1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców

Dorosłe dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców

Niedojrzały emocjonalnie system relacyjny (emotionally immature relationship system) to określony sposób funkcjonowania oparty na tym, że dana osoba oczekuje, by to inni dbali o jej zadowolenie. (Fot. iStock)
Pozbawieni empatii, egocentryczni, dystansujący się wobec dziecka w obliczu problemu, często drwiący. Lindsay C. Gibson, psycholożka kliniczna specjalizująca się w terapii dorosłych dzieci niedojrzałych emocjonalnie rodziców, twierdzi, że ich najskuteczniejszym orężem jest tzw. wymuszenie emocjonalne. Jak się przed tym obronić?

Narcystyczni, toksyczni, dysfunkcyjni – Gibson do tej już dobrze znanej nam listy dorzuca nową kategorię: rodziców niedojrzałych emocjonalnie. Na trop tego określenia wpadła podczas własnej praktyki. „Pewnego dnia, słuchając, jak jedna z moich pacjentek opowiada o swoim ojcu, zdałam sobie sprawę z tego, że jej rodzic nie tylko zachowywał się niewłaściwie i agresywnie, ale także był patologicznie niedojrzały. Przejawiał impulsywność i egocentryzm właściwe małemu dziecku i w ogóle nie zważał na wpływ, jaki może wywierać na córkę. Na poziomie emocjonalnym przypominał przerośniętego kilkulatka“ – pisze w książce „Jak wyzwolić się spod wpływu niedojrzałych emocjonalnie rodziców”.

Stopniowo zaczęła odkrywać tę samą właściwość u rodziców innych pacjentów. Wprawdzie zachowywali się lepiej od tamtego ojca, często sprawiali wrażenie godnych zaufania, sprawnie funkcjonowali zawodowo czy towarzysko, ale łączyło ich jedno – traktowali swoje dzieci z obojętnością, a nawet wprost odrzucali. Albo opuszczali je emocjonalnie w momentach, kiedy te ich najbardziej potrzebowały.

„Dzieciństwo spędzone z takimi rodzicami może zaowocować trwałym poczuciem osamotnienia emocjonalnego, jak również ambiwalentnym podejściem do związków w ogóle” – diagnozuje psycholożka. Jak wyjaśnia, krzywdzące są nie tylko oczywiste akty przemocy, ale też tworzenie ogólnej atmosfery niepokoju i nieufności. Podkopywanie wiary w siebie, ograniczanie rozwoju intuicji dziecka czy podważanie zdolności do podejmowania własnych decyzji – to też krzywda. Dziecko, które nie rozumie zachowania rodziców, ich nagłych zmian nastrojów i sprzecznych osobowości – obwinia siebie. Nawet za to, że czuje wobec nich gniew. „Trudno kochać zablokowanego emocjonalnie rodzica, który oczekuje szacunku oraz specjalnego traktowania, a przy tym próbuje cię kontrolować i okazuje ci lekceważenie” – twierdzi Lindsay C. Gibson. Jak jednak przekonuje, kiedy ktoś pozna istotę niedojrzałości emocjonalnej, zrozumie sens własnych doświadczeń oraz nauczy się radzić sobie z wymuszeniami emocjonalnymi (o których za chwilę) – możliwe, że stworzy bardziej autentyczną relację opartą na świadomości tego, czego można oczekiwać od rodzica, a czego nie.

Jeśli więc rozpoznajesz w tym opisie własne doświadczenie dzieciństwa i dorosłości, oto kila wskazówek, co możesz z tym teraz zrobić.

Specyfika waszej relacji

Najpierw zrozum siebie.

  1. Czujesz się przy nich osamotniony emocjonalnie. „Niedojrzali rodzice lubią mówić dziecku, jak ma postępować, ale krępuje ich bliskość emocjonalna. Mogą troskliwie pielęgnować je podczas choroby, ale nie potrafią zająć się jego zranionymi uczuciami” – pisze Gibson.
  2. Interakcje z nimi wydają się jednostronne i frustrujące. Choć wymagali od ciebie, żebyś poświęcał im uwagę, kiedy coś ich trapiło, rzadko przejawiali gotowość do okazania empatii, kiedy to ty byłeś przygnębiony.
  3. Czujesz, że wymuszają na tobie określone zachowania. Robią tak, bo to oni chcą być na pierwszym miejscu. „Dlatego dopóty będą rozbudzać w tobie wstyd, poczucie winy lub strach, dopóki nie zrobisz tego, czego od ciebie oczekują” – czytamy w książce. Te właśnie zachowania Gibson nazywa „wymuszeniami emocjonalnymi”, twierdząc, że to coś innego niż manipulacja, bo nie wynika z zimnej kalkulacji, a z instynktu przetrwania. Niedojrzali rodzice chcą za wszelką cenę zachować kontrolę i poczucie bezpieczeństwa, by ochronić siebie, nie bacząc na to, jak bardzo mogą skrzywdzić dziecko.
  4. Oni są najważniejsi – ty jesteś na drugim miejscu. To przykre, ale nie pragną równoprawnej relacji.
  5. Stronią od bliskości emocjonalnej i ukrywają swoją wrażliwość. To chyba jeszcze bardziej przykre, ale robią tak z obawy, że okazywanie miłości podważyłoby ich władzę rodzicielską, bo w ich własnym mniemaniu poza władzą nie mają nic.
  6. Komunikują się przez zarażenia emocjonalne. Tak Gibson nazywa sytuację, w której rodzice przekraczają twoje granice i sprawiają, że stajesz się tak samo rozstrojony jak oni (inne nazwy to: fuzja emocjonalna, uwikłanie). „Niczym małe dzieci, niedojrzali emocjonalnie rodzice chcą, żebyś intuicyjnie rozpoznawał ich uczucia, o których nie wspominają ani słowem” – pisze. Często używają argumentu: „Gdybyś naprawdę mnie kochał, wiedziałbyś”.
  7. Nie szanują twoich granic ani twojej indywidualności. Niedojrzali rodzice nie rozumieją w ogóle istoty granic w relacji. Ich wyznaczanie utożsamiają z odrzuceniem. „Czują się przez ciebie kochani tylko wtedy, gdy godzisz się, by absorbowali twoją uwagę bez względu na porę czy okoliczności” – komentuje autorka książki.
  8. To ty wykonujesz całą pracę emocjonalną w waszej relacji. Czyli to ty dostosowujesz się do ich potrzeb, oni do twoich – nie.
  9. Tracisz swoją autonomię emocjonalną i wolność psychiczną. Niedojrzali rodzice widzą w tobie przedłużenie samych siebie – lekceważą twój wewnętrzny świat i reagują szokiem lub dezaprobatą, kiedy wyrażasz poglądy inne niż ich.
  10. Potrafią zepsuć ci każdą przyjemność, a nawet posunąć się do sadyzmu. Ponieważ niedojrzali rodzice nie potrafią odczytywać stanów emocjonalnych innych, nie czerpią więc żadnej przyjemności z ich szczęścia. Potrafią wręcz koncertowo zepsuć ci świętowanie sukcesu, skrytykować wystąpienie, na którym bardzo ci zależało, czy rozwiać twoje najskrytsze marzenia.

Dlaczego tak się dzieje?

A teraz postaraj się zrozumieć ich. Jak łatwo się domyślić, twoi rodzice zachowują się tak prawdopodobnie dlatego, że sami w dzieciństwie nie dostali wystarczającej opieki, poczucia bezpieczeństwa oraz więzi od swoich opiekunów. Mogli doświadczyć głodu emocjonalnego, przemocy lub nawet traumy. Obawiają się swoich głębszych uczuć, w związku z tym przykrywają je obsesyjną kontrolą wszystkich dookoła. Tak naprawdę są przerażeni i niepewni siebie. Zachowują się tak, jakby nie czuli się naprawdę kochani, i panicznie boją się porzucenia. Mogą sprawiać wrażenie serdecznych, często mają dużo wdzięku i uroku osobistego, ale brak im autentycznego ciepła. Zarówno siebie, jak i innych określają przez role: matka–córka, szef–podwładny; wtedy czują się bezpiecznie. Nie radzą sobie ze stresem, są mistrzami w wymyślaniu czarnych scenariuszy i obsesyjnym planowaniu. Tak jakby nie mogli zrelaksować się ani na sekundę.

Nie cierpią bezczynności. Zamiast zgadzać się na rzeczywistość, chcą ją wiecznie przekształcać i dopasowywać do swoich oczekiwań. Są mało elastyczni, nie znoszą, gdy coś psuje ich plany. Sami mają bardzo cienką skórę, ale często są niewrażliwi na uczucia innych. Oczywiście nie musi być to dokładny opis twoich rodziców, chodzi o pewną atmosferę, jaka panowała w waszym domu. Lindsay C. Gibson wyróżnia zresztą cztery typy niedojrzałych emocjonalnie rodziców: emocjonalnych (przesadnie reagujących na wszelkie zdarzenia, niestabilnych uczuciowo), zdeterminowanych (nastawionych na osiąganie celów i wciąż zajętych), biernych (pozostawiających swojemu partnerowi rolę surowego opiekuna) i odtrącających (unikających bliższych relacji i skupionych tylko na sobie).

Ta wiedza może wywołać u ciebie pytanie, czy skoro ty też nie zaznałeś wsparcia i poczucia więzi w dzieciństwie – to znaczy, że sam też jesteś osobą niedojrzałą emocjonalnie wobec swoich bliskich, a także dzieci. Jeśli jednak czytasz ten artykuł i jeśli w ogóle zadajesz sobie takie pytanie, prawdopodobieństwo takiego scenariusza jest raczej małe.

Co zaś się tyczy twoich rodziców, równie małe jest prawdopodobieństwo, że się zmienią. Im bardziej będziesz starał się uzdrowić waszą relację i zbliżyć się do nich, tym bardziej będą się odsuwać. Rodzic może być tym wręcz przerażony. „Tobie wydaje się, że próbujesz okazać mu miłość, a on może poczuć się skrępowany twoimi wysiłkami. Uformował już sobie określony styl osobowości, który zapewnia mu ochronę, i wcale nie chce się zmieniać” – pisze Gibson. Zatem jedyne, co możesz zrobić, to zmodyfikować swoje oczekiwania wobec tej relacji, ale zwiększyć wobec innych (przyjacielskich czy partnerskich), przepracować tęsknotę za dzieciństwem, jakiego nie miałeś, oraz zrozumieć, że nie jesteś odpowiedzialny za szczęście nikogo poza sobą.

Czym jest EIRS?

Niedojrzały emocjonalnie system relacyjny (emotionally immature relationship system) to określony sposób funkcjonowania oparty na tym, że dana osoba oczekuje, by to inni dbali o jej zadowolenie. Czyni to za pośrednictwem złożonych i niezwykle subtelnych sygnałów, np. okazuje rozdrażnienie, urazę, gorsze samopoczucie. W efekcie dochodzi do zawłaszczenia emocjonalnego, czyli sytuacji, w której druga osoba uważa, że jest odpowiedzialna za to, jak czuje się niedojrzała osoba, i ma natychmiast zaradzić wszelkim jej dyskomfortom.

Stop wymuszeniom!

Jak słusznie zauważa Lindsay C. Gibson, niedojrzałe emocjonalnie zachowania są dziś bardzo powszechne. Takie osoby dążą do tego, by dominować i znajdować się w centrum zainteresowania, nie zostawiając innym przestrzeni do bycia sobą. Dlatego poniższe rady pomogą ci nie tylko w radzeniu sobie z szantażem emocjonalnym ze strony rodziców, ale też partnera, przyjaciółki, brata lub siostry, klienta czy pracodawcy.

  • Masz prawo myśleć o swoich potrzebach. Żaden człowiek nie jest ważniejszy od drugiego człowieka.
  • Nie daj się zwieść pochlebstwom. Mogą cię bowiem bardzo szybko przekonać do porzucenia własnych potrzeb na rzecz cudzych.
  • Zawsze patrz na sytuację z dystansu (czy na pewno wygląda ona tak, jak ją opisuje osoba niedojrzała emocjonalnie?).
  • Z wyprzedzeniem decyduj, ile jesteś w stanie dać od siebie, czyli gdzie są granice, których nie chcesz przekroczyć. Jeśli wiesz, że ciężko znosisz pobyt u swoich rodziców, skracaj go do minimum – zamiast tygodnia, dwa dni; zamiast weekendu – dzień.
  • Zawsze stój po swojej stronie i nie dawaj się zbić z tropu. Niedojrzałe emocjonalnie osoby uwielbiają dawać rady, zwłaszcza w sprawach, które ich nie dotyczą. Kiedy słyszysz więc takie pouczenie, odpowiadaj krótko: „Aha, słyszę cię, mhm”, ale nie traktuj ich poważnie. Powtarzaj w kółko: „Dziękuję, ale zamierzam jednak postąpić tak i tak”. Kiedy nalegają i zarzucają ci, że nie wziąłeś ich pod uwagę, odpowiadaj: „Rozumiem, że wolałabyś takie rozwiązanie, ale mam inne plany”. Przygotuj się na to, że będziesz musiał udzielić tej odpowiedzi wielokrotnie. Rób to zawsze w spokojny i miły sposób. Kiedy zarzucają ci głupotę i snują czarne scenariusze dotyczące konsekwencji twoich decyzji, odpowiadaj: „Niewykluczone, że masz rację, ale ja jestem dobrej myśli”.
  • Porzuć rolę wybawiciela. Zastanów się, czy na pewno musisz za każdym razem spełniać prośby lub błagania osoby niedojrzałej emocjonalnie.
  • Odpowiadaj wymijająco i rób uniki. Nie chodzi o to, by stosować jakieś sztuczki, tylko by pamiętać o kilku zasadach. Pierwsza to wyrażenie akceptacji wobec uczuć osoby niedojrzałej, np. „Rozumiem, że jesteś zła. Rozumiem, że jesteś rozczarowany”. A potem możesz dokończyć: „ale jednak pojadę na te wakacje”. Druga to nieodpowiadanie od razu: „Nie wiem”, „Nie umiem ci teraz odpowiedzieć”. Osobie niedojrzałej zależy na tym, by jak najszybciej wywrzeć na ciebie wpływ.
  • Prowadź interakcję. Podczas trudnej dla ciebie rozmowy zmieniaj temat na taki, który interesuje twojego rozmówcę. Możesz złagodzić jego strach czy ukrócić monolog, pytając o jego opinię w jakiejś sprawie, ocenę lub upodobania.
  • Stwórz przestrzeń dla siebie: wycofaj się, wyznacz granice lub odejdź. Niektórzy przed spotkaniem z niedojrzałą osobą wyobrażają sobie, że otacza je szklany klosz, od którego odbijają się wszystkie krytyczne uwagi. Albo w myślach przekształcają je na pozytywne, bawiąc się w duchu powstałym kontrastem. Dobrym rozwiązaniem są też komplementy – ważne, by były szczere.
  • W kontaktach z osobami niedojrzałymi rób sobie przerwy, podczas których wzmocnisz się przed próbami zawłaszczenia emocjonalnego. Powiedz, że musisz wyjść na spacer, zadzwonić do przyjaciela czy uciąć sobie drzemkę – i zrób to. W ogóle rób wszystko, co możesz, by ograniczyć wystawienie się na wpływ niedojrzałej emocjonalnie osoby. Kończ rozmowy telefoniczne wtedy, gdy stają się dla ciebie zbyt wymagające („Muszę już kończyć. Pa”), wychodź ze spotkań, kiedy zaczynają cię męczyć („Niestety, na mnie już pora”) – i nigdy się z tego nie tłumacz, najlepszy jest krótki komunikat. Możesz też z góry powiedzieć: „Mam dla ciebie 10 minut, potem muszę lecieć”. Wcale nie jest to brak uprzejmości, a twoje niezbywalne prawo. Podobnie jak każdej innej osoby.
  • Ostatecznie możesz też całkowicie zerwać kontakt, jeśli druga osoba nie respektuje twoich granic lub zachowuje się wobec ciebie w krzywdzący sposób.

Więcej w książce „Jak wyzwolić się spod wpływu niedojrzałych emocjonalnie rodziców”, Lindsay C. Gibson, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze