Maciej Szaciłło o tym, czym kulinarnie zaskoczyła go Sri Lanka

Sri Lanka to miejsce pełne wspaniałych smaków, kolorów i zapachów. (Fot. iStock)

Poza odpoczynkiem, ucieczką od codzienności i ciekawością świata do podróżowania składnia nas także chęć poznania nowych smaków, kolorów, zapachów. Tym właśnie uwiodła nas Sri Lanka.

Czy trzeba lecieć, aż na Sri Lankę, żeby nauczyć się radzić sobie ze stresem i odnowić swój organizm? – usłyszałem przed naszym wyjazdem. Nie trzeba, ale… można. Obserwować własne emocje, przyglądać się swoim uwarunkowaniom, akceptować je, przenosić umysł do chwili obecnej, delikatnie oczyszczać organizm – można na Sri Lance, nad Bałtykiem, w domu, w parku – gdziekolwiek. Każde miejsce i każdy moment jest dobry ma to, aby poczuć się lepiej.

Odnaleźć szczęście i wolność – nie gdzieś na zewnątrz, tylko w sobie. Później ześrodkowanym i pozytywnie nastawionym wyruszyć na wyprawę. Połączyć tę podroż do środka z tą na zewnątrz. Zobaczyć świątynie Zęba Buddy (gdzie przechowuje się ząb Buddy) w Kandy, plantacje herbaty czy rajskie plaże na Cejlonie. Wykapać się w gorącym i wzburzonym Oceanie Indyjskim, dotknąć trąby słonia, skorzystać z ajurwedyjskiego masażu ciepłym olejem i spróbować korzennej, intensywnej lankijskiej mieszanki curry. Później wrócić do domu, do pracy – świeżym, wypoczętym, zadowolonym. I tak każdego dnia, niezmiennie. Wstawać rano, uśmiechać się do siebie. Ponownie (zawsze gdy trzeba) sprowadzać umysł do „tu i teraz” i w samym środku odnajdywać szczęście. Nie czekać całego roku – na następny wyjazd, okazje, prezent…

13 przypraw

Dla mnie podróże są również okazja do podpatrywania filozofii gotowania danego kraju. Na bazarach, w małych sklepikach, restauracyjkach przy plaży czy tych oddalonych od turystycznych szlaków, gdzie przesiadują głównie miejscowi, chłonę zapachy, kolory, smaki. Później wracam do domu i z wykorzystaniem dostępnych w Polsce składników „rekonstruuje” je w swojej kuchni. Na Sri Lance miałem możliwość gotowania z lankijską
rodziną. Mięso praktycznie nie figuruje w diecie większości buddyjskich mieszkańców wyspy. Jędza mnóstwo ryb, owoców morza, warzyw i… curry.

Króluje tu mieszanka przygotowana aż z 13 przypraw, które praży się osobno do momentu, gdy staną się brązowe, intensywne… Każda z nich przenosi do zupełnie innego wymiaru smaku. Z kolei na targach aż roi się od „kosmicznych” warzyw i owoców. Wśród nich owoce drzewa bochenkowego, duriany, papaje, maniok, okra czy gorzkie melony przypominające połączenie krokodyla z cukinią. Do tego pęki świeżych, aromatycznych liści curry i… kokosy o przeróżnych rozmiarach, rodzajach i formach. Niektóre się pije, inne podjada, z jeszcze innych przygotowuje się samemu mleko kokosowe. Później wszystkie te niezwykłe i zupełnie „normalne” składniki przekłada się do glinianego naczynia (te królują na Sri Lance), dodaje musztardy (integralny składnik lankijskiej kuchni) i gotuje pod przykryciem, aż zamienia się w esencjonalne curry. Do moich ulubionych należy to przygotowywane z buraka i ziemniaków oraz prosty dal z czerwonej soczewicy z mlekiem kokosowym…

Lankijska mieszanka curry

Lankijska mieszanka curry (zdjęcie pochodzi z książki Karoliny i Macieja Szaciłło „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”)
  • 4 łyżki nasion kolendry
  • 3 łyżki ziarenek kminu rzymskiego
  • 1 i 1/2 łyżki nasion kopru włoskiego
  • 1 i 1/2 łyżki ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżka ryżu, w np. Basmati
  • 1 łyżka czarnej gorczycy
  • 1/2 łyżeczki nasion kozieradki
  • 1 laska cynamonu
  • 8 goździków
  • 10 ziarenek kardamonu

Sposób przygotowania: Każdą przyprawę prażymy osobno i na sucho na złotobrązowy kolor (maja wyraźnie zmienić kolor). Uważamy, aby ich nie przypalić. Uprażone przyprawy mieszamy i mielimy w młynku do kawy. Mieszankę możemy przechowywać zamkniętą w słoiczku i najlepiej w ciemnym, suchym miejscu.

Curry z buraków

Curry z buraków (zdjęcie pochodzi z książki Karoliny i Macieja Szaciłło „Jak oczyścić swój organizm, czyli detoksy dla zdrowia i urody”)
  • 300 g buraków
  • 200 g ziemniaków
  • 2 poszatkowane ząbki czosnku
  • 1/2 poszatkowanej cebuli
  • 1 puszka mleka kokosowego
  • dobrej jakości garstka liści curry (świeżych lub suszonych)
  • 1 łyżka musztardy (najlepiej delikatesowej, nie ostrej)
  • 1/2 łyżeczki suszonego chilli
  • 1 płaska łyżka mieszanki lankijskiego curry lub łagodnego curry indyjskiego
  • około 150 ml wody
  • nierafinowana sól do smaku
  • 1 łyżka octu jabłkowego

Sposób przygotowania: Składniki wkładamy do garnka i zalewamy wodą. Doprowadzamy do wrzenia, potem gotujemy na małym ogniu, aż warzywa zmiękną. Pod koniec dodajemy sól i ocet jabłkowy. Dokładnie mieszamy.