1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Wielkanocny sernik z polewą toffi

Wielkanocny sernik z polewą toffi

Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Oto prosty przepis na pyszny sernik z polewą toffi. To doskonałe ciasto na Wielkanoc!

Sernik to jedno z tradycyjnych ciast wielkanocnych. Oto przepis na pyszny sernik z polewą toffi domowej roboty, której nie dorówna żadna gotowa.

Sernik z domową polewą toffi

na 8–10 porcji
  • 1,2 kg trzykrotnie zmielonego tłustego twarogu
  • 12 jajek
  • 2 ½ szklanki cukru
  • 500 ml śmietany kremowej 36%
  • 3 łyżki śmietany kwaśnej 18%
  • ¼ kostki masła
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 paczki herbatników
  • 2 łyżki tartej bułki
  • sok z 2 cytryn
  • 1 łyżka skórki z cytryny
  • orzechy włoskie do dekoracji

Przygotowanie

  • Rozdzielamy białka i żółtka do dwóch dużych misek. Do żółtek dodajemy 1 ½ szklanki cukru, masło i ubijamy. Podczas ubijania stopniowo dodajemy twaróg, następnie sok z cytryny, skórkę z cytryn, kwaśną śmietanę i mąkę ziemniaczaną.
  • Gdy masa będzie gotowa, wlewamy uprzednio ubitą pianę z białek i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.
  • Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 1,5 godziny.
  • Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia.
  • Do wysokiego garnka wsypujemy 1 szklankę cukru, dodajemy 2 łyżki wody, karmelizujemy, uważając, żeby się nie przypalił, i dodajemy śmietankę. Gotujemy, aż śmietana odparuje i powstanie toffi.
  • Gotową polewą toffi polewamy sernik.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Szynka wędzona – jak kupować? Jakie wędzone mięso jest dobre?

Fot. materiał partnera
Fot. materiał partnera
Prawdziwa swojska szynka wędzona to produkt uznawany za luksusowy. Aromat, smak i konsystencja są nie do podrobienia, chociaż podczas zakupu można się pomylić i wybrać wędlinę tylko przypominającą tę tradycyjną. Na co zwrócić uwagę w sklepie, gdzie i jak kupować szynkę z charakterystycznym dymnym zapachem?

Wędzenie szynki – na czym to polega?

Szynka swojska wysokiej jakości to produkt z dużą zawartością mięsa o niepowtarzalnym smaku i aromacie. Produkcja polega na wcześniejszym zapeklowaniu, wędzeniu i parzeniu. Proces ten jest długotrwały, wymaga umiejętności i użycia wysokiej jakości produktu wyjściowego, czyli szynki wieprzowej. Naturalne wędliny nie mają zbędnych dodatków, co wpływa nie tylko na ich walory, ale także trwałość.

Na czym polega wędzenie? To konserwacja mięsa dymem wędzarniczym, który uzyskuje się podczas spalania różnego gatunku drewna, często pochodzącego z drzew owocowych. Stąd niepowtarzalny aromat wędlin tradycyjnych. Wyróżnia się trzy typy wędzenia:

  • na zimno: mięso konserwuje się w 12-24 stopniach przez 4-12 dni po 6 godzin. Proces jest długotrwały, ale dzięki temu gotowa szynka może dłużej poleżeć w lodówce;
  • na ciepło: na mięso działa temperatura od 30 do 50 stopni. Wystarczy od kilku godzin do 2 dni;
  • na gorąco: wykorzystuje się temperaturę 40-65 stopni i wędzi przez 2 do 6 godzin.
Dzięki takiej obróbce mięso wytraca nadmiar wilgoci, dzięki czemu jest dłużej świeże. Dlatego swojskie szynki są dość suche, a postępowanie tego procesu często nawet wzmacnia ich smak i zapach. Można je poznać po:
  • charakterystycznej brązowej, podsuszonej skórce, która zapewnia soczystość i dodatkowo pięknie prezentować się będzie na desce wędlin. Ma ona też znaczenie praktyczne: zabezpiecza przed bakteriami;
  • dzięki procesowi podsuszania nie jełczeją i wolniej się psują;
  • smak i zapach zależą od użytego rodzaju drewna (wyłącznie z drzew liściastych), sposobu wędzenia (na zimno i na ciepło) oraz użytej temperatury.
Z tych powodów wędzone wędliny są uznawane za szlachetniejsze, wyższej jakości, a przy tym nieco droższe. Łatwo jednak się pomylić i kupić produkt, który nie został zakonserwowany dymem, a jedynie taki przypomina. Jak wybrać dobrą szynkę tradycyjną i gdzie ją kupić?

Dobre tradycyjne, wędzone wędliny – gdzie je kupować i jak wybrać?

Jakość szynki wędzonej łatwo ocenić podczas zakupu wędliny na wagę z lady. Sprzedawca jest zobowiązany udzielić informacji na temat składu. W Delikatesach Centrum możemy liczyć na dostęp do wszelkich szczegółów związanych z zakupem, jak również możliwość zakupu wędliny w kawałku oraz krojonej. Możemy też dokładnie przyjrzeć się kupowanemu mięsu, gdyż jego obejrzenie nie jest utrudnione przez żadne plastikowe opakowania.  To pozwala lepiej ocenić nie tylko świeżość, ale i jakość szynki.

Dobra wędzona wędlina powinna  być:

  • wielkości odpowiadającej danej części mięsa. Jeśli jest większa, może to oznaczać, że zawiera dodatek wody lub innych substancji i jest produktem wysokowydajnym, a więc niższej jakości;
  • szynka powinna być zwarta, a nie rozpadać się lub rozwarstwiać. Możliwe jest tylko kruszenie się pod wpływem wysuszania. Jeśli w przekroju wędliny są widoczne mniejsze lub większe otwory, może to oznaczać, że dodano do niej substancje wypełniające. Z tego samego powodu szynka nie powinna zawierać fragmentów przypominających galaretkę;
  • nie może być mokra, zalana płynem, a jedynie lekko wilgotna. To również objaw dodania wody lub innych wypełniaczy. Taka szynka krócej będzie świeża, może jełczeć lub na jej powierzchni po jakimś czasie pojawi się lepki nalot. Dobrej jakości swojska szynka wędzona tradycyjnie będzie obsychać;
  • barwa powinna być naturalna, szarawa, beżowa. Zbyt ciemna lub intensywna i różowa może świadczyć o dodatku barwników. Może się też okazać, że szynka nie została poddana procesowi wędzenia, a jedynie na taką ma wyglądać. Nie będzie więc miała tak pełnego, charakterystycznego dymnego zapachu;
  • kolor skórki wahać się powinien od złotożółtego do brązowego. Barwa zależy od rodzaju drewna użytego do wędzenia, np.: olcha i dąb da odcień żółtobrązowy, buk i grab złoty. Różowa szynka z idealnie wyglądającą, nienaturalną skórką może oznaczać, że wędlina nie została uwędzona, a kolor zawdzięcza barwnikom;
  • prawdziwa wędzona szynka powinna mieć charakterystyczny dla tego sposobu konserwacji zapach. Najlepiej sprawdzić, czy w składzie nie ma dodatku o nazwie „aromat dymu wędzarniczego”. Autentyczna swojska szynka go nie potrzebuje, bo pojawia się on naturalnie od dymu oraz zależy od użytego gatunku drewna;
  • powinniśmy zapytać o skład wędliny i szczególną uwagę zwrócić na zawartość mięsa. Swojska szynka przygotowana za pomocą tradycyjnych metod, które mają za zadanie podsuszyć i zakonserwować kawałek mięsa, nie będzie zawierała składników wypełniających.
Wędzona szynka dobrej jakości powinna zachować świeżość przez nawet 3 tygodnie. Zamiast pojawienia się nieapetycznej wilgoci, będzie ona delikatnie podsychać, co nie wpłynie znacząco na jej walory smakowe. Szynka z małą zawartością mięsa i dodatkiem stabilizatorów, wody czy białka wytrzyma w lodówce krótko. Będzie też gorzej znosiła obróbkę termiczną, ponieważ pod wpływem ciepła wytapiać się będą i palić wszelkie dodatki. Można zauważyć, że po usmażeniu kawałki stracą na wielkości, staną się też słone i niesmaczne.

Dobra szynka wędzona – jaka powinna być? - infografika Dobra szynka wędzona – jaka powinna być? - infografika

Jeśli kupujemy wędliny paczkowane lub prosimy sprzedawcę o podanie składu, powinniśmy zwrócić uwagę na:

  • zawartość procentową mięsa lub ilość produktu wytworzoną ze 100 g mięsa – im wyższa wartość, tym lepsza jakość i dłuższa przydatność do spożycia produktu;
  • zawartość procentową białka zwierzęcego, która dla szynki powinna wynosić 16%. Producenci często podają wartość ogólną, dlatego należy zwrócić uwagę jedynie na ten parametr, a nie dodatki innych białek;
  • substancje oznaczone charakterystycznym E z numerem, stabilizatory, barwniki, aromaty, przeciwutleniacze, wzmacniacze smaku itp. Lepiej wybierać wędliny z krótszym składem i mniejszym dodatkiem tego typu polepszaczy smaku i wyglądu. Warto jednak pamiętać, że w produktach peklowanych zawsze znajdziemy E250, czyli azotyn sodu. W nadmiarze może być szkodliwy, ale nie da się go zastąpić, ponieważ stanowi podstawę soli peklującej do przygotowywania wędlin;
  • datę przydatności do spożycia – nie powinno się kupować wędlin przeterminowanych;
  • określenie „produkt wysokowydajny” – oznacza, że oprócz mięsa w składzie znajdziemy inne dodatki, które mają je wypełnić, rozpulchnić. W konsekwencji nie płacimy za produkt wysokiej jakości, ale często za dodatek wody, który zwiększa gramaturę;
  • deklaracje o braku konserwantów – podczas procesów przygotowywania wędlin może pojawić się ryzyko powstania jadu kiełbasianego, dlatego jakiś sposób zabezpieczenia w postaci konserwantów jest potrzebny. Najczęściej spotykany to azotyn sodu.

  1. Kuchnia

Sernik czekoladowo-cynamonowy na poprawę nastroju

Ten rodzaj sernika jest idealny dla miłośników czekolady. (Fot. iStock)
Ten rodzaj sernika jest idealny dla miłośników czekolady. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Mało co umie poprawić humor tak szybko i tak skutecznie jak... czekolada! A co dopiero, gdy są to aż 3 tabliczki na raz? Serniczek, serniczunio, serniczątko, czyli maleństwo z ledwie pół kilograma sera, ale jakże charakterne.

300g dobrej jakościowo czekolady nadaje ton. Sernik jest z tych cięższych, zwartych, mazistych, bardziej w stylu amerykańskim niźli rodzimym. Na polepszenie nastroju oraz na wszystkie te chwile, gdy niczego poprawiać nie trzeba!

Składniki na tortownicę o śr. 18-20 cm

Masa serowa:
  • 500g sera na serniki
  • 250g czekolady deserowej lub gorzkiej do masy
  • 110g cukru
  • 2 duże jaja
  • 1/2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii 
Spód:
  • 180g herbatników digestive
  • 70g roztopionego masła
  • 1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu 
Polewa:
  • 50 g gorzkiej czekolady 
  • 2 łyżki wrzątku

Sposób przygotowania

Masa serowa:
  • 2 stugramowe i pół tabliczki czekolady łamiemy na kawałki i rozpuszczamy  w kąpieli wodnej. Studzimy.
  • Ser i cukier wkładamy do misy miksera i krótko ucieramy. Wbijamy po jednym jaju, nie przerywając mieszania.
  • Wsypujemy mąkę i wlewamy ekstrakt waniliowy. Na końcu dodajemy czekoladę. Całość starannie mieszamy do połączenia składników.
Spód:
  • Dno i boki tortownicy zabezpieczamy z zewnątrz podwójną warstwą folii aluminiowej.
  • Ciasteczka rozdrabniamy najbardziej jak się da i powstałe w ten sposób okruszki łączymy z roztopionym masłem i cynamonem. Herbatnikową masą wylepiamy spód tortownicy, lekko dociskając ją do dna.
  • Teraz wkładamy tortownicę na ca 20 minut do lodówki, by spód stężał. Po tym czasie wykładamy na niego masę serową. Wygładzamy wierzch.
  • Tortownicę z zawartością wkładamy do większej blachy lub żaroodpornego naczynia, które wypełniamy wodą do połowy wysokości tortownicy. Pieczemy około 50-60 minut w temperaturze 160C.
Polewa:
  • Do rondelka wkładamy połamaną na kawałki czekoladę. Wlewamy wodę. Całość podgrzewamy do rozpuszczenia się czekolady i połączenia składników.
  • Ciepłą polewą smarujemy lekko przestudzony sernik.

  1. Kuchnia

Dyniowa tarta z przyprawami

Dyniowa tarta - smaczny i sycący deser, nie tylko na Halloween. (fot. iStock)
Dyniowa tarta - smaczny i sycący deser, nie tylko na Halloween. (fot. iStock)
O hucznym Halloween możemy w tym roku zapomnieć. Jeśli jednak chcemy poczuć namiastkę tego amerykańskiego święta, dlaczego nie pomyśleć o jakimś smakołyku?

Dynia – kojarzy się nie tylko ze świętem Halloween, ale w ogóle z jesienią. Dyni mamy teraz dostatek i wybór jest naprawdę szeroki. Jednak do proponowanej tarty najlepiej użyć dyni Muscat (zielona na zewnątrz, ale intensywnie pomarańczowa w środku; gdy dojrzewa ma bardziej piaskowy kolor skórki; spłaszczona, z podłużnymi zagłębieniami).

Składniki:

Masa:

  • 1,4 kg dyni Muscat (zwanej też dynią prowansalską)
  • 400 – 500 ml tłustego mleka
  • 2 łyżki masła
  • 5 plastrów imbiru
  • 2 gwiazdki anyżowe
  • 6 ziaren kardamonu
  • 5 goździków
  • 2 laski cynamonu
  • Laska wanilii (wystarczy kawałek)
  • Płatki migdałowe do posypania
Ciasto:
  • 3 szklanki mąki (może być mieszanka mąk bezglutenowych: ryżowa, jaglana, owsiana)
  • ¾ szklanki cukru (lub ksylitolu)
  • ½ łyżeczki sody
  • 200 g masła
  • 2 jajka
Na dużą patelnię wykładamy umytą i pokrojoną w nieduże kawałki dynię, wszystkie przyprawy i masło. Dodajemy mleko i dusimy tak długo, aż mleko i sok z dyni wyparują, a na patelni zostanie masa w formie papki. Dyniową masę warto spróbować. Jeśli ktoś lubi bardziej słodki smak, można masę dosłodzić brązowym cukrem. Gdy gotowa masa trochę przestygnie, wyjmujemy wszystkie przyprawy. W międzyczasie przygotowujemy ciasto. Łączymy suche składniki, dodajemy masło i wyrabiamy. Później wbijamy jajka. Ugniecione ciasto wykładamy na blachę do tarty (wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia) i podpiekamy przez około 10 minut w piekarniku. Później na ciasto kładziemy dyniową masę, rozsmarowujemy i całość posypujemy płatkami migdałowymi. Pieczemy jeszcze 15-20 minut, aż płatki będą przyrumienione.

Płatki migdałowe można dodać też do środka masy w trakcie duszenia. Wtedy na wierzch dajemy wałeczki z ciasta. W zależności od upodobań, tarta może być też posypana cynamonem lub ozdobiona orzechami. Jak kto lubi. Możliwa jest też wersja wegańska. Zastępujemy wówczas mleko – mlekiem roślinnym, a masło – roślinnym tłuszczem. Do ciasta zamiast jajek dajemy rozrobione z wodą mielone siemię lniane.

  1. Kuchnia

Prosty przepis na leniwe ciasto drożdżowe ze śliwką

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Wpadła gruszka do fartuszka, a za gruszką dwa jabłuszka, lecz śliweczka wpaść nie chciała, bo śliweczka niedojrzała… Stara jak świat przedszkolna piosenka idealnie oddaje wrześniowe klimaty w mojej kuchni, z tą drobną różnicą, że śliwki są już słodziusieńkie i wręcz błagają o to, by je zjeść. Część wczoraj zakupionych owoców poszła do bezpośredniego pożarcia, a reszta skończyła w niezwykłej, bardzo leniwej drożdżówce.

Składniki

  • słodkie śliwki 600 g
  • mąka pszenna 4 szklanki
  • jaja XL 3 szt.
  • cukier 1 szklanka
  • cukier z prawdziwą wanilią 1 opakowanie
  • świeże drożdże 50 g
  • letnie mleko 1 szklanka
  • olej 1 szklanka
  • sól szczypta
Kruszonka
  • mąka pszenna 4 łyżki
  • masło 2 łyżki
  • cukier puder 2 łyżki
Śliwki myjemy i pozbawiamy pestek. Bierzemy dużą miskę i wsypujemy do niej 3 szklanki mąki. Drożdże rozkruszamy do szklanki z letnim mlekiem i mieszamy, aż się całkowicie rozpuszczą. Całość wylewamy na mąkę. Następnie dodajemy rozkłócone jaja. Na to wsypujemy obydwa cukry oraz sól. Teraz wlewamy olej, a na końcu wsypujemy czwartą szklankę mąki. Składniki układamy warstwami, w podanej kolejności i nie mieszamy!

Miskę przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lodówki na całą noc. O świcie mieszamy łyżką do połączenia składników. Następnie ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem formy. Wyrównujemy powierzchnię i przykrywamy ją warstwą śliwek (owoce kładziemy na cieście skórką do dołu). Grubo posypujemy kruszonką. Pieczemy 40-50 minut w temperaturze 180 stopni.

Kruszonka: Na blat lub stolnicę sypiemy mąkę, dodajemy do niej cukier puder i masło. Całość mieszamy rękami, wgniatając masło. Następnie porcje mieszanki kruszonkowej rozcieramy palcami, w razie potrzeby dosypując troszkę mąki; rozcieramy i lekko podrzucamy, i znowu rozcieramy, i podrzucamy. Robimy tak do chwili, aż całość zamieni nam się w malutkie kuleczki masła otulone mąką i cukrem pudrem. To będzie znak, że nasza kruszonka jest gotowa.

  1. Kuchnia

Muffiny z białą czekoladą i truskawkami

Fot. iStock
Fot. iStock
Sezon na truskawki trwa zdecydowanie zbyt krótko. Ledwie się rozpocznie, a już za chwilę nieubłagalnie ma się ku końcowi. Co roku uwijam się, by zdążyć zrealizować wszystkie swoje truskawkowe zachcianki i.. jeszcze nigdy mi się nie udało.

Lista ciast i deserów wciąż niebezpiecznie się rozrasta. Chciałabym to i.. to i jeszcze.. tamto. Zatem, drogą bezlitosnej selekcji trafiają dziś do was moje muffinki z białą czekoladą i truskawkami.

Składniki na 10-15 sztuk (w zależności od wielkości użytych papilotek):

  • 2-2,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 150g białej czekolady
  • 250 ml maślanki lub kefiru
  • 0,5 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • truskawki (po 1 dorodnej sztuce na babeczkę)

Czekoladę siekamy na drobne kawałeczki. Truskawki kroimy w półplastry lub grubszą kostkę. Bierzemy 2 miski. W jednej mieszamy łyżką wszystkie mokre składniki (olej, maślankę lub kefir, jaja) a w drugiej wszystkie pozostałe czyli suche. Następnie suche przekładamy do mokrych i krótko mieszamy (tylko by się połączyły). Formę do muffinów wykładamy papilotkami, które wypełniamy ciastem do 3/4 ich wysokości. Pieczemy 20-25 min w temp. 180C.