fbpx

Chłopcy też chcą bawić się lalkami

Ta książka powinna znaleźć się na półce każdego dziecka. „Książka Williama” opowiada historię o tym, że należy walczyć o swoje marzenia.
Mały William marzy o lalce. Nie chce samochodów, kolejek czy innych, chłopięcych zabawek. Marzy o lalce, którą będzie mógł się opiekować, bawić się z nią, tulić i wszędzie z nią chodzić. Nie rozumie jego marzeń ani tata, ani brat, nabija się syn sąsiada. Na szczęście William ma babcię, która patrzy na pragnienia chłopca nie jak na dziwny kaprys, tylko jak na marzenie dziecka, które za chwilę z chłopca stanie się dorosłym mężczyzną – opiekuńczym i bardzo rodzinnym.

Na ten aspekt opowiastki o Williamie zwraca uwagę tłumaczka książki – Agnieszka Graff, jedna z najważniejszych polskich feministek, prywatnie mama małego Stasia. W przedmowie pisze:

” Nie wiem jak to będzie z Wami, ale mi się wydaje, że historia Williama jest nie tylko dla chłopców, którzy chcą mieć lalki, a tata kupuje im inne rzeczy. To jest historia dla każdego, kto kiedyś czegoś bardzo pragnął, a inni tego nie rozumieli. Historia o marzeniu i o tym, że trzeba być upartym, żeby się spełniło. Zwłaszcza jeśli marzymy o czymś nietypowym. Na przykład jeśli dziewczynka chce być kierowcą rajdowym. Albo budowniczym mostów. Albo jeśli chłopiec czuje, że chce w przyszłości pracować z dziećmi.”

Ta książka pokazuje, że warto wspierać dzieci w ich marzeniach i pragnieniach, bo one nigdy nie są złe ani egoistyczne. To stereotypowe myślenie sprawia, że mylimy się w naszych przekonaniach i osądach, które nakazuję nam kupować chłopcom samochody a dziewczynkom lalki. Czy namieszamy w ich głowach, jeśli pozwolimy mieć obie te rzeczy? Myślę, że nie. Pozwólmy dzieciom podążać za marzeniami. I czytajmy im „Lalkę Williama”.

„Lalka Williama”, Charlotte Zolotow, Wydawnictwo Czarna Owieczka.