1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Więcej niż zegarek - smartwatche dedykowane kobietom

Więcej niż zegarek - smartwatche dedykowane kobietom

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Smartwatche od kilku lat podbijają serca nie tylko miłośników nowych technologii, ale też osób, które na co dzień nie śledzą branżowych nowinek. I nic dziwnego - dzięki takim inteligentnym zegarkom łatwiej jest monitorować swoją aktywność, jakość snu, poziom wypoczęcia czy ogólny stan zdrowia. Warto zwrócić uwagę na pojawiające się na rynku smartwatche dedykowane kobietom. Bardziej subtelny design, mniejszy rozmiar i specjalne funkcje tylko dla kobiet, takie jak monitorowanie cyklu miesiączkowego czy ciąży - propozycje są naprawdę ciekawe!

Smartwatch może stać się najlepszym przyjacielem każdej kobiety. Zapominasz o piciu wody? Żaden problem, on Ci przypomni. Zdarzyło Ci się przegapić ważne spotkanie? Kalendarz w zegarku z ustawionymi powiadomieniami może być naprawdę na wagę złota. To niewielkie urządzenie, ale słowo „smart” w jego nazwie nie wzięło się znikąd. Smartwatch będzie monitorował zmiany w Twoim ciele i w inteligentny sposób pomoże Ci żyć prościej, zdrowiej i w zgodzie ze sobą.

Piękny na zewnątrz i w środku

Liczy się wnętrze? To na pewno, ale wygląd smartwatcha też nie pozostaje bez znaczenia. W końcu jest to dodatek, który towarzyszy nam każdego dnia. Ważne jest więc, żeby pasował do wielu stylizacji na różne okazje - nieważne, czy będzie to wyjście ze znajomymi, spotkanie biznesowe czy intensywny trening. Na szczęście czasy, kiedy na rynku dostępne były tylko ciężkie, toporne zegarki, mamy już za sobą. Marka Garmin posiada w swojej ofercie smartwatche z serii Lily o delikatnym kobiecym designie, które nie będą wyglądały przytłaczająco nawet na najdrobniejszym nadgarstku. Każda kobieta jest inna - dlatego zegarki dostępne są w aż sześciu wersjach kolorystycznych, zarówno w wersji klasycznej z paskiem wykonanym z włoskiej skóry, jak i sportowej z paskiem silikonowym. Niewielka koperta otoczona stylową, metaliczną ramką i ozdobiona subtelnymi wzorami będzie pasować do każdej stylizacji - i tego eleganckiej, i sportowej.

Trenuj i odpoczywaj

Nie ulega wątpliwości, że ruch to zdrowie. Warto jednak pamiętać, żeby dać sobie też czas na odpoczynek i regenerację. Przesada w żadną stronę nie jest korzystna, dlatego dobrze jest znaleźć złoty środek pomiędzy aktywnością i relaksem. Zaawansowane funkcje monitorowania zdrowia w zegarku Garmin Lily mogą znacznie ułatwić sprawę. Funkcja Body Battery mierzy poziom energii w organizmie i pomaga znaleźć najlepszy moment na wysiłek fizyczny. Kiedy przyjdzie czas na trening, przydatny będzie nadgarstkowy czujnik tętna oraz aplikacje sportowe - może być to joga, pilates czy ćwiczenia siłowe - jest z czego wybierać. Funkcją szczególnie przydatną dla kobiet podczas planowania treningu jest także monitorowanie cyklu miesiączkowego, które pomoże w określeniu fazy cyklu i dobraniu najodpowiedniejszego rodzaju aktywności na dany dzień.

Wdech, wydech…

Kiedy czujemy, że nasz poziom stresu nieprzyjemnie wzrasta, warto poświęcić choć krótką chwilę na ćwiczenia oddechowe czy medytację. Skupienie się na oddechu pozwala odnaleźć równowagę i spokój, których w tych trudnych czasach nigdy za wiele. Na przykład funkcja monitorowania poziomu stresu w smartwatchach Garmin Lily może pomóc nam zauważyć chwilę, w której bardziej się stresujemy i określić najlepszy moment na zrobienie sobie przerwy na krótki relaks. Podczas ćwiczeń oddechowych możemy wyświetlić na ekranie zmiany poziomu stresu i dane na temat naszego oddechu, aby śledzić postępy i zmiany w naszym organizmie.

Jakość snu ma znaczenie

Ilość snu jest bez wątpienia bardzo istotna, jednak także jego jakość odgrywa ogromną rolę. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, co dokładnie jest nie tak z naszym snem, ale z jakiegoś powodu poziom naszego wypoczęcia pozostawia wiele do życzenia. Dobry smartwatch może pomóc namierzyć przyczynę niewyspania, między innymi dzięki różnego rodzaju funkcjom monitorowania snu, takim jak pomiary długości trwania fazy snu lekkiego, głębokiego oraz fazy REM. Na podstawie takich danych można zacząć wyciągać odpowiednie wnioski i zastanowić się, co uda się poprawić - może w pomieszczeniu, w którym śpimy jest za ciepło, a może przeszkadzają nam odgłosy ulicy? Po wyeliminowaniu któregoś z potencjalnych negatywnych czynników warto jest znowu prześledzić nasz sen i sprawdzić, co się zmieniło.

Planuj i zarządzaj z poziomu nadgarstka

W natłoku obowiązków łatwo zapomnieć o czymś ważnym. Nowoczesny smartwatch może być przydatnym narzędziem także jeśli chcemy poprawić naszą zdolność organizacji. Można potraktować go jako kalendarz, który zawsze będziemy mieć pod ręką… albo raczej na ręce. Po sparowaniu ze smartfonem możliwe jest wyświetlenie kalendarza i przypomnień na ekranie. Smartwatche Garmin Lily posiadają także funkcję odbierania SMS-ów, e-maili czy innych powiadomień, a w przypadku połączenia z telefonem z systemem Android możliwe jest nawet odpowiadanie na wiadomości z poziomu zegarka. Dzięki temu żadne ważne wydarzenie nie umknie naszej uwadze i oszczędzimy sobie niepotrzebnego stresu.

www.garmin.com

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Moda i uroda

Dla każdej kobiety Tissot T-My Lady

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Różnorodna z racji swojego charakteru i historycznych wyborów, marka ze szwajcarskiego Le Locle oferuje wiele wysokiej jakości czasomierzy dla pań. Kolekcja Tissot T-My Lady uosabia wizję kobiety Tissot. Kobiety dumnej, silnej, aktywnej i pewnej swoich wyborów, łączącej życie prywatne i zawodowe. To dla niej marka stworzyła zegarki charakteryzujące się prostotą ponadczasowych linii i niezawodnością.

Tissot T-My Lady jest doskonały dla kobiet stylowych i nowoczesnych. Jego niewielkie rozmiary (29 mm średnicy) sprawiają, że jest idealnym towarzyszem na co dzień, a dzięki subtelnemu designowi doskonale sprawdzi się też podczas wieczornym wyjść.

Niezawodność zegarków gwarantują zastosowane mechanizmy Swiss Made. W kolekcji znajdują się zarówno modele z mechanizmem kwarcowym - Tissot T-My Lady Quartz, jak i z mechanizmem Powermatic oferującym 48 godzinną rezerwę chodu, wyposażonym w odporną na działanie pól magnetycznych sprężynę Nivachron – Tissot T-My Lady Automatic. Co ciekawe, mechanizm Powermatic 48 można podziwiać przez przeszklony dekiel zegarka.

Tissot T-My Lady Quartz (fot. materiał partnera) Tissot T-My Lady Quartz (fot. materiał partnera)

W wersji Automatic można wybrać pośród 3 kolorów tarczy, których design podkreśla 8 lśniących diamentów, natomiast w wersji Quarz dostępne są 4 kolory tarczy. Tarczę chroni odporne na zarysowania szafirowe szkło. Każdy zegarek posiada bransoletę, która podobnie jak koperta, jest wykonana z stali szlachetnej oraz dodatkowy skórzany pasek.

Tissot T-My Lady Automatic (fot. materiał partnera) Tissot T-My Lady Automatic (fot. materiał partnera)

W kolekcji znajdują się także modele z pierścieniem z polerowanego 18-karatowego różowego złota Tissot T-My Lady Automatic 18K Gold z mechanizmem Powermatic 48. Ta część kolekcji oferuje tarcze w 4 kolorach ze złoconymi lub i diamentowymi indeksami. W najbardziej luksusowej odsłonie, złoty pierścień T-My Lady zdobi 60 diamentów.

Tissot T-My Lady Automatic 18K Gold (fot. materiał partnera) Tissot T-My Lady Automatic 18K Gold (fot. materiał partnera)

 

 

Tissot T-My Lady ma wszystkie atrybuty zegarmistrzowskiej jakości, które cechują każdy czasomierz Tissot. Konstrukcja koperty i bransolety ze stali szlachetnej, niezawodny mechanizm, ale przede wszystkim detale świadczą o staranności w tworzeniu tej kolekcji. Starannie dopracowane wypukłe indeksy godzinowe i reliefowe okienko daty podkreślają piękne wykończenie tarcz, które gwarantują doskonałą czytelność w każdej sytuacji.

Zgodnie z zegarmistrzowską filozofią Tissot zegarek nie może być niepraktyczny, niedostępny i banalny. T-My Lady łączy dyskretne wyrafinowanie z wygodą w życiu zawodowym i poza nim, w dżinsach, w damskim garniturze lub w eleganckiej małej czarnej.

www.tissotwatches.com

  1. Zdrowie

Praca zdalna dewastuje nam kręgosłupy

Wysuwając głowę, obciążamy mięśnie prostujące szyi, a to może powodować przykurcze, bóle szyi, głowy, pleców, barków, rąk. (Fot. iStock)
Wysuwając głowę, obciążamy mięśnie prostujące szyi, a to może powodować przykurcze, bóle szyi, głowy, pleców, barków, rąk. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
Powstał już nawet termin medyczny: text neck, smartfonowa szyja. Przy rozmaitych urządzeniach, takich jak telefon, laptop, tablet, spędzamy bardzo dużo czasu. Średnio pięć godzin dziennie, czasem o wiele więcej. Gdybyśmy potrafili zachowywać przy tym właściwą postawę, problemu by nie było. Tylko że mało kto to potrafi – mówi Damian Danielski fizjoterapeuta z Kliniki Rehabilitacyjnej Columna Medica.

Zaczyna się od tego, że odruchowo pochylamy głowę, co powoduje znaczne przeciążenia w odcinku szyjnym. Każde przesunięcie głowy choćby tylko o kilka centymetrów znacznie zwiększa jej ciężar. Głowa to ok. 5 kg. Jeśli znacznie wysuniemy ją do przodu, te 5 kg trzeba pomnożyć przez 5 – w ten sposób kręgosłup nagle musi dźwigać 25 kg. A odcinek szyjny nie jest do noszenia takich obciążeń przystosowany, on ma sprawiać, żebyśmy, odwracając głowę, mogli obserwować świat. Za dźwiganie odpowiada odcinek lędźwiowy. – Jesteśmy precyzyjnie skonstruowanym mechanizmem. Jeśli źle funkcjonuje jedna część, pozostałe muszą „nadrabiać”. Kiedy się wychylam, zmieniam krzywizny kręgosłupa. Powstają przeciążenia. Idealny kręgosłup ma – jeśli spojrzymy na sylwetkę z boku – kształt litery S. Wychylając głowę do przodu, zmniejszamy lordozę odcinka szyjnego. S w górnym odcinku się prostuje, pogłębia się kifoza piersiowa. Zmuszamy kręgosłup szyjny, by trwał w nienaturalnej pozycji, co obciąża krążki międzykręgowe i może prowadzić do dyskopatii. A jeśli sytuacja powtarza się regularnie, mogą – nawet u osób bardzo młodych – powstać zmiany zwyrodnieniowe – ostrzega fizjoterapeuta.

Wysuwając głowę, obciążamy mięśnie prostujące szyi. Efekt? Przykurcze, bóle szyi, głowy, pleców, barków, rąk. A mięśnie z przodu szyi słabną, zanikają. Może się to skończyć przepukliną dyskową (przerwanie pierścienia dysku i wylanie się substancji płynnej), a nawet uszkodzeniem układu nerwowego. „Smartfonowa szyja” nie poprawia nam też urody. Tkanka tłuszczowa na skutek zwiększonego napięcia mięśni odkłada się w górnej części pleców, tworząc… garb.

Wszystko przez telefon? Trochę tak. Z komputerem stacjonarnym łatwiej – możemy postawić go na biurku na wprost, najlepiej na podwyższeniu – wtedy bez trudu przybieramy właściwą postawę. Gorzej z laptopem. Mały, wygodny – ale tylko teoretycznie. Bo właśnie to, że wszędzie możemy z niego korzystać, sprawia, że na ogół robimy to źle. Kładziemy go na kolanach, co powoduje, że nachylamy się, żeby pisać czy czytać. A tego właśnie kręgosłup nie lubi. Ale najgorzej z telefonami. Przede wszystkim źle je trzymamy. 90 procent osób robi to jedną ręką, najczęściej prawą. Kręgosłup rotuje więc zawsze w jedną stronę. Odruchowo pochylamy nad nim głowę, przeciążając odcinek szyjny. Idealnie byłoby trzymać telefon w obu dłoniach, łokcie oprzeć o biurko, rozluźnić ręce… Wydaje się niemożliwe? Na początku nie będzie to proste, bo przyzwyczajenie, jak wiadomo, jest naszą drugą naturą. Ale skoro przyzwyczailiśmy się do niewłaściwej postawy, równie dobrze możemy poćwiczyć tę właściwą – i po jakimś czasie stanie się ona dla nas naturalna.

Z komputerem stacjonarnym łatwiej – możemy postawić go na biurku na wprost – wtedy bez trudu przybieramy właściwą postawę. (Fot. iStock) Z komputerem stacjonarnym łatwiej – możemy postawić go na biurku na wprost – wtedy bez trudu przybieramy właściwą postawę. (Fot. iStock)

Często na ulicy widać ludzi, którzy idąc, rozmawiają przez telefon. A jako że ręce zajęte, przytrzymują go przechyloną głową. Błąd. Raz na jakiś czas wielkiej krzywdy nam to nie zrobi, ale jeśli sytuacja się powtarza, trzeba z tym walczyć. Najlepiej używając zestawu głośnomówiącego.

Pamiętajmy też, że kręgosłup kocha ruch. – Wystarczy niewiele – mówi Damian Danielski. – W pracy co 45 minut wstać. Przeciągnąć się. Przejść kawałek po korytarzu. Wykonać kilka prostych ćwiczeń mobilizujących kręgosłup szyjny i piersiowy: krążenia głowy, barków, prostowanie pleców i łopatek. I, wiadomo, spacery, jeśli nie ma przeciwskazań – jogging, pływanie, najlepiej kraulem albo stylem grzbietowym. Nie namawiam do tego, żeby rozstać się z telefonem, ale warto zminimalizować straty.

Nieustanne kontrolowanie właściwej postawy może być trudne, znacznie łatwiejsze i zdrowsze będzie ograniczenie czasu spędzonego z komórką. (Fot. iStock) Nieustanne kontrolowanie właściwej postawy może być trudne, znacznie łatwiejsze i zdrowsze będzie ograniczenie czasu spędzonego z komórką. (Fot. iStock)

  1. Moda i uroda

#badajznamiona – akcja kliniki Preibisz SkinDoctors. Regularne badanie skóry to profilatyka czerniaka

(Fot. materiały partnera)
(Fot. materiały partnera)
Czy wiesz, że regularne badanie skóry jest niezwykle istotne dla wczesnego wykrycia czerniaka? Ten groźny nowotwór odpowiednio wcześnie wykryty, jest w większości wypadków całkowicie wyleczalny! Dlatego nigdy nie należy lekceważyć problemu. O tym, czym są znamiona, jak je kontrolować oraz jak ważna jest fotoprotekcja opowiedział dermatolog dr Łukasz Preibisz z Preibisz SkinDoctors, który o diagnostyce znamion barwnikowych wie wszystko!

Czym są znamiona?

Niemal każdy z nas posiada na swoim ciele choćby jedno, nawet niewielkie, znamię, które określamy mianem „pieprzyków”. Znamiona barwnikowe to nic innego, jak zmiany pigmentacyjne zbudowane z melanocytów, czyli komórek barwnikowych skóry. Poprzez ich nadmierne miejscowe nagromadzenie dochodzi do powstania znamienia. Mogą różnić się one od siebie barwą, wielkością, umiejscowieniem czy charakterem zmiany. Znamiona barwnikowe możemy podzielić na:

  • wrodzone,
  • nabyte,
  • atypowe.

Znamiona wrodzone, jak też sama nazwa wskazuje, widnieją na naszej skórze w momencie urodzenia. Najczęściej są to pojedyncze zmiany o gładkiej powierzchni, równych granicach o jednolitym kolorze. Bardzo często zdarza się, że z wiekiem rosną na nich włosy. Znamiona nabyte mogą mieć charakter łagodny. Powstają już w okresie dzieciństwa. Przybywa nam ich stopniowo w kolejnych latach naszego życia.

Znamiona, które mogą nas zaniepokoić mają charakter atypowy. Inaczej określa się je jako dysplastyczne znamię barwnikowe. Charakteryzuje je wielkość, która zwykle przekracza 0,5 cm średnicy, nieregularna powierzchnia i koloryt oraz asymetryczny kształt. Niestety atypowe znamiona barwnikowe mogą z czasem przeobrazić się w czerniaka, dlatego wymagają stałej kontroli dermatologicznej.

Wśród znamion barwnikowych wyróżnia się także:

  • znamię błękitne, znamię o charakterze łagodnym, które może być znamieniem wrodzonym, lub też pojawić się dopiero w kolejnych latach życia dziecka.
  • znamię Beckera o brunatnym kolorze z obecnymi na powierzchni włosami;
  • znamię Spitz o grudkowej powierzchni i brązowym lub brązowo-czerwonym zabarwieniu.
  • znamię Clarka, w którym komórki barwnikowe znajdują się bardzo powierzchownie na granicy naskórka.
  • znamię Suttona również o brunatnym kolorze, jednak posiadające przejaśnienie (odbarwienie) skóry wokół;

Obserwacja znamion – dlaczego to takie ważne?

Przynajmniej raz w miesiącu każdy z nas powinien poświęcić 15 min by samodzielnie zbadać swoje znamiona. Oglądajmy też dzieci i monitorujmy pojawiające się wszelkie zmiany na ich skórze. Oglądając ciało (także w trudnodostępnych miejscach, a więc na plecach, skórze głowy, w pachwinach i pod pachami) należy zwrócić uwagę na to, czy pojawiło się jakieś nowe znamię lub czy obecne nie zmieniło rozmiaru, kształtu i koloru.

Profilaktyka SPF przede wszystkim!

Samokontrola to jedno, jednak nie mniej ważna jest całoroczna fotoprotekcja, którą powinniśmy stosować przez cały dzień (nie tylko wtedy, gdy się opalamy). Ekspozycja na słońce jest jednym z czynników rozwoju czerniaka. Dzieci powinny używać kremów z filtrem o bardzo wysokiej protekcji, najlepiej kosmetyki, które są im specjalnie dedykowane (najczęściej filtry fizyczne). Obecnie zgodnie z europejskimi wytycznymi do oznaczania kremów z filtrem, najwyższe dostępne wskaźniki protekcji przeciw UV wynoszą SPF 50+. Skórę należy smarować co 2-3 godziny dość grubą warstwą. Pamiętajcie, że słońce przenika także przez szyby samochodowe i te w domu!

Kiedy należy udać się do dermatologa?

dr Łukasz Preibisz (Fot. materiały partnera)dr Łukasz Preibisz (Fot. materiały partnera)

Badać należy się w momencie, kiedy skóra nie jest opalona. Najlepiej zrobić to przed wyjazdem na wakacje, w okresie wiosennym i wczesnoletnim bądź jesienią lub zimą. Dlaczego?

- Opalenizna zmienia kolory w zmianach barwnikowych, a jednym z kryteriów, które oceniamy, są właśnie kolory – mówi dr Łukasz Preibisz.

Jeśli znamię budzi jakiekolwiek nasze wątpliwości, zawsze warto skonsultować się je z dermatologiem, który pomoże określić, czy zmiana ma charakter łagodny, czy powinna wzbudzać niepokój. W tym celu wykonuje się tzw. dermatoskopię, czyli oglądanie naskórka pod pewnym powiększeniem.

- Jest to badanie, które pomaga rozróżnić zmiany łagodne od zmian atypowych. Badanie wykonywane jest przy pomocy dermatoskopu, urządzenia łączącego powiększającą lupę ze źródłem światła. Dzięki temu można bardzo dokładnie przyjrzeć się zmianom i odróżnić te podejrzane, od tych zupełnie niegroźnych – wyjaśnia dermatolog z Preibisz SkinDoctors.

Podczas badania znamiona oceniane są przy pomocy reguły ABCDE – „A” oznacza asymetrię, „B” brzegi, „C” kolor, „D” średnicę i „E” ewolucję zmiany. Specjalista przygląda się „pieprzykom” pod kątem asymetryczności, wyglądu brzegów (czy są postrzępione i nieregularne), koloru (czy jest jednolity czy też nie), wielkości (czy znamię jest większe niż 5 mm lub czy się powiększa) oraz ewolucji (czy zaszły jakieś niepokojące zmiany w wyglądzie.

- Poza badaniem dermatoskopowym, w naszej klinice wykonujemy także USG skóry, które pozwala na jeszcze dokładniejszą analizę problemu – mówi dr Łukasz Preibisz.

Oprócz tego lekarz może też przyjrzeć się zmianom u Pacjenta w wideodermoskopie, który jest urządzeniem umożliwiającym bardzo dokładne powiększenie. Nowoczesne badanie umożliwia archiwizowanie zdjęć ze znamionami, dzięki czemu możemy porównywać je na przestrzeni czasu.

Regularnemu badaniu dermatologicznemu powinny poddawać się szczególnie osoby obciążone rodzinnym wywiadem czerniaka skóry czy zespołem znamion dysplastycznych.

Metody usuwania znamion

Przy wyborze metody usuwania wszelkich zmian w obrębie skóry dermatoskopowa ocena znamion jest decydująca. Zmiany barwnikowe, które wykazują cechy atypii muszą być usunięte metodą chirurgii tradycyjnej. - Wówczas pobrany wycinek będzie poddany badaniu histopatologicznemu w celu wykluczenia złośliwości zmiany – wyjaśnia dr Łukasz Preibisz. Nie ma wskazań do profilaktycznego usuwania znamion barwnikowych o charakterze łagodnym, chyba, że znajdują się w miejscach drażnionych lub poddanych nadmiernej ekspozycji słonecznej.

W klinice Preibisz SkinDoctors trwa akcja #badajznamiona – zapraszamy na badania do naszych dermatologów!

  1. Moda i uroda

Czego potrzebuje nasze ciało latem? Oto lista sprawdzonych kosmetyków

Fot. Imaxtree (Hermes)
Fot. Imaxtree (Hermes)
Wyróżniają się wysokiej jakości składnikami dającymi lekkość, nawilżenie i odpowiednią ochronę w upalne dni. Poznajcie kosmetyki, których potrzebuje nasze ciało, aby lepiej funkcjonować.

Nowość od marki drSkin Clinic to profesjonalna pomoc w pielęgnacji skóry. Linia kosmetyków przeznaczonych do oczyszczenia, wygładzenia i nawilżenia skóry to masło do demakijażu i mycia, krem do intensywnego nawilżenia oraz krem z intensywną ochroną zawierający filtry chroniące przed uszkodzeniami skóry wynikającymi z promieniowania UV. Odpowiedni rytuał, który możemy zapewnić skórze dzięki kosmetykom drSkin Clinic to idealny sposób na delikatny, domowy zabieg, który przywróci nam blask i świeżość. Warte wypróbowania.

Fot. materiały prasowe drSkin ClinicFot. materiały prasowe drSkin Clinic

Nasz organizm potrzebuje odrobiny spokoju i wytchnienia, co przejawia się w wielu „sygnałach” wysyłanych nam przez różne części ciała. Produkty polskiej marki Hygge Nights powstały z myślą o przyjemnych, domowych wieczorach w stylu #hygge. Mgiełka do poduszek na bazie wody i olejków eterycznych odpręża i umila zasypianie. Ma zapach drzewa sandałowego, limonki i paczuli, co powoduje, że natychmiast przenosimy się do krainy odpoczynku i myślimy o rzeczach przyjemnych. Pozwala się zrelaksować, spokojnie zasnąć i... tworzy niebywałą atmosferę. Dostępne na dostępne na pakamera.pl

Fot. materiały prasowe Hygge NightsFot. materiały prasowe Hygge Nights

Lekki skład, wiosenne kolory i naturalne, roślinne formuły. Dbać o kondycję skóry powinniśmy w każdym wieku, dlatego marka Sylveco stworzyła wyjątkową linię kosmetyków przeznaczoną dla naszych najmłodszych. Kosmetyki bogate w naturalne oleje, masła i ekstrakty roślinne to idealne wsparcie codziennej higieny i pielęgnacji kilkulatków, którzy potrzebują uważności i odpowiedzialności, jeśli chodzi o korzystanie z różnego rodzaju kosmetyków. W linii przeznaczonej dla dzieci powyżej 3. roku życia znajdziemy m.in. łagodzący krem do twarzy o działaniu silnie regenerującym i nawilżającym, skutecznie oczyszczającą piankę do mycia rąk, płyn do kąpieli zapobiegający wysuszeniu skóry oraz szampon i odżywkę, dzięki którym włosy stają się mocniejsze i zdrowsze. Polecamy ten zestaw mamom i dzieciom.

Fot. materiały prasowe SylvecoFot. materiały prasowe Sylveco

Powiemy krótko: kochamy tę linię. I jest to miłość absolutna - podziwiamy piękne opakowania wykonane z materiałów pochodzących z recyklingu, głównie szkła, białego metalu i papieru, zachwycamy się konsystencją i zapachem i przede wszystkim polegamy na właściwościach nowej linii kosmetyków Comfort Zone - Sacred Nature. Linia Sacred Nature zawiera 7 produktów do codziennej pielęgnacji skóry, w tym m.in. lekki krem nawilżająco- antyoksydacyjny, idealny dla skór normalnych, odwodnionych czy mieszanych; maska eksfoliująca z 9% glukonolaktonem - poli-hydroksykwasem, który zapewnia delikatne złuszczanie i nawilżenie; serum młodości oparte na lecytynie i maśle shea oraz odżywcze masło do ciała. Kosmetyki przywracają równowagę skóry, nadają jej blasku i elastyczności. Świetnie sprawdzą się w przygotowaniu skóry na lato i przywróceniu jej blasku po długim czasie izolacji pandemicznej.

Fot. materiały prasowe Comfort ZoneFot. materiały prasowe Comfort Zone

Fot. materiały prasowe Comfort ZoneFot. materiały prasowe Comfort Zone

Jak pozbyć się cellulitu przed wakacjami? Dla tych, które mimo uwielbienia dla swoich delikatnych (nie)doskonałości chciałyby zredukować pomarańczową skórkę na ciele polecamy naturalne, aromatyczne olejki ViaAroma. W ofercie marki znajdziemy świetny olejek z grejpfruta, który przyspiesza metabolizm i reguluje cyrkulację wody w organizmie oraz olejek z paczuli regenerujący gospodarkę hormonalną co nadaje jej jedwabistości, odżywia ją i regeneruje. Do antycellulitowego masażu ciała warto włączyć olejek z czarnego pieprzu. Wykazuje on mocne działanie rozgrzewające, pobudza krążenie i pomaga spalić tkankę tłuszczową.

Fot. materiały prasowe ViaAromaFot. materiały prasowe ViaAroma

Stara Mydlarnia słynie z kosmetyków naturalnych, delikatnych, które unoszą w powietrzu zmysłowy zapach. Tym razem pokusiłyśmy się o przetestowanie jednej z kultowych już linii - Cashmere. Wśród kosmetyków dostępnych w serii znajdziemy świetny żel do kąpieli chroniący skórę przed wysuszeniem (co przyda się zwłaszcza po przydługiej zimie), puder do kąpieli z dużą zawartością masła shea i kakaowego wzbogacony szlachetnymi olejami naturalnymi: sezamowym, kokosowym i ze słodkich migdałów (ostrzegamy - pachnie obłędnie!), masło do ciała czy krem do rąk i paznokci zmiękczający, wygładzający oraz nawilżający przesuszoną skórę dłoni oraz wzmacniający łamliwe paznokcie. Koniecznie sprawdźcie - warte grzechu.

Fot. materiały prasowe Stara MydlarniaFot. materiały prasowe Stara Mydlarnia

Jeżeli zmagasz się z problemem skóry wrażliwej, polecamy twojej uwadze nową serię kosmetyków od marki Bandi - Anti Irritate. To hypoalergiczna linia przeznaczona do pielęgnacji skór wrażliwych i z objawami podrażnień takimi jak: zaczerwienienie, szorstkość, niekomfortowe swędzenie czy napięcie naskórka wynikające z nadmiernego przesuszenia. W preparatach Anti Irritate zastosowano składniki, które wzmacniają naturalną barierę ochronną cery wrażliwej i przynoszą jej ulgę: owies kolidalny, tlenek cynku chroniący przed promieniowaniem UV, fitoceramidy, które zmniejszają objawy i przyczyny przesuszenia skóry oraz emolienty chroniące skórę przed utratą wody.

Fot. materiały prasowe BandiFot. materiały prasowe Bandi

Do cery wiotkiej i zmęczonej warto wypróbować również nowość Yonelle - krem Trifusion o dużej intensywności działania przeznaczony przede wszystkim do spłycania zmarszczek wokół oczu i nad ustami. Świetnie sprawdzi się na tzw. kurze łapki ujędrni skórę i zmniejszy „worki” pod oczami. Wśród kosmetyków nowej linii marki znalazły się również: liftingujące serum na skórę wokół oczu, krem przeciwzmarszczkowy oraz peeling migdałowy z witaminą C.

Fot. materiały prasowe YonelleFot. materiały prasowe Yonelle

Pełna blasku, odżywiona cera to marzenie większości z nas. Zwłaszcza latem potrzebujemy nie tylko obrony przed czynnikami zewnętrznymi oraz delikatnych wspomagaczy korygujących zmarszczki, ale także skutecznej ochrony przeciwsłonecznej. Nowość od marki Rodial (pell.pl) - lekkie serum SPF 50 chroni skórę przed degeneracją kolagenu i utratą elastyczności. Kosmetyk nie tylko stanowi barierę przed promieniowaniem UVA i UVB, ale również nawilża i wygładza skórę. Polecamy go szczególnie osobom, których skóra narażona jest na wiotkość i przesuszanie. Efekty widać już po kilku zastosowaniach.

Fot. materiały prasowe Rodial (pell.pl)Fot. materiały prasowe Rodial (pell.pl)

W trakcie ciąży powinnyśmy dbać o dobre samopoczucie, odpoczynek i odpowiednią pielęgnację. Naturalne kosmetyki Organic Mama poza delikatnością i bezpieczeństwem, rozwiązują problemy pielęgnacyjne z którymi borykają się kobiety w ciąży, takie jak: swędzenie skóry, rozstępy, wypadające włosy, bolące sutki. Kosmetyki wzbogacone minerałami z soli morskiej, organicznym sokiem z liści aloesu oraz masłem shea sprawdzą się idealnie jako kompleksowa pielęgnacja nie tylko w trakcie ciąży, ale również w okresie macierzyństwa.

Fot. materiały prasowe Organic MamaFot. materiały prasowe Organic Mama

Piękno zaczyna się od uśmiechu, o który trzeba dobrze dbać. Stosowanie szczoteczki sonicznej wraz z odpowiednio dobraną pastą do zębów oraz płynem do płukania to skuteczny sposób na utrzymanie perfekcyjnej czystości jamy ustnej. Szczoteczka soniczna Gum ActiVital czyści zęby skutecznie, a jednocześnie delikatnie, nie powodując podrażnień. Dodatkowo pobudza tkanki dziąseł, co sprzyja ich regeneracji. Atutem jest także wymienna główka, która daje możliwość zapewnienia właściwego poziomu higieny. Specjalna nakładka ochronna pozwala na jej przechowywanie w całkowitej czystości. Lekka konstrukcja bez konieczności stosowania kabli i ładowarek zapewnia swobodę ruchów podczas mycia zębów. Sprawdzi się także w podróży.

Fot. materiały prasowe GumFot. materiały prasowe Gum

  1. Moda i uroda

Kiss Kiss - pocałunek blasku, pocałunek pielęgnacji, pocałunek natury

Przeciętna kobieta w ciągu życia zjada około czterech kilogramów szminki. Nowe lśniące Kiss kiss shine bloom zawierają 95 proc. naturalnych składników. Nadają ustom świeży kolor, który wcale nie tak łatwo „zjeść”. 

Guerlain wszedł zdecydowanym krokiem na ścieżkę prowadzącą w kierunku natury, zmieniając formuły ikonicznych produktów na bardziej naturalne. Na pierwszy ogień poszły podkład L’Essentiel, Terracotta (słynny puder brązujący) oraz pomadki KissKiss.

KissKiss Bloom przyciąga wzrok
olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod
złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na
ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę
czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.KissKiss Bloom przyciąga wzrok olśniewającym, nowym złotym blaskiem. Pod złotą powłoką nowa szminka pięknie lśni na ustach, zapewniając łatwą aplikację i chwilę czystej zmysłowości za jednym pociągnięciem.

Według Guerlain makijaż bez szminki jest niepełny. KissKiss to od 2005 roku ikona marki, część jej DNA. Mimo że same pomadki były w sprzedaży od 1994 roku, dopiero 11 lat później zmieniły się w prawdziwe klejnoty wraz z nowym opakowaniem zaprojektowanym przez Hervégo van der Straetena, francuskiego projektanta biżuterii, mebli i oświetlenia. Jesienią ubiegłego roku premierę miała kolekcja matowych szminek Tender Matte. Teraz, wiosną, przyszedł czas na pocałunki w wersji błyszczącej.

Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła
zmysłowość.Kiss od shine - mokry połysk i niezwykła zmysłowość.

Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy
odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy
efekt naturalnego piękna.Paleta pomadek zainspirowana kolorem kwiatów - każdy odcień zapewnia świeży, soczysty i żywy efekt naturalnego piękna.

Kolory nowych pomadek KissKiss Shine Bloom inspirowane są płatkami kwiatów. Świeże, radosne odcienie łatwo dobrać do każdej karnacji, a formuły mają pielęgnacyjne właściwości. Cząsteczki kwasu hialuronowego w połączeniu z ekstraktem z konjacu i masłem shea dają uczucie komfortu i nawilżenia przez 24 godziny. Olejek z japońskiej kamelii wygładza usta. Za fantastyczny połysk (i przyjemny poślizg przy nakładaniu) odpowiada zaś roślinny wosk Candelilla.

Pomadki są dostępne w 20 odcieniach, ale cztery sztandarowe mają specjalne szczęśliwe numery wybrane według chińskiej numerologii.

Te numery to szczęśliwe  liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOMTe numery to szczęśliwe liczby w chińskim horoskopie. Od lewej: 258 – MY KISS GLOW; 775 – POPPY KISS ; 521 – KISS TO SAY; 520 – LOVE BLOOM

Za jednym pociągnięciem usta nabierają trójwymiarowego blasku dzięki soczystej, świeżej i wystawnej palecie odcieni.

KissKiss Shine Bloom Guerlain 185 złKissKiss Shine Bloom Guerlain 185 zł