fbpx

Zabawki dla dzieci na zimę

zabawki dla dzieci na zimę
123rf.com

Zima to nie tylko szaleństwa na śniegu. To czasami dokuczliwe przeziębienie i kwarantanna pod kocem. A czasami dodatnie temperatury, plucha za oknem i brak pieniędzy albo czasu na wyjazd w góry. W co i czym się bawić z dziećmi w długie, zimowe wieczory? Oto kilka podpowiedzi.
Oczywiście nie chodzi o to, by tworzyć sztuczne podziały na zimowe i letnie zabawki, ale niektóre z nich jakoś tak szczególnie kojarzą się z czasem, kiedy na zewnątrz mroźno i śnieżnie. Chociażby misie, którymi bawimy się przez cały rok, ale zimą tulimy się do nich jakoś chętniej, może dlatego, że są pluszowe, miłe w dotyku i ciepłe… Właśnie! W polskich sklepach możemy kupić ciepłe misie. Swoje rozgrzewające właściwości zawdzięczają woreczkom z pestkami wiśni, które – podgrzane w piekarniku lub kuchence mikrofalowej – przez długi czas utrzymują ciepło. Taki woreczek, zaszyty w brzuszku misia, jest naturalnym termoforem i pomoże rozgrzać niejednego zmarzlucha w najbardziej mroźne dni. A skoro już o termoforach mowa, to mają one postać nie tylko misiów, ale różnych przyjaźnie wyglądających stworków. Są przy tym dość płaskie, by jak najlepiej ogrzewać nie tylko zmarznięte rączki, ale i brzuszki maluchów cierpiących na przykład na kolki.

W chłodne dni lubimy otulać się ciepłymi swetrami. A gdyby tak otulić się maskotką uszytą z nieco powyciąganego już swetra? Na taki pomysł wpadła pewna artystka, która szyje pluszaki z niepotrzebnych już nikomu pulowerów. Jej wełniane, duże maskotki opatulą i ogrzeją maluchy nie tylko przed snem. A może w Waszej szafie leżą jakieś stare swetry i guziki, które do niczego nie pasują? Zastanówcie się, co możecie z nich wyczarować.

Jeśli chcecie zająć dzieci jakąś edukacyjną, rozwijającą zabawą, zaproponujcie im puzzle lub inne układanki z zimowym krajobrazem. Gdy puzzle już Wam się znudzą, a ze względu na przeziębienie lub brzydką pogodę nie możecie wytknąć nawet nosa na zewnątrz, zamówcie sobie śnieg do domu. Wystarczy kilka białych kartek, które potniecie na kawałki nożycami. Największą frajdę będą miały maluchy, nad którymi możecie w nieskończoność rozsypywać papierowe „płatki śniegu”.

A może macie ochotę na większe artystyczne przedsięwzięcie? W takim razie poszukajcie tekturowej kartki i stwórzcie zimowy pejzaż. Przygotujcie watę, wełnę, kolorowy papier i trochę krepiny. Ulepcie śnieżnobiałego bałwana z puchatej waty, załóżcie narciarzom sunącym z krepinowego stoku czapki z barwnej włóczki, z papieru wytnijcie choinki i domalujcie jadącą w oddali ciuchcię. Posmarujcie kartkę w kilku miejscach klejem, zasypcie wszystko na przykład preparowanym ryżem i… obraz gotowy!

Z zimą kojarzą się też szklane kule, którymi trzeba mocniej potrząsnąć, żeby zasypać zamkniętą w nich miniaturową scenerię płatkami śniegu. Dzieci je uwielbiają. Jeśli macie w domu taką kulę, potrząśnijcie nią, wpatrzcie się w tańczące płatki i… przytulcie Wasze dzieci mocno do siebie. Od razu zrobi Wam się cieplej.

Artykuł we współpracy z Mamabu.pl