Jak nie dać się jesiennemu przesileniu?

materiały prasowe

Nie ma co ukrywać – przed nami trudny i wymagający czas. Zmiana pory roku, a co za tym idzie i warunków atmosferycznych, sprawia, że szczególnie narażeni jesteśmy na nieprzyjemne jesienne dolegliwości. Czy tylko stracona pozycja jest nam pisana? Niekoniecznie! Podnieś rękawice i zawczasu stań w szranki z jesienną chandrą.

Ciepły kocyk, gorąca herbata i… słodkie smakołyki – dla wielu z nas to dobrze znany logiczny ciąg, tak chętnie wdrażany w codziennym rytmie dnia. I nie ma w tym nic dziwnego, gdyż jesienią rzeczywiście naturalnie wzrasta nam ochota na słodycze. Słońca jest jak na lekarstwo, mamy obniżony nastrój, odczuwamy znużenie i apatię – wszystko to sprawia, że szukamy remedium na niechciane dolegliwości. Czy antidotum mogą stanowić słodkości? Na bardzo krótką chwilę tak, jednak w dłuższej perspektywie, o naszym wyborze przypominać będzie już wyłącznie tkanka tłuszczowa i nadprogramowe kilogramy. Dlatego też w okresie jesiennym powinniśmy szczególnie zatroszczyć się
o odpowiednie nawodnienie organizmu i zbilansowane posiłki. Warto rozważyć dietę rozgrzewającą, która nie tylko dostarczy niezbędnej dawki energii, ale i podniesie odporność. – Jesienią postaw na bogate w dobroczynne właściwości warzywa. Zrezygnuj jednak z surowych wersji i wybieraj te w formie pieczonej bądź gotowanej, by dodatkowo nie ochładzać organizmu. Warzywa takie jak pomidory koktajlowe, pietruszka, por czy sałata lodowa idealnie sprawdzą się jako składniki gęstych i aromatycznych zup kremów – mówi Jarosław Korman. Komponując posiłki nie zapominajmy także o rozgrzewających przyprawach – czosnek, imbir, kardamon czy cynamon będą pasować tak do dań wytrawnych, jak i do podnoszących temperaturę ciała napojów – dodaje ekspert.

Zupa krem z sałaty lodowej i warzyw z rosołu „Złota jesień”

Składniki (4 porcje):

– 1 woreczek Sałaty lodowej marki Eisberg

– 1 litr rosołu (najlepiej z kaczki)

– warzywa z rosołu (pietruszka, seler, por, marchewka – tylko części korzenne)

– 4 marchewki

– twardy dojrzewający ser kozi lub owczy (tarty na wiórki)

– 1 łyżka jasnego sosu sojowego

– 2 ząbki czosnku

– 2 średniej wielkości cebule

– 1 łyżka masła

– 1 łyżka przetartych pomidorów

– kilka rodzynek

– 8 małych pomidorów koktajlowych

– świeżo mielony pieprz, sól

Wykonanie:

Ugotować cztery marchewki. Wlać do miksera 0,5 l rosołu, dodać warzywa z rosołu, sałatę lodową, ugotowane marchewki, obrane ząbki czosnku, sos sojowy i pieprz. Zmiksować, aż do uzyskania szorstkiej konsystencji. Wszystko przelać do garnka, dodać resztę rosołu, zamieszać i gotować około 3 minuty – ciągle mieszając. W międzyczasie cebulę obrać, pokroić i podsmażyć delikatnie na maśle. Następnie posolić, popieprzyć, dodać przecier pomidorowy i rodzynki. Dusić pod przykryciem około 10 minut, co jakiś czas mieszając do uzyskania dużej miękkości.

Zupę przelać na talerze. Do każdego dodać na środek łyżkę duszonej cebuli, przybrać przekrojonymi na połowę dwoma pomidorami koktajlowymi, zestrugać twardego sera.

Smacznego!