1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Ciasto marchewkowe z ananasem na powitanie jesieni

Ciasto marchewkowe z ananasem na powitanie jesieni

Fot. Getty Images
Fot. Getty Images
Pamiętam jak przed laty myśl o tym, że miałabym zjeść kawałek ciasta z marchewki, wywoływała u mnie szczere obrzydzenie. Dziś się z tego śmieję, bo nie wyobrażam sobie początku jesieni bez upieczenia choćby jednego carrot cake.

Z ciastem marchewkowym bywa rozmaicie. Czasem zdarzają się zakalce. Dzisiejszy przepis śmiem nazwać idealnym. Ciacho wspaniale wyrasta, perfekcyjnie się dopieka, a przy tym zachowuje dużą wilgotność. Dodatek ananasa wzbogaca smak, ale bez wątpienia dominuje nuta piernikowo-cynamonowa. Zamiast ananasów można dodać szklankę tartego jabłka lub... pozostać przy samej marchwi, nieznacznie zwiększając jej ilość. Jeśli nie macie jeszcze swojej ulubionej wersji ciasta marchewkowego, szczerze polecam wypróbowanie tej receptury.

Ciasto marchewkowe z ananasem i kremem śmietankowym

Składniki na tortownicę o śr. 22 cm
  • starta marchew (na średnich oczkach) 2 szklanki
  • ananas z puszki 5-6 plastrów, pokrojonych na małe kawałeczki
  • mąka 2 szklanki
  • cukier 3/4 szklanki
  • olej 1 niepełna szklanka
  • jaja 3 szt.
  • proszek do pieczenia 2 łyżeczki
  • soda oczyszczona 1 łyżeczka
  • mielony cynamon 1 łyżeczka
  • serek homogenizowany naturalny 300-400g
  • gęsta śmietana 150ml
  • cukier puder 3-4 łyżki 
Ciasto: Olej miksujemy z cukrem. Kolejno wybijamy jaja. Wsypujemy mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia i sodą oraz cynamon. Wyłączamy mikser. Dodajemy marchew i ananasa, całość dokładnie mieszając łyżką. Gotowe ciasto przekładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą formy. Wstawiamy do zimnego piekarnika, włączamy go i ustawiamy temperaturę 175 stopni. Pieczemy ca 50 min, do suchego patyczka. Studzimy.

Krem: Serek krótko ucieramy ze śmietaną, w trakcie wsypując cukier puder. Krem wykładamy równomiernie na zimne ciasto. Całość wkładamy na godzinę do lodówki i dekorujemy wedle uznania.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Potrawy wielkanocne - przepisy z Nadbużańskiego Domu

Suto zastawiony stół potrawami przygotowanymi przez mieszkańców Nadbużańskiego Domu. (Fot. Celestyna Król)
Suto zastawiony stół potrawami przygotowanymi przez mieszkańców Nadbużańskiego Domu. (Fot. Celestyna Król)
Zobacz galerię 4 Zdjęcia
W Nadbużańskim Domu trwają przygotowania do Wielkanocy. Wielopokoleniowe świąteczne gotowanie: pani Teresa gniecie przez praskę ziemniaki na babkę ziemniaczaną, syn Wojtek dekoruje jaja faszerowane, wnuczek Donald przygotowuje boczniaki do żurku według własnej receptury.

Nadbużański żurek z jajkiem i boczniakiem

Zakwas na żurek szklanka żytniej mąki, litr zimnej przegotowanej wody, 3 listki laurowe, 3–4 owoce ziela angielskiego, 1 łyżeczka majeranku, 2 ząbki czosnku

Mąkę i składniki zalać wodą w słoiku, wymieszać dokładnie i odstawić do zakwaszenia na cztery dni.

Żurek

litr zakwasu, 4 jajka, 250 g boczniaków à la boczek (przepis poniżej) włoszczyzna, 2 łyżki śmietany 18%, 1 łyżka majeranku, 3 ząbki czosnku, 2 liście laurowe, 3 owoce ziela angielskiego, 1 łyżeczka soli.

Zalać włoszczyznę 2 litrami osolonej wody i zagotować. Po 40 minutach wyjąć włoszczyznę z wywaru, dodać zakwas, przyprawy i gotować przez 10 minut. Na koniec dodać śmietanę. W międzyczasie ugotować jajka na twardo. Po obraniu pokroić jajka na połówki i dodać do żurku razem z boczniakami.

Boczniak à la boczek

250 g boczniaków, 1 średnia cebula, 2 łyżki oleju rzepakowego, 1 łyżka majeranku, 1 łyżka lubczyku, 1 łyżeczka czerwonej papryki wędzonej, 2 łyżki sosu sojowego, sól, pieprz, opcjonalnie: kilka kropli dymu wędzarniczego w płynie.

Rozgrzać olej na patelni na średnim ogniu. Cebulę pokroić w piórka i wysypać na patelnię. Boczniaki pokroić w plastry i wrzucić na patelnię. Dodać przyprawy i sos sojowy. Zwiększyć ogień i smażyć, aż wyparuje woda z boczniaków. Doprawić solą i pieprzem, włożyć do żurku.

Nadbużańska babka ziemniaczana

2 kg ziemniaków, 4 jajka, 100 g masła, 2 średnie cebule, 1 łyżka stołowa majeranku, sól, pieprz.

Ziemniaki najlepiej przecisnąć przez praskę. (Fot. Celestyna Król) Ziemniaki najlepiej przecisnąć przez praskę. (Fot. Celestyna Król)

Ziemniaki umyć, obrać i ugotować w osolonej wodzie. Potem wystudzić i przecisnąć przez praskę.

Cebule pokroić w drobną kostkę i zeszklić na maśle. Potem ostudzić.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Oddzielić żółtka od białek – najlepiej, jak jajka będą schłodzone. Do przetartych ziemniaków dodać żółtka, zeszkloną cebulę oraz zioła.

W oddzielnym pojemniku ubić białka ze szczyptą soli za pomocą miksera elektrycznego. Aby uchronić białka przed skropleniem, w połowie ubijania należy dodać pół łyżeczki octu lub soku z cytryny.

Delikatnie dodać ubite białka do masy ziemniaczaniej, wszystko połączyć i doprawić solą i pieprzem. Wyłożyć foremkę papierem do pieczenia i delikatnie wlać masę ziemniaczaną. Umieścić foremkę w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni na 45 minut. Potem sprawdzić, czy babka jest gotowa w środku. Jeśli nie, zostawić ją na dodatkowe 15 minut. Na koniec wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i zostawić babkę do wystudzenia. Podawać z duszonym szpinakiem i jajkiem ugotowanym na półmiękko.

Jaja faszerowane chrzanem i kaparami

4 jajka, 1 łyżka chrzanu, 2 łyżki majonezu, sól, czarny pieprz, papryka czerwona słodka, kapary, natka pietruszki.

Ugotowane jaja ostudzić, obrać ze skorupek i przekroić na pół.

Do miseczki wrzucić żółtka jajek i dodać majonez, chrzan, sól i pieprz. Dokładnie wszystko wymieszać do jednolitej, płynnej masy.

Gotowy farsz włożyć do połówek białek. Jajka posypać czerwoną papryką i posiekaną natką pietruszki. Na koniec każde jajko udekorować kaparem.

Jaja faszerowane brokułami z twarogiem kozim

4 jajka, 200 g brokuła, 100 g twarogu koziego, 2 łyżki majonezu, 2 łyżki pestek słonecznika, 1 łyżeczka soli, 1 łyżeczka czarnego pieprzu, szczypta chili.

Jaja ugotować na twardo i ostudzić. Po obraniu ze skorupek przekroić na pół, łyżeczką wyjąć żółtka i przełożyć do miski.

Brokuł ugotować na parze. Przelać zimną wodą, podzielić na różyczki – kilka części zostawić do dekoracji. Resztę brokuła pokroić na małe kawałki i dodać do żółtek.

Pokruszony twaróg kozi włożyć do miski, dodać majonez i przyprawy.

Wszystko zmiksować blenderem na wolnych obrotach, żeby zostawić wyczuwalne cząstki brokuła.

Farszem wypełnić połówki białek, używając rękawa cukierniczego lub łyżeczki. Udekorować kawałkami brokuła i prażonymi pestkami słonecznika.

(Fot. Celestyna Król) (Fot. Celestyna Król)

Jaja faszerowane rzodkiewką i szczypiorkiem

4 jajka, 4 sztuki rzodkiewki, pęczek szczypiorku, 2 łyżki majonezu, sól, pieprz czarny mielony.

Jaja ugotować na twardo i wystudzić. Obrać ze skorupek, przekroić na pół i wyciągnąć żółtka. Te ostatnie włożyć do miski.

Umyte rzodkiewki drobno posiekać i dodać do żółtek – zostawić jednak kilka kawałków rzodkiewek do dekoracji.

Umyty szczypiorek drobno posiekać (zostawić trochę do dekoracji) i dodać do miski.

Dodać majonez, przyprawy do smaku i wszystko dokładnie wymieszać.

Gotowy farsz nałożyć do połówek białek i udekorować kawałkami rzodkiewki i szczypiorku.

Baba drożdżowa z cukrem pudrem i skórkami pomarańczowymi

0,5 kg mąki tortowej, 3 żółtka, pół szklanki cukru, opakowanie cukru waniliowego, 0,5 l mleka, 5 dag drożdży, 3 łyżki oleju słonecznikowego, 1 łyżeczka masła, cukier puder, 1 łyżka karmelizowanych skórek pomarańczy, parę kropel araku i rumu, garść rodzynek.

(Fot. Celestyna Król) (Fot. Celestyna Król)

Żółtka utrzeć z cukrem. Mąkę wsypać do dużej miski. Podgrzać mleko i wlać do miseczki. Dodać do mleka dodatkowe dwie łyżeczki cukru oraz rozkruszone drożdże. Gdy drożdże urosną, dodać mleko do miski z mąką oraz utarte wcześniej żółtka, a także kilka kropel araku i rumu. Powoli wyrabiać ręką ciasto i stopniowo dodawać pozostałą część mleka. Ciasto wyrabiać do momentu, aż będzie odchodzić od ręki. Rozgrzać olej z masłem. Gorący tłuszcz wlać do miski z ciastem i dalej wyrabiać ciasto. Gdy tłuszcz wniknie w ciasto, zostawić całość pod papierem i grubą ścierką, aż ciasto wyrośnie. Mniej więcej po 15 minutach dodać rodzynki i karmelizowane skórki pomarańczy i jeszcze raz ugnieść całe ciasto. Następnie nałożyć ciasto do foremek i odczekać 15 minut, aż podrośnie. Potem umieścić ciasto w średnio rozgrzanym piekarniku (160 stopni) i wypiekać przez 50 minut. Po wyjęciu posypać babę cukrem pudrem, a szczyt ozdobić karmelizowaną skórką pomarańczy.

Nalewka kminkówka

4 łyżki nasion kminku, 1 łyżka miodu gryczanego, 1 litr wódki (zawartość alkoholu: 45% lub więcej).

Nasiona kminku utrzeć w moździerzu lub w młynku. Następnie przesypać do słoja, zalać wódką i dodać miód. Szczelnie zamknąć i postawić w ciepłym miejscu na miesiąc. Codziennie należy potrząsać słojem, żeby zawartość się dobrze rozpuściła. Po tym czasie nalew przefiltrować przez podwójny filtr papierowy, przelać do butelki i odstawić w ciemne, chłodne miejsce. Nalewka będzie najlepsza do spożycia po sześciu miesiącach.

Nalewka pieprzówka

30 ziaren czarnego pieprzu, 15 owoców ziela angielskiego, 1 litr wódki (zawartość alkoholu: 45% lub więcej).

Ziarna pieprzu i ziela angielskiego wsypać do słoja i zalać wódką. Zamknąć szczelnie słój i odstawić w ciepłe miejsce na dwa tygodnie. Codziennie potrząsać słojem. Po dwóch tygodniach zlać nalew przez podwójny filtr papierowy i przelać do butelki. Ziarna najlepiej także umieścić w butelce. Nalewka jest gotowa do spożycia już po tygodniu.

Opowieść o Nadbużańskim Domu i jego mieszkańcach przeczytacie tutaj:

 

  1. Zdrowie

Salmonella - objawy zatrucia i leczenie. Jak można się zarazić salmonellą?

Salmonella jest chorobą całoroczną, chociaż większość zachorowań występuje latem - pałeczki salmonelli uaktywniają się łatwiej w wyższej temperaturze. Dlatego tak ważne jest zwracanie uwagi na świeżość spożywanych produktów. Objawy zatrucia salmonellą mogą naprawdę uprzykrzyć życie. (fot. iStock)
Salmonella jest chorobą całoroczną, chociaż większość zachorowań występuje latem - pałeczki salmonelli uaktywniają się łatwiej w wyższej temperaturze. Dlatego tak ważne jest zwracanie uwagi na świeżość spożywanych produktów. Objawy zatrucia salmonellą mogą naprawdę uprzykrzyć życie. (fot. iStock)
Salmonella kojarzy nam się zwykle z rozmrożonymi lodami, koglem-moglem czy nieświeżym jedzeniem. Postrzegamy ją często jako chorobę, która zagraża nam głównie latem. Niestety, możemy zarazić się salmonellą o każdej porze roku. Co warto wiedzieć na jej temat? – wyjaśnia lek. Katarzyna Bukol-Krawczyk, specjalista medycyny rodzinnej Grupy LUX MED.

Jak można zarazić się salmonellą?
Zarażamy się poprzez spożycie produktów zakażonych pałeczkami salmonelli. Oczywiście jedna bakteria salmonelli nic nam nie zrobi. Musi być ich więcej. Tym bardziej, że kwas solny w żołądku potrafi zneutralizować salmonellę. Do zakażenia salmonellą u człowieka konieczna jest bardzo duża liczba bakterii (około 1 mln do 1 mld). Tylko w bardzo sprzyjających warunkach wystarczy niewiele (np. 50) pałeczek – a te sprzyjające warunki to organizm wyniszczony AIDS, chorobą nowotworową, czy niedożywiony.

Jakie produkty powodują zatrucie salmonellą?
Głównym źródłem zatrucia salmonellą są jajka i drób. Jeśli zakażone jajko trafi do całej linii produkcyjnej to mamy zbiorowe zatrucie salmonellą. Pałeczki salmonelli, które dostaną się do danej partii (np. deserów), bardzo szybko rozmnażają się w sprzyjających warunkach.

Salmonella może zarażać wiele gatunków zwierząt. W Polsce najczęściej nosicielami są kury. Pałeczki salmonelli mogą być więc nie tylko w jajkach czy kurzych odchodach, ale również w mięsie.

Produkty, poprzez które możemy zarazić się salmonellą, to nie tylko wymienione jajka i mięso. Zakażone mogą być: mączka kokosowa, mleko w proszku, drożdże piekarskie i barwniki naturalne (to jest akurat rzadkie źródło zakażeń).

Czyli powinniśmy myć jajka?
Jak najbardziej. Zmywamy wtedy bakterie z zewnątrz. Jeżeli nie umyjemy jajka, a kura ma w kale salmonellę, przenosimy pałeczki salmonelli do całego produktu.

W jakiej temperaturze ginie salmonella?
Przyjęte jest podgrzewanie produktów przez 15 minut w temperaturze 60 stopni C - czyli pasteryzacja, która ma nas zabezpieczyć przed zakażeniami pokarmowymi. Mówimy o temperaturze, w której ginie salmonella, ale większe znaczenie może mieć nawet czas, np. pałeczki salmonelli, jeśli są w jajku a nie tylko na skorupce, mogą przeżyć mimo gotowania jajek (w 100 st. C) przez 2-3 minuty.

Czyli jajka na miękko to zły pomysł?
Nie popadajmy w skrajności. Ja całe życie jem jajka na miękko. Trzeba zachować jednak ostrożność jeśli chcemy uniknąć zatrucia salmonellą. Staram się kupować jajka badane, z pewnego źródła. Unikam jajek niewiadomego pochodzenia. Jajka na surowo to też kiepski pomysł. Zawsze istnieje ryzyko zakażenia salmonellą.

Co z surowym mlekiem? Mamy teraz modę na świeże produkty…
Mleko rzadko bywa źródłem salmonelli. Powinniśmy je jednak przegotowywać lub pasteryzować. W mleku częściej występuje listeria – bakteria, która też powoduje zakażenia przewodu pokarmowego.

Jakie są objawy zatrucia salmonellą?
Mamy albo zwykłą biegunkę, albo biegunkę ze śluzem. Czasem zdarzają się biegunki z krwią. Zatrucie salmonellą rzadko daje takie objawy jak gorączka czy wymioty. Mogą występować wzdęcia, bóle brzucha. Ciężkie przebiegi obserwuje się u osób z defektami układu immunologicznego. Objawy u zdrowych ludzi zwykle trwają od 1 do 5 dni.

Kiedy możemy być pewni, że nasze objawy świadczą właśnie o zatruciu salmonellą?
Salmonellę najczęściej podejrzewamy, gdy mamy przedłużającą się infekcję biegunkową lub zaraziło się kilka osób w tym samym czasie. U większości osób zatrucie salmonellą rozwija się w ciągu 6. do 72. godzin. Do wykrycia salmonelli niezbędny jest posiew kału. Rzadko jednak robimy badania w kierunku salmonelli. Chyba, że ktoś ma ciężki przebieg i biegunka długo się utrzymuje. Zwykle takie zakażenia są wykrywane, gdy mamy całą grupę ludzi z objawami salmonelli (jedli obiad w tej samej restauracji, byli na wspólnych wakacjach). Wtedy zajmuje się tym sanepid.

Jak wygląda leczenie salmonelli?
Salmonellę leczy się objawowo, poprzez uzupełnianie elektrolitów, nawodnienie i zażywanie probiotyków. Przy leczeniu salmonelli ważna jest też lekkostrawna dieta (bez surowizny).

Podawanie antybiotyków przy salmonelli (jeśli nie jest to ciężki przebieg) może prowadzić do nosicielstwa. Bakteria chroni się przed działaniem antybiotyków wytwarzając specjalną osłonkę i przechodzi w formę przetrwalnikową. Stosując antybiotyk na własną rękę, przy zatruciu salmonellą, możemy bardziej sobie zaszkodzić i stać się nosicielami salmonelli.

Leczenie salmonelli antybiotykami stosuje się u pacjentów w ciężkim przebiegu choroby i głównie w warunkach szpitalnych.

Czyli zwykle przy zatruciu salmonellą stosujemy leczenie domowe?
Jeśli nie ma ciężkiego przebiegu to salmonella leczona jest w domu. Organizm sam się przed nią broni z udziałem bakterii jelitowych. Zdrowy organizm powinien sobie samodzielnie poradzić z salmonellą.

Czy salmonella jest zaraźliwa? Wiemy, że nie przenosi się drogą kropelkową.
Można jednak zarazić się przez brak higieny, gdy np. ktoś nie myje rąk po wyjściu z toalety. Chociaż salmonella sama w sobie nie jest specjalnie zaraźliwa często zdarza się, że rodzice zarażają się od małych dzieci, którym zmieniają pieluchy. Pamiętajmy, że bakterie muszą dostać się do naszego przewodu pokarmowego. Dlatego w branży gastronomicznej i w przemyśle spożywczym osoby są regularnie badane pod kątem nosicielstwa.

Salmonella w ciąży może stanowić poważne zagrożenie?
Jeśli prowadzi do odwodnienia organizmu, czy występuje w wersji z gorączką – może być wyniszczająca. Natomiast nie zagraża ciąży jako choroba. Tylko objawy mogą być wyniszczające.

Czy salmonella u dziecka wymaga zwykle hospitalizacji?
Dziecko szybciej niż dorosły się może odwodnić. Zwykle z tego właśnie powodu dzieci trafiają do szpitala, gdzie bada się je pod kątem biegunki i odwodnienia. Salmonella u dziecka częściej też powoduje gorączkę. Jednak dobrze nawadniane dziecko nie musi trafić do szpitala. Zakażenia bakteryjne gorzej znoszą nie tylko dzieci i pacjenci osłabieni innymi chorobami, ale również osoby starsze.

  1. Kuchnia

Orange curd

Pomarańczowy krem - orzeźwiający i kaloryczny (fot. iStock)
Pomarańczowy krem - orzeźwiający i kaloryczny (fot. iStock)
Ogłaszam wszem i wobec - zimą świat pachnie cytrusami! Dla mnie, istoty ciepłolubnej, to jeden z najpiękniejszych aspektów tej pory roku.

 

Pomarańcze, mandarynki, grejpfruty, cytryny i limonki dodają energii i umilają oczekiwanie na nadejście wiosny. Pomarańczowy krem kusi i woła: zjedz mnie!

Składniki na ok 450g gotowego kremu:

  • skórka otarta z 2 średnich pomarańczy (najlepiej ekologicznych)
  • sok wyciśnięty z 2 średnich pomarańczy
  • skórka otarta z 1 średniej cytryny (najlepiej eko)
  • sok wyciśnięty z 1 średniej cytryny
  • 3 szt. rozkłóconych żółtek
  • 225g cukru
  • 125g masła
Wszystkie składniki wkładamy do garnuszka z grubym dnem i podgrzewamy na malutkim ogniu przez 20-30 minut, od czasu do czasu mieszając. Masa powinna leciutko zgęstnieć.

Gdy chcemy, by krem był idealnie gładki, gorącą przecieramy przez sito. Jeśli nam na tym nie zależy, od razu przelewamy do słoiczków. Zostawiamy do wystygnięcia i stężenia.

Słoiki zakręcamy i przechowujemy w lodówce. Tak przygotowany orange curd należy spożyć w ciągu miesiąca. Można wyjadać łyżką ze słoika :) lub użyć do różnych wypieków i deserów.

  1. Kuchnia

Sernik waniliowy - klasyka zawsze się obroni

Sernik można przed podaniem udekorować świeżymi owocami. (Fot. iStock)
Sernik można przed podaniem udekorować świeżymi owocami. (Fot. iStock)
Niech was nie zwiedzie niepozorny wygląd, brak lukru, polewy oraz innych fajerwerków. To jest sernik doskonały! 

Doskonały sernik waniliowy

Ciasto:
  • 2 szklanki mąki pszenna
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 3/4 kostki masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka cukrur z prawdziwą wanilią
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki kakao
Masa serowa:
  • 1 kg sera na serniki
  • 220 g cukru
  • 1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią 
  • 5 jajek
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 125 ml śmietanki kremówki 30 lub 36%
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej
Na blat lub stolnicę sypiemy mąkę, dodajemy obydwa cukry, proszek do pieczenia i kakao, a następnie zimne masło, które siekamy nożem na małe kawałeczki. Wybijamy jajo i ze wszystkich składników zagniatamy jednolite ciasto.

Możemy schłodzić je w lodówce, ale nie jest to konieczne. Rozwałkowujemy do żądanego rozmiaru i wkładamy na spód tortownicy. Całą powierzchnię nakłuwamy widelcem.

Przed wyłożeniem masy serowej, spód podpiekamy przez 20 minut w temp. 190C.

W tym czasie zabieramy się za obróbkę sera  - w misie miksera ucieramy ser, cukier i mąkę.

Gdy masa będzie gładka, wbijamy jajka (kolejno, po jednym). Na końcu dodajemy kremówkę i całość miksujemy na niskich obrotach do całkowitego połączenia się składników.

Tak przygotowaną masę serową wykładamy na podpieczony spód.

Przez 15 minut pieczemy w 180C. Następnie zmniejszamy temperaturę do 120C i pieczemy dalej około 1,5 godziny. Studzimy w piekarniku przy uchylonych drzwiczkach.

Przed podaniem schładzamy przez kilka godzin w lodówce.

  1. Kuchnia

Bezy francuskie z kremem kawowym i karmelem

Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Kto się boi bezy? Ten będzie musiał swój strach okiełznać. Kruchutkie, białe piękności budzą zachwyt i pożądanie, ale nierzadko też mnóstwo obaw, szczególnie u tych, którzy pragną zmierzyć się z nimi po raz pierwszy.

Tymczasem, nie taki diabeł straszny. Odrobina serca wystarczy, by odwdzięczyły się pięknym wyglądem oraz idealną kruchością. W przypływie słodkiej fantazji, wymyśliłam sobie bezy orzechowe z kremem o smaku kawy oraz słodko-słonym sosem karmelowym. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy to aby nie za dużo szczęścia na raz. Ostatecznie więc, zamiast orzechowych, zrobiłam klasyczne bezy francuskie. Reszta pozostała bez zmian. Efekt przerósł moje oczekiwania. Beziki wyszły naprawdę fantastyczne.

Składniki

Bezy:
  • 4 białka (w temperaturze pokojowej)
  • 125 g cukru
  • 125g cukru pudru
  • szczypta soli
Krem:
  • 250ml śmietany kremówki
  • 250g mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4-5 łyżeczek bardzo drobno zmielonej kawy lub 2-3 łyżeczki kawy instant (rozpuszczonej w 1 łyżce gorącej wody)
Słony karmel:
  • 200g cukru
  • 2 łyżeczki wody
  • 120ml śmietany min. 12% 
  • 1/2 łyżeczki soli
Białka z dodatkiem soli zaczynamy ubijać na najniższych obrotach miksera, w miarę ubijania zwiększając prędkość. Gdy staną się białe, zaczynamy stopniowo, po łyżce, wsypywać cukier.

Kiedy piana będzie już sztywna i błyszcząca, wyłączamy mikser i delikatnie łączymy ją z cukrem pudrem.

Na papierze do pieczenia rysujemy kółka - ich wielkość uzależniamy od rozmiaru bezików, który chcemy finalnie uzyskać. Papier kładziemy na blasze. Kółka przy pomocy szprycy lub łyżki wypełniamy ubitą pianą. Połowie bezików nadajemy bardziej płaską formę, gdyż będą one stanowiły spody.

Blachę wkładamy do nagrzanego do 120 st. C piekarnika. Pieczemy około 1,5 godziny. Wyłączamy piekarnik, pozostawiając w nim bezy na co najmniej kilka godzin.

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem. Następnie łączymy ją z mascarpone. Dodajemy kawę mieloną lub wlewamy ostudzony kawowy napar. Całość mieszamy.

Do garnuszka wsypujemy cukier. Zalewamy wodą. Mieszanie surowo wzbronione! Całość podgrzewamy, aż cukier się roztopi i lekko zbrązowieje (skarmelizuje). Wówczas wlewamy śmietanę (zawartość garnuszka mocno się wówczas wzburzy) i energicznie mieszamy. Na końcu wsypujemy sól. Sos zdejmujemy z ognia i zostawiamy do wystygnięcia.

Na bezach przeznaczonych na spody kładziemy grubą warstwę kremu. Przykrywamy je bezowymi wierzchami i polewamy sosem karmelowym.