fbpx

Mój dom – idealna książka dla dzieci

"Moj dom" wydawnictwo entliczek
mat. prasowe

„Mój dom” to jest taka książka, którą można się czytać i oglądać bez końca.

"Moj dom" wydawnictwo entliczek
mat. prasowe

Do książki „Mój dom” Delphine Durand, podchodziłam trochę jak pies do jeża. Z jednej strony to bajecznie kolorowe wydawnictwo przyciąga i trudno oderwać wzrok od dziesiątek wciągających obrazków. Z drugiej – jak każdy dorosły – oczekiwałam jakiejś bajki, historii, opowieści. Dopóki nie usiadłam z pewną 9-latką, która mi wytłumaczyła w czym rzecz. W końcu każde dziecko postrzega swój dom w sposób zupełnie inny niż widzi to dorosły. Nasze domy to nie tylko skończona ilość pomieszczeń, które podzielone są pod kątem funkcjonalności, ale to też te wszystkie przestrzenie, zakamarki, schowki na szczotki, szuflady, kąty, gdzie kryje się wszystko to, czego nie dostrzega oko dorosłego. Znajdziemy tam cuda – niewidy: zapomniane zabawki, które pełnią ważną rolę w świecie wyobraźni naszych dzieci, wymyślonych przyjaciół, a także wyobrażenia naszego dziecka o domownikach, innych mieszkańcach, o tym co robią i z czym im się kojarzą.

W „Moim domu” – nieważne czy jest prawdziwy czy nie – wszystko to znajdziecie. I dziwne stwory, wyraźnie zaprzyjaźnione z dziećmi, i urządzenia, które wyglądają jak wrota międzywymiarowe, i straszne potwory, i moc „różnych różności i klamotów, wihajstrów, dzyndzyków, pipsztyków-dynksów” oraz babcię jeżdżącą na rowerze bez trzymanki. To fascynujący świat i trudno się z niego wydostać. W dodatku na końcu autorka książki zachęca nas do narysowania naszych własnych domowych historii. Z tą książką jest jak z „Niekończącą się opowieścią”, można w niej utknąć na dobre, i tego wam życzę!

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze