1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. 5 najlepszych burgerowni w Warszawie

5 najlepszych burgerowni w Warszawie

Hamburger and fries
Hamburger and fries
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.|Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet.

Burgery opanowały Warszawę. Obecnie w stolicy działa już kilkanaście burgerowni, a nowych wciąż przybywa. Popularne staje się także zamawianie burgerów przez internet. Według serwisu Foodpanda.pl 20 proc. zamówień, które składają jego użytkownicy, dotyczy właśnie tej potrawy. Wzrost zainteresowania internetem widać także wśród samych burgerowni. – Szacujemy, że do końca tego miesiąca w naszym serwisie będzie już 20 takich lokali, czyli większość z działających na terenie Warszawy – mówi Julia Taranko z Foodpanda.pl. Poniżej przedstawiamy ranking TOP5 najlepszych warszawskich burgerowni, z których możecie zamówić dania z dostawą do domu.

Bobby Burger

To najbardziej znana burgerownia w stolicy, od której wszystko się zaczęło. Najpierw była sprzedaż w foodtruckach (samochodach z jedzeniem), czym restauracja podbiła serca Warszawiaków. Obecnie Bobby ma 3 lokale, jednak nie zrezygnował z samochodów, które nadal można spotkać w stolicy, a także przy okazji wielu dużych wydarzeń na terenie całej Polski. Restauracje te działają do późnych godzin nocnych, gdy inne lokale są już dawno zamknięte. Jak właściciele tłumaczą modę na bułkę z wołowiną? Warszawa szybko skraca dystans do innych europejskich stolic, w związku z czym najnowsze trendy przyjmuje jako swoje. Po Paryżu, Londynie, Berlinie burgerowy szał dosięgnął również stolicę Polski mówi Bogumił Jankiewicz z Bobby Burger. W Bobby’m można zjeść już za 10 zł – do wyboru jest 5 podstawowych kanapek, 5 różnych sosów oraz „burger miesiąca”. Godziny otwarcia: Poniedziałek – czwartek: 11:00 do 1:00 Piątek – Sobota: 11:00 do 4:00 Niedziela: 12:00 do 00:00

Bydło i Powidło

Jakość – to właśnie sprawiło, że mimo dość krótkiej historii istnienia, Bydło i Powidło znalazło się na drugim miejscu. Restauracja nie stawia na ilość, ale na jakość,  dlatego posiada bogatą kartę win, obsługę kelnerską oraz otwartą kuchnię, pozwalająca podglądać kucharzy przy ich pracy. Używane przez nią mięso pochodzi wyłącznie z Argentyny. Od niedawna jej burgery można kupić także w internecie. - Początki bywają trudne. Dostawa póki co nie jest dostępna dla tak szerokiego grona mieszkańców Warszawy, jak byśmy tego chcieli. Pomimo tego, już w pierwszym tygodniu zrealizowaliśmy ponad 100 zamówień na potrzeby internetu, a z każdym kolejnym jest coraz lepiej – stwierdza Piotr Bratosiewicz z Bydło i Powidło. Restauracja oferuje ponadto dodatkowe atrakcje dla swoich klientów. W letnim ogródku Bydła i Powidła można zrelaksować się przy fontannach, wypocząć na leżaku lub też spróbować shake’a ze słoika. Wieczorami natomiast funkcjonuje tam kino letnie. Obok burgerów w ofercie znaleźć można również steki. Każdego dnia są serwowane autorskie, własnoręcznie produkowane sosy, powstałe na bazie słodkich powideł. Godziny otwarcia: Poniedziałek – sobota: 12:00 do 22:00 Niedziela: 13:00 do 21:00

Guru Burger   

Wielkość vs. cena – w tym zakresie Guru Burger nie ma sobie równych. Do wyboru jest 7 rodzajów kanapek, plus co miesiąc inny „Guru”. Dodatkowo każdego burgera można zamówić w wersji powiększonej, a w porze lunchu wybrać gotowy zestaw z ziemniaczkami, lemoniadą i sezonową sałatką. Co jeszcze wyróżnia Guru Burgera? Dobór składników. Jednym z hitów jest Mimolette – pomarańczowy ser, będący francuskim bratem cheddara. To właśnie on jest gwarancją niepowtarzalnego smaku każdego burgera. Lokal istnieje od połowy lipca, więc jego mocne trzecie miejsce w naszym rankingu tym bardziej zasługuje na uwagę. Godziny otwarcia: Poniedziałek – czwartek: 11:00 do 22:00 Piątek – sobota: 11:00 do 23:00 Niedziela: 11:00 do 22:00

Burger Factory

Wołowina 1. klasy, bułka z lokalnej piekarni oraz domowa receptura sosów, tak właśnie  reklamuje się Burger Factory. Każda kanapka z tej restauracji zawiera 200 gramów mięsa. Co jest jednak prawdziwym kluczem do sukcesu? - Myślę, że wyróżniają nas bułki, wypiekane przez lokalną piekarnię, trochę ciemniejsze od innych, które nie namakają. Przez 2 tygodnie, codziennie, konsultowaliśmy się z piekarzem, żeby najlepiej dobrać składniki i proporcje - mówi Andrzej Barej, współwłaściciel Burger Factory. Same receptury burgerów są stale ulepszane, zgodnie z propozycjami klientów. To właśnie za ich namową „Piekło” i „Ameryka” zostały wzbogacone o ser cheddar, a znajdujące się w nich mięso jest mocniej doprawiane. Lokal miał swoje wielkie otwarcie w maju i obecnie jest burgerową przystanią po prawej stronie Wisły. Godziny otwarcia: Poniedziałek – niedziela: 12:00 do 22:00

 Ćwierćfunciak

Ostatni na naszej liście 5 najlepszych burgerowni jest Ćwierćfunciak. Obok starannie przygotowywanych burgerów, podawanych na drewnianej desce razem z pieczonymi ziemniakami, surówką i dwoma sosami, lokal wyróżnia się szerokim wyborem piw. Łącznie jest ich 17, w tym m.in. Atak Chmielu, Rowing Jack, czy też Amber Boy. W Ćwierćfunciaku znajdziemy także oryginalny sos barbeque, tworzony na bazie Jacka Danielsa. Dodatkowo, gdy przygotowanie burgera się przedłuża, możemy liczyć na „czekadełko”, czyli coś, co zabije nasz głód do czasu podania dania głównego. Ćwierćfunciak stawia na produkty ekologiczne, jak i dba o bezglutenowców, przygotowując dla nich specjalne wersje swoich potraw. Dlatego jeśli chcesz spróbować ekologicznej herbaty, bio soków lub też zjeść danie niezawierające glutenu, zajrzyj do Ćwierćfunciaka. Godziny otwarcia: Poniedziałek – sobota: 12:00 do 22:00 Niedziela: 13:00 do 21:00

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Wielkanocny sernik z polewą toffi

Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Aby udekorować gotowe ciasto, możesz posypać je orzechami włoskimi, które dodatkowo mają mnóstwo wartości odżywczych. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Oto prosty przepis na pyszny sernik z polewą toffi. To doskonałe ciasto na Wielkanoc!

Sernik to jedno z tradycyjnych ciast wielkanocnych. Oto przepis na pyszny sernik z polewą toffi domowej roboty, której nie dorówna żadna gotowa.

Sernik z domową polewą toffi

na 8–10 porcji
  • 1,2 kg trzykrotnie zmielonego tłustego twarogu
  • 12 jajek
  • 2 ½ szklanki cukru
  • 500 ml śmietany kremowej 36%
  • 3 łyżki śmietany kwaśnej 18%
  • ¼ kostki masła
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 paczki herbatników
  • 2 łyżki tartej bułki
  • sok z 2 cytryn
  • 1 łyżka skórki z cytryny
  • orzechy włoskie do dekoracji

Przygotowanie

  • Rozdzielamy białka i żółtka do dwóch dużych misek. Do żółtek dodajemy 1 ½ szklanki cukru, masło i ubijamy. Podczas ubijania stopniowo dodajemy twaróg, następnie sok z cytryny, skórkę z cytryn, kwaśną śmietanę i mąkę ziemniaczaną.
  • Gdy masa będzie gotowa, wlewamy uprzednio ubitą pianę z białek i delikatnie mieszamy drewnianą łyżką.
  • Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 1,5 godziny.
  • Po upieczeniu odstawiamy do wystygnięcia.
  • Do wysokiego garnka wsypujemy 1 szklankę cukru, dodajemy 2 łyżki wody, karmelizujemy, uważając, żeby się nie przypalił, i dodajemy śmietankę. Gotujemy, aż śmietana odparuje i powstanie toffi.
  • Gotową polewą toffi polewamy sernik.

  1. Kuchnia

Kremowy pasztet z wątróbek

Pasztet z wątróbek (fot. iStock)
Pasztet z wątróbek (fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Wielkanoc tuż tuż. Na świątecznym stole pojawią się pasztety z królika, z dziczyzny lub z gęsi. Choć proponowany poniżej przepis nie należy do zbyt popularnych, czasem warto pokusić się o kulinarną nowość.

Wielkanoc tuż tuż. Na świątecznym stole pojawią się pasztety z królika, z dziczyzny lub z gęsi. Choć proponowany poniżej przepis nie należy do zbyt popularnych, czasem warto pokusić się o kulinarną nowość.

Pasztetu nie trzeba piec, więc jego wykonanie jest dość szybkie (co nie ujmuje mu smaku).

Składniki dla 10 osób:

  • 1,5 kg kurzych wątróbek,
  • 330 g masła,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 6 łyżek koniaku lub brandy,
  • sól i pieprz
Masło klarujemy, tzn. wkładamy pokrojone w kostkę masło do rondelka i podgrzewamy na bardzo małym ogniu do momentu, aż się rozpuści. Następnie łyżką z powierzchni rozpuszczonego masła zdejmujemy powstałą pianę. Odstawiamy masło na 10 minut, a potem delikatnie przelewamy do drugiego naczynia, tak aby zlać masło znad oddzielonego białka.

Na patelni rozgrzewamy 30 g klarowanego masła. Dodajemy czosnek, podsmażamy chwilę i dodajemy wątróbki. Smażymy je krótko, po 2 minuty z każdej stro ny, tak, aby pozostały różowe w środku. Solimy i pieprzymy do smaku. Przekładamy do malaksera, dodajemy klarowane masło, brandy (lub koniak) i dokładnie miksujemy na bardzo gładką masę. Foremkę keksową wykładamy folią spożywczą i przelewamy pasztet. Przykrywamy szczelnie drugim kawałkiem folii i wkładamy na kilka godzin do lodówki, żeby pasztet się związał. Wyjmujemy pasztet z formy zdejmujemy folię i kroimy ciepłym nożem na plastry. Podajemy z grzankami i słodkim dodatkiem (konfiturą z cebuli, śliwek lub fig).

  1. Kuchnia

Gofry - przepis na domowe wafle

Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Gofry znakomicie smakują z owocami i bitą śmietaną. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Gofry to przysmak lata, kupowane na nadmorskim deptaku albo w budce przy przystani na Mazurach. Oczywiście w takich okolicznościach przyrody smakują najlepiej, ale warto móc otworzyć ich smak, kiedy tęsknimy za wakacjami. Oto przepis na domowe gofry, którymi przywołamy letnią beztroskę.

na 4 porcje
500 g mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 szklanki cukru ( można dodać waniliowego) 2 jajka 1/3 kostki masła 1 i 1/2 szklanki wody

Masło roztapiamy i studzimy. Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ubijamy pianę.

Do miski wsypujemy mąkę,  proszek do pieczenia, dodajemy żółtka oraz cukier wraz z cukrem waniliowym. Mieszamy. Wlewamy wodę i miksujemy.

Dodajemy ostudzone masło i ponownie miksujemy.

Na koniec dodajemy ubite białka i całość delikatnie mieszamy łyżką.

Ciasto powinno mieć konsystencję mniej więcej taką jak na placki.

Wypiekamy gofry w gofrownicy aż się zarumienią. Gorące goferki wykładamy na metalową kratkę, żeby nie stały się gumiaste. Nie należy układać ich jeden na drugim.

Podajemy z ulubionymi dodatkami.

  1. Kuchnia

Tarta porowa - na obiad i na przekąskę

Tartę można jeść zarówno na ciepło jako danie obiadowe, jak również na zimno jako przekąskę. (Fot. iStock)
Tartę można jeść zarówno na ciepło jako danie obiadowe, jak również na zimno jako przekąskę. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Tarta to danie, które nie wychodzi z mody. Może dlatego, że można ją zrobić na tysiąc i jeden sposobów. Zrumienione na złoto ranty kruchego ciasta otulają nadzienie, którego bazą są najczęściej warzywa, jajka i ser. Jeszcze tylko odrobina przypraw i powstaje danie doskonałe.

Tajemnicą dobrej tarty jest odpowiednio kruchy spód - delikatnie chrupiący, ale nie kruszący się przy każdym kęsie. Najlepiej przygotować go z mąki krupczatki. Można dodać do niej odrobinę kurkumy - wówczas ciasto będzie miało piękny złoty kolor.

Ważną zasadą przy robieniu kruchego ciasta, jest to, aby zagnieść je jak najszybciej, tylko do połączenia składników. Zbyt długo ugniatane będzie twarde.
Nadzienie to już kwestia kulinarnej fantazji. Bazą są jajka i ser- twardy typu Parmezan albo miękki kremowy jak feta. Można dodać również śmietany - wtedy danie będzie bardziej kaloryczne. Esencją smaku są warzywa  - duszone pory, krążki cukinii, liście szpinaku, pomidory... Co komu w duszy gra. Do tego zioła - w sezonie świeże, potem suszone. W wersji klasycznej, nie wegetariańskiej, smak można wzbogacić zrumienionym boczkiem lub szynką parmeńską. Ja najbardziej lubię tartę porową z orzechami włoskimi. Podzielę się z wami moim przepisem.

Tarta porowa z orzechami włoskimi

Ciasto: 250 g mąki (najlepiej krupczatki) 100 g masła jajko szczypta soli szczypta kurkumy odrobina zimnej wody

Nadzienie: 3 pory 1/4 kostki masła pół szklanki białego wina 4 jajka 180 g startego żółtego sera garść orzechów włoskich rozdrobnionych zioła: tymianek, oregano, bazylia szczypta curry sól i pieprz do smaku

Mąkę przesiewamy z solą i szczyptą kurkumy do miski. Ścieramy na tarce zimne masło do miski, wbijamy jajko. Szybko zagniatamy ciasto - jeśli składniki nie chcą się połączyć, dodajemy 1-2 łyżki zimnej wody. Wkładamy do lodówki przynajmniej na godzinę.

Przygotowujemy nadzienie: odkrawamy białą część porów, kroimy w cienkie krążki, myjemy i odsączamy ( np. w wirówce do sałaty). W dużym garnku topimy masło, dodajemy pory, chwilę smażymy, mieszając, aby się nie przypaliły, zmniejszamy ogień i przykrywamy. Dusimy około 10 minut.

Odkrywamy dolewamy wina i odparowujemy.

Ścieramy ser, rozbełtujemy jajka, kruszymy orzechy - dodajemy je do uduszonych porów. Doprawiamy solą i pieprzem oraz odrobiną curry.

Wykładamy naczynie do tarty ciastem - nakłuwamy je widelcem i wstawiamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika na 10-15 minut. Na podpieczony spód wylewamy nadzienie. Posypujemy ziołami. Zapiekamy około 40 minut.

  1. Kuchnia

Biscotti vel cantuccini

Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Zobacz galerię 1 Zdjęcie
Tak wiem, zupełnie nie będę oryginalna przyznając się, że uwielbiam włoskie klimaty kulinarne. Jednak, czasem miast silić się na wyjątkowość, lepiej po prostu spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda... prawda jest taka, że mogłabym jadać (i pijać!) wyłącznie po włosku. Na słodko i na wytrawnie - wszystko, jak leci, bez wyjątku. Jednak, cantuccini darzę szczególnym uczuciem.

Oryginalna receptura zakłada, że do ciasta dodaje się tylko migdały. Z czasem, w zależności od regionu, zaczęły pojawiać się inne warianty, z różnymi dodatkami jak rodzynki czy orzeszki pistacjowe. Poniższy przepis zawiera np. rodzynki i orzechy laskowe (przyp. red).

Składniki na 50 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jaja
  • 1/3 szklanki migdałów
  • 1/3 szklanki orzechów laskowych 
  • 1/4 szklanki drobnych rodzynek 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • szczypta soli
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na minimum 15 minut. Następnie odsączamy je starannie i zostawiamy do wyschnięcia. Jaja, cukier, mąkę, sól i proszek do pieczenia wyrabiamy mikserem przez 3 minuty na niskich obrotach. Dodajemy pokrojone na mniejsze części migdały, orzechy i skórki oraz wrzucamy rodzynki. Wyrabiamy kolejne 3 minuty, zwiększając obroty na średnie. Teraz ciasto wykładamy na blat lub stolnicę. Formujemy z niego kulę, a z niej podłużny bochenek o dł. ca 30 cm. Nasz bochenek ostrożnie przenosimy na blachę i wstawiamy ją na 30 minut do lodówki. Następnie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190C. Wyjmujemy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Teraz kroimy ciasto w plastry, najlepiej o grubości ok. 1 cm. Gotowe plasterki układamy na blasze i pieczemy przez kwadrans w temperaturze 190C. Studzimy i wcinamy natychmiast lub przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 tygodni.

Cantuccini tradycyjnie macza się w vin santo (toskańskie wino deserowe) - w tej kombinacji podawane są jako deser w toskańskich trattoria. Dobrze smakują też jako dodatek do kawy (przyp. red.).