5 zasad radzenia sobie z pytaniami o dziecko w trakcie leczenia niepłodności

Niepłodność jest trudniejsza niż wiele innych chorób, ponieważ dotyczy bardzo intymnej sfery życia i uderza w prawo do posiadania potomstwa. Zainteresowanie bliskich osób i dopytywanie się o dzieci może wiązać się z ciągłym przekraczaniem granic tego intymnego obszaru. Przedstawiamy 5 zasad, których przestrzeganie pomogło wielu niepłodnym parom poradzić sobie w relacjach z innymi.

Kiedy będziecie mieli dziecko? Już chyba czas najwyższy żebyś została mamą? Kiedy będziesz ojcem, czyżbyś miał jakiś problem? A wy ciągle bez dziecka, kiedy zamierzacie założyć rodzinę? Dlaczego nie chcecie mieć dzieci? Takie pytania padają zupełnie swobodnie i choć wiele osób dobrze radzi sobie w takich sytuacjach, dla 1,5 mln par nie są to łatwe pytania, a związana z nimi presja im nie pomaga.

Każdego roku w Polsce 1,5 mln par zgłasza się do specjalistów z zaburzeniami płodności lub niepłodnością. Dla 25 tysięcy z nich jedyną opcją może być zapłodnienie pozaustrojowe, czyli in vitro.

Proces leczenia bywa długotrwały – wiąże się z farmakoterapią, wielokrotną stymulacją hormonalną, operacjami, inseminacjami… A i in vitro nie zawsze działa za pierwszym razem. To duże obciążenie fizyczne i psychiczne. Jak reagować, gdy w takim kontekście pojawiają się pytania typu: kiedy w końcu będziecie mieli dziecko?

  1. Niepłodność nie jest porażką

Przez część par niepłodność uznawana jest za porażkę, wiąże się z pytaniem, dlaczego właśnie mnie to dotknęło, a także z poczuciem bycia innym, gorszym. Wiele par wstydzi się niepłodności i wolałaby nikomu o niej nie mówić. Tymczasem niepłodność to choroba. WHO uznało ją za chorobę społeczną, obok innych rozpowszechnionych i przewlekłych schorzeń takich jak np.: reumatyzm, cukrzyca czy miażdżyca.

– Dla par leczących niepłodność bardzo trudny do przyjęcia jest fakt, że na to co je spotkało, nie mają żadnego wpływu. Muszą poddać się leczeniu lub zmienić oczekiwania wobec życia. Być może w życiu takiej pary jest to pierwsza sytuacja, w której mają uczucie utraty kontroli. Czują się bezsilni. Między partnerami mogą pojawić się wzajemne oskarżenia, a nawet wrogość. To utrudnia także relacje z najbliższymi. Dlatego bardzo ważna jest świadomość, że niepłodność nie jest porażką. To ułatwia nie tylko radzenie sobie z trudnymi emocjami, ale też z pytaniami zadawanymi przez bliższych i dalszych znajomych – opowiada Dorota Gawlikowska, psycholog i psychoterapeuta par z kliniki leczenia niepłodności InviMed.

  1. To ile i komu powiecie zależy od was

Dla wielu par leczących niepłodność każde pytanie o dziecko brzmi równie przerażająco. Nie ważne jak jest sformułowane i kto je zadaje. – Część par w ogóle nie podejmuje rozmów z najbliższymi na temat niepłodności i in vitro z obawy o brak akceptacji tej formy leczenia, głównie ze względów światopoglądowych. Tam, gdzie nie można liczyć na wzajemny szacunek dla dzielących ludzi różnic, milczenie lub zdawkowe traktowanie tematu, bywa jedynym dostępnym rozwiązaniem, pozwalającym na uniknięcie dodatkowych konfliktów i nieporozumień – stwierdza psycholog.

W tym kontekście warto wziąć pod uwagę, że znajomy z pracy nie musi znać całej historii leczenia i prawdopodobnie wystarczy mu krótka odpowiedź: staramy się, dziecko będzie w swoim czasie. Natomiast potencjalni dziadkowie mają prawo wiedzieć, że ich dzieci borykają się z problemem niepłodności. Dlatego bliskiej rodzinie, o ile to możliwe, warto powiedzieć więcej, ale więcej nie znaczy wszystko. Może wystarczy: niestety nie możemy zajść w ciążę naturalnie, musieliśmy zwrócić się o pomoc do specjalisty, jesteśmy w trakcie leczenia, jak tylko nam się uda, na pewno Wam powiemy.

  1. Ustalcie granice

Opowiedzenie o swoich przeżyciach bliskiej osobie, pomaga zagospodarować emocje, z którymi parze trudno jest sobie poradzić. Jednak w rozmowach na temat niepłodności problematyczny bywa wspominany już światopogląd, np. odrzucanie metody in vitro, ale też stopień dociekliwości. Jak sobie z tym poradzić?

– Najlepiej jest jasno wyznaczać granice. Mówić o tym, jakie są nasze potrzeby i o czym chciałoby się rozmawiać, a które tematy są trudne lub na tyle intymne, że wolimy je przemilczeć. To samo dotyczy różnic światopoglądowych. Jeśli rodzina ma problem z akceptacją in vitro jako metody leczenia i nie przyjmuje do wiadomości, że to jedyna opcja np. dla kobiety z niedrożnością jajowodów lub zaawansowaną endometriozą, ustalenie granicy w rozmowie na ten temat będzie niezbędne – podpowiada ekspertka InviMed.

  1. Nie izolujcie się

Jednym ze sposobów na poradzenie sobie z pytaniami o dziecko jest unikanie tychże pytań, a w konsekwencji unikanie sytuacji, które takim pytaniom mogą sprzyjać, oraz osób, które mogą je zadać. Jest to jednak czasem także prosta droga do izolacji. W ten sposób para pozbawia się możliwości otrzymania wsparcia, czy to od rodziny czy też od przyjaciół. Tymczasem szczerość i przyznanie się do problemów z płodnością często pozwala zbudować relacje oparte na zrozumieniu i akceptacji. Otwarta rozmowa bywa też edukująca. Czasami nawet najsilniej zakorzenione uprzedzenia, w zderzeniu z prawdziwym życiem i chorobą najbliższych osób, potrafią lekko się ugiąć, a nawet zniknąć.

W trakcie leczenia niepłodności problematyczna staje się też zazdrość. U bezdzietnych par uczucie zazdrości pojawia się czasem w stosunku do tych, którzy cieszą się już własnym potomstwem. Poruszane podczas spotkań tematy są dla bezdzietnej pary obce i przez to czasem irytujące, a widok dzieci bywa trudny do zniesienia. Konsekwencją jest izolowanie się od znajomych, wśród których bezdzietna para zaczyna czuć się obco. – Najczęściej zazdrości towarzyszy wstyd, że taka emocja w ogóle się pojawiła. Przeżywanie zazdrości w takiej sytuacji jest jednak czymś zupełnie naturalnym. Trzeba ją zrozumieć i oswoić, ponieważ unikanie kontaktów ze znajomymi, pozbawia bezdzietną parę ważnych relacji społecznych – wyjaśnia Dorota Gawlikowska.

  1. Skorzystajcie z dostępnego wsparcia

Leczenie niepłodności nie musi wiązać się z osamotnieniem. Jeśli para od roku bezskutecznie próbuje zajść w ciążę, powinna zgłosić się do uznanego ośrodka leczenia. – W klinikach leczenia niepłodności InviMed można skorzystać z pomocy najlepszych specjalistów, od ginekologów i andrologów, po genetyków i embriologów, a każdej leczącej się u nas parze przysługuje jedna bezpłatna indywidualna konsultacja psychologiczna. Ale to nie wszystko, często organizujemy też otwarte dla wszystkich chętnych grupy wsparcia oraz bezpłatne warsztaty psychoedukacyjne – podpowiada Gawlikowska.

Z trudnym problemem niepłodności nie warto być samemu. Jeśli rodzina i najbliżsi przyjaciele nie wykazują zrozumienia, nie chcą, nie potrafią lub nie mają czasu okazać wsparcia, warto poszukać go na zewnątrz, np. w grupie wsparcia, na warsztatach psychoedukacyjnych lub podczas indywidualnych spotkań z psychologiem.