1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Muffiny z białą czekoladą i truskawkami

Muffiny z białą czekoladą i truskawkami

Fot. iStock
Fot. iStock
Sezon na truskawki trwa zdecydowanie zbyt krótko. Ledwie się rozpocznie, a już za chwilę nieubłagalnie ma się ku końcowi. Co roku uwijam się, by zdążyć zrealizować wszystkie swoje truskawkowe zachcianki i.. jeszcze nigdy mi się nie udało.

Lista ciast i deserów wciąż niebezpiecznie się rozrasta. Chciałabym to i.. to i jeszcze.. tamto. Zatem, drogą bezlitosnej selekcji trafiają dziś do was moje muffinki z białą czekoladą i truskawkami.

Składniki na 10-15 sztuk (w zależności od wielkości użytych papilotek):

  • 2-2,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 150g białej czekolady
  • 250 ml maślanki lub kefiru
  • 0,5 szklanki oleju rzepakowego
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • truskawki (po 1 dorodnej sztuce na babeczkę)

Czekoladę siekamy na drobne kawałeczki. Truskawki kroimy w półplastry lub grubszą kostkę. Bierzemy 2 miski. W jednej mieszamy łyżką wszystkie mokre składniki (olej, maślankę lub kefir, jaja) a w drugiej wszystkie pozostałe czyli suche. Następnie suche przekładamy do mokrych i krótko mieszamy (tylko by się połączyły). Formę do muffinów wykładamy papilotkami, które wypełniamy ciastem do 3/4 ich wysokości. Pieczemy 20-25 min w temp. 180C.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Ptysie z kremem truskawkowym

Fot. iStock
Fot. iStock
Wczoraj nie po raz pierwszy zrobiłam ptysie. Genialny przepis na parzone ciasto, tradycyjnie, nie zawiódł. Sposób podania z kremem truskawkowym jest mało ryzykownym, sezonowym eksperymentem.

Każdego roku, gdy tylko pojawią się truskawki, rozpoczynam wewnętrzną walkę z samą sobą, bo najchętniej dodawałabym je do wszystkiego. Truskawki na śniadanie, truskawki na obiad, truskawki na kolację. Czy nie brzmi wam to przypadkiem znajomo? A ptysie? Ptysie wyszły fantastyczne. Są takie domowe, delikatne i.. truskawkowe.

Składniki:

Ciasto parzone

  • 1 szklanka wody
  • 4 jaja
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 125 g masła
  • szczypta soli

Krem

  • 0,2l śmietanki kremówki 36%
  • 250g sera mascarpone
  • ok. 200g truskawek
  • cukier puder w ilości do smaku (zwykle: kilka solidnych łyżek powinno wystarczyć)
  • dodatkowo cukier puder do posypania po upieczeniu

Masło i wodę podgrzewamy, aż tłuszcz nam się rozpuści. Następnie wsypujemy mąkę, sól i energicznie mieszamy, żeby otrzymać jednolite, gładkie, błyszczące ciasto. Zdejmujemy garnek z ognia i zostawiamy do przestygnięcia na ca 10 minut. Po tym czasie, dodajemy po jednym jajku, każdorazowo bardzo dokładnie mieszając całość. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, a następnie łyżką lub szprycą umieszczamy na niej niewielkie porcje ciasta, zachowując pomiędzy nimi odległości. Pieczemy w temperaturze 200 C przez ca 30 minut. Upieczone i ostudzone ptysie przekrawamy na pół (tworząc część spodnią oraz wierzchnią) i przekładamy kremem truskawkowym. Wierzch posypujemy delikatnie cukrem pudrem.

Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek i miksujemy. Mocno schłodzoną śmietanę umieszczamy w misie miksera. Rozpoczynamy ubijanie na wolnych obrotach. Gdy śmietana zacznie zwiększać swoją objętość, partiami wsypujemy cukier puder oraz zwiększamy obroty. Ubijamy do czasu uzyskania typowej dla bitej śmietany konsystencji. Następnie, ubitą śmietanę łączymy z mascarpone. Na końcu partiami dodajemy zmiksowane truskawki. Całość delikatnie mieszamy. Gotowy krem wkładamy na godzinę do lodówki, a następnie wypełniamy nim nasze ptysie.

  1. Kuchnia

Zdrowe desery Moniki Mrozowskiej

Tarta z mango (fot. iStock, z książki
Tarta z mango (fot. iStock, z książki "Zdrowa kuchnia rodzinna")
Wykonanie smacznych ciast i słodkości nie musi być skomplikowane. Może też przynieść wiele radości, szczególnie, gdy gotujemy czy pieczemy z bliskimi. W swojej książce „Zdrowa kuchnia rodzinna” Monika Mrozowska dzieli się swoimi pomysłami na domowe obiady, przekąski i desery.

Poniżej pięć deserowych przepisów (większość na 6-8 porcji). Smacznego!

Tarta z mango

  • 150 g mąki orkiszowej
  • 100 g masła
  • 100 g mleka kokosowego
  • 25 g zmielonego cukru trzcinowego
  • 1 dojrzałe mango
  • Do przybrania: borówki i białe porzeczki (ew. inne dostępne owoce)

Z mąki, masła i cukru zagniatamy ciasto. Wstawiamy do lodówki na ok. 30 minut, następnie wałkujemy na cienki placek, którym wykładamy okrągłą formę do pieczenia. Nierówne ranty przycinamy małym nożykiem i wstawiamy ciasto do piekarnika. Pieczemy w temperaturze 180°C góra/dół ok. 20 minut. Mango miksujemy z mlekiem kokosowym na jedwabisty, gęsty mus. Na wystudzony spód wylewamy mus i ozdabiamy borówkami i porzeczkami.

Muffiny marchewkowe z borówkami

Fot. iStock, z książki 'Zdrowa kuchnia rodzinna'Fot. iStock, z książki "Zdrowa kuchnia rodzinna"

  • ¾ szklanki drobno startej marchewki
  • 150 g mąki jasnej orkiszowej
  • 50 g miodu wielokwiatowego
  • 3 łyżki cukru trzcinowego
  • 100 g borówek amerykańskich
  • 70 g masła
  • 1 łyżka octu
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli

Masło rozpuszczamy w garnuszku. Mąkę przesiewamy do miski, następnie dodajemy miód, cukier, startą marchewkę, sodę, cynamon, sól oraz rozpuszczone masło. Na koniec dodajemy ocet i wszystko bardzo dokładnie ze sobą mieszamy. Dorzucamy borówki i mieszamy raz jeszcze. Foremki do muffinów smarujemy masłem. Do połowy wysokości każdej z nich nalewamy ciasto. Pieczemy w temperaturze 180°C góra/dół przez około 25 minut, aż muffiny się przyrumienią. Po upieczeniu delikatnie wyjmujemy je z foremek i odstawiamy do wystygnięcia.

„Ciasto” czekoladowe bez pieczenia

Fot. iStock, z książki 'Zdrowa kuchnia rodzinna'Fot. iStock, z książki "Zdrowa kuchnia rodzinna"

  • 8 świeżych (ew. mrożonych) śliwek węgierek
  • 200 g suszonych śliwek
  • 150 g zblanszowanych migdałów
  • 100 g suszonych moreli
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 2 duże łyżki masła klarowanego

Węgierki kroimy na pół i usuwamy z nich pestki. Suszone śliwki, morele i migdały drobno kroimy (nie jest to proste, ale to doskonałe ćwiczenie dla rąk). Wszystkie składniki wrzucamy do garnka na rozgrzane klarowane masło. Dodajemy połamaną gorzką czekoladę i całość bardzo dokładnie mieszamy, żeby wszystkie składniki dobrze się połączyły. Wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem i odstawiamy do przestygnięcia. Gdy „ciasto” będzie już miało stałą konsystencję, kroimy je na mniejsze kawałki.

Jeżeli macie w domu fanów czekolady (a chyba w każdym domu tacy się znajdują), to nie ma lepszego sposobu na „przemycenie” suszonych owoców i migdałów niż przygotowanie takiego „ciasta”. Przyjemnie chrupie, jest słodkie i pięknie pachnie.

Tira MISIU

Fot. iStock, z książki 'Zdrowa kuchnia rodzinna'Fot. iStock, z książki "Zdrowa kuchnia rodzinna"

  • 400 g mrożonych malin
  • 300 g biszkoptów włoskich (języczków)
  • 200 g śmietanki 36%
  • 200 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 1 łyżka cukru
  • 1 kostka (!) gorzkiej czekolady

Śmietankę ubijamy na sztywno (bez cukru). Ubitą mieszamy delikatnie z serkiem waniliowym. Maliny gotujemy w garnuszku z cukrem, aż zredukujemy płyn co najmniej o połowę. Mieszamy od czasu do czasu, żeby maliny się nie przypaliły. Studzimy. Na spodzie wyłożonej papierem foremki układamy biszkopty. Polewamy połową sosu malinowego. Na sos nakładamy 1 /2 śmietanki z serkiem. Ponownie układamy biszkopty, a na nie sos i śmietankę z serkiem. I top of the top – całość posypujemy startą na tarce gorzką czekoladą. Uwaga! Wystarczy dosłownie jedna kostka!

Ciasto cukiniowe

Fot. iStock, z książki 'Zdrowa kuchnia rodzinna'Fot. iStock, z książki "Zdrowa kuchnia rodzinna"

  • 1 szklanka białej mąki orkiszowej
  • szklanki masła klarowanego
  • ½ średniej cukinii
  • 1 jajko
  • 50 g cukru trzcinowego
  • 50 g migdałów
  • ½ jabłka (np. ligol)
  • ½ łyżeczki sody
  • 1 szczypta proszku do pieczenia
  • 1 szczypta soli

Cukinię ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Jabłko obieramy i kroimy w malutką kostkę. Migdały szatkujemy. Do miski wrzucamy jajko i mieszamy, żeby połączyć żółtko z białkiem. Następnie dodajemy cukier, klarowane masło oraz cukinię, migdały i jabłko. Cały czas mieszamy. Dorzucamy przesianą mąkę, sodę, proszek do pieczenia i sól. Foremkę do pieczenia wykładamy papierem, a papier smarujemy masłem. Ciasto wylewamy do foremki (ok. 20x25 cm). Pieczemy w temperaturze 150°C (góra/ dół) przez około 45 minut, aż ciasto się ładnie przyrumieni.

  1. Zdrowie

Insulinooporność – jak jej zapobiec i utrzymać zrównoważony poziom cukru we krwi?

Odpowiednio dobrana dieta pomoże uchronić organizm przed insulinoopornością. (Fot. iStock)
Odpowiednio dobrana dieta pomoże uchronić organizm przed insulinoopornością. (Fot. iStock)
Węglowodany, które spożywamy, rozkładane są na glukozę. Jest ona paliwem dla naszego organizmu i mózgu. Wykorzystywana jest po to, żeby zapewnić szybki przepływ energii.

Niektóre węglowodany zapewniają nam stały dopływ energii, podczas gdy inne powodują zaburzenia hormonalne, spadek poziomu cukru we krwi, zmęczenie, zawroty głowy i apatię.

Proste węglowodany (na przykład potrawy z dużą zawartością cukru, syropu kukurydzianego, soków owocowych i mąki pszennej) przerabiane są szybko na glukozę. Dzięki temu poziom cukru we krwi rośnie. Gdyby organizm nie umiał obniżyć poziomu cukru we krwi, szybko zapadlibyśmy się w śpiączkę, co w konsekwencji doprowadziłoby do naszej śmierci.

Na szczęście mamy trzustkę, która produkuje insulinę. Kiedy poziom cukru rośnie, trzustka produkuje więcej insuliny, która szybko usuwa glukozę z krwi i rozsyła ją do komórek. Można powiedzieć, że insulina pełni funkcję klucza do komórek, które mają tę glukozę przyjąć - otwiera drzwi, żeby mogła wniknąć do środka.

Stan, w którym insulina przestaje normalnie działać, nazywamy insulinoopornością. Zjawisko to podwyższa ryzyko powstania stanu zapalnego w organizmie. Insulina może też czasowo blokować receptory estrogenu, żeby trudniej było wnikać do komórek. Oto przykład: powiedzmy, że przechodzisz klimakterium i przyjmujesz dodatkowe dawki hormonów. Czujesz się bardzo dobrze, świetnie sypiasz, a Twój nastrój utrzymuje się na właściwym poziomie. Pewnego razu idziesz na kolację z przyjaciółmi, jesz chleb, deser z dużą zawartością cukru i wypijasz kilka lampek wina. Innymi słowy, spożywasz potrawy z dużą zawartością węglowodanów. Poziom insuliny i cukru w Twoim organizmie szybko rośnie. Nocą budzisz się z powodu uderzeń gorąca i nie możesz zasnąć. Następnego dnia jesteś rozdrażniona i cierpisz na mgłę mózgową. Dlaczego? Masz za mało estrogenu w organizmie, ponieważ insulina tkwi w receptorach estrogenu i nie pozwala mu wniknąć do wnętrza komórek.

Insulinooporność zwiększa ryzyko zaburzeń hormonalnych z powodu zwiększonej produkcji bardziej męskich hormonów - DHEA i testosteronu. To z kolei zwiększa ryzyko owłosienia (na twarzy, brzuchu i wokół brodawek piersiowych), bezpłodności, trądziku i PCOS (zespołu policystycznych jajników). Dochodzi do sytuacji, w której jeden jajnik albo oba są pełne małych, wypełnionych płynem cyst. Ich obecność można stwierdzić w trakcie badań ultradźwiękowych.

Wybierz wolne węglowodany

Wolne węglowodany są pełne błonnika, witamin i minerałów. Dostarczają mózgowi i całemu organizmowi stałą ilość glukozy. Dzięki temu Twój organizm może utrzymywać mniej więcej stały poziom energii i bardziej zrównoważony poziom hormonów. Efektem tego jest stabilny, dobry nastrój. Wolne, dobre węglowodany znajdziesz między innymi w takich produktach jak orzechy, fasola, jagody, owoce, warzywa i rośliny strączkowe.

Więcej informacji znajdziesz w książce: "Odzyskaj równowagę hormonalną" Mii Lundin i Ulriki Davidsson, Wydawnictwo Zwierciadło.

  1. Kuchnia

Mus czekoladowy z płatkami fiołków

Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
Mus z dodatkiem fiołków może być wykonany z białej, mlecznej lub gorzkiej czekolady. (fot. iStock)
No więc, już są! Zakwitły! Mniej obficie niż się spodziewałam, ale postanowiłam nie wybrzydzać. Zakasałam rękawy i pokornie zebrałam tegoroczne plony. W głowie aż roi się od pomysłów na fiołkowe przetwórstwo. Może konfitury? Może sernik? A może by tak karmelki?

Na początek,  zapraszam na delikatny mus śmietankowo-czekoladowy z płatkami fiołka wonnego. Smak to jedno, ale ja uwielbiam pożerać ten deser wzrokiem. No i jak on rozkosznie pachnie! Miłego fiołkowania!

Składniki na 3-4 porcje (w zależności od wielkości użytych foremek):

  • 100 g czekolady (ja użyłam białej, ale może być gorzka lub deserowa) 
  • 250 ml śmietanki kremówki 30%
  • 1 płaska łyżeczka żelatyny 
  • odrobina mleka
  • 4 łyżeczki soku z cytryny 
  • 1 czubata łyżeczka skórki otartej z cytryny
  • 2 łyżki płatków fioletowego fiołka wonnego 
  • dodatkowo: kilka kwiatów i listków fiołka do dekoracji
Żelatynę namaczamy w zimnym mleku i odstawiamy do spęcznienia. W garnuszku podgrzewamy śmietankę wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy garnek z ognia i wkładamy napęczniałą żelatynę. Całość bardzo starannie mieszamy. Do lekko przestudzonego musu wrzucamy odszypułkowane kwiaty fiołka. Deser przekładamy do niedużych ceramicznych naczynek i na kilka godzin wstawiamy do lodówki, by stężał. Przed podaniem dekorujemy kwiatami i listkami fiołka.

Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock) Fiołek wonny kwitnie od marca do kwietnia. Zasiedla widne lasy liściaste i ich skraje, zarośla, trawiaste polany, trawniki (fot. iStock)

  1. Kuchnia

Biscotti vel cantuccini

Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Ojczyzną cantuccini jest włoskie Prato - tak przynajmniej utrzymują jego mieszkańcy. W centrum Prato znajduje się zabytkowa cukiernia „Mattonella”, gdzie wypieka się tradycyjne cantuccini. Ich recepturę opracował w XIX w. Antonio Mattei - założyciel cukierni.
Tak wiem, zupełnie nie będę oryginalna przyznając się, że uwielbiam włoskie klimaty kulinarne. Jednak, czasem miast silić się na wyjątkowość, lepiej po prostu spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda... prawda jest taka, że mogłabym jadać (i pijać!) wyłącznie po włosku. Na słodko i na wytrawnie - wszystko, jak leci, bez wyjątku. Jednak, cantuccini darzę szczególnym uczuciem.

Oryginalna receptura zakłada, że do ciasta dodaje się tylko migdały. Z czasem, w zależności od regionu, zaczęły pojawiać się inne warianty, z różnymi dodatkami jak rodzynki czy orzeszki pistacjowe. Poniższy przepis zawiera np. rodzynki i orzechy laskowe (przyp. red).

Składniki na 50 sztuk:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jaja
  • 1/3 szklanki migdałów
  • 1/3 szklanki orzechów laskowych 
  • 1/4 szklanki drobnych rodzynek 
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • skórka otarta z 1 pomarańczy
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • szczypta soli
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na minimum 15 minut. Następnie odsączamy je starannie i zostawiamy do wyschnięcia. Jaja, cukier, mąkę, sól i proszek do pieczenia wyrabiamy mikserem przez 3 minuty na niskich obrotach. Dodajemy pokrojone na mniejsze części migdały, orzechy i skórki oraz wrzucamy rodzynki. Wyrabiamy kolejne 3 minuty, zwiększając obroty na średnie. Teraz ciasto wykładamy na blat lub stolnicę. Formujemy z niego kulę, a z niej podłużny bochenek o dł. ca 30 cm. Nasz bochenek ostrożnie przenosimy na blachę i wstawiamy ją na 30 minut do lodówki. Następnie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190C. Wyjmujemy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Teraz kroimy ciasto w plastry, najlepiej o grubości ok. 1 cm. Gotowe plasterki układamy na blasze i pieczemy przez kwadrans w temperaturze 190C. Studzimy i wcinamy natychmiast lub przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 tygodni.

Cantuccini tradycyjnie macza się w vin santo (toskańskie wino deserowe) - w tej kombinacji podawane są jako deser w toskańskich trattoria. Dobrze smakują też jako dodatek do kawy (przyp. red.).