1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Mus czekoladowy z płatkami fiołków

Mus czekoladowy z płatkami fiołków

Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
No więc, już są! Zakwitły! Mniej obficie niż się spodziewałam, ale postanowiłam nie wybrzydzać. Zakasałam rękawy i pokornie zebrałam tegoroczne plony. W głowie aż roi się od pomysłów na fiołkowe przetwórstwo. Może konfitury? Może sernik? A może by tak karmelki?

Na początek,  zapraszam na delikatny mus śmietankowo-czekoladowy z płatkami fiołka wonnego. Smak to jedno, ale ja uwielbiam pożerać ten deser wzrokiem. No i jak on rozkosznie pachnie! Miłego fiołkowania!

Składniki na 3-4 porcje (w zależności od wielkości użytych foremek):

  • 100 g czekolady (ja użyłam białej, ale może być gorzka lub deserowa) 
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny 
  • odrobina mleka
  • 4 łyżeczki soku z cytryny 
  • 1 czubata łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • 2 łyżki płatków fioletowego fiołka wonnego 
  • dodatkowo: kilka kwiatów i listków fiołka do dekoracji
Żelatynę namaczamy w zimnym mleku i odstawiamy do spęcznienia. W garnuszku podgrzewamy śmietankę wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy garnek z ognia i wkładamy napęczniałą żelatynę. Całość bardzo starannie mieszamy. Do lekko przestudzonego musu wrzucamy odszypułkowane kwiaty fiołka. Deser przekładamy do niedużych ceramicznych naczynek i na kilka godzin wstawiamy do lodówki, by stężał. Przed podaniem dekorujemy kwiatami i listkami fiołka.

Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock) Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock)

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Bezy francuskie z kremem kawowym i karmelem

Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Połączenie słodkiej bezy z kawą i słonym karmelem to uczta dla zmysłów. (fot. iStock)
Kto się boi bezy? Ten będzie musiał swój strach okiełznać. Kruchutkie, białe piękności budzą zachwyt i pożądanie, ale nierzadko też mnóstwo obaw, szczególnie u tych, którzy pragną zmierzyć się z nimi po raz pierwszy.

Tymczasem, nie taki diabeł straszny. Odrobina serca wystarczy, by odwdzięczyły się pięknym wyglądem oraz idealną kruchością. W przypływie słodkiej fantazji, wymyśliłam sobie bezy orzechowe z kremem o smaku kawy oraz słodko-słonym sosem karmelowym. Pojawiły się jednak wątpliwości, czy to aby nie za dużo szczęścia na raz. Ostatecznie więc, zamiast orzechowych, zrobiłam klasyczne bezy francuskie. Reszta pozostała bez zmian. Efekt przerósł moje oczekiwania. Beziki wyszły naprawdę fantastyczne.

Składniki

Bezy:
  • 4 białka (w temperaturze pokojowej)
  • 125 g cukru
  • 125g cukru pudru
  • szczypta soli
Krem:
  • 250ml śmietany kremówki
  • 250g mascarpone
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 4-5 łyżeczek bardzo drobno zmielonej kawy lub 2-3 łyżeczki kawy instant (rozpuszczonej w 1 łyżce gorącej wody)
Słony karmel:
  • 200g cukru
  • 2 łyżeczki wody
  • 120ml śmietany min. 12% 
  • 1/2 łyżeczki soli
Białka z dodatkiem soli zaczynamy ubijać na najniższych obrotach miksera, w miarę ubijania zwiększając prędkość. Gdy staną się białe, zaczynamy stopniowo, po łyżce, wsypywać cukier.

Kiedy piana będzie już sztywna i błyszcząca, wyłączamy mikser i delikatnie łączymy ją z cukrem pudrem.

Na papierze do pieczenia rysujemy kółka - ich wielkość uzależniamy od rozmiaru bezików, który chcemy finalnie uzyskać. Papier kładziemy na blasze. Kółka przy pomocy szprycy lub łyżki wypełniamy ubitą pianą. Połowie bezików nadajemy bardziej płaską formę, gdyż będą one stanowiły spody.

Blachę wkładamy do nagrzanego do 120 st. C piekarnika. Pieczemy około 1,5 godziny. Wyłączamy piekarnik, pozostawiając w nim bezy na co najmniej kilka godzin.

Śmietanę ubijamy z cukrem pudrem. Następnie łączymy ją z mascarpone. Dodajemy kawę mieloną lub wlewamy ostudzony kawowy napar. Całość mieszamy.

Do garnuszka wsypujemy cukier. Zalewamy wodą. Mieszanie surowo wzbronione! Całość podgrzewamy, aż cukier się roztopi i lekko zbrązowieje (skarmelizuje). Wówczas wlewamy śmietanę (zawartość garnuszka mocno się wówczas wzburzy) i energicznie mieszamy. Na końcu wsypujemy sól. Sos zdejmujemy z ognia i zostawiamy do wystygnięcia.

Na bezach przeznaczonych na spody kładziemy grubą warstwę kremu. Przykrywamy je bezowymi wierzchami i polewamy sosem karmelowym.

  1. Kuchnia

Czekoladowa magia świąt z E.Wedel

Fot. iStock
Fot. iStock
Zobacz galerię 9 Zdjęć
Są takie smaki i zapachy, które momentalnie przywołują na myśl magiczną atmosferę świąt Bożego Narodzenia. Cynamon, pomarańcza, orzechy czy piernik to aromaty dobrze znane nam z wigilijnego stołu. Teraz znajdziemy je również w świątecznej ofercie specjalnej E.Wedel. 

Atmosferę rodzinnego ciepła panującą podczas bożonarodzeniowych spotkań świetnie dopełniają przeróżne słodkości. Pierniki, makowce i serniki to klasyka gatunku, jednak coraz częściej na wigilijnym stole króluje również czekolada oraz przeróżne wariacje na jej temat. Produktami, które od lat cieszą się popularnością i zaufaniem klientów są przysmaki od E.Wedel, które gwarantują nie tylko najwyższą jakość wyrobu, ale również niepowtarzalny smak. Bożonarodzeniowa oferta specjalna marki skrywa wiele zaskakujących czekoladowych nowości, które będą nie tylko świetnym upominkiem pod choinkę dla bliskich lub przyjaciół, ale umilą również czas podczas świątecznych przygotowań. Co więcej, bogactwo oferty sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie - zarówno starsi, jak i młodsi.

Na słodki prezent – nowe smaki i świąteczne wersje klasyków

Bazą limitowanej oferty jest oryginalna wedlowska czekolada - aksamitna i rozpływająca się w ustach. Jej mleczną, mocno mleczną i gorzką wersję wzbogacono w tym roku wyjątkowymi dodatkami: karmelizowanymi migdałami, kawałkami śliwek z cynamonem, cząstkami pomarańczy, ciasteczkami oraz cynamonem z wafelkami. Gwarantujemy, że smaki te zaspokoją podniebienia nawet najbardziej wyrafinowanych koneserów słodyczy.

Mocno mleczna czekolada od E.Wedel w dwóch świątecznych wariantach smakowych: z karmelizowanymi migdałami i cynamonowa z wafelkami (3,99zł/90g). Mocno mleczna czekolada od E.Wedel w dwóch świątecznych wariantach smakowych: z karmelizowanymi migdałami i cynamonowa z wafelkami (3,99zł/90g).

Hitem jest też Ptasie Mleczko®, które zawsze dobrze sprawdza się jako upominek, szczególnie ten gwiazdkowy. Kultowe wedlowskie pianki dostępne w świątecznej ofercie marki występują w dwóch odsłonach: waniliowo-czekoladowej i waniliowo-cynamonowej. Z kolei klasyczne waniliowe oraz śmietankowe wersje dostępne są w dwóch wariantach świątecznych opakowań: standardowym, z nawiązującą do Bożego Narodzenia grafiką oraz w pudełku z okienkiem, przez które zobaczymy smakołyki udekorowane świątecznym wzorem.

Klasyczne wersje Ptasiego Mleczka® w świątecznej odsłonie (12,99zł/360g). Klasyczne wersje Ptasiego Mleczka® w świątecznej odsłonie (12,99zł/360g).

W ofercie znajdziemy również znane wszystkim czekoladowe Baryłki z delikatnym alkoholowym nadzieniem (Advocat, Irish Cream, Whisky, Mojito i Cherry), a także Baryłki w zupełnie nowej wersji, z aromatem espresso, mocha i cappuccino. To czekoladowe marzenie każdego konesera wybornej kawy!

Kultowe wedlowskie Baryłki dostępne są w dwóch wariantach smakowych: klasycznym i kawowym. (25,99zł/300g). Kultowe wedlowskie Baryłki dostępne są w dwóch wariantach smakowych: klasycznym i kawowym. (25,99zł/300g).

E.Wedel poleca na święta również ręcznie dekorowany bożonarodzeniowymi motywami z białej czekolady Torcik Wedlowski, klasyczną Mieszankę Wedlowską zapakowaną w świąteczną puszkę-bombkę, praliny w dwóch wariantach smakowych (masło orzechowe lub toffee i orzeszki ziemne), a także, dla smakoszy owocowo-korzennych aromatów, Chałwę Królewską z cząstkami pomarańczy o smaku świątecznego piernika.

Ręcznie dekorowany Torcik Wedlowski (12,99zł/250g) zachwyci wszystkich, którzy oprócz smaku, cenią sobie estetykę wykonania. Z kolei klasyczna Mieszanka Wedlowska (30,99zł/408g) w świątecznej puszce-bombce spodoba się tym, którzy cenią sobie praktyczne opakowania, bo kiedy znikną już z niej wszystkie smakołyki, stanie się wyjątkową ozdobą każdego wnętrza. Ręcznie dekorowany Torcik Wedlowski (12,99zł/250g) zachwyci wszystkich, którzy oprócz smaku, cenią sobie estetykę wykonania. Z kolei klasyczna Mieszanka Wedlowska (30,99zł/408g) w świątecznej puszce-bombce spodoba się tym, którzy cenią sobie praktyczne opakowania, bo kiedy znikną już z niej wszystkie smakołyki, stanie się wyjątkową ozdobą każdego wnętrza.

Czekoladowe przysmaki dla najmłodszych

Specjalną linię słodkich gwiazdkowych produktów zadedykowano również najmłodszym. Na opakowaniach czekolad widnieją znane świąteczne postacie: Bałwanek (delikatna czekolada z piankami marshmallow), Renifer (dwukolorowa czekolada mleczno-karmelowa) oraz Pingwinek (mocno mleczna czekolada Chrrrup! z kawałkami chrupiących wafelków).

Wedlowskie świąteczne czekolady dla dzieci (2,19zł/38g) zachwycają nie tylko smakiem, ale też oryginalnymi opakowaniami. Ponadto, dostępne są w wygodnym, kieszonkowym formacie. Nic, tylko schrupać. Wedlowskie świąteczne czekolady dla dzieci (2,19zł/38g) zachwycają nie tylko smakiem, ale też oryginalnymi opakowaniami. Ponadto, dostępne są w wygodnym, kieszonkowym formacie. Nic, tylko schrupać.

Idealnym prezentem pod choinkę dla dzieci, będą też świąteczne zestawy słodkości, np. zestaw najlepszych mlecznych czekolad, albo zestaw czekolad z ulubionymi Czekotubkami, którego dopełnieniem jest świąteczny gadżet, miękka opaska w kształcie rogów Renifera. Taki prezent z pewnością przypadnie najmłodszym do gustu.

Zestaw z miękką opaską na głowę w kształcie rogów Renifera (19,99zł/174g) oraz zestaw czekolad zapakowany w świąteczne pudełko z ażurowym okienkiem (9,99zł/1964g) z pewnością świetnie sprawdzą się jako gwiazdkowy prezent dla najmłodszych. Zestaw z miękką opaską na głowę w kształcie rogów Renifera (19,99zł/174g) oraz zestaw czekolad zapakowany w świąteczne pudełko z ażurowym okienkiem (9,99zł/1964g) z pewnością świetnie sprawdzą się jako gwiazdkowy prezent dla najmłodszych.

Szukasz prezentu dla bliskich? Pamiętaj, że zarówno dorośli, jak i dzieci uwielbiają czekoladową przyjemność!

  1. Kuchnia

Mus czekoladowy z prażonymi migdałami

Fot. iStock
Fot. iStock
Lekki mus o intensywnie czekoladowym smaku i wyjątkowej konsystencji - z wierzchu chrupiący, wewnątrz płynny. Idealny na jesienny dżdżysty dzień.

  • 160 g czekolady 70% kakao
  • 40 g masła
  • 4 jajka
  • szczypta soli (najlepiej Fleur de sel)
  • 40 g cukru
  • płatki migdałów (najlepiej grubiej ciosane)

Czekoladę roztop w bain-marie (czyli kąpieli wodnej), dodaj do niej masło, wymieszaj i odstaw, żeby wystygła do temperatury pokojowej (około 20ºC).

Białka ubij na sztywną pianę, dodaj do nich cukier i dalej ubijaj przez 5 minut.

Dodaj żółtka, ale tutaj ostrożnie! Już nie ubijaj, tylko delikatnie mieszaj od środka w stronę brzegów miski, tak aby piana nie opadła. ¼ tej masy wymieszaj z rozpuszczoną czekoladą, a następnie wymieszaj to z resztą (tymi ¾ masy). Nadal bardzo ostrożnie, by zachować puszystość.

Odstaw do lodówki.

Na suchej patelni podpraż migdały.

Wlej mus do małych miseczek i posyp dużą ilością migdałów na samym środku (tak, aby opadły i weszły w mus).

Wstaw do zamrażalnika, po 30 minut wyjmij i poprósz jeszcze odrobiną migdałów i wstaw z powrotem do zamrażalnika.

Wyjmij mus 15 minut przed podaniem, jeżeli robiłeś/robiłaś go z 4 godzinnym wyprzedzeniem, a 30-40 minut, jeżeli dzień wcześniej. To ważne, żeby nie podawać lodów czekoladowych a jednak delikatny, aksamitny mus.

  1. Kuchnia

Matcha - królowa herbat nie tylko do picia

Matcha posiada wyjątkowo duże stężenie przeciwutleniaczy. (Fot. Studio Zwierciadło)
Matcha posiada wyjątkowo duże stężenie przeciwutleniaczy. (Fot. Studio Zwierciadło)
Zobacz galerię 6 Zdjęć
Choroby cywilizacyjne? Osłabienie odporności? Spadek formy? Na ratunek przybywa sproszkowana japońska zielona herbata – skarb buddyjskich mnichów i lekarstwo Wschodu. Doskonały przeciwutleniacz, energetyk, sprzymierzeniec relaksu i sojusznik koncentracji. A najlepsze, że można go zarówno pić, jak i jeść.

Sernik z cytryną i herbatą

200 g herbatników typu digestive lub owsianych, 3 łyżki masła Masa serowa: ok. 500 g gotowego twarogu sernikowego, 1 opakowanie (300 ml) schłodzonej śmietany kremówki 36 proc., 3 łyżeczki herbaty matcha, kilka kropel esencji waniliowej, 6 łyżek cukru pudru, sok z 1 cytryny, 3 łyżki żelatyny w proszku, 1/3 szklanki ciepłej wody

Fot. Studio Zwierciadło Fot. Studio Zwierciadło

Ciastka migdałowe

1 i ½ szklanki drobno mielonych migdałów, 100 g masła, ½ szklanki cukru pudru, 2 jajka, 2 łyżki herbaty matcha, łyżeczka proszku do pieczenia, łyżeczka esencji waniliowej

Wymieszaj migdały, proszek do pieczenia, olejek waniliowy i herbatę. Osobno miksuj masło z cukrem i jajkami aż do uzyskania gładkiej masy. Połącz składniki, z jednolitego ciasta uformuj kulę, zawiń w folię aluminiową i włóż na co najmniej godzinę do lodówki. Rozgrzej piekarnik do 180°C. Wyjmij ciasto z lodówki i rozwałkuj na gruby placek. Okrągłą foremką/kieliszkiem wykrój ciasteczka. Ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ważne, żeby ciastka się nie stykały. Piecz około 15 minut, obserwując. Wyjmij, gdy brzegi ciasteczek zaczną się przyrumieniać.

Matcha latte

płaska łyżeczka herbaty matcha, ½ szklanki gorącej wody, ½ szklanki tłustego mleka (można też użyć mleka roślinnego)

Do kubka wsyp przesianą herbatę i zalej wodą, dobrze wymieszaj. Osobno podgrzej mleko i spień je spieniaczem. Wlej do kubka.

Lody herbaciane

1 puszka (250 ml) schłodzonego tłustego (8 proc.) mleka skondensowanego (niesłodzonego), 500 ml schłodzonej śmietany kremówki 30 lub 36 proc., 3 łyżki stołowe herbaty matcha (w proszku)

Fot. Studio Zwierciadło Fot. Studio Zwierciadło

Mleko i śmietanę kremówkę ubijaj mikserem aż do powstania jednolitej, gęstej masy. Dodaj herbatę przesianą przez sito i mieszaj aż do całkowitego jej połączenia z mieszanką. Całość przelej do pojemnika z przykrywką, przykryj, wstaw do zamrażalnika na co najmniej 12 godzin. Przed podaniem potrzymaj w temperaturze pokojowej przez kwadrans.

Panna cotta

200 ml śmietany kremówki 30 proc., 120 ml mleka, łyżeczka przesianej herbaty matcha, łyżka cukru pudru, łyżka żelatyny w proszku

Śmietankę i mleko podgrzewaj razem, aż zaczną wrzeć. Natychmiast zdejmij z ognia. Dodaj herbatę i bardzo dokładnie wymieszaj. Wsyp cukier puder, wymieszaj. Żelatynę, w osobnym kubeczku, zalej trzema łyżkami bardzo ciepłej wody, wymieszaj i odstaw  na około 5 minut, po czym wlej do rondelka z pozostałymi składnikami. Mieszaj do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny. Gdyby pojawiały się żelatynowe grudki – lekko podgrzewaj, mieszając. Przelej do naczyń, w których będziesz podawać deser, wystudź i włóż do lodówki na całą noc. Przed podaniem naczynia zanurz na moment w gorącej wodzie, żeby przywrócić deserowi luźniejszą strukturę.

Ciasteczka amaretto

2 i ¼ szklanki drobno zmielonych migdałów, szklanka cukru pudru, łyżka herbaty, szczypta soli, 2 duże białka, łyżeczka soku z cytryny, łyżeczka esencji migdałowej

Rozgrzej piekarnik do 180°C. Wymieszaj migdały z cukrem i solą. Białka ubijaj na pianę z sokiem z cytryny. Wymieszaj pianę z mieszanką migdałową, dolej esencję, wymieszaj wszystko na gładką masę.  Formuj z niej małe kulki, oprósz cukrem pudrem i ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ważne, żeby ciastka się nie stykały. Piecz przez 30–35 minut, aż ciasteczka będą z wierzchu popękane, a spód ledwo zarumieniony. Wyjmij i ostudź.

Matcha codzienna MOYA 30 g/35 zł.

  1. Kuchnia

Wszystko, co trzeba wiedzieć o czekoladzie

Dobra czekolada dostarcza wszystko, czego można chcieć od idealnego pokarmu – niezwykły, kojący, otulający ciepłem intensywny zapach, wysublimowany słodko-gorzki smak. (Fot. Getty Images)
Dobra czekolada dostarcza wszystko, czego można chcieć od idealnego pokarmu – niezwykły, kojący, otulający ciepłem intensywny zapach, wysublimowany słodko-gorzki smak. (Fot. Getty Images)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Aksamitna konsystencja, głęboki brązowy kolor, odurzający aromat i smak, który przywołuje na myśl najszczęśliwsze chwile w życiu… I jak tu nie kochać czekolady?

Znasz to uczucie, kiedy otwierasz opakowanie czekolady, żeby tylko skubnąć jedną kosteczkę? No, może pasek. Poczuwszy ten słodki, rozpływający się na języku jedwab, sięgasz mimochodem po jeszcze jeden kawałek i jeszcze malutką cząsteczkę, a później to właściwie szkoda zostawiać taką odrobinę i zostaje ci w ręku... samo sreberko. Bez względu na wielkość tabliczki. Nie ma chyba innego produktu na całym gastronomicznym świecie, który wzbudzałby tak wiele pozytywnych emocji i sprawiał tyle przyjemności.

Czekolada dla zmysłów i umysłu

Dobra czekolada dostarcza wszystko, czego można chcieć od idealnego pokarmu – niezwykły, kojący, otulający ciepłem intensywny zapach, wysublimowany słodko-gorzki smak – eksplodujący w ustach i doprowadzający do ekstazy ślinianki, uwodzący kubki smakowe, pieszczący delikatnie, ale zdecydowanie podniebienie… No i ta konsystencja – gładka, ale jednocześnie lepka, stawiająca opór, by po chwili poddać się językowi. Płynąca do filiżanki rozpuszczona czekolada ma w sobie urok uwodzicielki, wyrafinowanego wampa – niespiesznie, powoli, leniwie obnaża swoje wdzięki, kusi zapachem i płynnością ruchów. Rozgrzewa. Do czerwoności.

Przyjemność dostarczana za pośrednictwem czekolady to nie tylko kwestia jej oddziaływania na zmysły. Jak każda szanująca się heroina, działa również na umysł. Zawiera w sobie ponad 300 substancji czynnych, w tym kofeinę, teobrominę, a nawet pokrewny amfetaminie neuroprzekaźnik odpowiedzialny m.in. za uwalnianie dopaminy, który sprawia, że po zjedzeniu czekolady czujemy stan euforyczny, podobny do tego, kiedy jesteśmy zakochani. Właściwości chemiczne czekolady sprawiły, że szybko została zatrudniona przez przemysł miłosno-walentynkowo-urodowy. Oprócz drobnych czekoladowych prezentów (na przykład w kształcie serca) można nabyć czekoladowe olejki do erotycznych zabaw, wysłać czekoladowy telegram, wziąć czekoladową kąpiel w SPA czy poddać się czekoladowemu masażowi. Można też kupić całą masę kosmetyków pachnących czekoladą.

Tabliczka historii

Nie zawsze jednak tak było. Przez tysiące lat czekolada funkcjonowała wyłącznie w postaci napoju, i to niezbyt pociągającego. Przynajmniej z naszej perspektywy. Bo Indianie w Ameryce Południowej i Środkowej pili ją pasjami. „Wstrętna dla kogoś, kto nie jest do niej przyzwyczajony, z jakąś pianą czy szumowiną i bardzo nieprzyjemnym smakiem. Napój ten jest jednak niezwykle lubiany przez Indian(…), mówią, że można ją pić na zimno lub gorąco i dodają do niej chilli. Twierdzą, że jest dobra na żołądek i katar” – tak opisywał w XVI wieku swoje doświadczenia z czekoladą José de Acosta, jezuita mieszkający w Peru i Meksyku. Montezuma podobno wypijał aż 50 porcji czekolady dziennie. Ten jeden z najsłynniejszych czekoholików swoim nałogiem zaraził Hernána Cortésa, który z kolei przywiózł czekoladę do Hiszpanii. Początkowo był to napój ekstrawagancki i ekskluzywny. W Hiszpanii podawano ją na zimno z przyprawami i wanilią, co znacznie wpływało na jej cenę. Popularność brytyjskich pijalni kawy i czekolady sprawiła, że Europejczycy stopniowo coraz bardziej przekonywali się do pobudzającego napoju, a jego ceny spadały. Przełom przyniosła rewolucja przemysłowa. Wtedy to holenderska rodzina van Houtenów wymyśliła metodę produkcji błyszczących, stabilnych i przede wszystkim słodkich tabliczek czekolady, w formie, jaką znamy dzisiaj.

Jaka czekoladę wybrać?

Dobrej jakości czekolada powinna zawierać kakao, tłuszcz kakaowy i cukier. Im więcej kakao, tym deser będzie zdrowszy i silniej będzie oddziaływał na nastrój. Minimalna zawartość dopuszczalna w Unii Europejskiej to 25 proc. Gorzka czekolada powinna mieć co najmniej 60 proc. kakao, ale według koneserów dopiero od 70 proc. możemy mówić o pełnoprawnej czekoladzie. Mleczna, żeby była jadalna, powinna zawierać co najmniej 30 proc. kakao, ale idealnie moim zdaniem smakuje, kiedy jest to 50 proc. Mleczna czekolada przeznaczona jest w sumie dla dzieci, bo w prawdziwym rozkoszowaniu się jej smakiem przeszkadza mleko – w 99 proc. przypadków w proszku.

Dobra czekolada jest błyszcząca i „strzela”, kiedy się ją odłamuje. Jej jakość zależy też w olbrzymim stopniu od tłuszczu. Aby oszczędzić, większość producentów wymienia tłuszcz kakaowy na tanie tłuszcze utwardzane. W efekcie dostajemy coś, co przypomina wyrób czekoladopodobny – tłuste, mażące się, o konsystencji plasteliny i smaku plastiku. Bardzo źle wyglądają zazwyczaj wszelkiego rodzaju cukierki, batoniki i wafelki. Są one polewane niskiej jakości kuwerturą i generalnie składają się z cukru i taniego tłuszczu.

W sklepach możemy znaleźć dziesiątki różnych rodzajów czekolady – z przeróżnymi dodatkami, nadzieniami i w finezyjnych kształtach. Jeśli jednak na serio zależy ci na smaku, jakości i zdrowiu, kupuj po prostu gorzką i nie żałuj na nią pieniędzy. Ewentualnie rozważyłbym tabliczkę inkrustowaną drobinkami chilli lub kryształkami soli morskiej – tak dla podkręcenia wrażeń. Duże kontrowersje wzbudza biała czekolada, która w myśl definicji i zgodnie z logiką – czekoladą nie jest. Nie ma przecież ani grama kakao. Na pewno jest najgorszym wyborem wśród tabliczek okupujących sklepowe półki. W sumie jest to skondensowane, bardzo słodkie mleko w postaci stałej.

Diabeł tkwi w szczegółach

Jeśli chodzi o zastosowania kulinarne, to czekolada odnajduje się głównie w deserach i ciastach. W kuchni meksykańskiej używa się jej jednak często do wzbogacania sosów do mięsa, w tym tego najsłynniejszego, czyli mole poblano. Ciekawie pogłębia smak niewielka ilość czekolady wkruszona do chilli con carne. Guru kuchni włoskiej Anna del Conte radzi wrzucić kilka cząstek do bakłażana duszonego po sycylijsku, czyli caponaty. Robiąc desery z czekolady, warto wybierać tabliczki najwyższej jakości, i rozpuszczać je powoli w misce nad gotującą się wodą, nie mieszając. Wtedy mamy pewność, że tłuszcz kakaowy nie oddzieli się od kakao, czyli innymi słowy, że masa się nie zważy.

Czekolada jest bardzo wrażliwa na temperaturę i wilgotność. Najlepiej zatem przechowywać ją w temperaturze między 15 a 17 stopni Celsjusza przy wilgotności nieprzekraczającej 50 proc. Trzymanie jej w lodówce albo w cieple (powyżej 24 stopni) powoduje powstanie białego nalotu albo oddzielenie się tłuszczu. Warto też zadbać o to, by była dobrze zapakowana i znajdowała się z dala od innych produktów, bo łatwo absorbuje zapachy.

Na koniec łyżka dziegciu w beczce czekolady, czyli coś, co powinien wziąć pod rozwagę każdy czekoholik. Prawie połowa światowej produkcji kakao przypada na Wybrzeże Kości Słoniowej, gdzie normalnym procederem jest wykorzystywanie pracy dzieci. Warto więc rozejrzeć się za produktem opatrzonym certyfikatem Fairtrade – to pozwoli z czystym sumieniem rozkoszować się każdym kawałeczkiem.