fbpx

Moda z drugiego obiegu, recykling, transparentność – najsilniejsze trendy minionego roku

Moda z drugiego obiegu, recykling, upcykling - najsilniejsze trendy minionego roku
Kupujemy bardziej świadomie i ograniczamy marnotrawstwo - aż 44 proc. badanych rezygnuje z planowanego zakupu, żeby ograniczyć niepotrzebną konsumpcję, co siódmy badany chciałby robić zakupy bardziej ekologiczne, choć wcześniej nie przywiązywał do tego wagi. (Fot. iStock)

Nigdy wcześniej nie dyskutowaliśmy tyle o odpowiedzialności w modzie, ale czy zainteresowanie transparentnością i etyczną postawą w branży odzieżowej miało przełożenie na nasze realne decyzje zakupowe? Jakie wydarzenia i trendy 2020 roku były kluczowe dla mody odpowiedzialnej i czy któreś z nich przyczynią się do trwałych zmian?  

Kiedy kończył się rok 2019 szala zainteresowania modą odpowiedzialną przechylała się na korzyść zrównoważonego rozwoju. Po wielu latach dyskusji na łamach branżowych magazynów, podczas edukacyjnych konferencji i spotkań w gronie ekspertów ds. zrównoważonego rozwoju, branża odzieżowa zaczęła wreszcie dostrzegać potrzebę bardziej świadomego i społecznie odpowiedzialnego sposobu produkowania odzieży. Jednak w marcu 2020 roku, gdy świat pogrążył się w chaosie, a na Dalekim Wschodzie stanęły fabryki tekstyliów, moda pogrążyła się w kryzysie. Świat próbował odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a branżowi eksperci zaczęli się zastanawiać, czy znajdzie się w niej miejsce dla zadeklarowanych obietnic neutralności węglowej, czy może zrównoważony rozwój zostanie odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość, gdy marki będą walczyć o przetrwanie?

Niektórzy eksperci, jak trendsetterka Li Edelkoort twierdzili, że koronawirus nauczy nas, jak być szczęśliwym posiadając jedną sukienkę i doprowadzi do przebudowy świata oraz gospodarki, zmieniając nasze podejście do konsumpcji i kierując naszą uwagę w stronę lokalnych produktów i rzemieślnictwa. Gdy na Dalekim Wschodzie produkcja stanęła z dnia na dzień, a wyceniany na 2,5 biliona dolarów przemysł pogrążył się w kryzysie, wielu odzieżowych producentów anulowało zamówienia lub wstrzymało wypłaty za już zrealizowane zlecenia, pozbawiając dostawców ponad 16,2 miliarda dolarów wpływów, wywołując tym samym humanitarny kryzys w regionie. Gdy pandemia uderzyła w Europę i Stany Zjednoczone, zamknięto sklepy, a sprzedaż drastycznie zmalała, producenci odsunęli od siebie ryzyko strat, obarczając nim znajdujących się na samym końcu łańcucha dostaw, właścicieli fabryk, którzy żeby pokryć poniesione wcześniej koszty, wstrzymali wypłaty wynagrodzeń dla swoich pracowników. Dzięki prowadzonej w mediach społecznościowych kampanii #PayUp zorganizowanej przez organizację Clean Clothes, część marek zdecydowała się zapłacić dostawcom za zrealizowane czy anulowane zamówienia, jednak wiele odmówiło lub starało się wynegocjować korzystne dla siebie rabaty. Kiedy producenci zostali z górą niesprzedanej odzieży, coraz więcej osób zaczęło dostrzegać problem, o którym aktywiści i organizacje ekologiczne mówiły od lat, mianowicie nadprodukcji w branży odzieżowej.

Moda z drugiego obiegu 

Według najnowszego raportu Accenture, opracowanego razem z fundacją Kupuj Odpowiedzialnie i serwisem fashionbiznes.pl, kupujemy bardziej świadomie i ograniczamy marnotrawstwo. Aż 44 proc. respondentów zrezygnowało z planowanego zakupu, żeby ograniczyć niepotrzebną konsumpcję, co siódmy badany chciałby robić zakupy bardziej ekologiczne, choć wcześniej nie przywiązywał do tego wagi. Ograniczenie konsumpcji na niespotykaną dotąd skalę z jednej strony wiązało się ze zmniejszeniem wydatków, spowodowanych utratą pracy czy mniejszymi dochodami, z drugiej sporo osób, które odkryło, że posiada mnóstwo rzeczy wykonanych z kiepskiej jakości materiałów, postanowiło świadomie ograniczyć nadmierną konsumpcję w sieciówkach i zwrócić się w stronę ubrań z drugiego obiegu. W ciągu ostatniego półrocza aż 45 proc. Polaków kupowało w internecie produkty z drugiej ręki i pozbywało się w ten sposób wielu ubrań ze swoich szaf. Oczywiście pozostaje pytanie, czy konsumpcja wróci do poziomu sprzed pandemii (lub nawet go przekroczy), czy jednak nowe nawyki konsumentów – takie jak kupowanie odzieży z drugiego obiegu czy wybieranie lokalnych produktów – zostaną z nami na dłużej, przyczyniając się tym samym do zmniejszania śladu węglowego.

Od recyklingu do lokalnego rzemiosła 

Rok 2020 to również czas wielu oddolnych akcji zainicjowanych w mediach społecznościowych: inspirujących do naprawiania, przerabiania i upcyklingowania tego, co znajduje się w naszych szafach (#ciuchoweSPA), zachęcających do odkrywania zapomnianych metod rzemiosła (#sashiko, #visualmending), odwiedzania i wspierania lokalnych biznesów. Zwiększone zainteresowanie produkowaną w Polsce odzieżą zbiegło się w tym roku z ujawnieniem przez popularnych blogerów oszust i nieuczciwych praktyk, których dopuściły się “celebryckie” marki (afera “metkowa” Veclaim, problemy La Manii i Wishbone) oraz wynikami dziennikarskiego śledztwa na temat katastrofalnych warunków pracy polskich szwaczek (opisanego przez dziennikarkę Grażynę Latos, aktywistkę fundacji Kupuj Odpowiedzialnie). Zainteresowanie transparentnością i przejrzystością łańcucha dostaw w branży odzieżowej skłoniło dwójkę prawników, Magdalenę Niewelt i Olega Marcinowskiego, do opracowania Kodeksu Etyki dla branży odzieżowej, zbioru zasad pomagających polskim markom zwiększyć przejrzystość w sektorze odzieżowym i rozpocząć dyskusję odnośnie standardów produkcji w Polsce. Zainteresowanie modą zrównoważoną sprawiło, że coraz więcej konsumentów potrafi rozpoznać greenwashingowe działania marek oraz zaczyna doceniać autentyczność i uczciwość tych producentów, którzy dbają o transparentność i ekologiczność, na tyle, na ile to możliwe w branży odzieżowej. W tym roku więcej osób zdecydowało się na zakupy u lokalnych dostawców, którzy dbają o certyfikaty, przejrzystość w komunikacji, szyją na miejscu i zgodnie z hasłem #whomademyclothes, pokazują swoje szwalnie i osoby, które zajmują się produkcją odzieży. Marki, które zdecydowały się wystartować w tym roku i od początku uznały, że odpowiedzialność i przejrzystość jest kluczowa dla ich biznesu, są przez konsumentów traktowane poważnie.

Internetowy aktywizm 

W minionym roku aktywizm niemal całkowicie przeniósł się do sieci. Walkę o zmianę systemu w  branży odzieżowej podejmowały międzynarodowe organizacje, inicjując w mediach społecznościowych kampanie (wspomniana wcześniej #PayUp Clean Clothes, działania Fashion Act Now dążące do przekształcenia branży mody i bojkotowania Międzynarodowego Tygodnia Mody, #whomademyclothes – coroczna kampania w ramach Fashion Revolution Week) oraz organizując inspirujące panele, spotkania, warsztaty i webinary poświęcone modzie odpowiedzialnej. Paradoksalnie, dzięki pandemii koronawirusa, wszystkie wydarzenia przeniosły się do sieci, umożliwiając tym samym łatwiejszy dostęp do eksperckiej wiedzy, demokratyzując modę zrównoważoną oraz ograniczając tym samym zbędne podróżowanie samolotem do odległych miejsc.

Choć cyfrowe doświadczenia nie są w stanie zastąpić osobistego kontaktu z drugim człowiekiem, oferują jednak możliwość uczestniczenia w wydarzeniach na niespotykaną dotąd skalę. W 2020 roku internetowym aktywizmem zaczęło interesować się coraz więcej osób, które do tej pory nie miało wiele wspólnego z modą zrównoważoną. Wielu z nas zdało sobie sprawę, że aktywizm może przybierać bardzo różne formy i nie musi polegać wyłącznie na braniu udziału w ulicznych protestach.

Regulacje prawne 

Pod koniec 2020 wiemy na pewno tylko jedno: ten rok nie zamknął dyskusji na temat zrównoważonego rozwoju, ale nie sprawił również, że tak szybko będziemy chcieli zrezygnować z mody fast fashion. Wiele wskazuje jednak na to, że po dziesięcioleciach błędów, wypaczeń i problemów, które generowała branża mody, kierując się zasadą “business as usual”, rok 2020 zmusi przemysł odzieżowy do uznania swojego negatywnego wpływu na środowisko oraz podjęcia zdecydowanych działań w celu znalezienia rozwiązań najbardziej palących problemów.

Jednym z nich powinny być systemowe regulacje, które wymuszają na producentach wzięcie odpowiedzialności za swoją działalność. 11 marca 2020 Komisja Europejska przyjęła jeden z najważniejszych elementów Europejskiego Zielonego Ładu. New Circular Economy Action Plan to nowy plan działania w dążeniu do gospodarki obiegu zamkniętego. Odpowiednie przepisy mają zagwarantować, że wprowadzane na europejski rynek produkty będą nadawać się do ponownego użytku, naprawy i recyklingu, co wpłynie na zmniejszenie ilości produkowanych odpadów i umożliwi konsumentom dokonanie świadomego wyboru, uwzględniającego wpływ na środowisko. Na producentów tekstyliów nałożony zostanie także obowiązek zwiększenia korzystania z surowców wtórnych oraz materiałów zgodnych z koncepcją gospodarki obiegu zamkniętego.

Obserwując wszystko to, co działo się w 2020 roku, ciężko prognozować, jak będzie wyglądała rozmowa o zrównoważonym rozwoju w przyszłości. Dzięki dramatycznym okolicznościom otrzymaliśmy szansę, aby się zatrzymać i przemyśleć na nowo sposób, w jaki kupujemy czy sprzedajemy ubrania; przewartościować to, czego potrzebujemy i co jest dla nas ważne, abyśmy mogli żyć i być szczęśliwymi osobami. Czy kiedy nadejdzie „nowa rzeczywistość” uda nam się uczynić ją lepszą i bardziej zrównoważoną?

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze