fbpx

Pierwszy rok razem: poradnik dla ojców

Kiedy zobaczyłeś dwie kreski na teście ciążowym, pewnie przeżyłeś szok. Jak to, znowu? Ale po krótkiej chwili przyszedł spokój. Przecież już jesteś ojcem, wiesz „jak to się je”, więc kolejny maluch, nawet po dłuższej przerwie, to dla ciebie bułka z masłem. Masz wiedzę i doświadczenie, więc nie masz się czym martwić. Zaraz, zaraz, czy na pewno?
Dawno, dawno temu, gdy świat był jeszcze piękny i prosty, a jedynym zadaniem mężczyzny była walka z mamutami, smokami lub wrogimi rycerzami, wszystko było jasne. Syn trafiał pod opiekę ojca jako kilkulatek, a córką mężczyzna zaczynał się zajmować, gdy trzeba było jej znaleźć męża. W naszych czasach wyglądało to już nieco inaczej, ale jeszcze kilkanaście lat temu od ojca nie wymagano zbyt wiele: nauka jazdy na rowerze, pomoc w lekcjach, weekendowa wizyta w ZOO. Krzyczącym i płaczliwym zawiniątkiem zajmowała się matka, ojciec ewentualnie wspierał ją podczas kąpieli malucha.

Cóż, dziś bycie tatą zaczyna się od pierwszych chwil życia dziecka, a tłumaczenia o ewolucyjnym braku przystosowania do zajmowania się niemowlakiem nikogo już nie przekonują. Jesteś przerażony? Tak naprawdę bardzo dużo na tym zyskasz. Wszystkie badania wskazują, że to właśnie w pierwszym roku życia dziecka kształtują się silne więzi między nim, a rodzicami. Pierwsze dwanaście miesięcy ma wpływ na to, jak później będzie wyglądało wasze wspólne życie. Chcesz chodzić z synem na mecze i szaleć z córką na rowerze? Nie masz wyjścia, musisz zająć się płaczącym malcem! Na szczęście zarządzanie niemowlęciem nie jest tak skomplikowane, jak mogłoby się wydawać.

Małe dzieci się nie psują!

Kiedy pierwszy raz bierzesz na ręce trzykilogramowego malucha masz wrażenie, że wystarczy jeden nieostrożny ruch, by uszkodzić delikatne stworzenie. Cóż, gdyby niemowlęta były tak delikatne, ludzki gatunek już dawno podzieliłby losy dinozaurów. Naprawdę wystarczy pięciominutowy pokaz, by nauczyć się prawidłowego trzymania niemowlęcia. Wbrew pozorom trzeźwym i zdrowym ludziom nie zdarza się też upuszczenie dziecka z dużej wysokości – nawet w czasie kąpieli dzieci nie wyślizgują się rodzicom z rąk.

Uwaga: koniecznie skopiuj ten fragment i podeślij swojej partnerce. Niektóre kobiety nadal uważają, że są niezastąpione w opiece nad noworodkiem i niemowlakiem. Nie pozwól tak łatwo odsunąć się od dziecka.

Pamiętaj, że bycie tatą to więcej niż przygotowywanie wody do kąpieli. Zresztą – ani się obejrzysz, a noworodek stanie się ciekawskim, kilkumiesięcznym brzdącem, z którym spędzanie czasu może być naprawdę fajne!

Dzieci widzą i słyszą

Rzeczywiście, w pierwszych miesiącach życia dzieci nie rozumieją znaczenia wypowiadanych słów. Nie oznacza to jednak, że nie rozpoznają głosu taty i jego nastroju, nie rozróżniają różnych tonacji. Co to oznacza? Już od pierwszych dni mów do malucha jak najwięcej. Naprawdę nie ma znaczenia treść: możesz opowiadać o tym, co wydarzyło się w pracy i o wszystkim, czym nie chcesz zanudzać swojej partnerki. Mów do dziecka, kiedy je przewijasz lub kąpiesz – twój łagodny głos działa uspokajająco. Pamiętaj, że maluch ma ograniczone pole widzenia – w pierwszych tygodniach musisz przybliżać do niego swoją twarz. Już dwumiesięczne dziecko zacznie się do Ciebie uśmiechać: dla każdego ojca pierwszy uśmiech malca to spore wydarzenie.

Tato, pobaw się ze mną!

Nie pamiętasz już, co w ogóle można robić z takim maluchem? Rzeczywiście, gry planszowe muszą jeszcze trochę poczekać, ale bawić można się nawet z niemowlakiem. Najmłodsze dzieci lubią różnego rodzaju grzechotki i inne przedmioty, które wydają dźwięki. Oczywiście, dostarczycielem śmiesznych odgłosów możesz być ty sam!

W wieku trzech – czterech miesięcy dziecko zaczyna żywo interesować się otoczeniem. W tym okresie uwielbia przebywać na twoich rękach, radośnie reaguje na podrzucanie, kołysanie i kręcenie się w kółko. Możesz też maluchowi pokazywać różne przedmioty, dawać do rączki piłeczki i zabawki.

Sześciomiesięczny brzdąc to już poważny partner do zabawy. To wtedy przychodzi czas na „samolot”, do którego tata nadaje się jak nikt inny. Także wspólne tarzanie się po podłodze i łaskotki wywołają dużo śmiechu. W wieku kilku miesięcy dzieci zaczynają się interesować książeczkami. Tutaj musisz uzbroić się w cierpliwość, bo dla dorosłego pokazywanie setny raz na obrazek i mówienie: „to jest krówka“ jest mało pociągającą perspektywą. Pamiętaj jednak, że te wszystkie zabawy to nie tylko rozrywka dla malucha, ale też ważny element jego rozwoju.

Spacer nie musi być nudny

Rękami i nogami bronisz się przed pójściem na plac zabaw, bo pamiętasz, że to dość koszmarne miejsce? Na szczęście odchodzą już w zapomnienie betonowe placyki z kilkoma smętnymi drabinkami i huśtawkami. Dzisiaj place zabaw są kolorowe i przypominają raczej tor przeszkód z mini ścianką wspinaczkową, trampoliną i innymi sprzętami, na które sam będziesz zerkał z zainteresowaniem. Takie placyki możesz eksplorować z maluchem, gdy tylko umie już raczkować. Oczywiście – półroczny maluch jeszcze nie będzie śmigał po drabinach, ale różnego rodzaju huśtawki, karuzele i zabawki dla najmłodszych są wasze.

Roczny dzieciak będzie już z zapałem podejmować próby naśladowania starszych dzieci i wchodzenia na drabinki. Co ciekawe, na placach zabaw ojcowie sprawdzają się zwykle znacznie lepiej niż mamy. Dlaczego? Mężczyźni zachęcają dzieci do aktywności, nie są nadopiekuńczy, pozwalają na większą swobodę. Zatem – do zabawy, tato!

Artykuł pochodzi z serwisu Facetpo40.pl

Facetpo40.pl

  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze