1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wychowanie
  4. >
  5. Rodzeństwo bez rywalizacji

Rodzeństwo bez rywalizacji

123rf.com
123rf.com
Zwykle jako rodzice chcielibyśmy, żeby nasze dzieci stanowiły idealne rodzeństwo: nie kłóciły się, nie walczyły ze sobą, wspierały się i pomagały sobie nawzajem. Często jednak okazuje się, że jest wręcz odwrotnie. Jak radzić sobie z rywalizacją między rodzeństwem?

Dzieci bywają dla siebie nawzajem okrutne, agresywne, dokuczają sobie i prowokują się. Jak w takich sytuacjach reagować? Czy mamy na to jakikolwiek wpływ jako rodzice? Czy nie jest to konieczność i norma, z którą nie da się nic zrobić?

Na szczęście jako rodzice możemy zdziałać w życiu naszych dzieci bardzo wiele. Dziś chciałbym napisać o jednym z podstawowych sposobów radzenia sobie z rywalizacją i walką w rodzeństwie.

Po pierwsze – zaakceptuj negatywne emocje.

Pierwszy krok w kierunku rozładowania napięć i konfliktów między rodzeństwem może polegać na uznaniu i zaakceptowaniu faktu, że dzieci mają prawo czuć to, co czują. Zazdrość, gniew, smutek, rozczarowanie, żal… Za każdym razem, gdy brat lub siostra narusza coś ważnego dla dziecka lub utrudnia realizowanie potrzeb, budzi silne negatywne emocje. Ich podstawowym źródłem jest zwykle rywalizacja o uwagę, docenienie i miłość rodziców.

Zastanówmy się, co dzieje się z dzieckiem, które w sytuacji konfliktu z rodzeństwem słyszy słowa:

  • „Nie wolno się złościć”
  • „Przestań być taka zazdrosna”
  • „Nieładnie jest się tak gniewać na brata. Musicie się zaraz pogodzić”.
Co czulibyśmy my sami, gdyby bliska nam osoba reagowała w powyższy sposób, gdy jesteśmy rozzłoszczeni, rozżaleni lub czujemy zazdrość? Prawdopodobnie – podobnie jak u dziecka – pojawiłoby się w nas poczucie niesprawiedliwości, niezrozumienia, smutek i  żal albo jeszcze silniejsza złość. Jeśli dziecko ze strachu przed karą lub utratą aprobaty rodzica podporządkuje się i stłumi swoje emocje, jego napięcie będzie się kumulować coraz bardziej. W przyszłości może prowokować okazje do wybuchu i rozładowania tych uczuć .

Dlatego zamiast karać i krytykować uczucia dziecka, warto zrozumieć i pomóc mu nazwać to, co czuje i czego potrzebuje. Wymaga to od rodzica wewnętrznej zgody na to, że wolno przeżywać takie właśnie nieprzyjazne emocje wobec rodzeństwa.

Oto kilka praktycznych przykładów i zasad do wypróbowania:

Nie lekceważ negatywnych emocji dziecka wobec rodzeństwa, wyraź zrozumienie dla jego uczuć.

Dziecko mówi: „Tato, Robert powiedział, że jestem śmierdzielem!”

Zamiast mówić: „Nie przejmuj się, zignoruj go”

Spróbuj wyrazić to, co dziecko może przeżywać: „ No tak, to mogło Cię urazić, pewnie się ostro zezłościłeś”

Gdy córka mówi: Ciągle karmisz tego dzidziusia!”

Zamiast mówić: „Wcale nie ciągle, przed chwilą bawiłam się z Tobą”

Powiedz, co dziecko może przeżywać: Nie podoba Ci się to, ze poświęcam mu tyle czasu”

 Możesz pozwolić dziecku wyobrazić sobie i pomarzyć o tym, co nie może wydarzyć się w rzeczywistości.

Gdy córka powie: „Mamo, Majka znowu wzięła moje spodnie!”

Zamiast mówić: I co z tego? Przecież masz dużo spodni, trzeba się dzielić tym co mamy”

Wyraź jej oczekiwania, wczuwając się w jej położenie: „Pewnie Cię to nieźle denerwuje. Chciałabyś, żeby najpierw poprosiła Cię o pozwolenie”

Gdy syn powie: Oddajcie Maćka powrotem do szpitala!”

Zamiast mówić: Niemożliwe, że naprawdę tak myślisz, przecież go kochasz”

Spróbuj wyrazić pragnienia dziecka: „Czasami go nie lubisz i chcesz, żeby go tu nie było”

Pomóż dziecku wyładować wrogie uczucia w sposób twórczy lub symboliczny.

Gdy dziecko jest agresywne, zamiast krzyczeć, atakować, wyzywać lub szarpać dziecko, możesz wypróbować następujące sposoby:

  • „Nie wolno nikogo wyzywać i obrażać. Możesz za to narysować mi, co czujesz.”
  • „Nie zgadzam się na bicie siostry! Możesz pokazać mi na tej lalce lub poduszce, co do niej czujesz.”
  • „Dobrze by było, gdyby Twój brat dowiedział się, jak się czujesz. Napisz mu o tym!”
 Najpierw zatrzymaj niebezpieczne zachowania. Następnie pomóż dziecku bezpiecznie wyładować gniew. Nie napadaj na dziecko, które jest agresywne.

Możesz powiedzieć na przykład:

  • Jesteś rozwścieczony! Ale mamy zasadę, że się nie wyzywamy. Powiedz o tym siostrze bez obraźliwych słów."
  • Nie wolno się bić! Powiedz teraz bratu, jaka jesteś zła, bez używania do tego rąk."
  • Stop! Nie wolno się poniżać i obrażać! Możesz jej powiedzieć, czego oczekujesz i co teraz do niej czujesz."
Powyższe sposoby komunikowania się z dziećmi warto stosować także w innych sytuacjach, w których naruszają zasady lub kiedy przeżywają jakieś przykre emocje. Trudnością w używaniu takich zwrotów są często nasze własne nawyki i przyzwyczajenia wyniesione z domu lub utrwalone w trakcie bycia rodzicem. Na szczęście ludzie są w stanie nauczyć się nowych zachowań, choć wymaga to pewnego wysiłku. Każdy mały krok przybliża nas do celu, więc cenne jest dostrzeganie nawet małych sukcesów na tym polu.

Oto historia jednej z mam, która próbowała wykorzystać powyższe zasady w praktyce. Opowieść ta pochodzi od jednej z bohaterek książki „Rodzeństwo bez rywalizacji”, autorstwa Adele Faber i Elaine Mazlish.

Zawsze czułam, że Melissa (siedem lat) jest trochę zazdrosna o siostrę (trzy lata). Nie, żeby była dla niej niedobra. Nie bije jej ani nic z tych rzeczy. Po prostu nie zwraca na nią uwagi. Ale trudno się rozmawia z Melissą. Nie lubi mówić, co ją gryzie. Jest bardzo podobna do mnie.

W każdym razie po ostatnim spotkaniu, kiedy młodsza córka spała po południu, poprosiłam Melissę, żeby posiedziała ze mną na kanapie. Objęłam ją i powiedziałam: „Cieszę się, że jesteśmy same, o już od dawna nie rozmawiałam z tobą w cztery oczy. Pomyślałam sobie, że pewnie czasami masz dość młodszej siostry.  Musisz się wszystkim dzielić: wspólny pokój, wspólne zabawki i nawet… wspólna matka”.

Zupełnie jakby przerwała się jakaś tama. Mówiła bez końca, a ja nie wierzyłam własnym uszom. Opowiadała takie okropne rzeczy. Jak bardzo nienawidziła siostry! Czasem życzyła jej, żeby umarła. Zaczynało mi się robić niedobrze. Nie mogłam już tego słuchać. Na szczęście zadzwonił telefon.

Kiedy poszłam tego wieczoru na górę sprawdzić, czy dzieci już śpią, myślałam, że wzrok mnie myli. Spały razem, objęte ramionami!

Na koniec chcę zachęcić wszystkich czytelników do zapoznania się z książką, z której pochodzi powyższa historia. Jej pełny tytuł brzmi: „Rodzeństwo bez rywalizacji. Jak pomóc własnym dzieciom żyć w zgodzie, by samemu żyć z godnością”.  Można w niej znaleźć sprawdzoną i praktyczną wiedzę.

Jeszcze mocniej zachęcam do wytrwałości w słuchaniu, rozumieniu i wyrażaniu zrozumienia wobec naszych dzieci. Nawet jeśli nie będzie to cudowny środek leczący każdy konflikt i rozdarcie, napięcie między rodzeństwem powinno się znacząco zmniejszyć.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze