1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Borderline – osobowość chwiejna emocjonalnie

Borderline – osobowość chwiejna emocjonalnie

Ważne jest, aby osoba z borderline znała swoje wyzwalacze. Na przykład słysząc muzykę, przy której została porzucona, może wpaść w depresję czy mieć myśli samobójcze. Terapia jest nauką radzenia sobie z wyzwalaczami w zdrowy sposób. (Fot. iStock)
Osobowość chwiejna emocjonalnie – czyli borderline. Brzmi jak określenie na typową huśtawkę nastrojów. Psychoterapeutka Monika Kotlarek przestrzega jednak przed trywializowaniem. Osoby cierpiące na to zaburzenie zmagają się nie tylko ze sobą, ale i z niezrozumieniem. Jak mogą sobie pomóc? Jak pomóc im?

W przestrzeni publicznej regularnie powraca moda, by nazywać jakieś zachowania schizofrenicznymi, spadki nastroju – depresjami, a emocjonalny sposób reagowania – pojęciem „borderline”.
I jest to niezwykle krzywdzące dla cierpiących i chorych. W ten sposób umniejsza się ich problemy i zniechęca do tego, by pochylić się nad zaburzeniem lub chorobą. Każdy czasami kłóci się zaciekle, miewa różne nastroje – jednak nie wystarczy w furii rzucić talerzem, by zdiagnozowano u nas zaburzenie osobowości. Wszyscy bywamy chwiejni emocjonalnie, ale u osób z zaburzeniem jest to ekstremalne, nastrój potrafi zmienić się z minuty na minutę. Zaburzenie utrudnia życia, niekiedy uniemożliwia chodzenie do pracy czy utrzymywanie relacji z bliskimi, a nawet partnerskich. Często towarzyszą temu myśli i próby samobójcze. Najlepiej zamiast samemu stawiać diagnozy, iść do psychiatry lub innego specjalisty od zdrowia psychicznego.

Jak pani definiuje „borderline”?
Jako zaburzenie osobowości balansujące na granicy problemów i radzenia sobie z nimi. Najbardziej gwałtowny obszar dotyczy emocji. Co ważne, to nie jest choroba, nie jesteśmy w stanie poradzić sobie lekami. Borderline to nasza osobowość – zaburzona, ale wciąż osobowość.

W książce „Borderline, czyli jedną nogą nad przepaścią” napisała pani, że dobra terapia może poprawić jakość życia, ale samo zaburzenie pozostanie na zawsze. Dlaczego? Przecież osobowość ulega wpływom i się zmienia.
Osoba z borderline w trakcie terapii może nauczyć się nowych sposobów funkcjonowania i potem wieść satysfakcjonujące życie. Odpowiednie wsparcie, dbanie o ciało i emocje, dietę, zarządzanie sobą – pomaga pracować oraz utrzymywać związki. Jednak borderline pozostaje. Co nie oznacza, że będzie w takim samym natężeniu i tak samo problematyczne. Zaburzenia osobowości często są wynikiem traumy, dewastujących doświadczeń – niektórzy przeżywają zespół stresu pourazowego, inni doświadczają zmiany, a zatem zaburzenia osobowości. Takie osoby żyją w reakcji na to, co je spotkało, niosą ze sobą dawne cierpienie i jeśli nie przepracują tych wydarzeń, mogą pozostać nimi do końca zniewolone.

Jakie są możliwe przyczyny powstania borderline?
To może być szereg przyczyn sytuacyjnych, wspomniałam już o traumach, ale też biologicznych, genetycznych. Jeśli w rodzinie występowało to zaburzenie lub inne problemy psychiczne, ryzyko wystąpienia rośnie.

Czy różnice między zdrową a zaburzoną osobowością nie są płynne? Czym tak naprawdę jest zdrowa osobowość?
To trochę jakby pytał mnie pan o to, czym jest normalność...

Nie lubię tego słowa, dlatego wolę zapytać o zdrową osobowość.
To nie tylko brak choroby czy zaburzenia, ale kwestia ogólnego dobrostanu – tego, jak czujemy się sami ze sobą. Możemy być fizycznie niepełnosprawni, ale czuć się świetnie – wtedy jesteśmy zdrowi. Jeśli coś utrudnia nam życie, ale potrafimy sobie z tym poradzić, to wciąż nie wyklucza zdrowia. Zdrowa osobowość to umiejętność mierzenia się z wyzwaniami życia.

W popularnym przekazie osobowość borderline często kojarzy się z chorobą afektywną dwubiegunową. Czy słusznie?
Chorobę afektywną dwubiegunową możemy dostrzec w wynikach rezonansu magnetycznego albo innego neuroobrazowania mózgu. Gdy osoba jest w manii, jej mózg jest nadaktywny, świeci się od dopaminy, serotoniny i oksytocyny, a gdy osoba jest w depresji – aktywność mózgu zamiera. Pomiędzy tymi epizodami istnieje stabilizacja i mózg działa prawidłowo. Przy tej chorobie niezbędna jest farmakoterapia, która przynosi ulgę i niweluje epizody manii oraz depresji. W zaburzeniu osobowości również mogą się pojawić epizody manii czy depresji, ale nie ma stabilizacji, a leki kompletnie nie działają i nie rozwiązują problemu. Chyba że taka osoba ma współistniejące zaburzenia, na przykład lękowe, przy których farmakoterapia może pomóc.

Skoro objawy mogą być takie same, to jak rozróżnić te dwa schorzenia?
Istnieją kryteria diagnostyczne, ale to już rola psychiatry, bo potrzebny jest szczegółowy wywiad. Chodzi o rozpoznanie przyczyn depresji i manii: czy wynikają ona ze zmian chemicznych w mózgu, czy może są odpowiedzią na traumatyczne dzieciństwo. Bada się wahania nastroju, problemy z utrzymaniem relacji, niekiedy potrzebna jest wielotygodniowa obserwacja. Diagnozuje się również niepokojące zachowania, takie jak nagła decyzja, by wsiąść do samochodu albo pociągu i pokonać 500 km bez wyraźnego powodu.

Czyli to mit, że osoba z borderline te szkody wyrządza głównie innym?
Ona jest przede wszystkim zagrożeniem dla siebie. Często są to osoby zalęknione, przerażone, skłonne ranić siebie na wiele sposobów w przekonaniu, że na to zasługują. Tłumią emocje, krzywdzą ciało. Oczywiście może się zdarzyć, że podczas kłótni osoba z zaburzeniem wyrządzi komuś krzywdę, ale to zaburzenie zdecydowanie bardziej neurotyczne niż psychotyczne.

Co jest największym problem dla osoby z borderline?
Stałe i uporczywe balansowanie na granicy. Taka osoba nie wie i nie może przewidzieć, kiedy wpadnie w otchłań. Zatem może w jednej chwili uwielbiać partnera i traktować jak półboga, ale wystarczy, by spojrzał w złą stronę albo nie tak mrugnął oczami – i jest diabłem wcielonym. Osoba z zaburzeniem czuje się wtedy najgorsza, jest przekonana, że partner jej nienawidzi. Niekiedy podejmuje nagłą decyzję o rozstaniu, zadaje sobie rany na ciele, a nawet planuje zabić się lub podejmuje taką próbę. W borderline nie sposób zapanować nad tymi wahaniami, dopóki nie zacznie się pracować terapeutycznie. Brakuje równowagi, dominuje postawa: wszystko albo nic, jesteśmy kochani lub nienawidzeni. Poza tym osoby z tym zaburzeniem mają tendencję do uzależnień.

Istotne jest, by osoba z borderline znała swoje wyzwalacze. Mogą to być słowa, wspomnienia, obrazy, sytuacje, ludzie, a nawet kawałki muzyki lub filmu, które wywołują nasilenie objawów jakiegokolwiek zaburzenia. Na przykład słysząc muzykę, przy której została porzucona, taka osoba może wpaść w depresję, mieć myśli samobójcze zakończone próbą odebrania sobie życia. Terapia jest nauką radzenia sobie z wyzwalaczami w zdrowy sposób.

Jaka terapia jest najskuteczniejsza?
Obecnie dialektyczno-behawioralna, która powstała specjalnie dla osób z zaburzeniem borderline. Jej długość jest bardzo indywidualna. Łączy ona terapię poznawczo-behawioralną, czyli skupioną na przekonaniach, myślach i zachowaniu, z mindfulness, uważnością, byciem tu i teraz oraz akceptowaniem rzeczywistości. Poza rozmową terapia obejmuje ćwiczenia, zadania domowe, medytację, relaksację. Pacjent otrzymuje kompleksową pomoc, by mógł poradzić sobie pomiędzy sesjami. W Polsce jest to dosyć nowy nurt, ale niedawno powstało Polskie Towarzystwo Terapii Dialektyczno-Behawioralnej, w którym można szukać pomocy.

W pani książce jest sporo ćwiczeń i komunikatów w drugiej osobie, traktuję ją jako czuły poradnik dla osoby cierpiącej. Czy taki był pani cel?
Głównym celem było stworzenie narzędzia, którego nie było dotychczas na polskim rynku. Pracuję terapeutycznie z osobami z borderline i chciałam, by miały dostęp do ćwiczeń i informacji, które są wspierające.

Ale był i drugi cel: dostarczyć informacji na temat zaburzenia borderline i strategii radzenia sobie bliskim takiej osoby.

Polecamy: „Borderline, czyli jedną nogą nad przepaścią”, wyd. Sensus

Monika Kotlarek, psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu, należy do Australian Society of Rehabilitation Counsellors. Prowadzi sesje psychologiczne na żywo i online.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze