1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda i uroda
  4. >
  5. Ślub taki jak ty. Jak na przestrzeni lat zmieniała się moda ślubna?

Ślub taki jak ty. Jak na przestrzeni lat zmieniała się moda ślubna?

Współczesna moda ślubna daje dużo wolności i bardziej niż kiedykolwiek wcześniej odzwierciedla codzienny styl panny młodej. (Fot. ImaxTree)
Współczesna moda ślubna daje dużo wolności i bardziej niż kiedykolwiek wcześniej odzwierciedla codzienny styl panny młodej. (Fot. ImaxTree)
Podobnie jak panny młode w XVII wieku dzisiaj kobiety coraz częściej zakładają w ten wyjątkowy dzień kreację, która przyda się też na inne okazje. Wolimy prościej i oszczędniej, nie tylko za sprawą pandemii. Wybieramy sukienki z szafy babci czy mamy, wypożyczamy lub szukamy ich w sieciówkach. Bo to my ustalamy dziś warunki.

To nie jest po prostu kolejna sukienka. To sukienka, którą zapamiętasz na zawsze”, mawia Vera Wang. Amerykańska projektantka podkreśla, że ślubna kreacja powinna urzeczywistniać marzenia. A te na przestrzeni lat się zmieniały, ewoluowały, często reagując na światowe trendy i odzwierciedlając panujące w danym momencie kulturowo-społeczne nastroje. Jedno pozostaje jednak niezmienne – kreacja panny młodej to zawsze jeden z najważniejszych aspektów ceremonii.

Najpiękniejsza ze wszystkich

Wystawna sala balowa, a w samym jej sercu najpiękniej oświetlona dama w ręcznie haftowanej złotą nicią błękitnej kreacji – to moment z dworskiego życia zatrzymany na obrazie pędzla flamandzkiego malarza Martena Pepijna z 1604 roku. Dokładnie tak 400 lat temu wyglądały suknie ślubne majętnych dam dworu. „W przeszłości kobiety wybierały suknię ślubną z myślą, że będą ją ponownie zakładać na specjalne okazje. Tekstylia były wówczas bardzo drogie”, tłumaczy historyczka mody i sztuki Ingrid Mida. „Jeśli chodzi o kolor, decydowały się na taki, który pasował do ich cery, włosów i był praktyczny w noszeniu”, dodaje. Dopiero wieki później biel stała się oczywistym, łączonym wyłącznie ze ślubem wyborem. „W XVIII wieku zamożniejsze kobiety nosiły białe lub srebrne sukienki. Na przykład księżniczka Charlotta na ślubie z królem Jerzym III miała na sobie mieniącą się kreację w kolorze rtęci. Ale popularne były też inne kolory. Na przykład w kolekcji Rijksmuseum znajduje się bardzo piękna kreacja szyta z bladoniebieskiego jedwabiu, którą na ślubie w 1759 roku nosiła Helen Slicher. Dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku w Europie i Ameryce Północnej zaczęto łączyć biel i odcienie kremu z czystością i niewinnością, przez co stały się popularnym wyborem nowożeńców”, mówi Mida. Słuszność tego wyboru potwierdziła brytyjska królowa Wiktoria, która na ślub z księciem Albertem w 1840 roku założyła śnieżną kreację z jedwabnej satyny. To jej przypisuje się spopularyzowanie tego trendu, panującego zresztą do dzisiaj.

Oddając ducha czasów

Moda ślubna, choć rządzi się swoimi prawami, często odzwierciedla aktualne trendy. W latach 20. XX wieku – okresie wolności i szalejącego jazzu – kobiety zaczęły eksperymentować z długością sukienek i coraz częściej wybierały kreacje (także ślubne) sięgające tuż za kolana. W 1937 roku ikona kina Ingrid Bergman powiedziała „tak” w eleganckiej sukni do ziemi, doskonale oddającej glamour lat 30. i styl starego Hollywoodu. Z kolei lata 40. XX wieku były już o wiele bardziej surowe i skromne. Wojenne reglamentacje wpłynęły na wszystkie dziedziny życia. Gdy w 1942 roku aktorka Ava Gardner wychodziła za mąż za Mickeya Rooneya, miała na sobie szarą garsonkę i czarny, prześwitujący welon.

Grace Kelly i Książę Rainier III w dniu ich ślubu w 1956 roku. (Fot. Mary Evans/Allstar/Forum)Grace Kelly i Książę Rainier III w dniu ich ślubu w 1956 roku. (Fot. Mary Evans/Allstar/Forum)

„Choć trudno jest podać dokładny czas, kiedy moda ślubna naprawdę rozkwitła, sugerowałabym, że jako branża rozwinęła się dopiero po drugiej wojnie światowej. W okresie powojennym nastąpił powrót do kobiecości, co sprawiło, że zwrócono się do białych sukni jako kulturowego ideału. Od tamtej pory każda dekada przynosiła różne trendy”, tłumaczy Ingrid Mida. To wtedy przyszły czasy wielkich projektantów, jak Christian Dior, Hubert de Givenchy czy Yves Saint Laurent, których pokazy kończyły się zawsze prezentacją kreacji finałowej – sukni ślubnej. Wpływ na kształtowanie trendów miały też nadal gwiazdy ekranów i koronowane głowy. Ślub aktorki Grace Kelly z księciem Rainierem III w 1956 roku, łączący te dwa światy, był pierwszą na świecie tak medialną ceremonią. Panna młoda wybrała białą suknię do ziemi z koronkową górą, co sprawiło, że podobne rozwiązania stały się w późnych latach 50. jednym z najpopularniejszych wyborów.

Trendy i emocje

W latach 60., w czasach rewolucji seksualnej, gdy Mary Quant przedstawiała ulicom swingującego Londynu spódniczkę mini, kobiety coraz chętniej, także w tym ważnym dla siebie dniu, wybierały nową, odsłaniającą kolana długość. Taką też sukienkę, utrzymaną w stylu baby doll, wybrała w 1968 roku aktorka Sharon Tate, gdy wychodziła za Romana Polańskiego.

Ślub Romana Polańskiego i Sharon Tate w 1968 roku. (Fot. AGIP/Rue des Archives/Forum)Ślub Romana Polańskiego i Sharon Tate w 1968 roku. (Fot. AGIP/Rue des Archives/Forum)

Gdy na paryskich wybiegach Yves Saint Laurent lansował Le Smoking, pierwszy dedykowany kobietom garnitur, także ten projekt znalazł swoje odzwierciedlenie w modzie ślubnej. W 1971 roku modelka Bianca Pérez-Mora Macías powiedziała „tak” Mickowi Jaggerowi właśnie w białej marynarce od Yves Saint Laurent i w kapeluszu z szerokim rondem w tym samym odcieniu. „W latach 80. na czasie był romantyczny styl na księżniczkę z bajki. Takiego wyboru dokonała Diana Spencer, autentyczna księżniczka, występując na swoim ślubie w obszernej, wielowarstwowej kreacji”, mówi Mida.

Suknie ślubne – jak żadne inne – wywołują emocje, stąd często przechodzą do historii, lądując za gablotami największych muzeów świata. Do tej kategorii można zaliczyć białą kreację od Alexandra McQueena z długimi, szytymi z koronki rękawami, w której Kate Middleton poślubiła księcia Williama. Czasem stają się też symbolem. Księżniczka Eugenia, wychodząc za mąż za Jacka Brooksbanka w 2018 roku, wybrała kreację od Petera Pilotto z wycięciem na plecach, ukazującym bliznę po operacji. „Blizny to część naszej historii. […] Chciałam się pozbyć związanego z tym tabu. Dla mnie to też sposób na komunikowanie się z ludźmi, którzy, jak ja, przeszli przez operację skoliozy lub mają inną bliznę, z którą próbują się oswoić”, mówiła. Specjalny przekaz niosła też kreacja aktorki Angeliny Jolie, której welon na ślubie z Bradem Pittem w 2014 roku ozdobiony był rysunkami ich dzieci.

Coś pożyczonego

Z biegiem lat w modzie ślubnej zapanowała coraz większa dowolność. „Świat bardzo się zmienił od lat 50. Kobiety, decydując się na małżeństwo, są teraz często starsze i mają bardziej ugruntowaną pozycję zawodową. W wielu krajach legalne są małżeństwa osób tej samej płci. Co za tym idzie – kobiety mają większy wybór. Dziś to może być garnitur, sukienka vintage, jak i taka z sieciówki. W czasie pandemii COVID-19 panny młode często wybierają kreacje, które już wcześniej nosiły, albo wypożyczone. Panuje większa swoboda wyrażania siebie, co sprawia, że ślub też stał się bardziej osobisty i znaczący”, komentuje Ingrid Mida. Nie dziwi więc, że modelka Emily Ratajkowski na cywilnej ceremonii zaślubin z Sebastianem Bearem-McClardem w 2018 roku miała na sobie musztardowy garnitur z Zary.

„Coraz częściej dziewczyny sięgają po mniej oczywiste rozwiązania. Ciekawym trendem są suknie z odzysku albo pożyczone z szafy mamy czy babci”, przyznaje Katarzyna Bajor-Mackowiak, wedding plannerka, właścicielka firmy Hello Kejti Weddings. Tak zrobiła choćby księżniczka Beatrycze, gdy wychodziła za mąż za Edoarda Mapellego Mozziego w 2020 roku. Założyła suknię z szafy swojej babci, królowej Elżbiety II. Kobiety coraz częściej i chętniej wypożyczają też kreacje z firm zajmujących się wynajmem ubrań, jak na przykład amerykańska Rent the Runway czy polska E-Garderobe.

Pastele, grochy i wiktoriański szyk

Współczesna moda ślubna daje dużo wolności i bardziej niż kiedykolwiek wcześniej odzwierciedla codzienny styl panny młodej. Są tu kreacje proste, minimalistyczne w stylu lat 90., romantyczne w stylu wiktoriańskim, boho, inspirowane modą vintage (lat 20., 30., 60.) czy z popularnymi obecnie na wybiegach, mocno zaznaczonymi ramionami. Mogą być białe, ale coraz częściej projektanci proponują kreacje pastelowe lub z ciekawymi wzorami – impresjonistycznymi plamami, rysunkami czy grochami. „Zdecydowanie króluje biel, ale coraz częściej spotykamy suknie pastelowe. W Polsce panna młoda w pastelach to wciąż rzadkość. Pod kątem trendów 2021 rok to czas pięknych rękawów, często bogato zdobionych czy nonszalancko opuszczonych na ramiona. Jak co roku nie brakuje koronek i zdobionych pleców. Nowością są peleryny jak z »Czerwonego Kapturka«. Oczywiście w wersji białej. Coraz częściej panny młode decydują się na garnitury i kombinezony”, mówi Katarzyna Bajor-Mackowiak. Po niebanalne i romantyczne kreacje zgłaszają się na przykład do Lany Nguyen, która w swoich projektach pięknie łączy motywy kultury europejskiej i polskiej, w której dorastała, i orientalnej, wietnamskiej, z której pochodzi.

Suknia z kolekcji ślubnej Lany Nguyen. (Fot. materiały prasowe)Suknia z kolekcji ślubnej Lany Nguyen. (Fot. materiały prasowe)

„Klientki, które najczęściej mnie odwiedzają, są już zmęczone typową modą ślubną. Nie chcą tradycyjnych „bez” na rusztowaniach. U mnie suknie są lekkie”, mówi projektantka. Jej ślubna kolekcja pełna jest dziewczęcych, romantycznych kreacji, Nguyen szyje też na zamówienie. „Do każdego projektu szytego na miarę podchodzę z dużą starannością, ale w przypadku sukni ślubnej spoczywa na mnie jeszcze większa odpowiedzialność. Towarzyszy mi przy tym wiele emocji – od pierwszego spotkania, przez zdecydowanie się na konkretny projekt, po finalny jego odbiór i łzy wzruszenia, które dzielę z panną młodą i jej rodziną. Za każdym razem jestem wdzięczna, że mogę chociaż w małym ułamku być częścią tak ważnego dla moich klientek dnia”, nie kryje.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze