1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak odnowić przyjaźń po latach? Kiedy warto ją odbudować?

Jak odnowić przyjaźń po latach? Kiedy warto ją odbudować?

Stara przyjaźń nie rdzewieje? Jak odnowić znajomość z koleżanką, gdy mamy taką potrzebę? Od czego zacząć? W jakiej sytuacji dobrze zadbać o dawną relację? (Fot. iStock)
Znajomi z okresu dojrzewania to skrzynka z jakościowymi relacjami, do których w wielu przypadkach można wracać nawet po latach – mówi dr psychologii Katarzyna Mariańczyk. Jak odnowić starą znajomość? I co jeśli kiedyś rozstaliśmy się w kłótni albo nadal żywimy do siebie urazę? Czy da się (i czy warto) taką sytuację naprawić po latach? Co zrobić, żeby odnowić przyjaźń?

Jak odnowić przyjaźń? Czytałam statystyki, z których wynika, że w okresie pandemii wzrosła chęć odnawiania dawnych przyjaźni. Z czego może się to brać?
Ostatnio w pracy terapeutycznej spotykam się ze wzmożonym głodem relacji, które mają dobrą jakość. Od moich pacjentów już od dłuższego czasu słyszę, że powierzchowny, w pewien sposób oficjalny, poziom relacji, którego doświadczają, nie zaspokaja ich potrzeb i są tym zmęczeni. Gdy ktoś przychodzi na terapię, często mówi, że ma dosyć tej bylejakości w relacjach i chce z tym coś zrobić. To jest bardzo mocno widoczne i być może czas pandemii, wymuszający zmianę postrzegania wielu spraw – a dla niektórych obarczony doświadczeniem samotności – skłania do głębszych refleksji.

Człowiek czuje się zdrowszy psychicznie, jeśli jest osadzony w autentycznych relacjach i możemy się domyślać, że właśnie dlatego pamięć podsuwa nam osoby, z którymi kiedyś byliśmy blisko i czuliśmy dobrą więź. Zwłaszcza nastoletnie przyjaźnie – związane ze specyficznym okresem rozwojowym, spędzaniem ze sobą dużej ilości czasu, wspólnymi doświadczeniami – są cenną bazą relacji.

Jednak wielu osobom rozchodzą się potem drogi...
Nie lubię używać określenia, że drogi się rozeszły, bo ma ono smutny wydźwięk – jakby zdarzyło się coś złego, a patrząc z perspektywy zadań rozwojowych, jest to dość naturalny proces. Zwłaszcza że choć w sensie fizycznym każdy idzie w swoją stronę: na studia, do pracy, zakłada rodzinę, wyprowadza się od rodziców, to pod kątem rozwoju wcale tak nie jest. Wszyscy wchodzą w nowe role społeczne, zawodowe, rodzinne, więc stają przed podobnymi wyzwaniami.

Okres nastoletni jest jak skrzynka z zasobami relacji, którą cały czas przy sobie mamy. Zwykle stoi gdzieś w kącie, ale kiedy ją otworzymy, możemy znaleźć w niej skarby, które odpowiadają na naszą tęsknotę za bardziej otwartymi, empatycznymi kontaktami, nieobarczonymi wyidealizowanym wizerunkiem z Instagrama.

Jak odnowić starą znajomość? Czy nie jest to jakaś iluzja, że ktoś, kogo nie widzieliśmy przez 20 lat, może zaspokoić taką tęsknotę?
Nie ma co oczekiwać, że znów będzie jak w liceum, bo jesteśmy w innym miejscu w życiu, uwarunkowani rozlicznymi sprawami i podjętymi przez lata zobowiązaniami. Uważam jednak, że jeśli intuicyjnie czujemy, że chcemy spróbować odnowić dawną przyjaźń, to warto za tym pójść, kierując się czymś w rodzaju dziecięcej ciekawości świata: chcę porozmawiać z tą osobą i zobaczyć, co z tego wyniknie.

Jak odnowić przyjaźń, gdy mamy obawy? Zdarza się, że wspomnienia są obarczone jakąś traumą i z jednej strony coś nas ciągnie, a z drugiej – boimy się budzić demony. Znam osoby, które konsekwentnie odmawiają udziału w spotkaniach klasowych.
Tak, czasami ograniczają nas jakieś lęki, jednak czym innym jest spotkanie klasowe w większym gronie, gdzie niekoniecznie wszyscy się przyjaźnią i czują się równie dobrze w swoim towarzystwie, a czym innym rozmowa jeden na jeden. Mam raczej na myśli powroty do pojedynczych osób, z którymi kiedyś nas sporo łączyło. Doświadczenie wskazuje, że w takich przypadkach największą przeszkodą w podjęciu próby odnowienia kontaktu jest uwikłanie się we własne wyobrażenia typu: „Inni na pewno odnieśli sukces, a mnie nie wyszło; głupio będzie, co oni sobie pomyślą?”. Taki scenariusz może skutecznie zgasić zdrową inicjatywę, a jestem zdania, że prawdziwe przyjaźnie, które pozwalają człowiekowi wzrastać i się rozwijać, są skarbem i trzeba o nie dbać.

Oczywiście mówimy o przypadkach, gdy taka chęć pojawia się w czyjejś głowie, bo przecież nie dotyczy to wszystkich. Niektórzy nie chcą żadnych powrotów, też znam taki przykład, i dobrze, jeśli w ten sposób umieją o siebie zadbać.

Jak zrobić ten pierwszy krok po latach? Jak odnowić znajomość? Czy można pojawić się jakby nigdy nic z pytaniem: „Co słychać?” i propozycją spotkania? Czy warto jednak poprzedzić to jakimś wyjaśnieniem?
Przede wszystkim lepiej nie robić tego za pośrednictwem zdawkowej wiadomości na mediach społecznościowych „Hej, co tam?”, tylko najlepiej przez telefon albo mejlem. Skoro wracamy do czegoś, bo było prawdziwsze, mocniejsze, to niech i kontakt będzie prawdziwszy, czyli osobisty. W rozmowie mogłoby to zabrzmieć np. w taki sposób: „Słuchaj, od pewnego czasu chodzi mi po głowie, żebyśmy się spotkali, co ty na to?”. Nawet jeśli minęło 20 lat, to ta skrzynka-baza nadal jest i mamy się do czego odwołać. Jestem przekonana, że w 90 proc. takich rozmów po drugiej stronie pojawi się być może zdziwienie, ale i uśmiech – „skrzynka” naszego dawnego przyjaciela także zacznie się otwierać. Nie zakładajmy, że to już skończone. Nie róbmy z tego wielkiej sprawy, a potraktujmy jak zwyczajny kontakt, przecież codziennie kontaktujemy się z wieloma osobami, choćby w pracy.

A co w sytuacji, gdy przyjaźń zakończyła się kryzysem, który nigdy nie został wyjaśniony? Co zrobić, żeby odnowić przyjaźń? Czy warto próbować uzdrawiać takie sytuacje sprzed lat?
To także bardzo indywidualne. Jeśli bowiem ktoś żyje w poczuciu niedomknięcia, żalu, że to się w taki sposób zakończyło – a pamiętajmy, że mózg człowieka preferuje sytuacje domknięte i taka otwarta przez wiele lat sprawa, nawet zepchnięta na margines, może mocno obciążać – to jestem zdania, że w imię troski o samego siebie powinien podjąć taką próbę. Ale znów: bez nastawiania się na konkretny przebieg rozmowy. I oczywiście podchodząc do sprawy z dzisiejszej perspektywy, a nie oczekując, że ktoś nas będzie przepraszał za coś, z powodu czego wiele lat temu czuliśmy się pokrzywdzeni. Jeżeli będziemy czekać na ruch osoby, która według nas zawiniła przed laty, to możemy się nie doczekać…

Myślę, że nawet jeśli kiedyś były jakieś konflikty, to dziś obie osoby będą na nie patrzyły inaczej. Oczywiście bywają bardzo zatwardziałe postawy, jednak każdy jest już w innym miejscu, co stwarza szansę na nowe otwarcie. Ale powtórzę: nic na siłę.

W imię własnego dobrego samopoczucia nie można też chyba nikogo przymuszać do rozdrapywania ran...
Oczywiście, że nie! Tu mają zastosowanie normalne zasady zdrowej komunikacji: mam prawo powiedzieć, co czuję; mam prawo zaproponować coś, ale bez snucia konkretnych scenariuszy, bo rozmowa może potoczyć się różnie albo ktoś od razu odrzuci naszą propozycję. Pamiętajmy, że wyobrażenia zwykle różnią się od rzeczywistości.

A jak się odnaleźć w sytuacji, gdy to do nas ktoś ma żal za coś zrobionego przed laty i w czasie spotkania klasowego nagle o tym mówi?
To na pewno trudna sytuacja i jeśliby do niej doszło, warto przede wszystkim zaproponować rozmowę w cztery oczy. Uwarunkowania takiego bólu mogą być bardzo różne, a wniesienie tematu na forum grupy sprawi, że pojawią się jakieś obozy, dygresje i inne żale, a to na pewno nie posłuży rozwiązaniu problemu. Lepiej załatwić to między osobami zainteresowanymi.

I to znowu potwierdza, że spotkanie z przyjaciółmi sprzed lat może się potoczyć w bardzo różny sposób, nie musi być nostalgicznie i przyjemnie. Każdy jest dziś gdzie indziej, ale też same wspomnienia mogą się bardzo różnić, bo w pamięci zapisały się nam inne emocje.

Katarzyna Mariańczyk: dr psychologii, psychoterapeutka, pracownica Instytutu Psychologii KUL. Naukowo zajmuje się m.in. problematyką zdrowia i choroby oraz zagadnieniem profilaktyki, w tym także profilaktyki onkologicznej.

Jak zdobyć i pielęgnować przyjaźń w dorosłym życiu Hope Kelaher Zobacz ofertę promocyjną
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze