1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Dietetyczny kurczak. Jak go przyrządzać i dlaczego warto go jeść?

Dietetyczny kurczak. Jak go przyrządzać i dlaczego warto go jeść?

Choć według polskich standardów jakości sprzedawany drób nie może zawierać antybiotyków oraz sterydów, warto kupować mięso pochodzące z małych gospodarstw.

Z roku na rok w Polsce wzrasta spożycie mięsa drobiowego. W 2015 r. statystyczny Polak zjadał ok. 25 kg drobiu. Według prognoz Agencji Rynku Rolnego w 2017 r. spożyjemy 29 kg kurczaków i indyków na osobę. Łatwość przygotowania drobiowych potraw oraz stosunkowo niskie ceny tego rodzaju mięsa w porównaniu z mięsem wieprzowym czy wołowym sprawiają, że Polacy chętnie zakupują drób.

Kurczak zagrodowy – zdrowe mięso w codziennej diecie

Kurczak zagrodowy hodowany w mało uprzemysłowionych rejonach Polski ma stały dostęp do zagrody na świeżym powietrzu i żywiony jest roślinną karmą bez dioksyn, dodatku składników GMO oraz dodatków pochodzenia zwierzęcego. Wolnorosnący kurczak w przeciwieństwie do kurczaka z hodowli przemysłowej charakteryzuje się mniejszą zawartością tłuszczu, a przez to również delikatniejszym smakiem. Mięso drobiu zagrodowego po upieczeniu lub ugotowaniu jest kruche, a cienka skórka pozwala rozkoszować się wyjątkowymi walorami smakowymi przygotowanego dania.

Dietetycznego kurczaka poleca się szczególnie osobom na dietach lekkostrawnych, jako danie dla małych dzieci i kobiet w ciąży oraz osób cierpiących na choroby autoimmunologiczne (szczególnie chorobę tarczycy Hashimoto) oraz dolegliwości układu pokarmowego.

Mięso pochodzące od kurczaka zagrodowego zawiera duże ilości pełnowartościowego białka, a jednocześnie stosunkowo małe ilości tłuszczu i nasyconych kwasów tłuszczowych. Istotne dla utrzymania dobrego zdrowia witaminy i minerały znajdujące się w mięsie drobiowym to witamina A, D, witaminy z grupy B, kwas foliowy, selen, cynk, potas, sód oraz magnez gwarantujące odpowiednią pracę serca i dobre działanie układu nerwowego.

Jak przyrządzić kurczaka w wersji dietetycznej?

Mięso kurczaka daje się przyrządzić na wiele różnych sposobów, dlatego nawet mało wprawny kucharz wyczaruje z niego pyszne potrawy . Ważne jednak, żeby dania nie tylko wyróżniały się aromatycznym smakiem, ale także były jak najbardziej wartościowe, lekkostrawne i zdrowe. Najprostszy, choć smakowity posiłek można przygotować, piekąc całego kurczaka w rękawie do pieczenia lub folii aluminiowej. Wieczorem należy natrzeć całą tuszę mieszanką ziół, soli oraz czosnku i odstawić ją na noc do lodówki. Dzięki temu mięso nabierze aromatu, a po upieczeniu będzie rozpływało się w ustach. Kurczaka można polać odrobiną oliwy z oliwek, żeby wzbogacić jego smak. Jeśli jednak potrawa ma być lekkostrawna, wystarczą przyprawy i pieczenie w niskiej temperaturze, żeby danie oczarowało podniebienia domowników.

Popularnym i często serwowanym, a także szybkim do przyrządzenia daniem są piersi kurczaka smażone na patelni. Żeby potrawa stała się bardziej dietetyczna, mięso warto przygotować na patelni grillowej bez tłuszczu. Pierś należy oprószyć solą, pieprzem, ziołami i krótko obsmażyć z dwóch stron na patelni, tak żeby mięso w środku pozostało jędrne i soczyste.

Ciekawą propozycją na niebanalne danie, a jednocześnie lekkie i aromatyczne jest kurczak przyrządzony w stylu indyjskim. Odrobina przyprawy curry dodana do udek z kurczaka pieczonych w piekarniku z talarkami marchewki, pietruszki i piórami cebuli urozmaici codzienny obiad.

Dietetyczną wersję kurczaka, czyli obgotowaną lub zgrillowaną pierś możemy pokroić w plasterki i dodać do sałatki. Z dodatkiem oliwy z oliwek i świeżych warzyw będzie to doskonała propozycja na pożywny, a zarazem lekkostrawny lunch.

Zobacz również parowary elektryczne

O czym warto pamiętać, przyrządzając kurczaka w wersji dietetycznej ?

W Polsce uwielbiamy smażyć mięso zamiast delikatnie je podduszać z dodatkiem warzyw, mleka kokosowego lub odrobiny oliwy z oliwek. Piersi kurczaka zazwyczaj panierujemy, a do pieczenia całego kurczaka dodajemy duże ilości masła dla uzyskania większej soczystości i wzmocnienia smaku potrawy. Drobiowe mięso łatwo przejmuje smaki, dlatego wystarczy posypać je przyprawami i dodać do pokrojonej cukinii i pomidorów, żeby przygotować szybkie i proste danie. A do tego smaczne i dietetyczne.

Kurczak, szczególnie zagrodowy charakteryzuje się stosunkowo niską zawartością tłuszczu. Pierś kurczaka bez skóry na 100 g ma ok. 3,7 g tłuszczu, a udko kurczaka (również bez skóry) 6 g tłuszczu. Smażąc pierś w panierce na głębokim tłuszczu albo na patelni z dodatkiem masła, podnosimy kaloryczność potrawy i zwiększamy zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych szkodliwych dla zdrowia.

Drób w wersji dietetycznej możemy poddać obróbce cieplnej, gotując go na parze. W tym przypadku należy pamiętać, żeby pierś kurczaka gotować tylko chwilę, tak żeby w środku pozostała soczysta. Zbyt długie parowanie mięsa sprawi, że wypłyną z niego wszystkie soki, a pierś stanie się sucha i niesmaczna. Do kurczaka gotowanego na parze warto przygotować lekki sos na bazie mleka kokosowego lub lekkiej śmietany. Soczystości dodadzą również plastry ananasa ułożone na kawałkach piersi kurczaka.

To, jak przyrządzimy kurczaka zależy od naszych gustów kulinarnych. Jednym spodoba się grillowana wersja piersi kurczaka, a innym zasmakuje kurczak duszony z warzywami. Zawsze jednak możemy wybrać dietetyczną wersję i zrezygnować z tradycyjnej obróbki obniżającej wartości odżywcze przygotowanego posiłku.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Kuchnia

Krem z kalafiora z oliwą truflową i migdałami

Zupa, która robi się w try miga. Prosta, a wyjątkowo smaczna. Płatki migdałów i oliwa truflowa przydają jej wyjątkowego smaku.

Krem z kalafiora

1 biała cebula 2 ząbki czosnku 1 duży kalafior 600 ml wywaru warzywnego 200 ml mleka 3,2-proc. oliwa truflowa płatki migdałów

Kalafior kroimy na mniejsze kawałki (ważne, aby były tej samej wielkości).

Cebulę należy poszatkować w piórka, czosnek posiekać, zeszklić na oliwie i  dodać kalafior. Posolić wszystko.

Zalać mlekiem i wcześniej przygotowanym wywarem warzywnym.

Kalafior gotować do miękkości.

Zmiksować i  ewentualnie przecedzić przez drobne sito.

Doprawić solą do smaku.

Podawać z  płatkami migdałów i  oliwą truflową.

  1. Kuchnia

Fit pizza z patelni – hit czy kit?

Fit pizza z patelni (Fot. materiały partnera)
Fit pizza z patelni (Fot. materiały partnera)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Czego najbardziej brakuje nam na diecie? Wiele osób z pewnością odpowiedziałoby, że pizzy! Na szczęście nawet podczas redukcji zbędnych kilogramów nie musisz całkowicie odstawiać ulubionych dań. Wystarczy przyrządzić je w nieco zdrowszej i lżejszej wersji niż zwykle.

Fit wersje niezdrowych dań – czy warto włączać je do diety?

Czasy, w których niskokaloryczna dieta wiązała się wyłącznie z wyrzeczeniami, dawno odeszły w niepamięć. Coraz więcej mówi się o tym, jak ważne jest holistyczne dbanie o zdrowie i to, by walka ze zbędnymi kilogramami nie odbijała się negatywnie na naszym dobrostanie psychicznym. Restrykcyjne odmawianie sobie wszystkiego, co lubimy, może bowiem doprowadzić do frustracji, szybkiego porzucenia diety lub nawet groźnych zaburzeń odżywiania.

Aby jadłospis na redukcji był nie tylko zdrowy, ale także smaczny, warto poszukać sprytnych sposobów na ograniczenie spożywanych kalorii przy zachowaniu satysfakcjonującego smaku. Przede wszystkim należy czytać etykiety kupowanych produktów: podobne rzeczy mogą różnić się między sobą składem, zawartością substancji odżywczych oraz ładunkiem energetycznym.

Jeśli masz wielką ochotę na coś pozornie „zakazanego”, warto z góry wyznaczyć sobie maksymalną porcję. Garstka chipsów czy kostka czekolady raczej nie zrujnuje twojej drogi do utraty nadwagi, ale regularne zjadanie słodyczy i przekąsek bez umiaru – już tak.

Inną ciekawą metodą jest stosowanie zdrowszych i lżejszych zamienników ulubionych potraw. Jednym z nich z pewnością jest fit pizza z patelni, którą można przyrządzić na kilka różnych sposobów.

Przepisy na fit pizzę z patelni

Fit pizzę warto przyrządzić bez użycia drożdży, żeby ograniczać kalorie (które – nie oszukujmy się – kryją się głównie w cieście i pysznym serze). Jeśli dodatkowo szukasz czegoś, co przyrządza się błyskawicznie i prosto, to mamy dla ciebie przepis idealny. Ciasto, które bardziej przypomina omlet lub naleśnik niż włoską pizzę, ale w połączeniu z pysznymi składnikami, zapewniamy – daje radę.

Nasza druga propozycja to lekko słodkawe, sycące ciasto na pizzę z batata. Nieco bardziej kaloryczne, ale są to same wartościowe kalorie, które bez grama wyrzutów sumienia można dopisać do swojego jadłospisu.

Fit pizza na mące pełnoziarnistej

Składniki:

  • 50 g mąki pełnoziarnistej
  • 3 łyżki mleka
  • jajko
  • 1/3 proszku do pieczenia
  • sól, pieprz i inne ulubione przyprawy (np. chili, bazylia lub zioła prowansalskie)
  • kilka łyżek przecieru pomidorowego
  • wędlina drobiowa w plastrach
  • kilka pieczarek
  • kilka klastrów mozzarelli light lub innego sera
  • pół papryki

Mąkę, mleko, jajko, proszek do pieczenia, sól i pieprz mieszaj do uzyskania jednolitej konsystencji. Najlepiej zrobić to przy pomocy robota planetarnego Kenwood Prospero+, który idealnie wymiesza ciasto samodzielnie – ty możesz w tym czasie przygotowywać składniki na pizzę. Na mocno rozgrzanej, nieprzywierającej patelni rozprowadź ciasto i smaż ok. 2 minut, aż na wierzchniej stronie pojawią się pęcherzyki powietrza. Następnie przewróć placek na drugą stronę, posmaruj passatą wymieszaną z przyprawami i udekoruj ulubionymi składnikami pokrojonymi w plasterki. Smaż pod przykryciem przez ok. 10 min.

Fit pizza z batata

  • batat
  • 70 g mąki owsianej
  • 30 g mąki kukurydzianej
  • łyżeczka oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
  • kilka łyżek przecieru pomidorowego
  • włoskie zioła (bazylia, oregano, zioła prowansalskie)
  • starty ser
  • łyżka kukurydzy
  • kilka plasterków szynki
  • pół papryki

Batata obierz i pokrój na plastry, a następnie podsmaż pod przykryciem, aż będzie miękki (ok. 10 min). Usmażone warzywo zmiksuj z dwoma rodzajami mąki, oliwą i przyprawami, używając do tego celu dobrego robota planetarnego, np. Kenwood Prospero+. Z tak otrzymanego ciasta uformuj placek i smaż przez ok. 10 min na suchej patelni. Przewróć pizzę na drugą stronę, używając do tego celu talerza, który zapobiegnie jej rozpadnięciu się. Posmaruj przecierem z ulubionymi przyprawami, obsyp startym serem oraz wybranymi przez siebie dodatkami. Smaż pod przykryciem, aż ser się rozpuści, a następnie zdejmij pokrywkę i smaż jeszcze przez 3-5 min.

Fit pizza – hit czy kit? - infografika Fit pizza – hit czy kit? - infografika

Tradycyjna pizza – czy można ją jeść na redukcji?

Od czasu do czasu mogą się też zdarzyć takie dni, kiedy żadne zdrowsze zamienniki nie zdadzą egzaminu. Kiedy poczujesz, że masz nieodpartą ochotę na zjedzenie swojej ulubionej, kalorycznej potrawy, możesz to zrobić bez wyrzutów sumienia, mając jednak na uwadze kilka istotnych zasad.

Przede wszystkim warto uwzględnić ten „cheat meal” w swoim całodniowym jadłospisie i bilansie kalorycznym (o ile liczysz kalorie). Jeśli wieczorem planujesz spotkanie z przyjaciółmi przy pizzy, najlepiej wcześniej zjeść lekką sałatkę czy zupę krem lub całkowicie pominąć inny posiłek. Alternatywą może być skonsumowanie mniejszej porcji ulubionego dania niż zwykle – dzięki temu zaspokoisz swoją zachciankę bez poczucia, że całą dietę diabli wzięli.

Jeśli jednak chcesz zaszaleć, po prostu to zrób. Trzymanie kalorii w ryzach ma się stać twoim stylem życia na stałe, a nie tymczasową katorgą, po której w końcu wrócisz do jedzenia bez pomyślunku.

W jaki sposób możesz zmniejszyć kaloryczność pizzy, nie pozbawiając jej walorów smakowych? Zanim przejdziemy do przygotowywania dietetycznej wersji tej potrawy, warto zastanowić się nad tym, jakie składniki odpowiadają za jej tuczące właściwości.

Po pierwsze, wiele zależy od ciasta: powinno być jak najcieńsze, a dodatkowo warto zamienić mąkę pszenną na pełnoziarnistą lub orkiszową, która co prawda również jest kaloryczna, ale przynajmniej bardziej wartościowa dla naszego organizmu.

Po drugie, niezwykle ważny jest dobór dodatków. Jeśli przykryjemy cały placek dużą ilością pełnotłustego sera, a na domiar złego udekorujemy go niezdrowymi dodatkami, zapewnimy sobie prawdziwą bombę kaloryczną. Plasterki cheddara warto więc wymienić na mozzarellę light, zaś np. chorizo, boczek lub kiełbasę – na dużą ilość świeżych warzyw.

Przepis na tradycyjną pizzę

Składniki:

  • 20 g mąki pszennej
  • 7 g suchych drożdży
  • 150 ml ciepłej wody
  • łyżka oliwy z oliwek
  • łyżeczka soli, pieprz, inne ulubione przyprawy
  • pół łyżeczki cukru
  • kilka łyżek przecieru pomidorowego
  • ząbek czosnku
  • mozzarella light
  • ulubione dodatki, np. szynka, pieczarki, papryka, feta, pomidory, oliwki itd.

Mąkę, drożdże, wodę, oliwę, cukier i przyprawy wrzuć do misy miksera i wyrabiaj hakiem przez ok. 15 min. Gotowe ciasto przykryj ściereczką i odstaw na 1,5 h. W tym czasie przygotuj sos, mieszając ze sobą przecier, czosnek i wybrane przyprawy. Wyrośnięte ciasto podziel na 2 lub 3 części, uformuj kulę, przykryj ściereczką i odstaw na kolejne 0,5 h. Nagrzej piekarnik do temperatury 20 stopni. Ciasto drożdżowe rozwałkuj na placki, umieść na blaszkach, posmaruj sosem, posyp serem i ułóż wybrane dodatki. Piecz ok. 9-10 min, aż do zarumienienia brzegów.

Co zrobić, by tradycyjna pizza miała mniej kalorii? - infografika Co zrobić, by tradycyjna pizza miała mniej kalorii? - infografika

Robot planetarny – niezbędny gadżet w czasie diety

Dobry robot planetarny stanowi jedno z najbardziej przydatnych urządzeń kuchennych, mogących posłużyć nie tylko do przyrządzenia pizzy, ale także do przygotowania mnóstwa innych, pysznych dań. Szczególnie pomocny może się okazać podczas diety redukcyjnej, kiedy staramy się jak najwięcej gotować w domu, tworząc zdrowsze zamienniki popularnych potraw.

Robot Kenwood Prospero+ przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom domowego gotowania oraz ułatwiania sobie codziennej pracy. Urządzenie ma moc 1000 W, a jednocześnie jest stosunkowo niewielkie i poręczne. Robot ma wiele różnych funkcji, do których należą np. mieszanie, ubijanie, zagniatanie ciasta, mielenie mięsa, przypraw i ziół, wyciskanie cytrusów, szatkowanie, blendowanie czy siekanie.

Dzięki wszystkim tym możliwościom przy jego pomocy przygotujesz pyszne koktajle i smoothies, niskokaloryczne spaghetti (funkcja mielenia pozwoli ci na samodzielne zmielenie chudego, drobiowego mięsa lub warzyw na sos), fit ciasta i desery, własne pieczywo, placki, domowe masło orzechowe oraz świeże soki.

  1. Kuchnia

Wiosna na talerzu - 4 zielone przepisy

Spróbujmy wywołać wiosnę zielonymi potrawami. (Fot. Studio Zwierciało)
Spróbujmy wywołać wiosnę zielonymi potrawami. (Fot. Studio Zwierciało)
Zobacz galerię 5 Zdjęć
Nawet jeśli lubimy zimę i niskie temperatury, to mamy już ich dość i z utęsknieniem wypatrujemy prawdziwej wiosny. Może więc spróbujmy wywołać wiosnę zielonymi potrawami? Zdrowo i smacznie zaczepić ją kulinarnie. Skusić szpinakowym smoothie, zaciekawić ogórkowymi roladkami z zielonym groszkiem...

Nawet jeśli lubimy zimę i niskie temperatury, to mamy już ich dość i z utęsknieniem wypatrujemy prawdziwej wiosny. Może więc spróbujmy wywołać wiosnę zielonymi potrawami? Zdrowo i smacznie zaczepić ją kulinarnie. Skusić szpinakowym smoothie, zaciekawić ogórkowymi roladkami z zielonym groszkiem...

Szpinakowy hummus

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Jest niskokaloryczny – 100 gramów to zaledwie 30 kalorii. Bazą każdego humusu jest roślina strączkowa – ciecierzyca. Jej jasne ziarenka kształtem przypominają orzeszki. Nazywana również grochem włoskim. Stanowi doskonałe źródło białka i węglowodanów. Ciecierzyca zawiera fosfor, potas, cynk, witaminy z grupy B (B9 i B6), a także żelazo, magnez oraz błonnik.

Składniki na 4–5 porcji:

  • 100 g pasty sezamowej tahini,
  • 200 g ciecierzycy z puszki,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sok z 1/2 cytryny,
  • 200 g świeżego lub mrożonego szpinaku,
  • 3–4 łyżki oliwy,
  • sól, pieprz.
Czas przygotowania: 20 minut

Szpinak ugotować, a następnie dodać do niego odcedzoną z wody ciecierzycę, pastę tahini, czosnek, oliwę, sok z cytryny. Całość zmiksować, na jednolitą masę. Doprawić pieprzem i solą. Podawać ze świeżym pieczywem.

Roladki z ogórka i pasty z zielonego groszku

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Zielony groszek jest silnym afrodyzjakiem – zawiera bowiem żelazo, a ono zwiększa poziom libido. Podobno Ninon de Lenclos, wolnomyślicielka, skandalistka i najsłynniejsza francuska kurtyzana, częstowała swoich kochanków zupą z zielonego groszku, rzekomo rozpalającą namiętność.

Składniki na 4 porcje:

  • długi świeży ogórek,
  • 200 g mrożonego zielonego groszku,
  • 2 ząbki czosnku,
  • cytryna,
  • 100 g kwinoa (komosy ryżowej),
  • kilka liści mięty,
  • sól, pieprz.
Czas przygotowania: ok. 30 minut

Kwinoa ugotować do miękkości (jedna porcja komosy na dwie porcje wody). Ugotować zielony groszek, dodać liście mięty, sok z cytryny, poszatkowane ząbki czosnku i całość zmiksować na gładkie piure. Doprawić pieprzem i solą, a następnie wymieszać z ugotowaną komosą ryżową. Ogórek pokroić na bardzo cienkie długie plastry (wzdłuż dłuższego boku). Posolić z każdej strony, nałożyć farsz z groszku i komosy, zawinąć i spiąć wykałaczką.

Kalafior z sosem miętowym

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

W kalafiorze znajduje się związek o nazwie sulforafan, który Pobudza enzymy o działaniu przeciwnowotworowym i dodatkowo zwalcza bakterie Helicobacter pylori.

Składniki na 4 porcje:

  • 4 kalafiory (najlepiej małe),
  • 3 łyżki oliwy,
  • 300 g kwaśnej śmietany lub jogurtu greckiego,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 8–10 liści świeżej mięty,
  • cytryna,
  • sól, pieprz.
Czas przygotowania: ok. godziny

Kalafiory umyć, skropić oliwą. Następnie ułożyć na blasze i piec około pół godziny lub dłużej, jeśli są większe, w 200 stopniach Celsjusza (powinny być na wpół miękkie). Do śmietany lub jogurtu dodać liście mięty, poszatkowany czosnek, sok z cytryny. Całość zmiksować. Doprawić solą i pieprzem. Polać sosem upieczone już warzywo.

Smoothie ananasowo-szpinakowe i bananowo-sałatowe

(Fot. Studio Zwierciadło) (Fot. Studio Zwierciadło)

Składniki na 4 porcje:

Ananasowo-szpinakowy:

  • świeży ananas lub ananas z puszki,
  • 10 liści świeżego szpinaku,
  • 2 brzoskiwinie,
  • 1 cm świeżego imbiru,
  • 3 łyżki wiórków kokosowych.
Bananowo-sałatowy:
  • 2 banany,
  • 200 g zielonych winogron,
  • 100 g sałaty (np. roszponki),
  • 5–6 łyżek syropu z agawy,
  • cytryna.
Czas przygotowania: 20 minut

Ananas obrać, pokroić na kawałki. Dodać szpinak, brzoskwinie, imbir oraz wiórki kokosowe i zmiksować. Jeśli napój jest zbyt gęsty, można wlać trochę wody i jeszcze raz zmiksować. Aby uzyskać smoothie bananowo-sałatowe, należy zmiksować banany, winogrona (bez pestek), sałatę, sok z cytryny. Doprawić syropem z agawy.

Natasza Socha dziennikarka, pisarka i blogerka. 

  1. Kuchnia

Jak ułatwić sobie codzienne gotowanie?

Robot planetarny Kenwood Prospero+(fot. materiał partnera)
Robot planetarny Kenwood Prospero+(fot. materiał partnera)
Zobacz galerię 7 Zdjęć
Nieważne, czy lubisz gotować i robisz to z pasją, czy wręcz przeciwnie – musisz przyrządzać posiłki dla rodziny, bo zależy ci na tym, żeby twoi bliscy jedli zdrowe, domowe jedzenie – w każdej z tych sytuacji robot kuchenny pomoże tobie zaoszczędzić czas i wysiłek jaki trzeba włożyć w krojenie, mielenie, blendowanie, czy szatkowanie.

Wyrabianie ciasta? Krojenie w równą kostkę? – W tych, a także w wielu innych czynnościach, może wyręczyć cię robot planetarny Kenwood Prospero+. Czas spędzony w kuchni będzie krótszy i przyjemniejszy. Ze względu na swoje liczne funkcje robot umożliwi ci robienie zdrowych koktajli i soków, ekspresowe krojenie surówek, wygniatanie ciasta na tartę, chleb czy ciasteczka, mielenie warzyw lub mięsa na pulpety. Przygotowanie obiadu zajmie dużo mniej czasu!

Robot planetarny Kenwood Prospero KHC29.W0SI - bogate wyposażenie za rozsądną cenę!

Proste, ale niezwykle wszechstronne urządzenie kuchenne z silnikiem o mocy 1000W i pojemną misą (4,3 l). Posiada wiele funkcji: 6 prędkości pracy, pracę pulsacyjną oraz 3 gniazda obrotów. W zestawie: 3 wytrzymałe mieszadła (mieszadło K, trzepaczka, hak do ciasta), szklany blender (1,2 l), który nadaje się także do kruszenia lodu, malakser z 3 tarczami (1,4 l), maszynka do mielenia, wyciskarka do cytrusów, sokowirówka i uniwersalny młynek. Ten robot wyręczy cię we wszystkich kuchennych czynnościach i pomoże przygotować bogaty repertuar dań i deserów!

Mieszadła, w zależności od rodzaju, umożliwią ci przygotowanie ciast (biszkoptowego, piaskowego) różnego rodzaju nadzień i farszów, bez, sufletów, sosów czy majonezów (trzepaczka napowietrza masy, nadając im lekkiej i puszystej konsystencji). Hak do ciasta szybko i skutecznie zagniata ciasta na makarony, pizzę, pierogi, pączki.

Blender szklany wyposażony w wyjmowane ostrza ze stali nierdzewnej umożliwi przygotowanie dużej porcji orzeźwiającego koktajlu owocowego lub soku warzywnego, smoothie, drinków, wszelkich sosów, kremów czy dań dla dzieci. Świetnie kruszy lód.

Malakser wyposażony w stalowe ostrza do szatkowania oraz zestaw 3 tarcz do cięcia i rozdrabniania (na drobno i grubo) oraz do tarcia, jest idealną przystawką do tworzenia sałatek, sosów, dipów, tarcia ziemniaków i sera czy przygotowywania warzyw do zup i gulaszy.

W zestawie znajdziesz przystawki, które wyręczą cię także w mieleniu, wyciskaniu cytrusów, mieleniu przypraw i ziół, rozdrabnianiu, szatkowaniu, siekaniu, blendowaniu, miksowaniu.

Michel Moran, ambasador marki Kenwood (fot. materiał partnera) Michel Moran, ambasador marki Kenwood (fot. materiał partnera)

Roboty planetarne Kenwood poleca szczególnie Michel Moran – ambasador marki. Znany kucharz, juror MasteChef Polska korzysta z nich nie tylko zawodowo (w restauracji czy podczas warsztatów), ale również w domu. Ułatwiają mu one wiele kulinarnych zadań. Z czytelnikami dzieli się poniżej przepisem na owocowy deser z zabajone.

Składniki:

  • 1 jabłko
  • 1 gruszka
  • 125g malin
  • 3 jajka
  • 50g cukru pudru
  • 50g masła
  • sól
  • 100g brązowego cukru
  • świeża mięta

Potrzebne akcesoria kuchenne:

  • robot planetarny Kenwood Prospero+
  • obieraczka
  • nóż
  • foremka do zapiekania
Sposób przygotowania: Obierz jabłko i gruszkę, pokrój je w ćwiartki. Na patelni rozpuść masło, dodaj jabłko i gruszkę. Gdy owoce zaczną się lekko podpiekać, dodaj do nich brązowy cukier. Do misy robota włóż 1 całe jajko i 2 żółtka. Utrzyj je z cukrem pudrem na delikatną puszystą masę - ma być prawie biała. W międzyczasie dodaj szczyptę soli. Do rondelka wrzuć maliny, zalej odrobiną wody, dodaj kilka listów mięty i łyżeczkę cukru pudru (jeśli wolisz bardziej słodkie - dodaj ciut więcej cukru). Po przestudzeniu malin, zblenduj je w kielichu robota (kilka malin zostaw do dekoracji). Włóż skarmelizowane owoce do foremki do zapiekania, polej sosem malinowym i zalej masą jajeczną. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do maksimum (funkcja grilla) na 2 minuty - pilnuj, aby się nie przypaliło! Podawaj udekorowane malinami i świeżą miętą.

 

  1. Kuchnia

W kuchni najważniejsza jest różnorodność i słuchanie swojego organizmu – przekonuje Michel Moran

Michel Moran (fot. materiały prasowe Kenwood)
Michel Moran (fot. materiały prasowe Kenwood)
Znany juror MasterChef Polska, francuski kucharz o hiszpańskich korzeniach, ambasador marki Kenwood, ma wreszcie czas na gotowanie w domu. Przynajmniej dopóki nie otworzy nowej restauracji. A to nastąpi już niebawem… Jak prezentuje się kulinarny świat Michela Moran?

Mamy wiosnę. Jak wygląda ta pora roku w Pana kuchni? Wszyscy tęsknią za świeżymi owocami i warzywami. Tymczasem dietetycy odradzają jedzenie nowalijek. Jakie Pan ma podejście?
Nie jestem ekspertem od dietetyki. Uważam jednak, że człowiek powinien jeść to, co akurat rośnie o danej porze roku, co proponuje nam ziemia. Kalendarzowo mamy wiosnę. Musimy jednak dalej spożywać to, co mamy z zapasów. Jeszcze trochę za wcześnie na te wiosenne warzywa i owoce. We Francji czy w Hiszpanii mamy już szparagi, świeże sałaty. U nas musimy jeszcze chwilę poczekać.

Moja kuchnia jest teraz pewną mieszanką. Są takie dni, gdy nadal jemy dania tylko zimowe. Są też dni, kiedy mam już ochotę na coś lekkiego i wiosennego. To jest trudny okres dla kucharza, bo nie jesteśmy już w okresie zimowym, a jeszcze nie ma pełnej wiosny.

Jakiego rodzaju potrawy gotuje więc Pan w tym okresie?
Ta kuchnia domowa, jak wspominałem, jest dość mieszana. Niedawno przyrządzałem np. duszoną kapustę z piersią z kaczki, czyli typowo zimowe danie. Próbuję robić dużo dań warzywnych, bo jem coraz więcej warzyw, a coraz mniej mięsa. Nie znaczy to, że jestem na jakiejś diecie. Po prostu prosi mnie o to mój organizm.

Można więc powiedzieć, że zgodnie z trendami podąża Pan w stronę wegetarianizmu?
Nienawidzę „trendów”. Jestem anty-trendy. To słowo nie istnieje w mojej głowie (śmiech).

Ja po prostu staram się wsłuchiwać w swój organizm. Mam prawie 60 lat. Kiedyś jadłem bardzo dużo masła, piłem litr mleka dziennie i jadłem może 300 g glutenu (w produktach z białej mąki). Już tak nie jem, ale nie ze względu na dietę. Czuję, że to nie jest mi potrzebne. Słucham swojego organizmu.

Pamiętam jak prowadził Pan swoją restaurację Bistro de Paris i rozmawialiśmy o gotowaniu. Wówczas nie miał Pan w ogóle czasu na przyrządzanie posiłków w domu. Rozumiem, że teraz to się zmieniło?
Tak, teraz tego czasu na gotowanie w domu mam aż za dużo. Moja poprzednia restauracja jest już sprzedana, a kolejną remontuję. Myślę, że będzie gotowa dopiero w lipcu albo w sierpniu.

Gotuje więc Pan dla siebie i dla żony. Macie zgodne preferencje kulinarne?
Jesteśmy dosyć zgodni. Żona trochę bardziej uważa na dietę niż ja. Kobiety w ogóle są bardziej skrupulatne jeśli chodzi o odżywianie. Nie ma jednak takiej sytuacji, że nagle na palnikach mamy cztery różne patelnie… Zwykle jemy to samo.

Czy są dania, które szczególnie lubicie i wybieracie najczęściej?
Powiem prawdę: nie mam ulubionych dań. Uwielbiam mięsne czy rybne pulpety. Są jednak takie dni, kiedy mam ochotę na zwykły makaron ze świeżym pomidorem, plus czosnek i dobra oliwa… i jestem szczęśliwy. Bywają dni, że mam ochotę na coś bardziej wyszukanego.

Myślę, że ochota na jedzenie często jest związana z tym, jaką mamy pogodę, jaki humor, jakie plany, ile czasu na gotowanie. Kucharz nie myśli tak mocno o jedzeniu jak każdy. Żyjemy „z gotowaniem” od wielu lat, więc trochę inaczej to u nas działa, mamy inne podejście. Po prostu gotujemy.

W kuchni panuje różnorodność. Czasem mamy ochotę tylko na sałatkę, innym razem gotuję coś orientalnego. Są też dni, gdy piekę całą kaczkę w piekarniku. Nie mamy tu żadnych specjalnych reguł. Na pewno, co najmniej raz lub dwa razy w tygodniu jemy w domu świeżą rybę.

Czyli kwasy omega?
Nie jestem dietetykiem, zawsze to podkreślam, ale myślę, że najzdrowsza dieta polega na różnorodności.

Ludzie w Polsce kojarzą Pana głównie z programem MasterChef. Można powiedzieć, że ten związek jest jak „stare, dobre małżeństwo”.
10 lat już ma to małżeństwo (śmiech).

Czy czerpie Pan od tych kucharzy - amatorów inspirację?
To są ludzie, którzy mocno ewoluują. Może nie tyle czerpię inspirację, co odwagę, którą oni mają. To nie są profesjonalni kucharze. Może dlatego nie mają żadnych zakazów, żadnej reguły, żadnej granicy. I to jest piękne. Robią w kuchni co chcą. Jestem często pełen podziwu, że mają odwagę łączyć różne rzeczy, których ja, jako fachowiec, bym nie łączył, bo tak mnie uczono, bo tak się nie robi…  Potrafią stosować kulinarne połączenia, na które ja bym nie wpadł lub nie miał odwagi spróbować. To jest duża lekcja dla nas, kucharzy profesjonalnych, że czasami jesteśmy zamknięci w regułach, które istnieją w gotowaniu, albo których uczyli nas nasi szefowie wiele lat temu. Świat kulinarny też się zmienia. Przykładem są te łączenia składników, kolorów, produktów. Musimy iść do przodu.

Jest Pan też ambasadorem marki Kenwood. Prowadzi Pan warsztaty z Kenwoodem, które wcześniej odbywały się w gronie dziennikarzy kulinarnych, czy blogerów. Teraz zostały przeniesione do Internetu i są dostępne dla wszystkich. Jak Pan się odnajduje w tej nowej sytuacji?
To zupełnie inna rzeczywistość. Jest to fajne, choćby ze względu na ludzi, którzy się przyłączają online i są aktywni w tym warsztacie. Ma to więc swoje plusy. Mogę pokazać jak używać robota Kenwood, odpowiedzieć na pytania wysyłane w trakcie warsztatów przez internautów. Jest to wygodne. Nie ukrywam jednak, że wolę ten warsztat, gdzie jestem w kuchni razem z ludźmi. Mam wtedy realny kontakt z osobami, nieważne czy to jest pięć – sześć osób, czy pięćdziesiąt, ale ta wymiana jest bezpośrednia.

Jednak z Internetem dobrze Pan sobie radzi. Widoczna jest pana aktywność w mediach społecznościowych.
Nie mam wyboru. Trzeba spróbować być aktywnym. Ja jestem głównie aktywny na swoim profilu na Instagramie.

Zdradzi nam Pan plany kulinarne na najbliższą przyszłość? Wiemy już, że otwiera Pan nową restaurację.
Będzie nowa restauracja, dziesiąta edycja MasterChef, kontynuacja współpracy z Kenwoodem. I tak już dużo (śmiech).

Wracając do tematu inspiracji, o której mówiliśmy, myślę, że jestem teraz w takim okresie życia (i w takiej sytuacji na świecie), że mam zupełnie inne przemyślenia odnośnie tego, co miałbym robić… dotyczą one choćby restauracji, którą mamy otworzyć latem. Ja chcę już zapomnieć o tej kuchni wykwintnej, wyrafinowanej, jaka była w Bisto de Paris. Chciałbym teraz całkowitej zmiany. Czegoś prostego. Zastanawiam się: co powinienem proponować moim gościom na co dzień? To bardzo trudne pytanie dla mnie. Nie wiem, w którym kierunku iść… bo kucharz nie gotuje dla siebie. Kucharz gotuje dla innych. Trudno jest przewidzieć, na co mają teraz ludzie ochotę. Mam więc ogromny stres związany z nową restauracją. Pracowałem przez 40 lat w restauracjach drogich, luksusowych, dedykowanych konkretnym klientom, zwykle biznesowym. Już tego nie chcę. Chcę otworzyć restaurację dla ludzi, żeby każdy mógł wpaść. Dla dzieci, dla wegetarian, wegan, dla wszystkich. To nie jest łatwe. Teraz trzeba dobrać menu, opracować szczegóły. Obawiam się, że goście oczekują ode mnie czegoś więcej. Jak już jednak wspomniałem, mam prawie 60 lat. Restauracja ma być teraz frajdą, a nie samym biznesem.

Michel Moran:
francuski kucharz o hiszpańskich korzeniach. Znany Polakom przede wszystkim z programu MasterChef. Jako ambasador marki Kenwood prowadzi warsztaty kulinarne, podczas których wykorzystuje roboty kuchenne Kenwooda. Jak sam podkreśla: Mam  robot na stałe w mojej kuchni. Ile razy coś blendujemy, robimy ciasto, mielimy pulpety, czy szatkujemy warzywa – robot zawsze ułatwia nam pracę. Jest bardzo wygodny, nawet gdy gotujemy dla dwóch – trzech osób.

Dla miłośników gotowania Kenwood stworzył też na Facebook’u grupę You can Cook. Jeśli należysz do ludzi kochających gotowanie – warto dołączyć.