1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Wyjątkowy zestaw do makijażu jako prezent

Wyjątkowy zestaw do makijażu jako prezent

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
Prezenty często sprawiają nam wiele problemów. Wydawać może się w pewnej chwili, iż wszystkie pomysły zostały już wykorzystane i nie pozostało nam nic, jak tylko wymyślenie czegoś niezwykłego, a jednocześnie praktycznego. Jednak czy może być lepszy prezent dla kobiety, niż wyjątkowy zestaw do makijażu? Zainspiruj się naszymi pomysłami.

Dla miłośniczki wyrazistych kolorów

Wiele kobiet uwielbia wyraziste kolory i wieczorowe, wyjątkowe makijaże, które pozwalają im zmienić się w królowe wieczoru i prawdziwe wampy. Właśnie dla nich przygotowany został zestaw The Rock Star od Makeup Revolution. Znalazły się w nim pędzle do makijażu, kredka do oczu, pomadka do ust, rozświetlacz, a przede wszystkim bogata paleta cieni do powiek. Jej kolory obejmują najbardziej charakterystyczne i zachwycające odcienie, z którymi każda kobieta poczuje się jak gwiazda estrady. Są wśród nich między innymi odcieniem szarości, niebieskiego czy fioletu, ale brąz. Dopełnieniem zestawu jest utrwalacz makijażu w sprayu, który zapewni jego długą trwałość.

Delikatność i zmysłowość

Dla romantycznych kobiet, które cenią sobie delikatny, zmysłowy wygląd i czerpią radość z wykonywania subtelnego makijażu, drogeria internetowa - eKobieca przygotowała zestaw Evening Rose. W nim z kolei króluje paleta cieni do powiek, które charakteryzują się delikatnymi, bardziej pastelowymi odcieniami. Nie zabrakło wśród nich różu, beżu czy koloru perłowego. Ich pięknym dopełnieniem mogą stać się wyrazisty brąz lub czerń.

Ten zestaw sprawi, że wygląd każdej damy będzie elegancki i zmysłowy. Dzięki temu sprawdzi się zarówno podczas wyjątkowych uroczystości, jak również codziennych zajęć i pracy.

Nowoczesna ekspresja

Żywiołowe kobiety często lubią pełne żywiołowych, ekstrawaganckich kolorów kosmetyki do makijażu. Specjalnie dla nich przygotowany został intrygujący zestaw Cherry Revolution, pełen wyrazistych czerwieni, fioletów i różu. Jego niebywałą zaletą są dwie palety cieni do powiek: większa i mniejsza. Druga z nich idealnie sprawdzi się podczas wyjazdów, można ja także wygodnie schować w każdej torebce, aby w wolnej chwili w ciągu dnia poprawić makijaż.

Gotowy zestaw ci nie odpowiada? Stwórz go sam!

Jeśli pragniesz uszczęśliwić kobietę za pomocą naprawdę wyjątkowego prezentu, możesz samodzielnie wybrać dla niej luksusowe kosmetyki. Bez wątpienia do dni twoje staraniami zainteresowanie jej wyglądem, a także z chęcią skorzysta z nowych możliwości, jakie przed nią odkryjesz.

W twoim własnym zestawie mogą znaleźć się między innymi wysokiej jakości mineralne pigmenty do powiek, które mogą być nakładane zarówno na sucho, jak i na mokro. Ich niewątpliwą zaletą są wyjątkowe kolory i możliwość uzyskania dokładnie takiej intensywności makijażu, jaką kobieta lubi najbardziej.

Piękne brwi to kolejny atut każdej kobiety, dlatego w zestawie prezentowym, który samodzielnie stworzysz, może znaleźć się także zaprojektowana specjalnie dla nich pomada o delikatnej, kremowej konsystencji. Jest wodoodporna i ma piękny kolor, który utrzymuje się przez cały dzień. Jej największa zaleta to nie tylko wyrównanie kolorytu, ale także optyczne wypełnienie i zagęszczenie brwi. Doskonała do wykończenia każdego makijażu, więc uraduj za jej pomocą swoją wybrankę.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Piękna jak Lady Di

Piękna cera i piękny uśmiech to znaki rozpoznawcze Lady Di. (Fot. Getty Images)
Piękna cera i piękny uśmiech to znaki rozpoznawcze Lady Di. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 8 Zdjęć
Księżna Diana wierzyła w zasadę „Beauty from within”, piękno rodzi się w środku. Dbała o regularny sen, ćwiczyła, piła warzywne koktajle. Mimo że miała dostęp do najbardziej luksusowych kosmetyków, robiła sobie maseczki DIY. Jej ulubiona składała się z: awokado, białka jajka, soku z cytryny i miodu.

Księżna Diana uwielbiała perfumy z nutami białych kwiatów i przypraw. Jak opowiada jej była makijażystka Mary Greenwell, księżna nigdy nie opuszczała pałacu bez spryskania się perfumami. Jednym z jej ulubionych zapachów był Diorissimo Dior.

Diorissimo dior 100 ml/558 zł (Butik Dior w Galerii Mokotów). Diorissimo dior 100 ml/558 zł (Butik Dior w Galerii Mokotów).

Lady Di skrupulatnie dbała o skórę. Demakijaż, tonizowanie, nawilżanie – to był codzienny rytuał. Podobno lubiła produkty marki Clarins, jak tonik rumiankowy. Obstawiam, że dziś w ramach wspierania brytyjskich marek sięgnęłaby po Miracle Tonic Amanda Lacy.

Miracle Tonic AmandA Lacy 60 ml/490 zł. Miracle Tonic AmandA Lacy 60 ml/490 zł.

Diana miała piękną cerę, ale skłonną do zaczerwienień i trądziku różowatego. Gdy problem się nasilał, stosowała naturalne olejki, między innymi z dzikiej róży, by ukoić skórę. W sympatii do naturalnych rozwiązań wyprzedziła swoją epokę. Teraz pewnie polubiłaby olejek oczyszczający do twarzy: róża, geranium, morela, Votary 100 ml/239 zł (zalando.pl).

Olejek oczyszczający do twarzy: róża, geranium, morela, Votary 100 ml/239 zł (zalando.pl). Olejek oczyszczający do twarzy: róża, geranium, morela, Votary 100 ml/239 zł (zalando.pl).

Produkty pielęgnacyjne Guerlain podobno także gościły w łazience księżnej. Dziś na półeczce miałaby nawilżającą, przeciwstarzeniową emulsję Super Aqua-Emulsion Guerlain.

Super Aqua-Emulsion Guerlain 50 ml/579 zł (Sephora). Super Aqua-Emulsion Guerlain 50 ml/579 zł (Sephora).

Manikiur według Lady Di? W młodości był to bardzo naturalnie wyglądający French lub po prostu jasny różowy lakier. Potem Diana przeszła metamorfozę. Poczuła się bardziej pewnie, kobieco, a na jej paznokciach pojawił się słynny czerwony odcień Revlon Red 18 zł (Puderikrem.pl).

Revlon Red 18 zł (Puderikrem.pl). Revlon Red 18 zł (Puderikrem.pl).

Przez lata znakiem rozpoznawczym Diany była błękitna konturówka. Potem jednak księżna poznała Mary Greenwell i błękit poszedł do lamusa. Zastąpiła ją czarna lub brązowa konturówka nałożona tuż przy linii rzęs i zgrabnie roztarta. Kto chce zobaczyć makijaż w stylu Lady Di według Mary Greenwell, może zajrzeć na youtube’owy kanał Lisy Eldridge – Mary gościnnie opowiada tu o tym, jak malowała księżną Dianę, i robi popisowy makijaż na modelce.

Couture Kajal Yves Sain Laurent 99 zł (Notino). Couture Kajal Yves Sain Laurent 99 zł (Notino).

Opalenizna? Podobno gdy Diana pokazała się publicznie z bladą cerą, dziennikarze prześcigali się w domysłach, dlaczego tak źle wygląda. Z tego powodu w pałacu miała prywatne solarium.

Wodoodporny bronzer do twarzy i ciała Amazonian Clay Tarte 145 zł (Sephora). Wodoodporny bronzer do twarzy i ciała Amazonian Clay Tarte 145 zł (Sephora).

  1. Moda i uroda

Cienie do powiek – jak wybrać idealne odcienie?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Chcesz podkreślić swoją urodę makijażem? Zadbaj przede wszystkim o odpowiedni makijaż oczu. Nie bez powodu mówi się, że są zwierciadłem duszy. Odpowiednio dobrane kosmetyki kolorowe pomogą Ci wydobyć głębię spojrzenia. Podstawa to oczywiście cienie do powiek. Po jakie odcienie sięgnąć, aby make-up był naprawdę udany? Podpowiadamy.

Cienie do powiek są niezbędne do wykonania niemal każdego makijażu. Nawet jeśli chcesz stworzyć tzw. makeup no makeup, w bardzo naturalnym stylu, może Ci być potrzebny cielisty cień, przy pomocy którego delikatnie wyrównasz koloryt powiek i rozjaśnisz spojrzenie. To właśnie ten odcień produktu pozwoli Ci uzyskać pożądany efekt. Jak zatem widzisz, kolorystyka cieni do powiek jest kluczowa.

Jak wybrać cienie do powiek w odpowiednich kolorach?

Liczba kolorów, w jakich są dostępne cienie do powiek, jest ogromna – bez względu na to, czy spojrzysz na klasyczne produkty, czy na naturalne cienie mineralne, np. te z oferty Annabelle Minerals. Dlatego nie jest łatwo stworzyć idealną kompozycję dla siebie.

Ale co tak naprawdę znaczy „idealna kompozycja kolorów cieni do powiek”? Współczesny makijaż nie uznaje granic i sztywnych reguł. Dlatego dobierając cienie, kieruj się przede wszystkim własnymi preferencjami. To Ty masz się sobie podobać w makijażu. Istnieje jednak kilka wskazówek, które nakierują Cię na odpowiednie odcienie. Podczas kupowania, zwróć uwagę na:

  • to, jaki styl makijażu preferujesz – czy na co dzień malujesz się mocno i wyraziście, a może stawiasz na bardziej stonowane i delikatne stylizacje oka? W pierwszym przypadku na pewno będziesz potrzebować ciemniejszych barw cieni o dobrej pigmentacji (bez nich nie powstanie np. ładne smokey eye). W drugim – subtelniejszych i bardziej naturalnych odcieni,
  • kolor swoich tęczówek – ważne, aby nie wybierać cieni do powiek w odcieniu dokładnie takim samym, jaki mają Twoje oczy. Warto jednak zadbać o to, aby ich barwy wzajemnie się dopełniały,
  • typ urody – jeśli masz ciepły typ urody, pomyśl o cieniach, które również mają takie tony, podobna zasada dotyczy osób „chłodnych”,
  • porę roku – wiosna i lato sprzyjają tworzeniu bardziej kolorowych i radosnych makijaży, a jesień i zima, tych neutralnych.
Przyjrzyjmy się zasadom doboru kolorystyki cieni stosowanym przez wizażystów.

Cienie do powiek a kolor tęczówek – jak wybrać najlepszą opcję?

O ile jeszcze kilka lat temu dopasowywanie koloru cieni do barwy oczu było kardynalną zasadą wizażu, o tyle dziś można sobie pozwolić na znacznie wyższy poziom eksperymentowania. Musisz być po prostu świadoma tego, jaki ostateczny efekt chcesz osiągnąć – np. „podbić” naturalną barwę tęczówek albo ją stonować.

Jeśli zależy Ci na tym, aby wydobyć kolor oczu i zaakcentować go, stosuj się do klasycznych zasad.

  • Niebieskie i szare oczy
Masz niebieskie lub szare oczy? Jeśli chcesz uzyskać efekt perfekcyjnej harmonii, wybierz cienie do powiek w neutralnych i chłodnych odcieniach – szarości, błękitu, zieleni, fioletu, a także różu. Pastelowe odcienie będą wyglądały bardzo subtelnie i dziewczęco.

Wolisz kontrastowy efekt? Jeśli tak, skieruj się w stronę cieni w tonach bordo, ciepłego różu, łososiowym czy brązowym. Możesz też sięgnąć po czerń, a nawet po złoto.

  • Zielone oczy
Dla uzyskania stonowanego efektu sięgnij po cienie do powiek, które dobrze harmonizują z odcieniem tęczówek – np. w barwach zieleni, błękitu czy żółci.

Dla wydobycia ciekawego kontrastu sięgnij po rudości, tony miedziane, czerwienie, purpurę oraz wyraziste fiolety. Całość możesz przydymić intensywną czernią.

  • Ciemnobrązowe oczy
Taki kolor tęczówki daje Ci bardzo szerokie możliwości wyboru kolorów cieni do powiek. Możesz wybrać harmonijne barwy – tony brązu, beżu, a także brzoskwiniowe czy lekko ceglane. Inna opcja to działanie na zasadzie kontrastu. Aby pomóc tęczówkom się „wybić”, sięgnij np. po butelkową zieleń, purpurę, śliwkowy fiolet, złoto czy turkus. Unikaj za to zimnych odcieni, wpadających w srebrzyste tony.
  • Piwne oczy
To również bardzo uniwersalny odcień tęczówek, który dobrze współgra z większością kolorów cieni do powiek. Te najlepiej harmonizujące z nim to „barwy ziemi” – neutralne beże, brązy, khaki, ale także szarości, odcień koralowy czy brzoskwiniowy. W kontrze możesz sięgnąć po zielenie, niebieskości oraz fiolety.

Dobierając cienie do powiek, zwróć też uwagę na oprawę oczu, a więc na kolor brwi i rzęs. Im włoski są jaśniejsze, tym bardziej powinnaś unikać ciemnego grafitu czy intensywnej czerni. W zamian sięgnij np. po ciemny brąz, który lepiej wpisze się w typowo słowiańską urodę.

Jeżeli nadal masz wątpliwości, jakie kolory cieni do powiek wybrać… przełóż teorię na praktykę i poeksperymentuj z różnymi barwami. Wykonaj makijaże w rozmaitych tonacjach, zrób sobie selfie i oceń obiektywnie, w której wersji siebie wyglądasz najkorzystniej. To może być świetna zabawa!

Pamiętaj także, że cienie nie służą wyłącznie do malowania oczu. Są również dostępne paletki przeznaczone do stylizacji brwi. Nie można o niej zapomnieć, ponieważ nawet najlepiej wycieniowane powieki nie będą wyglądały atrakcyjnie, jeśli nie zyskają dobrej „ramy”, czyli wyrazistych brwi.

  1. Moda i uroda

Makijaż cery z niedoskonałościami

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Cera trądzikowa, a nawet tylko ta z niedoskonałościami potrafi nieźle dać w kość. Nie wiadomo do końca jak to się dzieje, ale zawsze, gdy chcemy wyglądać szczególnie pięknie, coś niespodziewanego pojawia się na twarzy i niestety sposób znany z filmu „Moje wielkie greckie wesele” tu się nie sprawdzi. Nie szukajcie więc w sklepach mitycznego „windexu”. Postawcie na skuteczne makijażowe kosmetyki do cery trądzikowej.

Dobrze zrobiony makijaż jest w stanie uratować samopoczucie właścicielki cery zarówno trądzikowej, jak i tej tylko z niedoskonałościami. Dobre kosmetyki do cery trądzikowej są w stanie zatuszować niemal wszelkie niedoskonałości. Jeśli są właściwie dobrane, to skutecznie ukrywają i pryszcze, i zaskórniki. Mało tego – ukryją też większość blizn i popękanych naczynek. Jednak trzeba pamiętać, że źle zrobiony makijaż cery z niedoskonałościami przyniesie efekt zgoła odmienny. Zbyt ciężkie podkłady, zbyt duża ilość pudru, niewłaściwe korektory – wszystko to może sprawić, że zamiast delikatnego makijażu, na twarzy pojawi się brzydki efekt maski albo niedoskonałości będą nawet bardziej widoczne. Odpowiednie kosmetyki do cery trądzikowej i krótka instrukcja wykonywania makijażu sprawią, że zawsze będziesz wyglądać perfekcyjnie.

Najpierw właściwy podkład

W przypadku cery trądzikowej odpowiednią bazą pod makijaż jest zwykły lekki krem, którego używa się na co dzień. Bardzo często zapomina się o tym, że cera trądzikowa też łatwo ulega przesuszeniu, bo często kosmetyki do jej pielęgnacji tak właśnie działają. Stosując krem nawilżający jako podkład, wspomaga się zdolność skóry do utrzymywania odpowiedniego poziomu wilgoci.

Krem należy nakładać pędzelkiem, takim samym, jakiego używa się do nakładania innych podkładów. Dzięki temu ogranicza się możliwość pozostawienia na skórze bakterii znajdujących się na powierzchni rąk, bo to może spowodować zaostrzenie stanu trądziku.

Korektory na wagę złota

Każda właścicielka cery trądzikowej musi umieć posługiwać się korektorami, bo to niemal najważniejsze kosmetyki dla cery trądzikowej. Najbardziej uniwersalnym korektorem jest ten w odcieniu beżu, a jego intensywność dobiera się do koloru karnacji. Używa się go do maskowania wszystkiego, co na skórze się pojawi, pomimo tego, że nie powinno. Jednak, jak to zwykle bywa, jeśli coś jest do wszystkiego, to nie w każdym przypadku zadziała równie skutecznie. Warto więc zaopatrzyć się także w korektory o innych kolorach, bo każdy z nich będzie dobrze tuszował inne niedoskonałości skóry.

Jeśli więc chcesz zatuszować wypryski w zaognionym stanie, popękane naczynka czy inne zaczerwienienia, wybierz korektor zielony. Najczęściej w jego składzie zawarte są też substancje antybakteryjne, więc bez obaw. Korektory żółte sprawdzają się doskonale, gdy trzeba ukryć zasinienia, przebarwienia skóry w kolorze brązowym, ale też – podobnie jak zielone korektory – dobrze maskują rozszerzone naczynka. Delikatnie fioletowe korektory doskonale ukrywają oznaki zmęczenia, nadając cerze sporo blasku, podobnie zresztą jak te w kolorze różowym czy łososiowym.

Perfekcyjny finisz

Właścicielki cery trądzikowej i tej z niedoskonałościami nie powinny używać ciężkich podkładów i pudrów, bo one po prostu zatykają pory, a to może być przyczyną nowych wyprysków. Najlepiej posługiwać się prasowanym pudrem, który nakłada się za pomocą dużego, ale miękkiego pędzla. Kosmetyk nakłada się na twarz punktowo, a nie rozciera. Wówczas idealnie pokrywa on skórę.

Kości policzkowe można podkreślić różem lub bronzerem. Należy wybierać kosmetyki matowe, bo zastosowanie tych błyszczących może przynieść niezamierzone efekty – podkreślone zostanie to, co właśnie ma być ukryte.

  1. Moda i uroda

Tylko bez przemalowania - rozmowa ze słynnym charakteryzatorem Waldemarem Pokromskim

"Asia ma piękne usta i piękne oczy, wystarczy je delikatnie podkreślić. Do jednego ze zdjęć postanowiliśmy zrobić bardziej wyraziste, matowe, czerwone usta". (Fot. Magdalena Wosińska; stylizacja Agnieszka Ścibior; asystentka stylistki: Stefania Lazar; Makijaż i fryzury: Waldemar Pokromski; Asystenci fotografki: Zbyszek Szych i Damian Tomaszewski; Produkcja: Dominika Zasłona-Dukielska)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Waldemar Pokromski to od kilkudziesięciu lat najbardziej rozchwytywany charakteryzator na świecie. Jest magikiem. Zna się na podróżach w czasie. Umie zrobić przeszczep twarzy czy sprawić, że krew będzie tryskała z tętnicy, ale też maluje. Pięknie. Tak jak Joannę Kulig w sesji okładkowej  grudniowego numeru "Zwierciadła".

Co lubi pan bardziej w swojej pracy – charakteryzację, odcięte palce czy bardziej klasyczny makijaż?
Malowanie, upiększanie, oddawanie klimatu epoki czy charakteru twarzy – jest chyba najciekawsze. Reszta, z efektami specjalnymi, które też przygotowuję do filmów, to bardziej prace plastyczne. W ogóle ten zawód to rzemiosło. Trzeba przygotować na aktorze rany, cięcia lub inną charakteryzację specjalną, jak całkowita zmiana twarzy w filmie Małgorzaty Szumowskiej. To było niesamowite wyzwanie.

Jak pan to robi, że z każdej kobiety umie wydobyć to coś szczególnego?
Najważniejsze jest, żeby podkreślić to, co ma najładniejszego, wydobyć to makijażem. Oczy i usta wyrażają najwięcej. Oczywiście robimy cienie owalu twarzy, możemy ukryć na przykład podbródek, jeśli jest za duży. Skupiamy się jednak na oczach i ustach. To one są najciekawsze. Usta możemy trochę wyrysować, oczy wydobyć, podkreślić rzęsy lub je „dorobić”, jeśli jest taka potrzeba.

A włosy?
Włosy są bardzo ważne! U niektórych postaci w filmie są ważniejsze niż makijaż. Dodają wizerunkowi siły – i kolor, i cięcie. Wystarczy zobaczyć, jak zmienia się twarz kobiety, gdy dobierzemy jej odpowiednią fryzurę. Dlatego charakteryzatorowi potrzebne są też umiejętności fryzjerskie.

Malując Joannę Kulig, postawił pan na usta.
Asia ma piękne usta i piękne oczy, wystarczy je delikatnie podkreślić. Do jednego ze zdjęć postanowiliśmy zrobić bardziej wyraziste, matowe, czerwone usta. Widać tu dobrze, że nawet przy dużych ustach nie trzeba się bać czerwieni, bo mat optycznie zmniejsza ich powierzchnię. Wszystko, co z błyskiem, je powiększa.

(Fot. Magdalena Wosińska; stylizacja Agnieszka Ścibior; asystentka stylistki: Stefania Lazar; Makijaż i fryzury: Waldemar Pokromski; Asystenci fotografki: Zbyszek Szych i Damian Tomaszewski; Produkcja: Dominika Zasłona-Dukielska) (Fot. Magdalena Wosińska; stylizacja Agnieszka Ścibior; asystentka stylistki: Stefania Lazar; Makijaż i fryzury: Waldemar Pokromski; Asystenci fotografki: Zbyszek Szych i Damian Tomaszewski; Produkcja: Dominika Zasłona-Dukielska)

Malował pan wiele znanych aktorek, które z tych spotkań zrobiło na panu największe wrażenie?
Epizod, który został w mojej pamięci, to praca z Isabelle Huppert. Gdy usłyszałem to nazwisko, pobiegłem szybko do sklepu, żeby kupić najlepsze kosmetyki, jakie były wtedy dostępne. Zastawiłem nimi dwumetrowy stół w garderobie. Przychodzi Isabelle, siada. Pytam, od czego zaczniemy. A ona mówi: „Przypudruj mi tylko nos i daj trochę tuszu na rzęsy”. Byłem zaskoczony.

Dziełem Waldemara Pokromskiego jest też charakteryzacja Karoliny Gruszki w roli Marii Skłodowskiej-Curie. (Fot. Kino Świat) Dziełem Waldemara Pokromskiego jest też charakteryzacja Karoliny Gruszki w roli Marii Skłodowskiej-Curie. (Fot. Kino Świat)

Wprowadzała modę na make-up no make-up…
Jest piękna do dzisiaj. W ogóle uważam, że kobiety nie powinny się przemalowywać.

Ale kobiety często boją się upływu czasu, starości.
Niektóre są tym przerażone. Nie akceptują swojego wyglądu. Ale ja uważam, że zmarszczki potrafią dodać twarzy oryginalności. Zawsze powtarzam aktorkom, które mają gorszy dzień, żeby myślały o graniu. Najważniejsza jest gra. Gdy oglądamy film i bohaterka jest przekonująca, nie zwracamy uwagi na niuanse.

A czy jest lub była aktorka, z którą chciałby pan pracować?
Owszem, była… Marlena Dietrich. Wie pani, ja jestem starszej daty. Lubię klimat lat 20. i 30. Piękne fryzury, fale. Kostiumy podkreślające sylwetkę. To był dla mnie jeden z ładniejszych okresów.

Jak pan to robi, że jest w tak dobrej formie, będąc niemal non stop w pracy?
Rano ćwiczę, staram się prowadzić ułożony tryb życia. Już bez tych wielkich przyjęć, które kiedyś kwitły w świecie artystycznym. Myślę, że ważne jest też to, że dużo pracuję z młodymi ludźmi. Czerpię od nich energię, witalność.

'Witalność i energię czerpię z pracy z młodymi ludźmi' mówi Waldemar Pokromski. (Fot. Magdalena Wosińska) "Witalność i energię czerpię z pracy z młodymi ludźmi" mówi Waldemar Pokromski. (Fot. Magdalena Wosińska)

Śledzi pan trendy z wybiegów?
Oczywiście. Wiem, co się dzieje. Teraz jest tendencja do delikatnego makijażu. Z drugiej strony – można sobie pozwolić na wszystko, w zależności od sytuacji.

Jaka jest pana definicja dobrego makijażu?
Tak jak mówiłem wcześniej, jestem za „makijażem bez makijażu”. Kobiety zawsze się malowały i powinny to robić, ale z umiarem. Czasem widzę kobiety na ulicy czy w sklepie i myślę sobie, że przesadzają. Trzeba pamiętać, że tyle warstw na twarzy niszczy cerę. Skóra nie może oddychać. Dlatego teraz są kosmetyki, które dają tylko poświatę makijażu, zakrywając jednocześnie to, co chcemy zakryć. To jest klucz moim zdaniem.

Jak w takim razie powinien wyglądać nasz codzienny makijaż?
Kiedyś powiedziałem, iż wystarczy, że kobieta ma puderniczkę, szminkę i tusz do rzęs. Nadal uważam, że nie potrzeba wiele więcej. Lekki podkład, pomalowane rzęsy, błyszczyk na ustach, podkreślone brwi. Można jeszcze lekko wymodelować policzki. Wieczorowy makijaż robimy mocniejszy.

Woli pan bronzer czy róż?
Na co dzień bronzer, na wieczór róż.

Można powiedzieć, że jest pan minimalistą, jeśli chodzi o makijaż. Na naszej sesji również nie miał pan zbyt wielu kosmetyków, w porównaniu z walizkami, jakie przynoszą ze sobą niektórzy wizażyści.
Jest kilka rzeczy, których potrzebujemy, żeby zrobić makijaż. Nie widzę sensu, żeby nosić sto pędzli. Mam pędzel do cieni, do ust, do brwi (ważne jest, żeby podkreślić ich kształt i kolor), pędzel do różu. To tyle. Większa liczba rzeczy mnie rozprasza. Oczywiście trzeba mieć paletę cieni, różów czy kilka podkładów, żeby dopasować kolor do cery. Jednak gdy wiem wcześniej, kogo będę malował, to mniej więcej jestem w stanie przewidzieć, jaki podkład będzie mi potrzebny. Uważam za to, że ważne jest, żeby mieć produkt, którym nawilżymy skórę przed nałożeniem podkładu. Dobry krem tworzy bazę makijażu.

Ma pan swoje ulubione marki kosmetyczne?
Tak, ale też zmieniam kosmetyki, w zależności od osoby, z którą pracuję. Niektóre aktorki zresztą mają swoje ulubione produkty. Wiedzą, co im odpowiada. Są też osoby, które mają uczulenia, czasem nawet na najlepsze kosmetyki. Poza tym nieustannie do sprzedaży trafia coś nowego. Dużo chodzę po sklepach z kosmetykami na świecie, jeżdżę na spotkania z firmami kosmetycznymi. Ale polskie kosmetyki też są dobre. Lubię błyszczyki z makijażowej kolekcji Ireny Eris.

Proszę nam zdradzić szybki trik odświeżający po nieprzespanej nocy.
Gdy wstajemy rano po różnych ekscesach, nakładamy pod oczy maseczkę w płatkach. Moje ulubione to te marki Shiseido i Estée Lauder. W tym czasie możemy umyć włosy, wypić kawę. Wklepujemy dobry krem nawilżający. Tuszujemy rzęsy, podkreślamy usta. Nakładamy trochę bronzera i to wszystko.

Naprawdę? A gdzie korektor, gdzie róż, który podobno odświeża?
Gdy jesteśmy zmęczeni, makijaż nie pomaga. Najważniejsze jest, żeby zadbać o skórę. Korektor oczywiście jest dobry. Jeśli coś na policzki, to raczej rozświetlającego. Gdy zbyt dużo nałożymy na twarz, będzie to dobrze wyglądało, ale tylko przez godzinę. Wiem z doświadczenia. Czasem aktorka przychodzi z jednego planu na drugi, jest zmęczona, lepiej sprawdza się wtedy lekki makijaż.

To naprawdę nietypowe podejście jak na charakteryzatora.
Proszę mnie źle nie zrozumieć, ja chcę, żeby kobiety podkreślały urodę, ale żeby się nie przemalowywały. Ważne jest, żeby dobrze zmyć makijaż po całym dniu, nałożyć krem odmładzający, wtedy skóra rano będzie dobrze wyglądała. 

 

Krem intensywnie wypełniający Hyaluronic Perf MATIS 50 ml/305 zł.2. Płatki pod oczy Benefiance Wrinkle Resist 24 Shiseido 12×2 płatki/329 zł. 3. Rozświetlacz Sheer Highlighting Duo Tom Ford 329 zł. 4. Podkład Forever Dior 50 ml/225 zł. 5. Błyszczyk Ultimate Shine Lip Gloss Dr Irena Eris 69 zł. 5. Szminka z nowej kolekcji Frosted Firework MAC 99 zł. Krem intensywnie wypełniający Hyaluronic Perf MATIS 50 ml/305 zł.2. Płatki pod oczy Benefiance Wrinkle Resist 24 Shiseido 12×2 płatki/329 zł. 3. Rozświetlacz Sheer Highlighting Duo Tom Ford 329 zł. 4. Podkład Forever Dior 50 ml/225 zł. 5. Błyszczyk Ultimate Shine Lip Gloss Dr Irena Eris 69 zł. 5. Szminka z nowej kolekcji Frosted Firework MAC 99 zł.

  1. Moda i uroda

Metody przedłużania rzęs

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zabiegi przedłużania rzęs w przeciągu ostatnich kilku stały się bardzo popularne, ponieważ niewiele kobiet natura obdarzyła zarówno ciemną, jak i bujną oprawą oka. Na szczęście dzięki wspomnianemu zabiegowi możemy w widoczny sposób poprawić ten mankament, ciesząc się idealnie podkreślonym spojrzeniem i to bez konieczności stosowania takich produktów kosmetycznych jak eyeliner, czy też tusz do rzęs. Jakie jednak metody przedłużania rzęs możemy zastosować, aby cieszyć się przepięknym spojrzeniem?

Metody przedłużania rzęs

Przedłużanie rzęs to zabieg, dzięki któremu możemy cieszyć się wyrazistym spojrzeniem nawet przez kilka tygodni, bez konieczności sięgania w tym czasie po tusze do rzęs, kredki do malowania oczu oraz eyelinery. W zależności od tego, jaki efekt chciałybyśmy osiągnąć, to mamy do wyboru kilka metod przedłużania rzęs, które mogą nam zapewnić spektakularny lub w pełni naturalny efekt.

Przedłużanie rzęs metodą 1:1

Przedłużanie rzęs metodą 1 do 1 polega na doklejeniu do rzęsy naturalnej jednej sztucznej rzęsy, przy czym nie ma ona w ogóle kontaktu z naszą skórą, ponieważ przykleja się ją w odległości ok. 1 mm od jej krawędzi. Dzięki temu możemy uniknąć wystąpienia reakcji alergicznej na klej, który stosowany jest podczas zabiegu. Dzięki metodzie 1:1 możemy zapewnić sobie efekt zagęszczenia, wydłużenia oraz przyciemnienia rzęs (bez efektu ich sklejenia), a także optycznego wydłużenia kącików oczu, co prezentuje się bardzo naturalnie.

Przedłużanie rzęs metodą 2:1

Przedłużanie rzęs metodą 2:1 zaliczane jest do tzw. metod objętościowych i polega ono na przyklejeniu do jednej naturalnej rzęsy dwóch sztucznych rzęs, przy czym podczas zabiegu najczęściej wykorzystuje się rzęsy produkowane z futra norki, ponieważ są one dosyć lekkie, dzięki czemu nie obciążają naszych naturalnych rzęs. Przy tej metodzie jedną rzęsę przykleja się tak samo, jak w metodzie 1:1, natomiast drugą rzęsę przykleja się u podstawy, co daje efekt zagęszczenia oraz podwójnego pogrubienia.

Przedłużanie rzęs metodą 3:1

Jak można łatwo się domyślić, przedłużanie rzęs tą metodą polega na przyklejeniu do każdej naturalnej rzęsy aż trzech syntetycznych rzęs, przy czym w celu uniknięcia ryzyka wypadnięcia naturalnego włosia konieczne jest zastosowanie rzęs z futra norki. Przedłużanie rzęs wspomnianą metodą polecane jest w szczególności posiadaczkom rzadkich rzęs, ponieważ w ten sposób można w widoczny sposób zwiększyć ich objętość.

Przedłużanie rzęs metodami 4D-8D

Przedłużanie rzęs metodami 4D-8D, czyli tzw. Russian Volume oraz Hollywood Effect to najmocniejsze sposoby zagęszczania rzęs, które gwarantują spektakularne efekty poprzez nadanie rzęsom maksymalnej objętości. Podczas zabiegu do każdej naturalnej rzęsy przykleja się kępkę kilku sztucznych rzęs (od 4 do 8), co daje piorunujący efekt, dlatego też metoda ta polecana jest w szczególności modelkom, a także kobietom, które lubią zdecydowany i mocny efekt.

Przedłużanie rzęs metodą Blink&Go

Blank&Go to stosunkowo szybka i tania metoda przedłużania rzęs, która polega na doklejeniu pojedynczych syntetycznych rzęs do rzęs naturalnych, co może nieco przypominać metodę 1:1, jednak w tym przypadku wygląda to zupełnie inaczej. W trakcie zabiegu kosmetyczka nie dokleja się sztucznej rzęsy do każdego naturalnego włoska. Metoda ta polecana jest w szczególności paniom, które nie chcą przedłużać rzęs na dłuższy okres, czyli np. wtedy, gdy wybierają się na ważną uroczystość, na której chcą po prostu ładnie wyglądać.

Przedłużanie rzęs metodą Kocie Oko

Metoda "Kocie Oko" polega na przedłużeniu tylko tych rzęs, które znajdują się w zewnętrznym kąciku naszego oka, co pozwala optycznie zmienić jego kształt, uzyskując tym samym, jak sama nazwa wskazuje, efekt kociego oka. Niestety nie każda z nas może sobie pozwolić na zastosowanie wspomnianej metody przedłużania rzęs, ponieważ sprawdza się ona wyłącznie w przypadku pań, które mają stosunkowo długie rzęsy. Jeśli chodzi natomiast o panie z krótkimi rzęsami, to przypadku tej metody nie jest możliwe uzyskanie dobrego efektu.