Moc osocza bogatopłytkowego

Medycyna estetyczna sięga także po osocze bogatopłytkowe
123RF.com

Zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego są coraz popularniejsze w medycynie estetycznej. Media opisują, że poddają się im gwiazdy, m.in. Angelina Jolie. Niewiele osób jednak wie, na czym polegają i skąd uzyskuje się preparat. Słowa „osocze bogatopłytkowe” brzmią wciąż bardzo enigmatycznie.
Zabieg z użyciem osocza bogatopłytkowego jest metodą wykorzystującą własny potencjał regeneracyjny organizmu. Polega ona na podawaniu za pomocą iniekcji w leczoną okolicę skoncentrowanego roztworu własnych płytek pacjenta w osoczu.

– Zabieg nie należy do nieprzyjemnych. Można powiedzieć w skrócie, że to standardowe pobranie krwi, z tą małą różnicą, że wraca ona do organizmu, po odpowiednim jej „obrobieniu” – mówi prof. Paweł Surowiak z Instytutu DermaMed we Wrocławiu.

Zabieg składa się z kilku prostych i krótkich etapów. Na początku pacjentowi pobierana jest krew do specjalnej probówki separacyjnej. Podczas zabiegu pobiera się niewielką objętość krwi od 8 do 24 ml. Krew pobierana jest w standardowy sposób, czyli najczęściej z żyły odłokciowej. Zaraz po tym lekarz wkłada probówki do specjalnej wirówki laboratoryjnej i są one wirowane przez około 5 minut.

Po odwirowaniu lekarz pobiera osocze bogatopłytkowe do strzykawki, dodaje do niego substancję aktywującą płytki krwi (najczęściej jest to roztwór wapnia bądź krzepnące osocze pacjenta) i po delikatnym wymieszaniu roztwór jest wstrzykiwany w skórę.

Jak to działa?

Płytki krwi w organizmie człowieka mają tylko dwa zadania. Pierwszym jest zatamowanie wypływu krwi z rany poprzez indukcję powstawania skrzepu. Drugie zadanie to stymulacja procesu gojenia rany. To płytki wysyłają do organizmu informację „Tutaj jest rana, to TRZEBA zagoić”.

ZAMÓW

E-WYDANIE

– Wysiewają one tzw. czynniki wzrostu, które stymulują podziały komórek, tworzenie nowych włókien kolagenowych i elastyny, powstawanie nowych naczyń krwionośnych, oraz napływ w skaleczone miejsce wędrujących po ludzkim organizmie komórek macierzystych – wylicza prof. Paweł Surowiak.

Wstrzyknięcie w skórę roztworu płytek krwi jest skuteczną metodą „oszukującą” organizm pacjenta. Informacja wysyłana przez płytki mówi, że w leczonym miejscu jest uraz, rana, a tak naprawdę tego urazu nie ma. Podanie płytek indukuje więc podziały komórek, syntezę kolagenu i elastyny, napływ do skóry komórek macierzystych. Dzięki temu stan skóry się poprawia, ulega ona prawdziwemu odmłodzeniu.

Na co możemy liczyć i co możemy leczyć?

Zastosowanie osocza bogatopłytkowego stymuluje podziały komórek, syntezę białek, takich jak kolagen i elastyna, napływ komórek macierzystych.

– Efekt zabiegu uzależniony jest oczywiście od wieku pacjenta. Pacjenci młodsi szybciej reagują na stymulację płytkami, wymagają mniejszej liczby zabiegów w celu uzyskania pożądanego efektu klinicznego. U osób starszych należy się liczyć z koniecznością przeprowadzenia większej liczby zabiegów. Nie ma sensu próbować odmłodzenia skóry osoby starej za pomocą osocza bogatopłytkowego, ponieważ ich potencjał regeneracyjny jest niski. Wiadomo, że rany u ludzi starych goją się dużo gorzej – wyjaśnia prof. Paweł Surowiak.

Kolejnym ważnym aspektem jest uszkodzenie skóry nie związane z wiekiem.

– Największym w codziennej praktyce problemem jest uszkodzenie skóry przez promieniowanie ultrafioletowe. Ekstremalny wręcz problem stanowią osoby korzystające z solarium, szczególnie te, które korzystają nadmiernie – dodaje prof. Paweł Surowiak.

U takich osób już w młodym wieku pojawiają się poważne objawy starzenia skóry. Uszkodzenia DNA komórek ich skóry powodują, że staje się ona dużo mniej „żywotna” Osoby takie z reguły gorzej reagują na terapię osoczem bogatopłytkowym, czy inne metody stymulacji regeneracji.

Osocze bogatopłytkowe może być stosowane w medycynie estetycznej w różnych wskazaniach. Stosowane jest zarówno w celu uzyskaniu konkretnego efektu, jak i również jako metoda zapobiegania procesom starzenia, profilaktyka. Można stosować je w przypadku zabiegów na tzw. trudne okolice, mające za zadanie przywrócenie jakości skórze, zmniejszenie zmarszczek, zwiększenie nawilżenia skóry.

Przeczytaj także o tym co nam daje chirurgia plastyczna

– Do okolic takich można zaliczyć powieki i szyję. Biorąc pod uwagę fakt, że na dzień dzisiejszy nie ma zbyt wielu nieoperacyjnych, a w przypadku szyi, również operacyjnych metod dających satysfakcjonujące efekty, zabiegi z osoczem bogatopłytkowym w tych okolicach są bardzo ciekawą alternatywą. Zastosowanie osocza bogatopłytkowego zwiększa napięcie skóry, wypłyca zmarszczki, zwiększa nawilżenie skóry – dodaje prof. Paweł Surowiak.

Osocze bogatopłytkowe można także stosować w zabiegach na całą twarz. Mają one na celu albo zapobieganie procesom starzenia, albo uzyskanie efektu poprawy wyglądu.

– W tym wskazaniu w przypadku występowania wyraźnych objawów starzenia, najlepiej jest stosować terapię kojarzoną: wypełniacze, toksyna botulinowa i osocze bogatopłytkowe. Takie połączenie metod daje dużo lepsze wyniki. W przypadku osób młodszych, zastosowanie samego osocza bogatopłytkowego może być wystarczające, czyli skutkuje wzrostem napięcia skóry, wygładzeniem zmarszczek, poprawą owalu twarzy, wzrostem nawilżenia skóry – komentuje prof. Paweł Surowiak.

W przypadku zabiegów odmładzających bardzo dobre efekty daje łączenie zabiegów z osoczem bogato płytkowym z tzw. stemplami, a jeszcze lepsze – z laserem frakcyjnym.

?>