1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Buty na nowy sezon - najgorętsze modele nadchodzącego lata

Buty na nowy sezon - najgorętsze modele nadchodzącego lata

Mediolan 2021 (fot. Imaxtree)
Mediolan 2021 (fot. Imaxtree)
Zobacz galerię 37 Zdjęć
Powracające trendy i nowości, których od dawna nie widać było w modzie ulicznej. Jakie buty będą najmodniejsze w tym sezonie? Sprawdzamy. 

Chodaki to jeden z najgorętszych trendów nadchodzącego sezonu. Choć kojarzą nam się głównie z obuwiem wykorzystywanym przez pielęgniarki i lekarzy, klasyczne drewniaki  zrobią niemałą furorę. Już teraz lansowane były przez największych projektantów - wyściełane futerkiem, ozdobne, w sezonie wiosenno letnim będą królować jako dodatek większości stylizacji. Szczególnie modne będą te z łańcuszkami, plecionkami, czy nawet... muszelkami.

Wśród polskich marek jedną z wiodących, jeśli chodzi o chodaki w nowoczesnym i stylowym wydaniu jest marka Kulik, która słynie z drewniaków. Skórzane, z paskiem, drewniane z cięciami retro - do wyboru mamy kilka wyjątkowo ciekawych modeli, które świetnie sprawdzą się nie tylko w połączeniu z domowymi stylizacjami, ale również ze zwiewnymi, letnimi sukienkami, a nawet eleganckimi garniturami.

Płaskie sandały z kwadratowym wycięciem to hit nadchodzącego lata. Już teraz lansowane są u projektantów, uwielbiają je także celebrytki i modelki. Najciekawsze i najchętniej wybierane w tym sezonie będą te z rzemykami - im bardziej "udziwnione", tym lepiej.

Wśród trendów znajdziemy także japonki na podwyższeniu, które modne były zwłaszcza pod koniec XX w. Najważniejsza jest tu platforma, która podobnie, jak w przypadku sandałów, sprawdzi się także w formie espadryli i właśnie japonek. Must have tego sezonu, który przeniósł się w czasie prosto z planu początkowych odcinków "Sexu w wielkim mieście" to właśnie połączenie japonek z wysoką platformą.

Mikro obcasy w wydaniu klasycznym albo bogato zdobione - w nadchodzącym sezonie delikatne obcasiki zdecydowanie zdominują zwłaszcza wieczorne stylizacje. Modne będą krótkie obcasy, bądź delikatne słupki, w których nawet minimalistyczne outfity nabiorą charakteru. W tym sezonie głośno będzie także o tych z charakterystyczną szpilką rozszerzającą się u dołu. Taka forma to nie tylko oryginalny pomysł na dopełnienie stylizacji, ale także komfort noszenia.

Jednym z najciekawszych modeli, który wykorzystuje minimalistyczne, praktyczne obcasy jest model niewysokiej szpilki - nowości od marki Balagan. Są wyjątkowo miękkie i szybko dopasowują się do kształtu stopy. Niewysoki, stabilnie osadzony obcas (6,5 cm) powoduje, że są wygodne i uniwersalne dla wszystkich kobiet. Świetnie sprawdzą się do sukienek i spodni - podnoszą sylwetkę wysmuklając ją i są doskonałą bazą do wielu stylizacji czy okazji.

Balagan, cena: 399 zł Balagan, cena: 399 zł

Pomimo coraz cieplejszych dni, na ulicach dalej będą rządzić ciężkie buty na grubej podeszwie i kozaki. Im bliżej lata, tym chętniej zamienimy je na na sandały i klapki, niemniej jednak podczas wieczornych stylizacji sprawdzą się idealnie. Zwłaszcza w połączeniu z luźną i zwiewną górą.

Dalej popularne podczas pokazów mody były sneakersy - zwłaszcza te przerysowane, zdeformowane i odrobinę "wysłużone". Te śnieżnobiałe zamieniamy na takie, w których dominują kolorowe wstawki, geometryczne formy czy nawet odblaskowe elementy.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Niezastąpione stylizacje na garden party!

Molton
Molton
Przyjęcia w ogrodzie to nie tylko przywilej amerykańskich filmów. W Polsce coraz częściej spotykamy taką formę podejmowania gości. Czy spotkanie pod chmurką ma swój dress code?

Spędzanie czasu na świeżym powietrzu to przywilej letnich miesięcy. Ten rodzaj wypoczynku nie jest zarezerwowany wyłącznie na spacery. Wielu z nas decyduje się na organizację imprez we własnych ogrodach lub tych przeznaczonych właśnie na takie cele. Nie musisz się martwić o deszcz czy chłodniejszy wieczór. Znajdziesz ogrom firm, które zajmują się wszystkim od A do Z, łącznie z zapewnieniem gościom komfortu. Jedyne, co Ci pozostaje to wybranie odpowiedniej stylizacji. Garden Party rządzi się swoimi prawami. Nie założysz na takie przyjęcie balowej sukni czy szpilek na bardzo wysokim obcasie. W dobrym tonie jest lekka stylistyka, zwiewne materiały oraz obuwie w postaci sandałów na płaskim obcasie lub na koturnie. Zasada jest jedna - musi być po prostu wygodnie!

Niezawodna sukienka

Zwiewna sukienka Molton w kwiaty to klasyk, który zawsze będzie na czasie. Dodaj sobie uroku drapowanymi rękawami i kolorystyką w delikatnym odcieniu pastelowego różu. Propozycja z klasycznym półokrągłym dekoltem, obniżoną talią, wykończona na dole podwójną falbaną. A może sukienka kopertowa, którą możesz dopasować do swojej figury tak, byś czuła się dobrze? W kolekcji Molton znajdziesz delikatną, zwiewną i romantyczną propozycję w pięknym odcieniu fioletu. Warstwowa tkanina pięknie prezentuje się podczas ruchu. Model o wyjątkowym i wyrazistym kolorze, który warto podkreślić delikatnymi dodatkami.

Gipiura z perełkami

Na wystawnym, eleganckim przyjęciu masz szansę zadać szyku w sukience Molton z gipiury z perełkami, która zachwyca misternością wykonania. Propozycja w delikatnym odcieniu beżu, bieli lub srebra skupia całą uwagę na drobiazgowym wykonaniu z setek identycznych kwiatuszków, z których każdy został uwieńczony białym, perłowym koralikiem. Ażurowa propozycja o długości przed kolano z rękawami sięgającymi łokci. Dekolt w kształcie delikatnego karo. Sukienka posiada dopasowaną kolorystycznie halkę. Doskonała propozycja zarówno dla Pań szczupłych, jak i dla tych o bujniejszych kształtach oraz tych, które lubią proste, lecz niebanalne i zachwycające kreacje. Dzięki prostemu fasonowi z łatwością ukryje wszelkie niedoskonałości sylwetki.

MOltonMOlton

Zwiewna spódnica

Marszczona spódnica midi Molton to jedna z tych propozycji, które pasują prawie do wszystkiego. Absolutny niezbędnik nadchodzącego sezonu, którym będziesz cieszyła się bardzo długo i podczas wielu okazji. Model delikatny, zwiewny i kobiecy. Krój zapewnia swobodę ruchów i ukrycie drobnych niedoskonałości sylwetki przy zachowaniu maksimum dziewczęcego uroku. Spódnica, która sprawdzi się zarówno zestawiona ze sportowym t-shirtem, ramoneską, jak i z elegancką bluzką. Z powodzeniem stworzysz niepowtarzalny zestaw zarówno z trampkami jak i szpilkami na wieczór. Model dostępny jest w dwóch delikatnych kolorach: beżu i w pudrowym różu, które dają wiele możliwości stylizacyjnych.

W tenisówkach

Jeśli wybierasz się na spotkanie w gronie znajomych, gdzie swoboda ma pierwszeństwo to niezawodne będą mało zobowiązujące kreacje na luzie. Sukienka Molton z transparentnym liściastym wzorem to wyjątkowa propozycja dla miłośniczek klasyki ceniących oryginalne akcenty. Klasyczna propozycja bez rękawów to idealne rozwiązanie na upalne dni. Ten piękny model jest dostępny także w nieco krótszej wersji, bez podkreślonej talii. Łączenie sukienek z tenisówkami czy sneakersami to trend, który zagościł w modzie na dobre. Molton idzie z duchem czasu wprowadzając do swoich stylizacji odrobinę nonszalancji i powiewu świeżości.

MoltonMolton

Ponadczasowa elegancja w stylu Coco Chanel

Dzianinowa bluzka o krótszym kroju to nowoczesna wariacja na temat klasycznych pudełkowych żakietów z lat 60-tych. Model z krótkim rękawem, posiada wykończenie w postaci szerokiego ściągacza, który sprawia, że bluzka ładnie się układa i dyskretnie akcentuje talię. Węższe czarne ściągacze wieńczą także pozostałe elementy, tym samym nadając bluzce wrażenia proporcji w klasycznej ramie. Ponadczasowe zestawienie kolorystyczne oraz wykończenie elementami złota podkreślają inspirację i dodają blasku. W ofercie Molton dostępna jest także dedykowana spódnica z dzianiny, która wraz z bluzką tworzy wyjątkowy komplet. Ołówkowy krój to najlepszy sposób na podkreślenie atutów kobiecej sylwetki. Dzianina jest mocnym akcentem w wiosenno-letniej kolekcji marki. Jej największą zaletą jest możliwość połączenia wygody i elegancji.

MoltonMolton


Ubrania marki Molton znajdziesz w salonach firmowych na terenie Polski oraz online na stronie molton.pl

  1. Moda i uroda

Trend nadchodzącego lata: ice cream cone. Na czym polega i jak się wystylizować?

Fot. Imaxtree (Paryż)
Fot. Imaxtree (Paryż)
Stylizacje na "lodowy wafelek" to tegoroczny klucz do świata mody. Trend ice cream cone zdobywa coraz większą popularność nie tylko wśród miłośniczek minimalizmu, ale również stylu athleisure i ciekawych kolorystycznie połączeń.

Ice cream cone to trend nawiązujący do wyglądu... lodów w wafelku. Nie byle jakich zresztą, bo kolorystycznie bazujemy tu na odcieniach kawy z mlekiem. Królują tu więc klasyczne połączenia bieli i śmietanki z beżem bądź brązem. Całość przypomina śmietankowe lody w wafelku, dlatego góra utrzymana powinna być w odcieniach bieli, a dół - brązu.

Stylizacje na lód z wafelkiem królowały w tym sezonie u projektantów, a także coraz chętniej spotykamy je na ulicach i w modzie codziennej. Hitem okazał się obfotografowany od stóp do głów outfit Kendall Jenner, która w ten sposób połączyła biały, zwykły T-shirt i zwiewną koszulę z beżowymi spodniami.

Modelki i influencerki bazują jednak na różnych połączeniach zestawiając ze sobą białe crop topy, body lub koszule z beżowymi spódnicami mini, maxi bądź klasycznymi cygaretkami. Szczególnie popularnym połączeniem są eleganckie koszule i cygaretki bądź plisowane spódnice utrzymane w delikatnym brązie.

Styl na „ice cream cone” jest prosty i uniwersalny - z powodzeniem znajdziemy w swojej szafie ubrania, które idealnie wpiszą się w kolorystykę trendu. Look dobrze dopełnić przełamującymi dodatkami - masywną marynarką, ramoneską albo oversize'ową bluzą przewieszoną przez ramiona. Influencerki minimalistyczną stylizację urozmaicają również złotą, maxi biżuterią i masywnymi butami.

  1. Moda i uroda

Czego potrzebuje nasze ciało latem? Oto lista sprawdzonych kosmetyków

Fot. Imaxtree (Hermes)
Fot. Imaxtree (Hermes)
Wyróżniają się wysokiej jakości składnikami dającymi lekkość, nawilżenie i odpowiednią ochronę w upalne dni. Poznajcie kosmetyki, których potrzebuje nasze ciało, aby lepiej funkcjonować.

Nowość od marki drSkin Clinic to profesjonalna pomoc w pielęgnacji skóry. Linia kosmetyków przeznaczonych do oczyszczenia, wygładzenia i nawilżenia skóry to masło do demakijażu i mycia, krem do intensywnego nawilżenia oraz krem z intensywną ochroną zawierający filtry chroniące przed uszkodzeniami skóry wynikającymi z promieniowania UV. Odpowiedni rytuał, który możemy zapewnić skórze dzięki kosmetykom drSkin Clinic to idealny sposób na delikatny, domowy zabieg, który przywróci nam blask i świeżość. Warte wypróbowania.

Fot. materiały prasowe drSkin ClinicFot. materiały prasowe drSkin Clinic

Nasz organizm potrzebuje odrobiny spokoju i wytchnienia, co przejawia się w wielu „sygnałach” wysyłanych nam przez różne części ciała. Produkty polskiej marki Hygge Nights powstały z myślą o przyjemnych, domowych wieczorach w stylu #hygge. Mgiełka do poduszek na bazie wody i olejków eterycznych odpręża i umila zasypianie. Ma zapach drzewa sandałowego, limonki i paczuli, co powoduje, że natychmiast przenosimy się do krainy odpoczynku i myślimy o rzeczach przyjemnych. Pozwala się zrelaksować, spokojnie zasnąć i... tworzy niebywałą atmosferę. Dostępne na dostępne na pakamera.pl

Fot. materiały prasowe Hygge NightsFot. materiały prasowe Hygge Nights

Lekki skład, wiosenne kolory i naturalne, roślinne formuły. Dbać o kondycję skóry powinniśmy w każdym wieku, dlatego marka Sylveco stworzyła wyjątkową linię kosmetyków przeznaczoną dla naszych najmłodszych. Kosmetyki bogate w naturalne oleje, masła i ekstrakty roślinne to idealne wsparcie codziennej higieny i pielęgnacji kilkulatków, którzy potrzebują uważności i odpowiedzialności, jeśli chodzi o korzystanie z różnego rodzaju kosmetyków. W linii przeznaczonej dla dzieci powyżej 3. roku życia znajdziemy m.in. łagodzący krem do twarzy o działaniu silnie regenerującym i nawilżającym, skutecznie oczyszczającą piankę do mycia rąk, płyn do kąpieli zapobiegający wysuszeniu skóry oraz szampon i odżywkę, dzięki którym włosy stają się mocniejsze i zdrowsze. Polecamy ten zestaw mamom i dzieciom.

Fot. materiały prasowe SylvecoFot. materiały prasowe Sylveco

Powiemy krótko: kochamy tę linię. I jest to miłość absolutna - podziwiamy piękne opakowania wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu, głównie szkła, białego metalu i papieru, zachwycamy się konsystencją i zapachem i przede wszystkim polegamy na właściwościach nowej linii kosmetyków Comfort Zone - Sacred Nature. Linia Sacred Nature zawiera 7 produktów do codziennej pielęgnacji skóry, w tym m.in. lekki krem nawilżająco- antyoksydacyjny, idealny dla skór normalnych, odwodnionych czy mieszanych; maska eksfoliująca z 9% glukonolaktonem - poli-hydroksykwasem, który zapewnia delikatne złuszczanie i nawilżenie; serum młodości oparte na lecytynie i maśle shea oraz odżywcze masło do ciała. Kosmetyki przywracają równowagę skóry, nadają jej blasku i elastyczności. Świetnie sprawdzą się w przygotowaniu skóry na lato i przywróceniu jej blasku po długim czasie izolacji pandemicznej.

Fot. materiały prasowe Comfort ZoneFot. materiały prasowe Comfort Zone

Fot. materiały prasowe Comfort ZoneFot. materiały prasowe Comfort Zone

Jak pozbyć się cellulitu przed wakacjami? Dla tych, które mimo uwielbienia dla swoich delikatnych (nie)doskonałości chciałyby zredukować pomarańczową skórkę na ciele polecamy naturalne, aromatyczne olejki ViaAroma. W ofercie marki znajdziemy świetny olejek z grejpfruta, który przyspiesza metabolizm i reguluje cyrkulację wody w organizmie oraz olejek z paczuli regenerujący gospodarkę hormonalną co nadaje jej jedwabistości, odżywia ją i regeneruje. Do antycellulitowego masażu ciała warto włączyć olejek z czarnego pieprzu. Wykazuje on mocne działanie rozgrzewające, pobudza krążenie i pomaga spalić tkankę tłuszczową.

Fot. materiały prasowe ViaAromaFot. materiały prasowe ViaAroma

Stara Mydlarnia słynie z kosmetyków naturalnych, delikatnych, które unoszą w powietrzu zmysłowy zapach. Tym razem pokusiłyśmy się o przetestowanie jednej z kultowych już linii - Cashmere. Wśród kosmetyków dostępnych w serii znajdziemy świetny żel do kąpieli chroniący skórę przed wysuszeniem (co przyda się zwłaszcza po przydługiej zimie), puder do kąpieli z dużą zawartością masła shea i kakaowego wzbogacony szlachetnymi olejami naturalnymi: sezamowym, kokosowym i ze słodkich migdałów (ostrzegamy - pachnie obłędnie!), masło do ciała czy krem do rąk i paznokci zmiękczający, wygładzający oraz nawilżający przesuszoną skórę dłoni oraz wzmacniający łamliwe paznokcie. Koniecznie sprawdźcie - warte grzechu.

Fot. materiały prasowe Stara MydlarniaFot. materiały prasowe Stara Mydlarnia

Jeżeli zmagasz się z problemem skóry wrażliwej, polecamy twojej uwadze nową serię kosmetyków od marki Bandi - Anti Irritate. To hypoalergiczna linia przeznaczona do pielęgnacji skór wrażliwych i z objawami podrażnień takimi jak: zaczerwienienie, szorstkość, niekomfortowe swędzenie czy napięcie naskórka wynikające z nadmiernego przesuszenia. W preparatach Anti Irritate zastosowano składniki, które wzmacniają naturalną barierę ochronną cery wrażliwej i przynoszą jej ulgę: owies kolidalny, tlenek cynku chroniący przed promieniowaniem UV, fitoceramidy, które zmniejszają objawy i przyczyny przesuszenia skóry oraz emolienty chroniące skórę przed utratą wody.

Fot. materiały prasowe BandiFot. materiały prasowe Bandi

Do cery wiotkiej i zmęczonej warto wypróbować również nowość Yonelle - krem Trifusion o dużej intensywności działania przeznaczony przede wszystkim do spłycania zmarszczek wokół oczu i nad ustami. Świetnie sprawdzi się na tzw. kurze łapki ujędrni skórę i zmniejszy „worki” pod oczami. Wśród kosmetyków nowej linii marki znalazły się również: liftingujące serum na skórę wokół oczu, krem przeciwzmarszczkowy oraz peeling migdałowy z witaminą C.

Fot. materiały prasowe YonelleFot. materiały prasowe Yonelle

Pełna blasku, odżywiona cera to marzenie większości z nas. Zwłaszcza latem potrzebujemy nie tylko obrony przed czynnikami zewnętrznymi oraz delikatnych wspomagaczy korygujących zmarszczki, ale także skutecznej ochrony przeciwsłonecznej. Nowość od marki Rodial (pell.pl) - lekkie serum SPF 50 chroni skórę przed degeneracją kolagenu i utratą elastyczności. Kosmetyk nie tylko stanowi barierę przed promieniowaniem UVA i UVB, ale również nawilża i wygładza skórę. Polecamy go szczególnie osobom, których skóra narażona jest na wiotkość i przesuszanie. Efekty widać już po kilku zastosowaniach.

Fot. materiały prasowe Rodial (pell.pl)Fot. materiały prasowe Rodial (pell.pl)

W trakcie ciąży powinnyśmy dbać o dobre samopoczucie, odpoczynek i odpowiednią pielęgnację. Naturalne kosmetyki Organic Mama poza delikatnością i bezpieczeństwem, rozwiązują problemy pielęgnacyjne z którymi borykają się kobiety w ciąży, takie jak: swędzenie skóry, rozstępy, wypadające włosy, bolące sutki. Kosmetyki wzbogacone minerałami z soli morskiej, organicznym sokiem z liści aloesu oraz masłem shea sprawdzą się idealnie jako kompleksowa pielęgnacja nie tylko w trakcie ciąży, ale również w okresie macierzyństwa.

Fot. materiały prasowe Organic MamaFot. materiały prasowe Organic Mama

Piękno zaczyna się od uśmiechu, o który trzeba dobrze dbać. Stosowanie szczoteczki sonicznej wraz z odpowiednio dobraną pastą do zębów oraz płynem do płukania to skuteczny sposób na utrzymanie perfekcyjnej czystości jamy ustnej. Szczoteczka soniczna Gum ActiVital czyści zęby skutecznie, a jednocześnie delikatnie, nie powodując podrażnień. Dodatkowo pobudza tkanki dziąseł, co sprzyja ich regeneracji. Atutem jest także wymienna główka, która daje możliwość zapewnienia właściwego poziomu higieny. Specjalna nakładka ochronna pozwala na jej przechowywanie w całkowitej czystości. Lekka konstrukcja bez konieczności stosowania kabli i ładowarek zapewnia swobodę ruchów podczas mycia zębów. Sprawdzi się także w podróży.

Fot. materiały prasowe GumFot. materiały prasowe Gum

  1. Moda i uroda

Modny Dzień Dziecka

Mini Kid (Fot. materiały prasowe)
Mini Kid (Fot. materiały prasowe)
Zobacz galerię 16 Zdjęć
Moda dziecięca już od jakiegoś czasu przestała być traktowana po macoszemu. W końcu mały klient wcale nie oznacza gorszy.

Tak naprawdę ci najmłodsi klienci są najbardziej wymagający. W modzie dla dzieci nie ma dziś miejsca na gryzące swetry, niewygodne spodnie czy uciskające rękawy. Musi być komfortowo. No i ładnie. Na szczęście można znaleźć już takie ubranka, które przejdą test nieskrępowanej zabawy, wytrzymałości i estetyki.

Mini Kid (Fot. materiały prasowe)Mini Kid (Fot. materiały prasowe)

Mali rządzą

Mini Kid (Fot. materiały prasowe)Mini Kid (Fot. materiały prasowe)

Kolekcje Mini Kid od zawsze charakteryzują się wygodą. W tych bluzach, dresach czy leginsach naprawdę można robić wszystko. Sprawdzają to wymagający mali modele na sesjach. W tych kampaniach dzieciaki robią to, co lubią najbardziej, czyli bawią się do woli. Polska marka zwraca uwagę niebanalnym designem, który spodoba się nie tylko dzieciom, ale i ich rodzicom. Wiele z tych propozycji zresztą chętnie nosiliby też dorośli.

Mini Kid (Fot. materiały prasowe)Mini Kid (Fot. materiały prasowe)

Dzień dziecka

Coccodrillo (Fot. materiały prasowe)Coccodrillo (Fot. materiały prasowe)

Projektanci Coccodrillo biorą pod uwagę to, co interesuje dzieci. A te zazwyczaj zakochują się w kolorowych ubraniach i chętnie otaczają się ulubionymi motywami. Dlatego w kolekcji marki znajdziemy wielobarwne koszulki z dinozaurami, jednorożcami czy innymi zwierzętami. Ubrania dla siebie znajdą tu też romantyczki (kokardy, bufiaste rękawy, kwiatki), fanki i fani gier komputerowych, mali artyści. Znajdziemy tu stroje dla każdej grupy wiekowej: od niemowlaka po nastolatka.

Coccodrillo (Fot. materiały prasowe)Coccodrillo (Fot. materiały prasowe)

Więcej mocy

La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)

Nie od dziś wiadomo, że co dwie głowy to nie jedna, dlatego dwie świetne polskie marki na tegoroczny dzień dziecka zrobiły nam prezent i wspólnie stworzyły autorski print i letnią limitowaną edycję. La Millou i Femi Stories połączyły siły i tak powstała kolekcja „Stay Wild Moon Child”. Co najlepsze znajdziemy tu nie tylko ubrania dla najmłodszych, ale też i dla starszych oraz całą gamę wakacyjnych akcesoriów jak koce piknikowe, ręczniki czy torby.

La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)
La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)La Millou & Femi Stories (Fot. materiały prasowe)

  1. Moda i uroda

Torebka made in Poland – o procesie tworzenia i inspiracjach rozmawiamy z właścicielkami popularnych polskich marek

Fot. materiały prasowe Mista, Kulik Style
Fot. materiały prasowe Mista, Kulik Style
Nie tylko oryginalność i krótkie serie są siłą mody od projektantów. Konsumenci coraz częściej doceniają fakt, że np. torebka została uszyta przez rzemieślników z Polski, a cały proces jej powstawania jest transparentny. Zapytałyśmy właścicielki dwóch polskich marek - Sylwię i Ewę Jeżewskie, właścicielki marki Kulik Style oraz Tamarę Miś, właścicielkę marki Mista, o to skąd czerpią pomysły na nowe kolekcje i jak wygląda proces powstawania kolejnych modeli torebek.

Polskie marki odzieżowe i obuwnicze stają się bezkonkurencyjne, jeśli chodzi o jakość materiałów, oryginalne projekty - wykonywane często ręcznie i w duchu zrównoważonego rozwoju. Coraz chętniej sięgamy po ubrania i dodatki made in Poland słynące z niewymuszonej elegancji, ponadczasowej estetyki, i które w dużej mierze powstają właśnie w Polsce u lokalnych rzemieślników, posiadają własne zaplecze produkcyjne bądź zlecają produkcję innym, krajowym podmiotom. Niekiedy marki te bazują również na sprawdzonych, zagranicznych manufakturach, dzięki czemu jakość produktów stoi na najwyższym poziomie. Polski rynek ma coraz więcej do zaoferowania i nie jest nowością, że chętniej sięgamy po często niszowe i mniej rozpoznawalne marki - małe, rodzinne firmy, które powstały bez ogromnego zaplecza finansowego, tak jak najwięksi giganci zagraniczni.

Piękny design, oryginalne wykończenie, funkcjonalność - torebki marki Kulik zyskały już miano bestsellerowych. Skąd pomysł na stworzenie marki?
Sylwia Jeżewska:
Jeszcze kilka lat temu każda z nas pracowała na etacie. Ja byłam zatrudniona u producenta odzieżowego, co wiązało się z częstymi podróżami po świecie. Ewa natomiast zajmowała się projektowaniem wnętrz. Gdy się widywałyśmy, często podejmowałyśmy rozmowy na temat mody, designu czy architektury. Mamy wspólne zainteresowania i to nas bardzo połączyło. Z czasem stwierdziłyśmy, że obie potrzebujemy zmian w naszym życiu zawodowym, a nowy projekt to świetna okazja. Ewa od lat marzyła, aby tworzyć dla kobiet torebki, a mi ten pomysł bardzo się spodobał.
Ewa Jeżewska: Dla mnie torebka to mała architektura. Istotna jest w niej symetria, forma, surowiec, z którego zostaje wykonana. Pierwsza kolekcja była dla nas sporym wyzwaniem. Zależało nam, aby stworzyć wyjątkowy produkt. Poleciałyśmy do Włoch, szukając najlepszych firm do współpracy. Tworzyłyśmy modele przez kilkanaście miesięcy, a nosiły i testowały je nasze mamy i przyjaciółki. To był piękny czas wyzwań, dzięki któremu dużo się nauczyłyśmy.

Fot. materiały prasowe KulikFot. materiały prasowe Kulik

Główną ideą marki Kulik jest łączenie nowoczesnego designu z tradycyjnymi technikami produkcji. Jak wygląda proces powstawania i wytworzenia Waszych torebek?
Ewa:
Projekty torebek Kulik to efekt naszych autorskich wizji, jak i odpowiedzi na zapotrzebowania klientek. Rysuję konkretny model wraz z jego elementami na kartce. Następnie z Sylwią decydujemy o surowcach i zamawiamy je ze sprawdzonej, rodzinnej manufaktury, która mieści się pod Mediolanem.
Sylwia: Wszystkie nasze torebki są szyte ręcznie, przy współpracy z lokalnymi kaletnikami z okolic Łodzi. Swoimi uwagami dzieli się z nami mistrz sztuki, który ma ponad czterdziestoletnie doświadczenie w tworzeniu skórzanych dodatków. To dzięki niemu najmniejszy szczegół w naszych projektach jest tak starannie dopracowany - każda pojedyncza nitka musi mieć odpowiednią grubość, splot i odcień. Do każdej torebki jest możliwość wyboru różnobarwnych, plecionych pasków, które również są plecione ręcznie przez artystkę z Włoch. Przy okazji zdradzimy, że właśnie czekamy na nowe modele, to będzie barwne szaleństwo!

Fot. materiały prasowe KulikFot. materiały prasowe Kulik

Wiele mówicie na temat tego, że luksus też może być eko. Kulik to marka, która dba o ekologię - jak ta filozofia wpływa na tworzenie kolekcji i produkcję?
Ewa: Uważamy, że pragnienia ludzi mogą iść w parze z troską o środowisko. Skóry, które wybieramy są efektem ubocznym procesu przetwórstwa. Używamy tylko tych garbowanych roślinnie z certyfikatami Environmental Management. Projekty, które wysyłamy do klientek pakujemy w opakowania biodegradowalne, takie jak kartony z tektury czy bibuła. Metki wykonujemy natomiast z papieru ekologicznego.

Fot. materiały KulikFot. materiały Kulik

Fot. materiały KulikFot. materiały Kulik

Kulik to nie tylko torby, ale również Wasze charakterystyczne buty-chodaki. Skąd pomysł na powrót tego trendu?
Sylwia: Stawiamy na nowoczesne formy, a myśląc o rozwoju marki, drewniaki były dla nas najlepszym rozwiązaniem. Pierwszy model powstawał niemal rok. Zależało nam, żeby chodaki były lekkie i trwałe dlatego zdecydowałyśmy się na drewno owocowe. Ważne jest też to, aby było odpowiednio wysuszone, by móc stworzyć dobrej jakości but, który nie będzie pękał. Polki wciąż przekonują się do tego typu obuwia, ale mamy bardzo dużo klientek z Francji, Wielkiej Brytanii czy Stanów Zjednoczonych. Są panie, które chodzą w naszych drewniakach nawet na Fidżi czy w Nowej Zelandii.

Fot. materiały prasowe KulikFot. materiały prasowe Kulik

Czym się inspirujecie w powstawaniu nowych kolekcji? Macie w planach nową?
Ewa: W naszych projektach łączymy zamiłowanie do nowoczesnej architektury i sztuki. Cenię amerykańskiego architekta modernistycznego Franka Lloyd Wrighta. Jestem też fanką sztuki Fridy Khalo, odważnej, silnej kobiety, która stawiała na zabawę kolorem i zdecydowaną kreskę. Dbamy także o funkcjonalność i ciekawe rozwiązania. Każda torebka Kulik może zostać dowolnie spersonalizowana poprzez wybór oryginalnych dodatków - od łańcuszka, parcianych czy skórzanych pasków lub plecionych sznurków w wielu wersjach kolorystycznych.
Sylwia: Obecnie jesteśmy w trakcie przygotowywania limitowanej kolekcji, w której bawimy się kolorami. Będą to odważne połączenia bieli z metalicznymi kolorami w stylu disco. Wprowadzamy do niej zupełnie nowe modele, ale też powracamy do naszych klasyków uwielbianych przez klientki, m.in. do worków 3w1.

Sylwia i Ewa Jeżewskie, właścicielki marki Kulik Style.

O ponadczasowości swoich produktów i świadomej konsumpcji mówi również Tamara Miś - założycielka marki Mista Bags.

Na polskim rynku istnieje sporo marek oferujących autorskie projekty toreb, jednak Twoje wyróżniają się naprawdę dobrymi materiałami i konkurencyjną ceną. Jaki był Twój przepis na sukces?
Tamara Miś:
Staram się nie patrzeć za bardzo na konkurencję, nie powielać istniejących wzorów. Oczywiście jest coś takiego jak trend i przed tym się nie ucieknie. Panie lubią kupować rzeczy, które są w trendach, nawet jeśli wydaje im się, że trendom się nie poddają. Prawda jest taka, że wszyscy się im poddajemy:) Dlatego lubię łączyć klasykę i nowe trendy, nadawać klasycznym kształtom i kolorom trochę nowoczesności. Ponieważ Mista jest już moim trzecim podejściem do marki odzieżowej, to teraz już bardziej wiem, czego chcę, a czego nie chcę. Nie chcę robić wielkich produkcji, bo po pierwsze chcę szyć w Polsce, po drugie chcę kontrolować jakość, a po trzecie mam dzieci i muszę dzielić swój czas pomiędzy rodzinę a pracę. Duża produkcja, duża sprzedaż - to siłą rzeczy przeznaczanie więcej czasu na pracę, a ja chcę zachować równowagę. Mam też swoją pasje - wspinaczkę i nie chcę jej odkładać na potem. Czyli wychodzi na to, że Mista to taki mój styl życia:)

Fot. materiały prasowe MistaFot. materiały prasowe Mista

Skąd pomysł na powstanie marki Mista Bags? Wspominasz o doświadczeniu w branży mody.
Tamara: Marka Mista nie jest pierwszą założoną przeze mnie marką. Razem ze wspólniczką prowadzę również markę ubrań inspirowanych wspinaczką - Maniac. W 2017 roku skończyłam Międzynarodową Szkołę Kostiumografii i Projektowania Ubioru i założenie własnej marki było dla mnie oczywistą decyzją. Zdecydowałam się zmienić swoje życie o 180 stopni, bo wcześniej pracowałam jako psychoterapeutka. Miałam trójkę małych dzieci, dobry zawód, w który zainwestowałam dużo czasu i pieniędzy, ale od jakiegoś czasu czułam, że muszę coś zmienić. Poszłam więc na swój pierwszy kurs szycia na maszynie, a potem do MSKPU i to był strzał w dziesiątkę. Byłam szczęśliwa rysując, szyjąc, przebywając z kreatywnymi ludźmi. Mista natomiast jest całkowicie moja, prowadzę markę samodzielnie. Nazwa Mista to połączenie mojego nazwiska i imienia. Mista to też mieszanka (z jęz. włoskiego) klasyki i twistu, jak lubię mówić o moich torebkach. Modele są wręcz minimalistyczne w formie, ale zawsze mają ciekawy detal, fakturę, czy np. kultowe już „szczypanki”.

Fot. materiały prasowe MistaFot. materiały prasowe Mista

Jak wygląda etap tworzenia torebek Mista?
Tamara: Jestem z natury straszną bałaganiarą, umiem pracować tylko w chaosie. Zawsze mam więc mnóstwo karteczek z rysunkami i opisami, które można znaleźć w całym domu. Pomysł na nową torebkę często pojawia mi się w głowie, kiedy biorę prysznic albo się wspinam i jak ja to mówię, wchodzę w „stan alfa”. Czasem leżąc w łóżku zrywam się, zapalam światło i zapisuję pomysły. Teraz jest mi łatwiej wymyślać nowe wzory, bo mam już silne DNA marki, które jest moim kompasem. W moim przypadku jest to mix klasyki z twistem, czyli zabawa fakturą, przede wszystkim „szczypanki”.

Kiedy już mam pomysł na torebkę, często w swojej pracowni robię próbki działań na skórze, np. próbki pikowania czy „szczypanek” na różnych rodzajach skóry. Potem muszę znaleźć odpowiednie skóry. Kupuję je w hurtowniach, gdzie zaprzyjaźnieni panowie sprzedają skóry z włoskich stoków. Myślę też nad kolorami, wybieram te uniwersalne jak czarny, nude, brąz, ale zawsze staram się też dodać jeden odważny kolor. W poprzednim sezonie był to pomarańcz i fuksjowy róż. Myślałam, że ten kolor się nie sprzeda, a okazało się że różowe torebki wyprzedały się jako pierwsze. To pokazuje, że Polki są coraz odważniejsze w wyborach modowych i to mnie bardzo cieszy. Kiedy już cała produkcja jest zaplanowana ruszam ze skórami, dodatkami i projektami do mojego wspaniałego Pana kaletnika spod Warszawy - Pana Janusza. Pan Janusz jest bardzo skromny i bardzo zdolny. To niesamowite uczucie widzieć odszytą torebkę, która wcześniej istniała tylko w głowie i na papierze. Na koniec zostaje zrobienie zdjęć. Współpracuję z młodymi fotografami, głównie z Julią, cudowną, zdolną dziewczyną z Ukrainy.
Fot. materiały prasowe MistaFot. materiały prasowe Mista
Co stanowi największą inspirację przy tworzeniu nowych kolekcji? Czy w planach są nowe projekty?
Tamara:
Aktualnie pracuję nad modelem dużej torby - shopperki, oczywiście ze „szczypankami” oraz nad modelem torebki z pikowaniem. Uwielbiam bawić się fakturą skóry. Torebka będzie więc znowu klasyczna w formie i praktyczna, ale pikowanie czy „szczypanki” nadadzą jej pazura:) Inspirują mnie emocje. Chciałabym nazwać nowe modele tak, żeby kojarzyły się z różnymi emocjami, ekscytacją, błogością, a nawet zazdrością. Dla mnie torebka jest taką mini manifestacją kobiecej osobowości, a kobiety mają do swoich torebek naprawdę dużo uczuć! Traktują je jak zdobycze i skarby.
Tamara Miś, właścicielka marki Mista Bags.