkach rytmy modyfikowane są jednak przez warunki otoczenia, takie jak światło słoneczne, pory snu czy przyjmowania posiłków. Obliczono, że doba w zegarze biologicznym jest dla większości ludzi o kilkanaście minut dłuższa od doby astronomicznej.

Z badań nad rytmami dobowymi wynika, że temperatura ludzkiego ciała osiąga maksimum w godzinach popołudniowych, a minimum ok. 5 rano. U zdrowej osoby na godzinę przed zaśnięciem temperatura ciała obniża się, wzrasta natomiast stężenie melatoniny we krwi. Wieczorem najsilniej odczuwamy ból, a o poranku mamy najniższy próg odporności psychicznej. Poziom przepływu krwi jest największy po południu, wczesnym wieczorem i w nocy, a najniższy ok. 8 rano.

Wraz z upływem lat nasz zegar biologiczny rozregulowuje się, a wysyłane przez niego sygnały są coraz mniej czytelne dla organizmu. Dlatego nowoczesne kremy opracowywane są tak, by stymulować cykl procesów naprawczych. Specjalizują się w tym zwłaszcza kosmetyki na noc.

Aktywny odpoczynek

– W ciągu dnia procesy zachodzące w skórze służą przede wszystkim obronie przed szkodliwym wpływem otoczenia – tłumaczy dermatolog, dr nauk med. Magdalena Łuczkowska. – Nocą natomiast skóra naprawia szkody poniesione za dnia i przygotowuje się do kolejnych zadań.

Przed południem wzrasta aktywność gruczołów łojowych i cera zaczyna się błyszczeć. Pomiędzy godziną 13 a 17 spada ciśnienie krwi, przez co skóra jest gorzej ukrwiona i dotleniona. Dlatego po południu wyglądamy na najbardziej zmęczonych. Wczesnym wieczorem rozpoczynają się procesy regeneracji.

 
– Nocna odbudowa skóry polega przede wszystkim na zwiększeniu podziałów komórek i intensywnej naprawie DNA zniszczonego przez promieniowanie UV – mówi dr Magdalena Łuczkowska. Uszkodzone komórki są zastępowane przez nowe. Zwiększa się produkcja substancji budujących skórę, takich jak kolagen, elastyna czy kwas hialuronowy.

Pomiędzy 1 a 2 w nocy toksyny ze skóry usuwane są do naczyń limfatycznych. Około 3 nad ranem podnosi się ciśnienie krwi i rośnie temperatura ciała. Między 4 a 5 rano rosnący poziom hormonu wzrostu przyspiesza regenerację komórek. Około 5 rano organizm zaczyna się przygotowywać do mającego nastąpić mniej więcej za dwie godziny przebudzenia. Komórki dzielą się wolniej, kończą się procesy odnowy, a skóra powoli przechodzi do rytmu dziennego.

Pobudka dla skóry we śnie

– W czasie codziennych czynności warstwa ochronna skóry narażona jest na działanie wielu czynników, takich jak chociażby zanieczyszczenia środowiska i stres – mówi Anna Betlewicz, kosmetolog z warszawskiego Salonu Zdrowia i Urody „Tais”. – Dopiero noc to czas regeneracji nie tylko dla całego organizmu, ale również skóry.

Nocą składniki odżywcze wchłaniają się znacznie lepiej niż w ciągu dnia. – W badaniach naukowych wykazano, że w godzinach nocnych wzrasta tzw. TEWL (transepidermal water loss – przeznaskórkowa utrata wody), co oznacza, że obronna bariera skóry jest słabsza – wyjaśnia dr Magdalena Łuczkowska. – W związku z tym skóra staje się bardziej przepuszczalna dla nakładanych na nią kremów czy leków.

W nocnych kremach nie znajdziemy bezużytecznych nocą składników matujących ani filtrów przeciwsłonecznych. Dodaje się do nich natomiast substancje stymulujące odnowę skóry. Preparaty dla młodej cery hamują aktywność gruczołów łojowych, która najwyższa jest około 4 nad ranem. Z myślą o kobietach po trzydziestce opracowuje się preparaty z przeciwutleniaczami oraz z niezbędnym do procesów odnowy naskórka retinolem. W kosmetykach najnowszej generacji znajdziemy wielofunkcyjne peptydy oraz kwas foliowy pomagający naprawić uszkodzenia powstałe w materiale DNA pod wpływem promieniowania słonecznego. Stężenie tych składników w kremach na noc rośnie zwykle wraz z wiekiem skóry, dla której preparat jest przeznaczony. Z czasem skóra ma bowiem tendencję do „zasypiania” – regeneracyjne procesy wyraźnie spowalniają, spada poziom przemiany materii.

– Do kremów dla kobiet dojrzałych dodaje się czasem znane ze skutecznego działania fitohormony – mówi Anna Betlewicz. – Są to substancje roślinne działające podobnie jak estrogeny, których niedobór powoduje zanikanie włókien kolagenu i elastyny.

Naszej urodzie szkodzi jednak zarówno niedosyt, jak i nadmiar snu. Niedosypiając, odbieramy skórze możliwość odnowy. Natomiast po zbyt długim śnie możemy obudzić się z podkrążonymi lub zapuchniętymi oczami. – Jeśli śpimy w pomieszczeniu o niskim poziomie wilgoci w powietrzu, długi sen zwiększy też przesuszenie skóry – dodaje dr Monika Serafin.

I jak tu nie wierzyć, że zdrowa dawka nocnego odpoczynku to najlepszy kosmetyk? Nawet jeśli nie traktujemy dosłownie tego, co napisał kiedyś Szekspir: „Jesteśmy z tego samego materiału co nasze sny”.

  1. Moda i uroda

Piękne ciało bez wysiłku

Zobacz galerię 5 Zdjęć
Tyle razy słyszałaś, że Tylko cierpliwość i hektolitry potu pozwolą ci osiągnąć wymarzoną figurę? Miesiące ćwiczeń nie zawsze dają spodziewane efekty. Poza tym kto ma na to czas? Dobrze dobrane technologie pomagają ujędrnić skórę, wyszczuplić boczki, a nawet wzmocnić mięśnie. Nie odkładaj marzeń na później. Najlepsze zabiegi udoskonalające sylwetkę polecają eksperci.

KAROLINA MOŁAS Lekarz medycyny estetycznej, Molas Clinic w Warszawie molasclinic.pl

Nieinwazyjny lifting skóry ciała

Molas Clinic to innowacyjne i nowoczesne podejście do medycyny estetycznej, kosmetologii i dermatologii klinicznej. Staramy się cały czas dostarczać naszym klientom najnowszych rozwiązań w każdej z tych dziedzin. Do takich właśnie zabiegów należy BTL UNISON. Kobiety po urodzeniu dziecka często skarżą się na zwiotczałą skórę brzucha, pacjentki dojrzałe zwracają uwagę na brak jędrności skóry ramion czy pośladków pomimo zdrowego i aktywnego trybu życia. Zarówno kobietom, jak i mężczyznom przeszkadzają dodatkowe centymetry w pasie czy udach. Wtedy polecam UNISON, który jest w stanie widocznie uelastycznić skórę, zmniejszyć tkankę tłuszczową oraz zredukować cellulit. Urządzenie wykorzystuje dwie technologie – fali uderzeniowej i radiofrekwencji w jednym aplikatorze, które dają odczucie ciepła i wibracji. Zabieg jest bezbolesny i nieinwazyjny a daje szybkie, widoczne rezultaty.

MARCIN NOWAK Lekarz medycyny estetycznej, Klinika dr Marcin Nowak medycyna estetyczna w Gdańsku drmarcinnowak.pl

EXILIS ELITE więcej niż modelowanie sylwetki

BTL EXILIS ELITE to przełomowy system, innowacyjny i niepowtarzalny. W urządzeniu zastosowano dwa rodzaje energii – fale ultra-dźwiękowe oraz prąd wysokiej częstotliwości. Oba działają jednocześnie, maksymalizując skuteczność terapii. Skojarzenie ultradźwięków z energią o wysokiej częstotliwości pozwala dotrzeć dokładnie tam, gdzie potrzebujemy zastosować terapię – do głębiej położonej warstwy tkanki tłuszczowej. Efekty redukcji nadmiaru tkanki tłuszczowej możemy zobaczyć już po pierwszym zabiegu, choć najlepsze wy-niki osiąga się po czterech sesjach. Poza tym, że zabieg EXILIS ELITE pozwala wymodelować brzuch, uda, biodra, kolana, plecy czy ramiona, energia stosowana w czasie zabiegu powo-duje stymulację włókien kolagenu i elastyny, ujędrniając skórę. Zabiegi EXILIS ELITE z po-wodzeniem stosujemy też w celu ujędrniania i liftingu twarzy.

ANNA PŁATKOWSKA-SZCZEREK Lekarz medycyny estetycznej. Klinika Anclara Health & Aesthetics w Warszawie anclara.pl

EMSCULPT wyrzeźbione  ramiona i łydki

Zabieg BTL EMSCULPT pozwala wymodelować te partie ciała, które trudno jest wypracować samą dietą czy ćwiczeniami. Jędrne ramiona, i łydki, seksowne pośladki czy umięśniony brzuch są w zasięgu możliwości. Urządzenie wykorzystuje pole elektromagnetyczne HIFEM, które wprawia mięśnie w drgania, dzięki czemu poprawia ich ukrwienie i zwiększa metabolizm. W efekcie ilość tkanki tłuszczowej zmniejsza się, a masa mięśni rośnie! Energia HIFEM jest skuteczna w rozbudowie mięśni, ponieważ potrafi wywołać i utrzymać przez wiele sekund supramaksymalne skurcze. Mówiąc najprościej „ćwiczy” mięśnie ze znacznie większą mocą i częstotliwością niż jest to możliwe podczas jakiegokolwiek treningu. Zabieg EMSCULPT trwa zaledwie 30 minut, w tym czasie energia HIFEM wywołuje ok. 20 tysięcy niezwykle intensywnych skurczów. Po serii zabiegów mięśnie są większe, lepiej napięte i bardziej widoczne. Najlepsze efekty osiągamy od 2 do 4 tygodni po ostatniej sesji.