1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Osobowość psychopatyczna – cechy i objawy skłonności do psychopatii

Osobowość psychopatyczna – cechy i objawy skłonności do psychopatii

Niezależnie od tego, jaką strategię wypracujemy i jakie umiejętności w kontakcie z psychopatą zdobędziemy, to będzie to droga przez mękę. Żadna strategia nie uchroni nas w pełni, dobra strategia może co najwyżej umniejszyć poziom doświadczonych krzywd i zranień. (Fot. iStock)
Kiedy trafiamy na psychopatę – najlepiej od razu uciekać. Jednak na przykład pracy często nie da się zmienić z dnia na dzień. Co zrobić, żeby zminimalizować koszty zachowań psychopatycznych, które wykazuje wobec nas szef czy kolega? – pytamy trenera i terapeutę Jarosława Gibasa.

Nie wiem, czy to kwestia tego, że czujemy się bezpieczniej, kiedy zdefiniujemy problem, ale lubimy nazywać rzeczy. W efekcie nadużywamy pewnych pojęć, na przykład o szefie, który się zezłościł albo nie był wyrozumiały, powiemy, że jest psychopatą. Jednak prawdziwa psychopatia to poważna sprawa. Jak ją rozpoznać?
Nie ma w tym nic dziwnego, lubimy posługiwać się skrótami myślowymi i bardzo często stosujemy kalki językowe. Zamiast powiedzieć: „mój szef zachowuje się jak psychopata”, mówimy: „mój szef jest psychopatą”. To nieuprawnione i oczywiście w wielu przypadkach krzywdzące, bo między byciem a zachowywaniem się – jest bardzo duża różnica. Nie jesteśmy w stanie odejść w pełni od tych skrótów myślowych, bo one funkcjonują w społeczeństwie, jednak dlatego właśnie w mojej najnowszej książce początkowe rozdziały poświęcam temu, by precyzyjnie opisać, w jaki sposób dzisiejsza nauka, w tym psychologia i psychiatria, rozumieją pojęcie psychopaty. Przywołuję kilka badań wskazujących, że osoby, które w uprawniony sposób możemy nazywać psychopatami, to te, których mózgi inaczej funkcjonują niż w przypadku przeważającej część populacji, zatem mówimy o zmianach na poziomie struktur neuronalnych. Dzięki opracowanym listom kontrolnym, które także umieściłem w książce, możemy sprawdzić, co tak naprawdę oznacza bycie psychopatą i czym różni się to od wykazywania zachowań psychopatycznych.

Warto również zastosować to do siebie, żeby zobaczyć, w jaki sposób każdy z nas, zachowując się w określony sposób, może krzywdzić innych ludzi.

Przyznam, że robiąc te testy, można mieć poważne wątpliwości na swój temat...
Rzeczywiście, mam informacje od czytelników, że jedna czy druga osoba podchodzi do tej książki z niepokojem, czy przypadkiem nie jest psychopatą. Zatem, uprzedzając pytanie, tak – wszyscy czasami zachowujemy się psychopatycznie. To, że tak się dzieje, wynika z wielu czynników. Niekiedy są to bodźce środowiskowe, a innym razem po prostu mechanizm obronny, który ma nas ochronić w określonych okolicznościach. Kluczowe nie jest to, że tak się zachowujemy, tylko żeby to rozpoznać, bo dopiero wtedy jesteśmy w stanie skorygować swoje zachowanie. I gwarantuję, że osoby, które są w stanie dokonać takiej świadomej autoanalizy, nie są psychopatami. Prawdziwego psychopatę nie interesuje bowiem system emocjonalny drugiego człowieka, on idzie do celu po trupach, bo z jego punku widzenia jest ważniejszy od innych.

Skoro skłonność do zachowań psychopatycznych jest uniwersalna, to nawet jeśli nie trafimy na prawdziwego psychopatę, możemy być ofiarą takich zachowań. Zgodnie z podstawową zasadą bezpieczeństwa najlepiej od razu uciekać, jednak często trudno uciec od pracowego psychopaty, bo mamy na głowie utrzymanie rodziny, kredyt... Jak wtedy zminimalizować koszty własne?
To jest bardzo ciekawe, ponieważ doświadczenie osób, które przychodzą do mnie na terapię, wskazuje, że dopóki trwa sytuacja, w której kontaktujemy się z kimś wykazującym zachowania psychopatyczne albo z rasowym psychopatą, np. jesteśmy związani pracą lub relacją i z różnych powodów postanawiamy jej nie kończyć – to faktycznie nie dostrzegamy innych rozwiązań. Bo kredyt czy dom... Jednak, wracając po kilku latach wspomnieniami do tamtych okoliczności w procesie terapeutycznym, wszyscy moi klienci przyznają, że to było głupie z ich strony. Z perspektywy czasu oceniają, że ten kredyt czy związek rodzinny nie był na tyle istotny, by rujnować sobie zdrowie psychiczne, bo koszt stałej ekspozycji na zachowania psychopatyczne – i to niezależnie od tego, czy mówimy o epizodach czy pasażach wypracowanej strategii – jest potężny. Mam na myśli choćby lęki społeczne czy utratę zaufania. I płacimy go jeszcze długo po ustąpieniu takiej sytuacji, czasami również nieświadomie krzywdząc poznane później osoby.

To zapytam inaczej... Wyobraźmy sobie ten etap, że już czujemy się niekomfortowo, ale nie jesteśmy gotowi do odejścia, bo ten kredyt czy szkoła dzieci przesłaniają nam perspektywę. Jak wtedy wypracować strategię ochronną?
Na to pytanie nie ma uniwersalnej odpowiedzi, bo jest tyle strategii, ilu psychopatów. Każda taka osoba, – i znów niezależnie od tego, czy mówimy o prawdziwej psychopatii, czy zachowaniach psychopatycznych – ma swoje style bycia, zachowania, własne strategie. Zatem jedynym dobrym rozwiązaniem jest uważna obserwacja narzędzi, jakimi psychopata się w stosunku do nas posługuje. Jeśli to odkryjemy, to po pierwsze, możemy się przed tym zabezpieczyć – w różnym stopniu, ale na pewno bardziej niż nie robiąc nic – a po drugie, jesteśmy w stanie przewidywać kolejne ruchy takiej osoby, czyli dostrzec, jaki ma cel.

W książce używam metafory gry w szachy, czyli jeśli już musimy z tym psychopatą spędzić najbliższy czas, to starajmy się być mistrzem szachowym, który umie przewidzieć jak najwięcej ruchów do przodu. Dopiero to daje pewien rodzaj zabezpieczenia. Nasz mózg pracuje w ten sposób, że nie potrzebuje pełnej gamy informacji, wystarczy mu kilka do kilkunastu przykładów, by móc budować własne wzorce. A w wypadku zachowań psychopatycznych takie wzorce są nam niezwykle pomocne, bo kiedy już rozpoznajemy u kogoś pewien wzorzec, to zaczynamy bardziej uważnie przyglądać się jego zachowaniom, wypowiedziom i egzystencji, które wcześniej nam umykały. To jest pewien rodzaj uwrażliwienia, który pozwala budować własne strategie.

Wrócę jednak do tego, co już powiedziałem, bo chciałbym, żeby to dobrze wybrzmiało, a mianowicie niezależnie od tego, jaką strategię wypracujemy i jakie umiejętności w kontakcie z psychopatą zdobędziemy, to będzie to droga przez mękę. Żadna strategia nie uchroni nas w pełni, co najwyżej dobra strategia może umniejszyć poziom krzywd i zranień, których doświadczamy. Zwłaszcza że – o czym również warto pamiętać – dla prawdziwego psychopaty nasza strategia będzie wyzwaniem. On zawsze podejmie walkę, bo to lubi.

Jak psychopata wybiera ofiarę?
Na ofiarę wybiera osobę, dzięki której może najbardziej precyzyjnie osiągnąć cel. Jeśli na drodze stanie mu ktoś, kto będzie przeszkodą w jego osiągnięciu, to psychopata zrobi wszystko, żeby się go pozbyć. Albo na tyle go zdewaluować, ośmieszyć czy skompromitować, żeby stracił swoją moc. Psychopata nie wartościuje konkurentów, on po prostu podąża tam, gdzie najłatwiej mu realizować swoje cele. Jeśli chce osiągnąć awans zawodowy, to nie zawaha się przed tym, żeby kogoś oskarżyć czy podpuścić.

Czy psychopata, który ma władzę i jest dla kogoś autorytetem, na przykład szef, może „wychować” dorosłego człowieka na psychopatę czy to decyduje się już na etapie rozwojowym?
Badacze mają na ten temat różne opinie, natomiast przeważa taka, że na tym etapie nie mamy do czynienia z wychowaniem na zasadzie tworzenia pewnych cech, a raczej z większą akceptacją osoby, która już przejawia określony zespół cech. Na przykład taki szef awansuje jednego z menedżerów wykazującego pewne cechy psychopatyczne, żeby ten uwolnił go od przykrych obowiązków, takich jak zwalnianie pracowników czy dyscyplinowanie ich w określony sposób.

Zwykle oceniamy ludzi własną miarą, więc w tej sytuacji widzę ryzyko, że będziemy zapominać, że psychopata nie jest taki jak my, i opuszczać gardę, a wtedy zostaniemy zaatakowani. Czy dobrze rozumiem?
Tak, zawsze, gdy opuścimy gardę, on skorzysta z okazji. To taki rodzaj przeciwnika, który do walki z nami posługuje się naszą słabością. Każde miejsce, gdzie się odsłonimy, zostanie więc wykorzystane.

Wyobraźmy sobie, że ktoś, kogo uznajemy za przyjaciela i komu mówimy coś, co jest dla nas intymne, zwierzamy się z czegoś, co nieco skrywamy, okazuje się psychopatą. Dajemy mu do ręki doskonałą broń, bo to informacja, którą kiedyś wykorzysta. Dla psychopaty nie ma czegoś takiego jak lojalność – najważniejsze to zrealizować cel.

I żeby to zrobić, wykazuje się dużą kreatywnością w tworzeniu strategii?
Wymyślanie strategii jest dla niego rodzajem gry, w której nigdy nie można zakładać, że my wygraliśmy, a on odpuścił. Psychopata buduje raczej koncept myślowy: „jeszcze ci pokażę”. Jak już mówiliśmy, taka osoba nie dostrzega nic krzywdzącego w tym, co robi. I wykorzystuje innych nie dlatego, że podoba mu się zachowywać źle, ale dlatego, że uważa ich za głupszych od siebie, więc czemu by nie miał z tego skorzystać.

A jeśli osiągnięcie celu wymaga od psychopaty okazania czułości czy opieki, żeby wzbudzić zaufanie, to on tak się zachowa. Istnieje szkoła mówiąca, że psychopata nie odczuwa emocji; ja skłaniam się ku temu, że jednak je odczuwa, tylko doskonale umie je regulować i wyłączyć – np. poczucie winy czy wstyd – kiedy nie są mu one potrzebne.

Jarosław Gibas, socjolog, autor książek z zakresu inteligencji duchowej i emocjonalnej oraz warsztatów i szkoleń obejmujących m.in. umiejętności mindfulness, jak i obszary związane z psychologią transcendentalną.

Czy rozpoznajesz?

Przykładowe zachowania psychopatyczne:

  • rzadkie odczuwanie lęku,
  • na ogół brak poczucia winy;
  • nie można na takiej osobie polegać;
  • nieumiejętność wyzbycia się dążenia do doraźnych przyjemności;
  • patologiczne kłamanie;
  • skłonność do nudy, idąca w parze z potrzebą stymulacji;
  • elokwencja i powierzchowny urok;
  • znacznie zawyżone poczucie własnej wartości;
  • nieumiejętność tworzenia planów życiowych.

Przykładowe zachowania i strategie stosowane przez psychopatów:

  • pozorowanie przyjaźni;
  • doprowadzenie do oderwania ofiary od grupy wspierającej;
  • przenoszenie odpowiedzialności za swoje zachowanie
  • na osobę pokrzywdzoną;
  • pasywna agresja;
  • szantaż emocjonalny;
  • skrywanie swojej twarzy pod maską uprzejmości, współczucia itd.;
  • zmiana zasad w środku gry.

Więcej w książce: „Psychopata w pracy, w rodzinie i wśród znajomych. Instrukcja obsługi” Jarosław Gibas, wyd. Helion

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze