fbpx

Przyszła jesień. Jak nie tracić kontaktu z naturą i czuć się w pełni sobą? 

Przyszła jesień. Jak nie tracić kontaktu z naturą i czuć się w pełni sobą? 

Krótsze dni, mniej światła, niskie temperatury nie zachęcają do kontaktu z naturą. A przecież to ona pozytywnie wpływa na nasze samopoczucie i pomaga utrzymać harmonię w życiu. Korzystanie z darów Matki Natury pomaga pozbyć się jesienno-zimowej chandry i dostarczyć organizmowi niezbędnych składników odżywczych. Jak zatem nie tracić kontaktu z naturą i czerpać z jej dobrodziejstw? Podpowiadamy. 

 

Wystarczy mała rundka

Edward O. Wilson – przyrodnik i socjobiolog, autor wielu publikacji na temat związku człowieka z przyrodą, dowiódł w swoich pracach, że kontakt z naturą ma moc uzdrawiającą. Po oddech, po siłę, po spokój, po prawdę o sobie, po relaks – trzeba wyjść do parku, do lasu, na skwerek. Natura koi nasze nerwy, pozwala ciału odpocząć. I co ciekawe – kontakt z naturą działa tak samo skutecznie o każdej porze roku. Nawet kiedy z drzew spadną liście, a trawa już dawno nie jest soczyście zielona. Nie warto rezygnować z regularnych spacerów, choćby krótkich. Nawet mała rundka po parku, czy wokół bloku sprawi, że nasz organizm odzyska siły witalne. Jak? W okres jesienno-zimowym za dużo przebywamy w zamkniętych ogrzewanych pomieszczeniach. A gdy niewystarczająca ilość świeżego powietrza dociera do płuc, krew nie jest w pełni oczyszczana a organizm dotleniony, co może wywoływać poczucie zmęczenia i niepokoju. Dlatego wyjdź na zewnątrz, choć na chwilę, i oddychaj głęboko i świadomie.   

Kontakt z naturą to najlepszy sposób na dobrą kondycje fizyczną i psychiczną. (Fot. iStock)

Harmonia zmysłów

Kiedy na dworze jest coraz mniej pachnącej przyrody, tym więcej przyjemności dają zapachy przywołujące chwile spędzone w otoczeniu natury. Pozwalają one zrelaksować się i odzyskać równowagę. Żele pod prysznic Palmolive Naturals przypominają, jaką moc mają zapachy: kwiatów, miodu, oliwek, migdałów. Przyjemny, ciepły, pachnący prysznic pozwala szybko odzyskać siły witalne. Rano nie zawsze jest czas, by nacieszyć się przyjemnością, jaką jest kontakt z ciepłą wodą, masaż jego strumieniem, czy rozkoszowanie się zapachem ulubionego żelu pod prysznic, ale chociaż wieczorem spróbuj znaleźć dłuższą chwilę tylko dla siebie. 

Dopełnieniem tego rytuału może być Twoja ulubiona zimowa herbata pełna aromatów wanilii, cynamonu i goździków. 

Wystarczy tylko osiem molekuł pachnącej substancji osadzonych na zakończeniu nerwu węchowego, aby powstał impuls elektryczny, który trafia do ośrodka w mózgu odpowiedzialnego za emocje. Zapachy działają na nas na różne sposoby: mają moc uspokajającą, działają antydepresyjnie, odprężająco, pobudzająco. Jesienią warto sięgać po zapachy natury ukryte w pachnących świecach i olejkach do kominków.

Żele pod prysznic Palmolive Naturals przywołują na myśl zapachy natury. (Fot. iStock)

Do szczęścia przez talerz

Z natury warto też czerpać tworząc swoje codzienne menu. Idealnie, gdy nasz jadłospis bogaty jest w produkty od Matki Natury o dobroczynnych właściwościach . Modne stało się ostatnio pojęcie superfoods. Superjedzeniem interesuje się każdy, komu zależy na zdrowiu i urodzie. Co oznacza? Superfoods to produkty o wysokiej wartości odżywczej, zawierające dużo więcej cennych składników niż inne produkty. To bomba witamin, minerałów i przeciwutleniaczy, czyli związków neutralizujących wolne rodniki, a przez to wpływających na wolniejsze starzenie się i hamujących rozwój chorób cywilizacyjnych. 

Warto również wiedzieć, że superfoods może się stać skutecznym lekarstwem na jesienną chandrę. Do produkcji hormonu szczęścia – serotoniny – niezbędne jest spożywanie węglowodanów złożonych, czyli takich które stopniowo uwalniają energie do organizmu. Dodatkowo regulują one poziom aminokwasów, które  wpływają na podwyższenie stężenia hormonu szczęścia. Dobrym źródłem węglowodanów złożonych są warzywa strączkowe, kasze, brązowy ryż, otręby. W roślinach strączkowych, takich jak soczewica, ciecierzyca czy fasola, znajdziemy też dużo żelaza, cynku, miedzi, fosforu oraz potasu i magnezu, które pomagają regulować poziom kortyzolu i adrenaliny w organizmie. 

Z natury warto czerpać wszystkimi zmysłami. (Fot. iStock)

By nie opuszczał nas dobry nastrój i sprawnie funkcjonował nasz układ nerwowy, w naszej diecie nie może zabraknąć również witamin z grupy B. Ich deficyt może powodować zmęczenie, drażliwość, problemy z koncentracją, nerwowość. Produkty zawierające witaminy z grupy B – np. otręby, kiełki pszenicy, kasza gryczana, groch, fasola, siemię lniane czy orzechy laskowe, nazywane są  „pokarmem optymistów”.

Hitem na tegorocznej liście superfoods stała się czarnuszka. Dotychczas znana głównie z właściwości antyzapalnych i antyoksydacyjnych, od niedawna jest supergwiazdą za sprawą właściwości adaptogennych – uspokaja i poprawia nastrój, jednocześnie nie wpływając usypiająco na nasz organizm.

Słodkie pocieszenie od natury

Jesienią naturalnie wzrasta ochota na słodycze. Tak działa schemat: jest nam źle, więc szybko chcemy sobie poprawić nastrój. Najlepiej sięgać jednak po słodkości z listy superfoods. Na przykład ciemna czekolada, z wysoką zawartością kakao, chroni przed działaniem wolnych rodników. Znajdziemy w niej również magnez, który obniża hormon stresu i reguluje napięcia, oraz fosfor, żelazo i potas. 
Dobrą alternatywą dla słodyczy są również bakalie: morele, śliwki, daktyle, żurawina, jagody goji. Dla dobrej pracy naszego mózgu w diecie nie może zabraknąć również orzechów: włoskich, laskowych, nerkowca, brazylijskich, pistacji,  migdałów – wszystkie są prawdziwą kopalnią  mikro- i makroelementów.

Jesień może być całkiem przyjemna. Wystarczy tylko czerpać z natury, by poczuć harmonię i nie dać się chandrze.  

Zapraszamy na nasz profil: Instagram Palmolive Polska.

?>