1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia

Dlaczego nie spełniamy noworocznych postanowień? 5 głównych przyczyn i wskazówek

Cele są jak miejsca na mapie, a marzenia jak chmury na niebie. Nieuchwytne, odległe, czasem kształtne, czasem niewyraźne. (Fot. iStock)
Chociaż Einstein powiedział, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, bo wyobraźnia nie ma granic, to jednak wiedza i mądre strategie sprawiają, że materializujemy marzenia. Gdyby nie wiedza i umiejętności – nasze marzenia zawsze pozostawałyby w świecie wyobraźni. Dzięki umiejętnościom sprowadzamy je na mapę osobistych doświadczeń.

„Zaw­sze trze­ba działać. Źle czy dob­rze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niez­de­cydo­wania, wa­hania. Czynów i de­cyz­ji, choć niekiedy przy­noszą smu­tek i żal, nie żałuje się”.

Andrzej Sapkowski

Umysł nienawidzi pustki. Zawsze o czymś musi myśleć lub czymś się zajmować.

Łatwiej leniwym neuronom w naszym mózgu zająć się oglądaniem serialu czy jedzeniem pyszności niż realizacją tych wszystkich postanowień, których dokonujemy, naiwnie wierząc, że się uda. Nasz układ nagrody w ten sposób sprowadza nas na manowce.

Małe przyjemności w „tu i teraz” powodują wydzielanie się dopaminy w mózgu, czyli hormonu szczęścia. Czując szczęście podczas podjadania czy wygodnego leżenia w fotelu, trudno zacząć realizować te wszystkie rzeczy, których się podjęliśmy, a które nie są naszymi nawykami i wcale nie wiążą się ze szczęściem i przyjemnością (do czasu).

Słowami tymi nie chciałabym nikogo zniechęcać do wielkich decyzji i działań, które mają zmieniać życie. Wręcz przeciwnie! Snuj marzenia, przekształcaj je w cele, podejmuj decyzje i dobierz odpowiednie strategie!

Postanawiasz: więcej ćwiczyć, mniej jeść, zmienić pracę, więcej zarabiać, zmienić towarzystwo, otworzyć biznes, zacząć uczyć się języków obcych, rozwiązać stare konflikty, pójść na rozmowę z szefem, przestać się stresować, więcej robić, mniej myśleć.

Jakie błędy popełniamy w takim razie podczas tych szczytnych postanowień?

Przyczyna nr 1: decyzje bez odpowiedniego „dlaczego”

Podjęta decyzja potrzebuje motywacji. Motywacja jest wielowymiarowa i różnorodna.

Może być wewnętrzna lub zewnętrzna; motywacja na długiej linii czasu – czyli trwała lub zależna od emocji, czyli w „tu i teraz”; motywacja dążenia i ucieczki.

Każda z nich jest ważna.

Jeśli postanawiasz codziennie ćwiczyć, znajdź dobrą przyczynę – silne „dlaczego”.

Zobacz pod zamkniętymi powiekami, do czego dążysz i od czego uciekasz. Motywacja ucieczki jest silniejsza niż motywacja dążenia. Jeśli przylepiasz na lodówce zdjęcia, które mają zmotywować cię do niejedzenia o północy, lepiej przylepiaj takie, które odpychają cię od tego nawyku i które „źle” się kojarzą.

Patrz długodystansowo. Decyduj z pozycji tej, którą chcesz być, a nie z pozycji tej, którą jesteś.

Jeżeli nie możesz zacząć, postanów, że będziesz to robić tylko 5 min. Tak łatwiej oszukać leniwy umysł. Nie możesz zabrać się za raport czy pisanie pracy – nastaw stoper na 5 minut i zacznij. Po 5 minutach masz prawo skończyć. Z reguły, jak już zaczniesz, nie skończysz tak szybko, a nawet jeśli, to te 5 minut jest lepsze niż nic.

Przyczyna nr 2: unikanie tworzenia nawyków

Nie wiesz, jak tworzyć nawyki. Gdy masz trwały nawyk, działasz automatycznie.

Psychologia behawioralna mówi jasno, że nawyk składa się z trzech składowych: bodźca lub kontekstu, działania oraz nagrody lub uniknięcia kary. Paradoksalnie unikanie kary jest nagrodą, a brak nagrody jest karą.

Jeśli planujesz naukę języka obcego, stwórz kontekst, bodziec, który ułatwi ci planowane działanie. Nagradzaj się za to działanie, a po kilkunastu tygodniach nowy nawyk wejdzie ci w krew. Będziesz realizować działanie automatycznie. Najtrudniejsze są pierwsze 3–4 tygodnie. To właśnie z tego powodu ludzie porzucają swoje postanowienia koło 3 tygodnia stycznia, bowiem poświęcili za dużo zasobów na wykształcenie nowego nawyku, a nawyk nadal nie powstał. Przeceniamy to, co możemy osiągnąć w ciągu miesiąca i nie doceniamy tego, co możemy zyskać po pół roku.

Do odważnych i silnych w postanowieniach świat należy. Wytrzymaj kolejne 3 tygodnie, a już będzie z górki. Koło marca nowa czynność będzie ci tak bliska, jakby była całe życie.

Przyczyna nr 3: uleganie lękowi

Nie wierzysz w siebie, boisz się wychodzić poza to, co znane. To normalne. Nasz mózg jest bardzo stary, ma miliony lat. Jest uwarunkowany ewolucyjnie. Przetrwaliśmy jako gatunek dzięki lękowi, który uchronił nas przed niebezpieczeństwami. Z drugiej strony, tylko ci, którzy przezwyciężają lęk, są w stanie wyjść poza schemat, poza to, co znane, poza przyzwyczajenia, strefy komfortu, rutynę, nudę.

Co byś zrobiła, gdybyś się nie bała? Pierwszy krok jest zawsze trudny, każdy kolejny przynosi coraz większą radość z poznawania tego, co nieznane. To, co nas odróżnia w kontekście lęku, to chęci zmierzenia się z nim.

Podsumowując, lęk jest normalną, bardzo starą emocją, odruchem, reakcją. Bojąc się nowego, nie różnisz się niczym od 99 proc. ludzi. Mówi się, że nie boją się tylko psychopaci.

Przyczyna nr 4: marzenia zamiast celów

Nie masz celów, masz jedynie marzenia i postanowienia.

Cele są jak miejsca na mapie, a marzenia jak chmury na niebie. Nieuchwytne, odległe, czasem kształtne, czasem niewyraźne. Cele sprowadzają marzenia ku realiom. Nadają im kształt, zbliżają, weryfikują, materializują.

Cel ma swoje parametry, wytyczne. Jest konkretny, ambitny, określony w czasie, oparty na motywacji dążenia. Cele się spisuje, o celach się myśli, cele się realizuje. Marzenia się jedynie snuje.

Spisz na kartce i pracuj nad nawykiem „Ćwiczę 3 razy w tygodniu po pół godziny, co staje się moim priorytetem” zamiast „Chcę schudnąć”.

Zapisz i realizuj „Spędzam na Facebooku czas wyłącznie między 9.00 a 9.30 oraz 21.30 a 22.00” zamiast „Planuję zaoszczędzić godzinę dziennie na czytanie książek”.

Stwórz sobie konkretną instrukcję działania zamiast abstrakcyjnych fantazji.

Przyczyna nr 5: masz słabą silną wolę

Walter Mischel, autor „piankowego” eksperymentu, udowodnił, że nasza silna wola zależy od kilku elementów.

W ramach swojego badania zaoferował dzieciom smaczną piankę marshmallow. Obiecał, że dostaną także drugą, ale jeśli poczekają kilka minut, powstrzymując się przed zjedzeniem pierwszej.

Część dzieci nie mogła znieść czekania i zjadła piankę, nie czekając na kolejną. Część jednak powstrzymała się przed pokusą. Po latach od eksperymentu okazało się, że te dzieci, które potrafiły odroczyć w czasie nagrodę, odnosiły także większe sukcesy w życiu zawodowym.

Na koniec: sposoby radzenia sobie z pokusą

  • usuwanie pokusy z zasięgu wzroku;
  • wyobrażanie sobie, że słodycze są tylko ich fotografią, nie prawdziwą pianką („przecież nie można zjeść obrazka”);
  • pochwalenie dziecka i wiara, że da radę;
  • zajęcie się twórczą zabawą;
  • zaangażowanie ciała, np. robienie głupich min;
  • „rozpraszanie radością”, czyli uprzyjemnianie sobie czasu radosnymi myślami, np. o huśtaniu się;
  • przypominanie sobie, co jest celem zabawy, i wizja ostatecznej nagrody.

Podczas postanowień noworocznych warto ćwiczyć swoją silną wolę, ucząc się przydatnych strategii.

Tego wam serdecznie życzę! Wielkich sukcesów i dobrych nawyków.

Klaudia Pingot: psycholożka, specbabka, trenerka, coach, youtuberka, była oficer Centralnego Biura Śledczego KGP.

Artykuł archiwalny

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze