1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kuchnia
  4. >
  5. Dania i sałatki z pokrzywą – 5 przepisów

Dania i sałatki z pokrzywą – 5 przepisów

Pokrzywa, oprócz szparagów, jest największą skarbnicą witamin, aminokwasów i minerałów w tym wiosennym okresie. Dawniej często używana w polskiej kuchni, znowu wraca do łask. (Fot. iStock)
Pokrzywa, oprócz szparagów, jest największą skarbnicą witamin, aminokwasów i minerałów w tym wiosennym okresie. Dawniej często używana w polskiej kuchni, znowu wraca do łask. (Fot. iStock)
Zdrowa i odżywcza, od starożytności stosowana w medycynie. Jej walory lecznicze doceniali m.in. Egipcjanie, którzy leczyli pokrzywą zapalenie stawów. Roślina ma nie tylko właściwości przeciwzapalne. Posiada też wiele składników wzmacniających organizm. Bogata jest w żelazo, wapń, magnez, potas, witaminy (A, C i K), a do tego we wszystkie niezbędne aminokwasy. Napary czy soki z pokrzywy cieszą się więc dużym powodzeniem.

Liście pokrzywy można zblendować lub wycisnąć w wyciskarce i dodać do ulubionych soków. Teraz jest na to najlepszy czas. Korzystajmy z jej właściwości! Pokrzywa ma tak wiele witamin i związków mineralnych, że gdybyśmy zgubili się w lesie, moglibyśmy przeżyć wiele dni na pokrzywie (zwałkowane w palcach liście, które położymy na języku - nie parzą; w jakimś stopniu parzące właściwości neutralizuje też ślina).

Pokrzywa od wieków stosowana jest także w kuchni, głównie w przepisach na sałatki lub zupy. Jej popularność rośnie też w ostatnich latach. Trudno się zresztą dziwić. Roślina jest łatwo dostępna. Występuje w dużych skupiskach w lasach, na łąkach, nad brzegami rzek. Możemy z niej korzystać, dopóki nie zakwitnie. Dlatego to już ostatnie tygodnie na zrywanie pokrzyw. Pamiętajmy, żeby szukać ich w czystych miejscach, z dala od dróg. Rośliny nie są już tak młode jak w kwietniu i na początku maja. Wystarczy jednak sięgać po górne części pędów.

Risotto z pokrzywą

Fot. iStockFot. iStock

Na początek proponuję włoski przepis. W Italii dania z pokrzywą także są dość popularne. Na włoskich stronach internetowych znajdziemy przepisy na ravioli z pokrzywą, lasagne, gnocchi czy makarony. Jednym z najbardziej popularnych dań jest jednak risotto, serwowane dość często w restauracjach.

Składniki:

  • 320 g ryżu (Arborio lub Carnaroli)
  • 200 g pokrzyw (ilość po obraniu)
  • 3 łyżki oliwy extravergine
  • 50 ml białego wytrawnego wina
  • 100 g pora
  • 40 g masła
  • 40 g parmezanu (Parmigiano Reggiano)
  • 1 litr bulionu warzywnego (do przygotowania włoskiej wersji bulionu wystarczą 2 marchewki, 1 cebula i łodyga selera naciowego)

Aby przygotować risotto z pokrzywy, najpierw zacznij od przygotowania bulionu warzywnego. Do 1,5 l osolonej wody włóż warzywa i gotuj przez około pół godziny, aż pozostanie litr wywaru. W czasie, gdy bulion będzie się gotował, wyczyść pokrzywy (używaj rękawiczek). Usuń łodygi, a następnie to, co zostanie (około 200 g liści z łodyżkami) wypłucz w zimnej wodzie i odcedź. Wlej łyżkę oliwy na patelnię. Do rozgrzanej oliwy dodaj pokrzywy, przykryj pokrywką, a gdy będą lekko podduszone dodaj trochę wody i dalej gotuj. Po około 10 minutach pokrzywy będą gotowe. Wyłącz ogień i przenieś je do wąskiego i wysokiego naczynia. Zmiksuj blenderem na gładki krem. Następnie przyrządź risotto. Pokrój drobno por i wrzuć na osobną patelnię z pozostałą ilością oliwy. Duś na małym ogniu przez 4-5 minut, po czym dodaj także ryż i podgrzewaj go mieszając. Gdy zmieni kolor, wlej białe wino. Dopiero, gdy alkohol wyparuje, dodaj kilka kadzi gorącego bulionu. Gotuj risotto (na wolnym ogniu, nie przykrywając patelni) przez około 5 minut, następnie dodaj miksowane pokrzywy, zamieszaj i zakończ gotowanie risotto kontynuując dodawanie tylko gorącego bulionu w razie potrzeby. Po ugotowaniu ryżu wyłącz ogień, dodaj masło, parmezan i mieszaj. Można podać z dodatkowym tartym parmezanem.

Zupa pokrzywowa

Fot. iStockFot. iStock

Przepisy na zupy z pokrzyw można znaleźć w książkach kucharskich z dawnych czasów (przykładem jest książka wydana jeszcze w XIX wieku „365 obiadów za pięć złotych” Lucyny Ćwierczakiewiczowej). Współcześnie trudno byłoby zliczyć ilość podobnych receptur. Proponuję jednak prosty, klasyczny przepis:

Składniki:

  • 1 pęczek włoszczyzny (najlepiej młodej)
  • 4 – 5 dużych ziemniaków
  • 3 garści umytych i drobno pokrojonych pokrzyw
  • 4 łyżki oliwy
  • 1–2 ząbki czosnku
  • 1 żółtko
  • 3 łyżki gęstej śmietany
  • Sól i pieprz do smaku
  • Sok z cytryny (opcjonalnie)

Włoszczyznę obieramy i gotujemy w 2 - 3 litrach lekko osolonej wody. Po 20 minutach wyławiamy warzywa na płaski talerz. W międzyczasie podgrzewamy oliwę na patelni i podsmażamy pokrzywę z drobno posiekanym czosnkiem. Lekko solimy. Obrane ziemniaki kroimy w kostkę i wrzucamy do bulionu (po wyłowieniu warzyw). Po 10 minutach gotowania dorzucamy (najlepiej prosto z patelni) pokrzywę i gotujemy jeszcze około 10 minut. Można dodać część rozgniecionych marchewek lub nawet całą włoszczyznę (jeśli chcemy np. dodatkowo zagęścić zupę). Na koniec zaprawiamy żółtkiem i śmietaną. Doprawiamy do smaku. Polecam dodać do zupy odrobinę soku z cytryny. Niektórzy polecają też lubczyk jako dodatek.

Komosa ryżowa z pokrzywą

Fot. iStockFot. iStock

To wyjątkowo zdrowe i lekkie danie:) Może też występować jako dodatek do innych potraw.

Składniki:

  • 1 szklanka quinoa
  • 1 cytryna
  • 3 garści umytych liści pokrzywy
  • 1 garść świeżej mięty
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2 garści rukoli (opcjonalnie, jeśli chcemy uzyskać ostrzejszy smak)
  • 3-4 łyżki oliwy
  • 2 łyżki oleju z czarnuszki
  • 2 łyżki oleju konopnego (zamiennie można użyć innego oleju, w zależności od upodobań; bazą jest oliwa)

Kaszę quinoa płuczemy i prażymy chwilę w garnku. Solimy i zalewamy wrzątkiem (proporcje 1:2). Po ugotowaniu zostawiamy w przykrytym garnku i czekamy aż ostygnie. Umytą i osuszoną zieleninę bardzo drobno kroimy i mieszamy z ostudzoną kaszą. Sok wyciśnięty z cytryny mieszamy z oliwą i olejami, następnie polewamy kaszę. Całość dokładnie mieszamy.

Omlet (a’la frittata) z pokrzywą

Fot. iStockFot. iStock

Chyba najprostszym daniem, które bardzo szybko można przyrządzić, jest omlet. Jeśli komuś zależy, żeby bardziej czuć smak pokrzywy, może zrezygnować z cebuli. Jednak omlet z dodatkiem cebuli (lub pora) jest wyraźniejszy w smaku.

Składniki:

  • 5-6 jajek
  • 1 cebula (lub kawałek pora)
  • 2-3 garści umytych pokrzyw (bez długich łodyg)
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 łyżka masła
  • Sól i pieprz do smaku

Cebulę lub por oraz pokrzywę siekamy osobno. Na rozgrzaną oliwę wrzucamy najpierw cebulę i podsmażamy. Potem dodajemy pokrzywę i również trochę podsmażamy. W salaterce roztrzepujemy jajka z solą i pieprzem. Następnie do jajek dodajemy podsmażoną cebulę z pokrzywą. Całość mieszamy i wylewamy na patelnię (na której wcześniej roztapiamy masło). Zostawiamy na wolnym ogniu. Gdy omlet przyrumieni się na spodzie przerzucamy go na drugą stronę (najlepiej przy użyciu dużego talerza lub płaskiej pokrywki). Podsmażamy z drugiej strony i podajemy na ciepło (najlepiej z sałatką z pomidorów). Wariacji omletowych może być więcej, np. z dodatkiem innych warzyw (papryka, brokuł), a pokrzywę traktujemy wówczas jako jeden z dodatków.

Sałatka z pokrzywą

Fot. iStockFot. iStock

Nie podejrzewałam, że może być tak smaczna. Jedynym minusem jest to, że trzeba pokrzywę przebrać, poobrywać liście i dokładnie je umyć (dość czasochłonne).

Składniki:

  • 3 garści liści pokrzyw (dobrze umytych i odsączonych)
  • 4-5 łyżek oliwy
  • sok z cytryny (z jednej małej lub z połówki dużej)
  • 2-3 łyżki pestek słonecznika
  • 2 łyżki płatków migdałowych
  • 2 gruszki lub jedno jabłko (polecam jabłko, sałatka jest bardziej „rześka”)
  • garść suszonych ciemnych moreli (ewentualnie rodzynek)

Do umytych i osuszonych liści dodajemy sok z cytryny i oliwę. Mieszamy i zostawiamy na 5 – 10 minut. Następnie dorzucamy pokrojone gruszki lub jabłka (mogą być inne owoce) i drobno pokrojone morele. Lekko mieszamy i na koniec posypujemy pestkami słonecznika oraz płatkami migdałowymi (płatki migdałowe można zastąpić włoskimi orzechami lub pestkami dyni).

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze
  1. Zdrowie

Ziołolecznictwo dla kobiet

Przywrotnik w ludowej tradycji zwany jest
Przywrotnik w ludowej tradycji zwany jest "przyjacielem kobiety". Pij napar z liści lub gotowe soki - bez ograniczeń. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 12 Zdjęć
Ziołolecznictwo jest stosowane od zawsze w medycynie ludowej. O naturoterapii mówi się ostatnio coraz więcej i słusznie, bo to naturalny, bezpieczny i skuteczny sposób na zdrowe, piękne ciało.

To metoda stara jak świat. Przez lata ziołolecznictwo przegrywało z łatwymi i szybkimi  w użyciu preparatami chemicznymi. Teraz wraca do łask. Pamiętajmy o tym, że ziołowe tabletki to wciąż tabletki, więc najlepiej stosować zioła w najbardziej naturalnej formie. Oto pięć ziół, które przydadzą się większości z nas:

Przywrotnik

W ludowej tradycji zwany "przyjacielem kobiety". W ziołolecznictwie jest wykorzystywany do regulacji cyklu menstruacyjnego. W początkach menopauzy przywraca miesiączkę i jajeczkowanie, zmniejsza obfite krwawienia i bóle menstruacyjne. Pomaga zapobiegać poronieniom, wzmacniając wiązadła maciczne. Dodaje sił po ciąży, likwiduje stany zapalne narządów rodnych (neutralizuje też nieprzyjemny zapach z tych okolic). Ponadto usprawnia przemianę materii i łagodzi wzdęcia, skurcze oraz nadkwasotę, zwalcza biegunki. Działa moczopędnie i poprawia pracę mięśni. Pij napar z liści lub kup gotowe soki - bez ograniczeń.

Przywrotnik wykorzystywany jest m.in. do regulacji cyklu menstruacyjnego. (Fot. iStock) Przywrotnik wykorzystywany jest m.in. do regulacji cyklu menstruacyjnego. (Fot. iStock)

Maliny

Leczniczo spożywaj owoce i liście (napary, herbatki) tego smakołyku. Obecne w liściach: kwasy organiczne, śluzy, sole mineralne, garbniki i witamina C działają przeciwbakteryjne, ściągająco i przeciwzapalnie. Zwalczają choroby kobiece, zaburzenia miesiączkowania i upławy, a także wzmacniają po ciąży (zwłaszcza stosowane razem z przywrotnikiem). Owoce, bogate w cukry (glukozę, fruktozę i sacharozę), związki śluzowe, błonnik, karoten, sole mineralne: żelazo, miedz, mangan, magnez, ryboflawiny, niacyny, pektyny, antocyjany, kwasy organiczne oraz witaminy A, B1, B2, B3, C, K, PP zwalczają bakterie  i bóle, uspokajają, a także obniżają ciśnienie krwi.

Maliny zwalczają choroby kobiece, zaburzenia miesiączkowania i upławy, a także wzmacniają po ciąży. (Fot. iStock) Maliny zwalczają choroby kobiece, zaburzenia miesiączkowania i upławy, a także wzmacniają po ciąży. (Fot. iStock)

Pokrzywa

Łodygi i kłącza pokrzywy zawierają superlektynę UDA (hamuje rozwój wirusów) oraz mikroelementy (wapn, fosfor, żelazo, potas, jod), a także witaminy: B2, C i K. Picie wywaru poprawi kondycję skóry, włosów (dodatkowo płucz je wywarem) i paznokci, wzmacnia układ odpornościowy, zwalcza alergie, oczyszcza zatoki, reguluje pracę trzustki (obniża poziom cukru we krwi), wyciąga z anemii oraz pomoże w leczeniu prostaty i dróg moczowych. Ułatwi nam także trawienie, oczyszczenie dróg oddechowych, złagodzi skurcze i obrzęki, a także zwalczy bakterie i grzyby.

Picie wywaru z pokrzywy poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci. Ułatwia też trawienie, oczyszcza drogi oddechowe oraz łagodzi skurcze. (Fot. iStock) Picie wywaru z pokrzywy poprawia kondycję skóry, włosów i paznokci. Ułatwia też trawienie, oczyszcza drogi oddechowe oraz łagodzi skurcze. (Fot. iStock)

Żurawina

Owoce żurawiny i przetwory, takie jak soki i nalewki są bogatym źródłem witamin: C, A, B1, B2 oraz błonnika, różnych mikroelementów i węglowodanów, antyoksydantów (chroniących przed nowotworami). Dzięki temu zwalczają, o czym powinna wiedzieć każda kobieta, infekcje dróg moczowych.  Poza tym żurawina jest uważana przez naukowców za jedną z najbardziej prozdrowotnych roślin - zapobiega kamicy nerkowej, miażdżycy, zmniejsza ryzyko zawału. Stymuluje produkcję dobrego cholesterolu (HDL), a także ogranicza powstawanie zakrzepów i rozszerza naczynia krwionośne. W końcu służy również utrzymaniu ładnego uśmiechu - zmniejsza powstawanie kamienia nazębnego i likwiduje szkodliwe bakterie.

Owoce żurawiny i przetwory pomagają zwalczać m.in. infekcje dróg moczowych. (Fot. iStock) Owoce żurawiny i przetwory pomagają zwalczać m.in. infekcje dróg moczowych. (Fot. iStock)

Wiesiołek

Znany głównie z zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych, szczególnie tego gamma-linolenowego (GLA). Wiesiołek podnosi odporność organizmu, zwalcza stany zapalne, obniża poziom cholesterolu oraz ciśnienie krwi. Kobietom pomaga w zapobieganiu nowotworom piersi, łagodzeniu migren, utrzymaniu prawidłowej wagi i równowagi hormonalnej (również w czasie menstruacji), opóźnieniu procesu starzenia się skóry, walce z objawami trądziku i łuszczycy, czy uodpornieniu swych, karmionych piersią, maleństw na alergie (stymulując wytwarzanie prostaglandyn). Do stosowania zewnętrznego i wewnętrznego w postaci olejku zamkniętego w kapsułkach lub buteleczkach - do kupienia w aptece i sklepach ze zdrową żywnością.

Wiesiołek zapobiega nowotworom piersi, łagodzi migreny, pomaga utrzymać prawidłową wagę ciała oraz opóźnia proces starzenia się skóry. (Fot. iStock) Wiesiołek zapobiega nowotworom piersi, łagodzi migreny, pomaga utrzymać prawidłową wagę ciała oraz opóźnia proces starzenia się skóry. (Fot. iStock)

  1. Zdrowie

Żeń-szeń na wzmocnienie odporności psychicznej i fizycznej

Żeń-szeń, najbardziej znane zioło rosnące w Azji, uznaje się za środek wzmacniający odporność psychiczną i fizyczną. (Fot. iStock)
Żeń-szeń, najbardziej znane zioło rosnące w Azji, uznaje się za środek wzmacniający odporność psychiczną i fizyczną. (Fot. iStock)
Żeń-szeń to najbardziej znane zioło rosnące w Azji, wykorzystywane od tysięcy lat w medycynie tradycyjnej. Uznaje się go za środek wzmacniający odporność psychiczną i fizyczną. Co jeszcze warto wiedzieć o żeń-szeniu?

Właściwości lecznicze żeń-szenia

Surowcem leczniczym żeń-szenia jest korzeń. Naukowcy znaleźli w nim wiele substancji aktywnych, do których zalicza się m.in. ginsenozydy. Przypisuje się im właściwości antynowotworowe, a ponadto zapobiegają powstawaniu zakrzepów we krwi, obniżają poziom cholesterolu i zwiększają odporność na infekcje wirusowe i bakteryjne, a także poprawiają koncentrację i pamięć. Dzięki nim hemoglobina przenosi więcej tlenu do krwi, co sprawia, że organizm ma więcej energii i przez to może efektywniej pracować.

Żeń-szeń powinni zażywać sportowcy w okresie intensywnego treningu, ponieważ obniża on poziom kwasu mlekowego we krwi, który powoduje tzw. zakwasy. Dodatkowo żeń-szeń poprawia ogólną przemianę materii. Badania wykazały, że roślina ta zmniejsza uszkodzenie wątroby przez związki toksyczne, tj. alkohol i leki.

Zastosowanie żeń-szenia w kosmetyce

Ekstrakt z żeń-szenia dodawany jest do kremów anty-aging – regenerujących i odmładzających, toników i maseczek do twarzy oraz odżywek do włosów. Kosmetyki z żeń-szeniem zalecane są do każdego rodzaju skóry, szczególnie dla osób narażonych na długotrwałe działanie stresu, promieniowania słonecznego UV i  zanieczyszczeń środowiska.

Działania niepożądane

Żeń-szeń nie jest polecany kobietom w ciąży i karmiącym piersią, a także dzieciom. Przeciwwskazany jest również osobom cierpiącym na nadciśnienie tętnicze oraz u których występuje arytmia serca. Ponieważ żeń-szeniowi przypisuje się właściwości przeciwzakrzepowe, powinny go unikać także chorzy na hemofilię i inne zaburzenia krzepnięcia krwi. W badaniach wykazano, że roślina ta obniża poziom cukru we krwi, dlatego nie powinny sięgać po nią osoby ze skłonnościami do hipoglikemii.

Preparaty z żeń-szenia należy przyjmować zgodnie z zaleceniami. Ich przedawkowanie może spowodować: wzrost ciśnienia krwi, bezsenność, bóle głowy, nerwowość, a także wywołać biegunkę i zmiany skórne.

  1. Zdrowie

Adaptogeny - wzmacniają odporność i zmniejszają negatywny wpływ stresu

 Różeniec górski, nazywany też „złotym korzeniem”, jest byliną o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i antydepresyjnych. (Fot. iStock)
Różeniec górski, nazywany też „złotym korzeniem”, jest byliną o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i antydepresyjnych. (Fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Nie zlikwidują zanieczyszczenia środowiska czy hałasu, nie zastąpią dobrej diety czy zdrowego snu. Ale mogą wzmocnić naszą odporność i zmniejszyć negatywny wpływ stresu. Nie bez powodu ich nazwa oznacza „przystosować się”. Pora poznać (i stosować) rośliny o właściwościach adaptogennych.

Po raz pierwszy termin „adaptogen” został użyty w połowie XX wieku przez rosyjskiego uczonego i lekarza Mikołaja Lazarewa, który poszukiwał substancji podnoszących odporność na stres, niekoniecznie naturalnych. Jego prace zwróciły uwagę innego uczonego ze Związku Radzieckiego, Izraela Brekhmana, który zainteresował się adaptogenami pochodzenia roślinnego. Celem naukowca było opracowanie specyfiku, który wzmacniałby wydolność organizmu i pozwalał radzieckim sportowcom osiągać lepsze wyniki, a żołnierzom (w przyszłości zaś i kosmonautom) — być bardziej sprawnymi niż ich zachodni koledzy. Pierwszym ziołem, które badał Brekhman, był żeń-szeń azjatycki, w tradycyjnej medycynie chińskiej od dawna uważany za roślinę długowieczności. Ponieważ jednak nie rósł on w republikach radzieckich, poszukiwano alternatywy dostępnej w kraju. Okazał się nią żeń-szeń syberyjski. Według książki „History of Adaptogens” Davida Winstona i Stevena Maimesa, pierwsze opublikowane przez Brekhmana wyniki jego badań były kamieniem milowym w historii adaptogenów. Wkrótce potem ekstrakt z żeń-szenia syberyjskiego został zatwierdzony przez komitet farmakologiczny ministerstwa zdrowia ZSRR do użytku klinicznego jako środek pobudzający. Przez wiele lat Rosjanie kontynuowali badania nad odkryciem kolejnych roślin o podobnych właściwościach, ale spośród 4000 zbadanych gatunków tylko 12 zidentyfikowano jako adaptogeny. Dzięki pracy Brekhmana i jego licznych następców zachodnia nauka może postrzegać substancje na bazie tych roślin jako klinicznie skuteczną, bezpieczną alternatywę dla powszechnie znanych, farmakologicznych metod redukcji stresu.

Czym jest adaptogen?

Mikołaj Lazarew sformułował trzy postulaty (warunki) dla produktu ziołowego uznanego za adaptogen: powinien on powodować minimalne zmiany w fizjologii organizmu, poprzez szerokie oddziaływanie fizyczne i biochemiczne uodparniać organizm, normalizować i usprawniać różne jego funkcje oraz nie mieć działań niepożądanych. Najważniejszą właściwością roślin adaptogennych jest to, że są nietoksyczne dla odbiorcy i nie wywołują skutków ubocznych (nie zanotowano przypadków klinicznych, aby rośliny wchodziły w interakcję z lekarstwami). Rośliny te nie zredukują stresu wywoływanego egzaminem czy rozmową kwalifikacyjną, ale zminimalizują naszą reakcję na takie stresory, jak pośpiech i trudy codzienności, zanieczyszczone środowisko, zmienna pogoda, duży wysiłek umysłowy oraz presja, w jakiej żyjemy. Adaptogen działa na organizm całościowo, mówi się nawet o budowaniu zapasów energii adaptogenicznej.

Adaptogeny działają normalizująco, co znaczy, że ten sam adaptogen może pomóc wyregulować nadczynność danego narządu u jednej osoby, a niedoczynność u innej. Dlatego niektórzy nazywają adaptogeny „inteligentnymi roślinami”. Kluczową rolę odgrywa ich regulacyjny wpływ na współpracę układu neuroendokrynnego i układu immunologicznego, szczególnie poprzez działanie na podwzgórze i regulację poziomu hormonów stresu, głównie kortyzolu.

Adaptogeny są szczególnie cenne ze względu na zrównoważony i łagodny sposób działania. Jedną z wad tej delikatności jest to, że czasami ich wpływ jest na pozór niedostrzegalny. Niektóre osoby muszą stosować je regularnie przez kilka dni lub tygodni, aby odczuć efekty. Każdy może wybrać odpowiedni dla siebie sposób przyswajania adaptogenów. Są dostępne w formie kropel, tabletek lub kapsułek i herbat, a także jako składniki posiłków oraz proszek, który może być dodawany np. do koktajli czy deserów. Można je łatwo transportować, przechowywać, a odpowiednio przygotowane nie tracą szybko swoich właściwości (np. suszone grzyby czy suszone korzenie). Dzisiejszy stan badań pokazuje, że jest ich 21 (choć niektóre źródła wyróżniają jedynie 16). Najbardziej znane to: żeń-szeń, lukrecja, różeniec górski, ashwagandha, gotu kola, szczodrak krokoszowy, miłorząb japoński oraz traganek.

Korzeń pachnący różą

Jego łacińska nazwa to Rhodiola rosea, bywa też nazywany „złotym korzeniem”. Różeniec górski jest byliną o płatkach zielonych, żółtych lub czerwonych, ma charakterystyczny zapach róży i zawiera aż 140 związków bioaktywnych. Badania na Jiangsu Institute of Nuclear Medicine w Chinach potwierdzają jego silne działanie antyoksydacyjne, które chroni komórki układu nerwowego. Ma również właściwości antydepresyjne, czego dowiodły z kolei sześciotygodniowe badania na Uniwersytecie Pensylwanii oraz w szpitalu uniwersyteckim we Frederiksbergu w Danii. U przyjmujących go osób zaobserwowano znaczną poprawę samopoczucia i samooceny. W wielu innych badaniach, prowadzonych już od lat 60., udowodniono, że działa niezwykle korzystnie w stanach przewlekłego stresu i przemęczenia. Zwiększa koncentrację, pamięć oraz zdolność uczenia się. Uważa się go za sprzymierzeńca osób zmagających się z astenią – chorobowym stanem zmęczenia i amobilizacji. Stwierdzono nawet działanie przeciwnowotworowe i przeciwzakrzepowe jego substancji czynnych. Leczniczymi częściami różeńca są kłącze i korzeń. To z nich pozyskuje się ekstrakt, którego zalecana dzienna dawka wynosi do 0,5 g.

Różeniec górski, nazywany też „złotym korzeniem”, jest byliną o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i antydepresyjnych. (Fot. iStock) Różeniec górski, nazywany też „złotym korzeniem”, jest byliną o silnych właściwościach antyoksydacyjnych i antydepresyjnych. (Fot. iStock)

Końskie zdrowie, czyli ashwagandha

Jej nazwa oznacza „zapach i siłę konia”, co sugeruje moc tej rośliny oraz… zapach przypominający woń tego pięknego zwierzęcia. Nazwana przez botaników Withania somnifera, występuje również jako żeń-szeń indyjski, czereśnia zimowa oraz witania ospała. Ajurwedyjskie klasyczne teksty, testy na zwierzętach oraz badania kliniczne opisują ashwagandhę jako bezpieczny i skuteczny adaptogen, który łagodzi stres, zwiększa poziom energii i poprawia koncentrację. Największym dowodem na jej skuteczność jest badanie przeprowadzone w Departamencie Neuropsychiatrii i Psychogeriatrii Asha Hospital  w Indiach. Uczestniczyło w nim 64 pacjentów z historią przewlekłego stresu. Po 60 dniach grupa leczona ashwagandhą wykazała znaczącą redukcję we wszystkich skalach oceny stresu, w stosunku do grupy placebo, a stężenie kortyzolu (hormonu stresu) w surowicy badanych było wyraźnie zmniejszone. W tradycyjnej medycynie indyjskiej ashwagandha jest znana i najczęściej stosowana jako lek na reumatyzm, a także w stanach lękowych, wyczerpania fizycznego lub psychicznego. Do celów zielarskich wykorzystuje się korzeń i owoce rośliny. Inne właściwości to m.in. wspomaganie pracy serca i układu sercowo-naczyniowego, wzrost masy mięśniowej oraz energii życiowej, wsparcie układu oddechowego oraz wspomaganie właściwego funkcjonowania żeńskich narządów rozrodczych, jak również funkcjonowania płciowego mężczyzn. Wpływa też na tworzenie nowych dendrytów, czyli połączeń nerwowych, dzięki czemu znajduje zastosowanie w zapobieganiu chorobom neurodegeneracyjnym, takim jak parkinson, alzheimer, huntington. Jak widać nie bez powodu powszechnie znane jest określenie „końskie zdrowie”. Ashwagandhę przyjmuje się zwykle w kroplach lub tabletkach.

Ashwagandha to bezpieczny i skuteczny adaptogen, który łagodzi stres, zwiększa poziom energii i poprawia koncentrację. (Fot. iStock) Ashwagandha to bezpieczny i skuteczny adaptogen, który łagodzi stres, zwiększa poziom energii i poprawia koncentrację. (Fot. iStock)

Zjeść stres na słodko. Mowa o lukrecji

Kojarzymy ją zwykle z czarnymi cukierkami o słodkim smaku przypominającymi anyż. Co ciekawe, lukrecja ma długą historię zastosowań we wschodnich i zachodnich systemach ziołolecznictwa. Już około 3000 lat p.n.e. cesarz Shen Nung zaliczył ją do roślin leczniczych. Kwas glicyryzynowy zawarty w lukrecji hamuje rozpad kortyzolu i zwiększa jego produkcję, dzięki czemu jest przydatny w leczeniu zmęczenia nadnerczy, spowodowanym przewlekłym stresem. Lukrecja działa także kojąco na błony śluzowe w płucach, dzięki czemu jest korzystna dla palaczy. Korzeń lukrecji ma silne działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne. Zwalcza wiele rodzajów wirusów, jak wirus zapalenia wątroby, opryszczki, zapalenia płuc oraz na wirusy wywołujące przeziębienie. Lukrecja wzmacnia ścięgna, kości oraz przyśpiesza wzrost mięśni. Można przyjmować ją w postaci herbatek i pastylek.

Lukrecja ma silne działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne. (Fot. iStock) Lukrecja ma silne działanie przeciwwirusowe i antybakteryjne. (Fot. iStock)

Czy to jest bezpieczne?

Dorota Małgorzata Wydro, specjalista patomorfolog, lekarz medycyny estetycznej, doktor nauk ekonomicznych, wykładowczyni, autorka wyjątkowej, powstałej na podstawie kilkuset naukowych doniesień książki „Anti-aging na talerzu”:

Adaptogeny są bardzo bezpieczne, właśnie dlatego, że normalizują objawy stresu, w odróżnieniu od energetyków (np. kofeiny, teiny), które mogą wywoływać również objawy niepożądane, takie jak wzrost ciśnienia, rozdrażnienie, bóle głowy czy kołatania serca. Adaptogeny nie uchronią nas wprawdzie przed stresem, ale pomogą walczyć z jego negatywnymi skutkami. Moim ulubionym jest ashwagandha, zwana również indyjskim żeń-szeniem. Nie tylko neutralizuje objawy stresu, ale także spowalnia procesy starzenia, wzmacnia funkcjonowanie wątroby i nerek, poprawia pamięć i koncentrację, normalizuje sen i uspokaja, reguluje układ hormonalny, zwiększa sprawność seksualną, hamuje siwienie włosów i wspomaga leczenie cellulitu, a wszystko dzięki zawartych w niej witanolidom, które mają również właściwości przeciwbakteryjne i przeciwnowotworowe. Rośliny adaptogenne są znane od tysięcy lat w Azji. W Polsce ich popularność to efekt poszerzania wiedzy. Pamiętam swój pierwszy wykład dla lekarzy w Podyplomowej Szkole Medycyny Estetycznej i Anti-aging w 2013 roku, kiedy żaden z kolegów jeszcze o nich nie słyszał. Oczywiście polscy naukowcy (np. Obidoska i Sadowska z SGGW) pisali o roślinach adaptogennych znacznie wcześniej, bo już w 2004 roku, ale lekarze raczej nie czytają biuletynów Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. Ja też nie. Wystarczy jednak na bieżąco śledzić anglojęzyczne piśmiennictwo.

  1. Zdrowie

Zdrowotne właściwości świątecznych przypraw – goździki

Goździki wykazują działanie antyseptyczne i znieczulające. Warto je stosować szczególnie zimą. (fot. iStock)
Goździki wykazują działanie antyseptyczne i znieczulające. Warto je stosować szczególnie zimą. (fot. iStock)
Zobacz galerię 3 Zdjęcia
Ostrość i  silnie rozgrzewający charakter goździków sprawia, że wzmacniają apetyt i stosuje się je skutecznie przeciw pasożytom układu trawiennego. Są dobre „na głowę” – poprawiają nastrój, wzmacniają pamięć i wyostrzają inteligencję. Pomagają w eliminacji bakterii z układu moczowego. Zewnętrznie stosuje się je w przypadku słabo gojących się ran i wrzodów.

Małe buteleczki z oleistymi płynami stały niczym „niewzruszone” między regałami chipsów, ciasteczek, musztard, ryżu i środków do pielęgnacji włosów. O te ostatnie mieszkanki Sri Lanki dbają z podobną atencją jak mieszkanki sąsiadujących z Cejlonem Indii. Jednak to nie włosy, ale moje zęby najbardziej skorzystały na naszym pobycie na „magicznej” (dosłownie i metaforycznie) wyspie.

To właśnie w Aluthgamie, od miejscowego znachora dowiedziałem się, że olejek goździkowy jest świetnym remedium na… ból zęba. Zakupiłem więc kilka małych buteleczek. Przydały się już kilka dni po powrocie do Polski. Kiedy przeleczony kanałowo ząb, w mocno nieprzyjemny sposób przypomniał o sobie, ze wszystkich znanych mi naturalnych substancji największą ulgę przyniósł mi właśnie olejek goździkowy! Jednak stosując go, warto pamiętać, że olejek eteryczny może rozrzedzać krew, więc gdyby czekała nas nagła wizyta u dentysty, po ekstrakcji może dojść do wzmożonego krwawienia. Jego właściwości od dawna wykorzystywane są we współczesnej medycynie. Zawarty w nim tzw. eugenol działa antyseptycznie. Pomaga zatrzymać biegunkę.

Przede wszystkim jednak olejek goździkowy wchodzi w skład płynów do płukania jamy ustnej i dziąseł oraz past do zębów. Wyodrębniony z olejku czysty eugenol jest środkiem znieczulającym zęby, przeciwbólowym i lekiem dezynfekującym! Same goździki wykazują działanie antybakteryjne, antygrzybiczne i antywirusowe. Stosuje się je jako środek zwiększający wydzielanie soków żołądkowych. Jednak goździki posiadają jeszcze jeden bardzo ważny składnik, który sprawia, że z punktu widzenia współczesnej dietetyki są przyprawą absolutnie wyjątkową. Jaki? Antyoksydanty! Zajmują topowe miejsce na tzw. skali ORAC.

Jeszcze nierozwinięte pączki goździkowca korzennego zrywa się i suszy na rozłożonych w cieniu matach. W ten sposób powstają charakterystyczne i niezwykle aromatyczne suszone goździki. Co ciekawe, pierwsze wzmianki o używaniu tej przyprawy zarówno do celów zdrowotnych, jak i kulinarnych pochodzą z Chin z III w. p.n.e. Były wykorzystywane m.in. jako lek przeciwko dżumie.

Europejscy władcy szybko przekonali się o cennych właściwościach tej maleńkiej przyprawy. O wpływy na „goździkowych obszarach” (m.in. Indii czy Indonezji) rywalizowały m.in. Hiszpania i Portugalia. Starożytni alchemicy klasyfikowali goździki jako roślinę słoneczną. W Indiach od tysięcy lat wykorzystuje się ich rozgrzewające właściwości i ostry smak jako afrodyzjak, lek przeciwbólowy, wykrztuśny, przeciwwymiotny i wiatropędny.

Goździki są bardzo silnie pobudzające (mają właściwości radżasowe) i wysuszające. Są wskazane dla osób z niskim ciśnieniem krwi. Vasant Lad i David Frawley podkreślają, że goździki skutecznie pobudzają płuca i żołądek oraz mają działanie aromaterapeutyczne. Likwidują dreszcze. Żute, skutecznie działają na przeziębienie i kaszel. Goździki równoważą dosze: kapha i vata. Są niewskazane przy silnych stanach zapalnych, nadciśnieniu i mocnej nierównowadze doszy pitta (ogień i woda). Dlaczego? Goździki zwiększają ogień trawienny (i produkcję kwasu solnego w  żołądku), na brak którego ognista pitta nie może narzekać!

Olejek goździkowy

(…) Olejek goździkowy jest jednym z najstarszych olejków eterycznych. Tradycyjnie stosowany na ból zęba został zaakceptowany jako środek znieczulający przez Amerykańskie Stowarzyszenie Dentystyczne. Ponieważ wzmacnia mięśnie, tradycyjnie zalecano kobietom w ciąży, aby w ostatnim miesiącu zjadały goździki, by wspomóc macicę i przygotować ją na poród. Tantrycy zalecają stosowanie lekkiego roztworu olejku goździkowego jako środka zmniejszającego wrażliwość u mężczyzn, co zapobiega przedwczesnemu wytryskowi (…) – piszą Light i Bryan Miller w „Ajurweda i  aromaterapia”.

Olejek goździkowy posiada działanie odkażające. Stosuje się go również jako ochronę przed insektami. (fot. iStock) Olejek goździkowy posiada działanie odkażające. Stosuje się go również jako ochronę przed insektami. (fot. iStock)

Jak stosować goździki?

  1. Zimowa herbata z cynamonem, goździkami, sokiem malinowym i plastrami pomarańczy, goździkowy piernik lub gruszki z goździkami podane z aksamitnym, waniliowym custardem. Tak wspominam goździki z dzieciństwa. Jednak kuchnia indyjska zrewolucjonizowała moje podejście do tej wspaniałej przyprawy. Uświadomiłem sobie, że goździki są nie tyle słodkie, co ostre. Po miesiącach spędzonych we Francji czy Londynie, gdzie pod okiem doskonałych kucharzy poznawałem ich tajniki, zacząłem je dodawać do sosów curry, chutney’ów, dalów czy puddingów ryżowych. Goździki odsłoniły przede mną zupełnie nowe, dotychczas nieznane oblicze. Uwielbiam je wrzucać na rozgrzane ghee w trakcie przygotowywania słonecznej, rozgrzewającej masali. Bardzo dobrze komponują się np. z kardamonem i cynamonem. Do deserów dodaję je często również w formie świeżo mielonej.
  2. Wspomniana Agnieszka Cegielska, propagatorka naturalnego stylu życia w książce Naturalnie podaje prosty sposób na ból gardła. Pisze, że warto sięgać po goździki, gdy czujemy pierwsze objawy przeziębienia. Agnieszka wyjaśnia, że traktuje je jak… pastylki do ssania. Żuje przez około 15 minut, aby składniki zawarte w przyprawie mogły rozpuścić się w ślinie i dobrze zadziałać.
  3. Masz problem z brzydkim zapachem z ust? Żucie goździków (1–2) może być również pomocne.
  4. Jesteś astmatykiem? Korzystając z wiedzy Partapa Chauchana (zamieszczonej w „Ajurweda. Droga do zdrowia doskonałego”) wymieszaj kilka kropli (radzimy trzy) olejku goździkowego z jedną łyżką naturalnego miodu i jednym rozgniecionym ząbkiem czosnku. Tak przygotowaną miksturę zażyj przed snem.
  5. Często boli cię głowa? Zmiel 6 g goździków i zmieszaj z niewielką ilością wody. Taką pastę nakładaj na małżowinę uszną.
  6. Chcesz polepszyć trawienie? Przygotuj pastę z 10 g goździków, 10 g sproszkowanego imbiru, 12 g nasion adżwanu i 12 g soli himalajskiej. Sproszkuj te wszystkie składniki i spożywaj 1,5 g tej mieszanki po każdym posiłku!
  7. Cierpisz na nudności w trakcie ciąży? Gorący wywar z goździków powinien przynieść ci ulgę. Nie stosuj go, jeśli nudnościom towarzyszy gorączka.
Goździki - niezbędny składnik aromatycznych kaw i herbat masala, grzanego wina, czy rozgrzewających zimowych herbat. (fot. iStock) Goździki - niezbędny składnik aromatycznych kaw i herbat masala, grzanego wina, czy rozgrzewających zimowych herbat. (fot. iStock)

Warto wiedzieć

Czy słyszałeś o tzw. skali ORAC? Przedstawia ona listę produktów, które zawierają największą ilość antyoksydantów, a dzięki temu wspierają mechanizmy obronne komórek organizmu. Pomagają nam walczyć ze skutkami chronicznego stresu, przeciwdziałają przedwczesnemu starzeniu i pochłaniają wolne rodniki. Co zaliczamy do przeciwutleniaczy? Witaminy A, E i C, karotenoidy, bioflawonoidy, metale takie jak np. cynk, selen i mangan. Tak się składa, że najwyższe pozycje na skali ORAC zajmują właśnie przyprawy. Numerem jeden są… goździki! Warto dodać, że zarówno gotowanie, jak i mrożenie obniża wartości przeciwutleniające pokarmów. Dlatego produkty zawierające najwięcej antyoksydantów warto spożywać na surowo lub ewentualnie krótko parowane.

Na co zwracać uwagę kupując goździki? – radzi fitoterapeutka

Czy wiesz, że w obrocie handlowym często możemy natrafić na surowiec gorszej jakości, pozbawiony uprzednio olejku eterycznego? Aby sprawdzić, czy zakupione goździki zawierają w sobie olejek eteryczny umieszczamy je w wodzie. Goździki pozbawione olejku pływają po wodzie w pozycji poziomej, a pełnowartościowe w pozycji pionowej lub toną! Nie przepadasz za charakterystycznym zapachem w gabinecie stomatologicznym? Zawdzięcza on go właśnie wspomnianemu eugenolowi, tj. substancji czynnej zawartej w goździkach!

  1. Zdrowie

Rozmaryn – przyprawa na zdrowie

Rozmaryn, dzięki wysokiej aktywności antyoksydacyjnej, znajduje zastosowanie w zwalczaniu negatywnych skutków stresu oksydacyjnego oraz stanu zapalnego w organizmie. (Fot. iStock)
Rozmaryn, dzięki wysokiej aktywności antyoksydacyjnej, znajduje zastosowanie w zwalczaniu negatywnych skutków stresu oksydacyjnego oraz stanu zapalnego w organizmie. (Fot. iStock)
Pochodzący z rejonów Morza Śródziemnego rozmaryn stanowi jeden z podstawowych składników mieszanki ziół prowansalskich.

To niezwykle aromatyczne ziele o gorzkawo-korzennym smaku wykazuje szereg właściwości prozdrowotnych. Dzięki wysokiej aktywności antyoksydacyjnej, znajduje zastosowanie w zwalczaniu negatywnych skutków stresu oksydacyjnego oraz stanu zapalnego w organizmie. Jest on także dobrym źródłem wapnia, żelaza, manganu, magnezu, cynku, selenu, witaminy A, B6 oraz C. Ponadto zawiera duże ilości olejków lotnych, flawonoidów, a także kwasów organicznych i innych związków aktywnych biologicznie.

Korzyści dla zdrowia

Zdrowie mózgu Już w starożytnej Grecji rozmaryn znany był jako „zioło pamięci” wykorzystywane w celu wzmocnienia koncentracji, funkcji zapamiętywania jak i w leczeniu stanów depresyjnych. Udowodniono bowiem, że zawarty w tej ziołowej przyprawie kwas karnozynowy chroni komórki mózgu przed uszkodzeniami spowodowanymi stresem oksydacyjnym, jak również zapobiega wystąpieniu udaru mózgu oraz choroby Alzheimer’a.

Profilaktyka antynowotworowa
Ostatnie badania naukowe wskazują na istotną rolę rozmarynu w profilaktyce nowotworowej, między innymi dzięki wysokiej zawartości bioaktywnych składników pokarmowych takich jak kwas rozmarynowy, karnozynowy oraz kwas kawowy. Rozmaryn pomaga również normalizować poziom estrogenów w ustroju, zmniejszając tym samym ryzyko zachorowania na raka piersi.

Zdrowie układu oddechowego
Olejek rozmarynowy jest doskonałym środkiem wykorzystywanym w leczeniu schorzeń górnych dróg oddechowych takich jak astma, zapalenie oskrzeli, ból gardła i zatok.

Zdrowie układu pokarmowego
Rozmaryn działa antyspazmatycznie – łagodzi skurczowe bóle żołądka oraz jelit. Stymuluje także wydzielanie żółci oraz soków żołądkowych, dzięki czemu ułatwia trawienie i wspomaga leczenie narządów układu pokarmowego.

Pielęgnacja włosów
Rozmaryn pomaga stymulować mieszki włosowe, promuje wzrost, opóźnia wypadanie oraz przedwczesne siwienie włosów. Ponadto olejek rozmarynowy odżywia skórę głowy i utrzymuje zdrowy wygląd włosów.

Pielęgnacja skóry
Rozmaryn wykazuje właściwości przeciwbakteryjne oraz przeciwgrzybiczne, dzięki czemu znalazł zastosowanie w terapii chorób skóry, np. łuszczycy czy trądziku.

Higiena jamy ustnej
Olejek rozmarynowy dzięki aktywności przeciwdrobnoustrojowej pomaga również w zachowaniu prawidłowej higieny jamy ustnej.

Łagodzenie bólu
Z kolei działanie antyspazmatyczne oraz przeciwzapalne rozmarynu sprawia, że przyprawa ta może znajdować zastosowanie w łagodzeniu migreny, bólu głowy, mięśni, stawów, żołądka oraz bólu menstruacyjnego.

Aromaterapia
Olejek rozmarynowy znalazł zastosowanie również w aromaterapii. Ponieważ stymuluje pracę układu nerwowego oraz krążenia poprawia nastrój jak również zwiększa sprawność umysłową, zwłaszcza w warunkach stresogennych.

Kilka podpowiedzi, w jaki sposób włączyć rozmaryn do codziennej diety:

  • Rozmaryn jako przyprawę dodaje się w postaci świeżych lub suszonych liści między innymi do zup, sosów, sałatek czy dań z dodatkiem ryżu brązowego oraz kaszy.
  • Pieczone ziemniaki z rozmarynem czy też duszone warzywa z dodatkiem tej przyprawy ziołowej wydają się smacznym i łatwym sposobem na włączenie jej do codziennej diety.
  • Rozmaryn jako przyprawę używa się np. do ryb czy krewetek. Świeże lub suszone liście rozmarynu w połączeniu z czosnkiem, sokiem z cytryny, pieprzem i solą mogą stanowić doskonałą marynatę.
  • Drobno posiekane listki rozmarynu mogą stanowić istotny składnik dipów.
  • Ciekawym rozwiązaniem jest także herbata przygotowana z suszonych liści rozmarynu, która zwiększa wydzielanie soku żołądkowego i ułatwia trawienie.