1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Kłamstwo w związku – kogo oszukujemy ukrywając zdradę? 

Kłamstwo w związku – kogo oszukujemy ukrywając zdradę? 

Częstym powodem, dla którego kłamiemy jest umiłowanie naszego ego i chęć jego ochrony niemal za każdą cenę!(Fot. iStock)
„Jeśli mąż kłamie żonie w sprawie relacji pozamałżeńskiej, może sobie powiedzieć, że kieruje nim chęć uchronienia partnerki przed cierpieniem, które przyniosłaby jej taka wiedza. W ten sposób oszukuje także samego siebie, ponieważ kłamie żonie, żeby uciec przed konsekwencjami swojego postępowania. W zasadzie oszukujemy siebie, żeby uniknąć spadku poczucia własnej wartości, wstydu lub zbyt silnego poczucia winy, i wmawiamy sobie, że także druga strona czerpie korzyści z naszego kłamstwa…”, pisze Lisa Letessier w książce „Kłamstwo w związku. Odejść czy zostać?”.

Autorka przekonuje, że ludzie mają wiele motywacji do kłamania. Wyróżnia cztery postawowe:

1 . chęć uniknięcia (kary, reprymendy, konfliktu, sytuacji, emocji, przeszkody);

2 . chęć uzyskania (rekompensaty, podziwu, władzy);

3 . chęć ochrony (kogoś przed cierpieniem, siebie, swojej prywatności);

4. chęć ukrycia (słabości, wstydliwego czynu).

Według Letessier istotną kategorią rozróżniania kłamstw jest ich zasadnicza pobudka. Chodzi o to, czy kłamiemy z powodów egoistycznych czy altruistycznych. „Szacuje się, że te ostatnie stanowią tylko 25 proc. (Biland, 2004). Kłamstwa z pobudek egoistycznych przynoszą nam korzyści – na przykład dobry wizerunek, zdobycie lub uniknięcie czegoś. Kłamstwa z pobudek altruistycznych to kłamstwa ochronne, które nic nam nie dają.”.

Kiedy nauczyłam się kłamać

Jedynym z najczęstszych powodów posługiwania się kłamstwem jest chęć uniknięcia kary. Ale skąd właściwie bierze się u człowieka ta zdolność? Letessier przekonuje, że trzeba cofnąć się do dzieciństwa, bo… „Faktycznie kłamstwo rozwija się właśnie wtedy. Jeśli dziecko, które przyznaje się do zrobienia czegoś głupiego i mówi prawdę, jest za każdym razem karane, uczy się, że nie ma żadnego interesu w tym, żeby się przyznawać, i koduje sobie w głowie, że korzystniej jest kłamać. To efekt całkowicie funkcjonalnej i logicznej adaptacji. Im wyższe kary, tym bardziej stanowczo zdecyduje, że lepiej zaryzykować kłamstwo”. Według autorki ten mechanizm przenosimy w dorosłość, w tym także w relację partnerską. „Podobnie, jeśli masz pretensje do partnera za każdym razem, kiedy popełni błąd, albo robisz scenę zazdrości, gdy tylko wychodzi z domu, wtedy zacznie kłamać – nawet jeśli nie ma czego ukrywać – po to, żeby uniknąć entej nieprzyjemnej rozmowy”.

Można posunąć się w tej hipotezie dalej: jeżeli bezustannie podejrzewasz go o romans, podczas gdy nie ma on sobie nic do zarzucenia, może w końcu dojść do następującego wniosku: „Skoro i tak jestem podejrzewany, to przynajmniej dam do tego powód!”. W mniej lub bardziej świadomy sposób kłamca robi szybką kalkulację: czy kara będzie wyższa, jeśli powiem prawdę, czy jeśli kłamstwo zostanie wykryte (wiedząc, że jest szansa, żeby tak się nie stało i da się uniknąć kary)?”, tłumaczy autorka.

Ego ponad wszystko

Kolejnym, także częstym powodem, dla którego kłamiemy jest umiłowanie naszego ego i chęć jego ochrony niemal za każdą cenę! „Powiedzenie prawdy może wywołać dezaprobujące spojrzenie drugiej strony, z którym trzeba się będzie skonfrontować. Nie kłamiąc, przyjdzie nam zmierzyć się z konsekwencjami swojego zachowania i zaakceptować utratę własnego idealnego wizerunku w oczach drugiego człowieka. Dla osób z rysem narcystycznym będzie to trudne do zniesienia. Partner, chcąc uprzedzić twoje rozczarowanie, może więc ukrywać pewne sprawy, żeby odpowiadać wyobrażeniu, jakie masz na jego temat, i nie stracić twojego podziwu”.

Kłamliwy altruista

„Moim zdaniem, kłamstwo altruistyczne w 100 proc. nie istnieje”, pisze Lisa Letessier. „Chęć ochrony innej osoby to motywacja autentyczna, o pewnych rzeczach się nie mówi, żeby nie skrzywdzić kogoś, ponieważ prawda nic by nie wniosła. Niemniej, oszukując z pobudek altruistycznych, chronimy także siebie: od poczucia winy z powodu skrzywdzenia kogoś; od reakcji, której się obawiamy; od odpowiedzialności za powiedzenie czegoś trudnego... Słynne „nic ci nie powiedziałem po to, żeby cię chronić” – wydaje mi się pójściem na łatwiznę! „Nie powiedziałem ci o niczym, bo wiedziałem, że poczujesz się skrzywdzona, i chroniłem się przed skutkami twojej reakcji” – uważam za bardziej odpowiednie. Podejmowanie za kogoś decyzji, czy ten ktoś udźwignie, czy nie jakąś informację, to sprowadzanie go do pozycji dziecka. W ten sposób okrada się go z wolności działania i decydowania”, przekonuje autorka.

Kobiece a męskie kłamstwa

Czy kłamiemy tak samo bez względu na płeć? Nie. Jednak różnica, jak opisuje Letessier, sprowadza się nie do ilości, ale treści i powodu. „Chodzi o rozbieżności jakościowe, a nie ilościowe. Cóż, mężczyźni i kobiety kłamią równie często!

Liczne badania wskazują, że kobiety częściej kłamią z pobudek altruistycznych, a mężczyźni – egoistycznych. Z drugiej strony kobiety zakładają więcej konsekwencji kłamstwa dla relacji; przewidują burze, które może ono wywołać. I ponieważ mają większą niż mężczyźni skłonność do rozpamiętywania, dłużej przeżywają jego następstwa. Różnice dotyczące kłamstwa na temat niewierności badała Annette Lawson (Lawson, 1988). Wydaje się, że mężczyźni częściej przyznają się do romansów niż kobiety, bez wątpienia dlatego, że nadal są łatwiej „rozgrzeszani” ze zdrady. Są też skłonni bardziej wyjawić długotrwałą przygodę niż jednorazowy wyskok. Z kolei kobiety mają skłonność do ukrywania długotrwałej relacji równoległej, ale emocjonalnie kłamstwo dotyka je dużo mocniej niż mężczyzn: czują się dużo bardziej winne. Niewierność kobiety wydaje się często efektem problemów w związku, podczas gdy mężczyźni nie kwestionują związku po niewielkim skoku na bok („Je mens tout le temps! Pourquoi?”, 2015)”.

Więcej w książce Lisy Letessier „Kłamstwo w związku. Odejść czy zostać?”

Kłamstwo w związku Lisa Letessier Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze